Jump to content
Dogomania

feliksik

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by feliksik

  1. [quote name='Jasza']Wrzuciłam go tam. QUOTE] ja też:evil_lol: wykasowałam swoje
  2. powtórzyłyśmy się z Jaszą w tym samym czasie - kasuję swoje
  3. [quote name='Jasza']Na Mikro "przyjmują" do 6 kilo ;-) A że gruby - no to już inna inszość. Tylko nie mogę znaleźć wątku mikropsiaków....[/QUOTE] ja gdzieś mam, to gdyby co wstawię
  4. [quote name='Jasza']Piętnaście to ważył, jak go Haniu nioslaś godzinę na rękach ;-) Trzeba by okruszka dodać na mikropsiaki, jak taki tyci, faktycznie. Napiszę do Madalleny.[/QUOTE] ale on ważył 5/6 - nie wydaje mi się mikro (on grubiutki dla mnie, tylko, że niski). nie wiem czy go przyjmą
  5. [B]Jasza[/B], piękna... a oczka! super - dobrze, że ma domek u ciebie
  6. [quote name='zerduszko']On waży tylko 5 kg? A nie 15?[/QUOTE] a czemu 15? ja tak napisałam? zaraz sprawdzam
  7. dziś Jaworek jest w metrze: [URL]http://emetro.newspaperdirect.com/epaper/viewer.aspx[/URL] powodzenia malutki - były jakieś telefony?
  8. [quote name='majqa']Rzadko to robię, mam na myśli offa, ale tym razem proszę o pomoc dla tej kochanej katastrofy :-(. Wczoraj ją/ jego poznałam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176179-FRANECZEK-jest-bardzo-bardzo-chory!-Czy-mo%C5%BCecie-pom%C3%B3c?p=16990168&viewfull=1#post16990168[/url][/QUOTE] wątek znam i widziałam, , że wpadłaś do Franeczka, a ja do Binga też wpadam, żeby się przywitać
  9. dziękuję wam kochane kobitki - od razu lepiej, jak widzę, że ktoś nas odwiedza. Psina naprawdę kochana, żal że ktoś tak go zostawił
  10. [quote name='Jasza']Togaa, Chmurka nie jest ślepa....:p[/QUOTE] bo one wszystkie podobne do Florci - takie Jasza wypatrujesz:cool3:, że się mylą, ale dziękujemy za podnoszenie[B] togaa[/B] kochana:loveu:. musimy którąś wyadoptować, żeby się nie myliły
  11. [quote name='togaa']Niesłychane !! Faktycznie ! mozna sie od [B]henikar[/B] uczyć !!!! Ja tez prosze o lekcje ![/QUOTE] [B]Henia [/B]nie chce się podzielić umiejętnościami:placz: albo jak wyprosiła tam u góry ten pojawiające się domki. Ja też wczoraj przy pobliskiej szkole powiesiłam plakat, tam gdzie mojego tymczaska znalazłam, może dzieci wypatrzą
  12. pies sliczny, może uda się z ogłoszeniami, tylko gdzie się podział?
  13. to nie rozumiem, przecież jest przepiękna
  14. [quote name='paulinken']Biedny Paluszek... feliksik, tak musiało być, że wracałaś inną drogą, niż zwykle.[/QUOTE] też tak pomyślałam, bo nigdy tamtędy nie szłam i coś mnie podkusiło a przecież burza miała być i chciałam po dziecko i do domu szybko, ale jednak skręciłam gdzie indziej
  15. [B]Aniu_Shirley[/B] dziękuję ślicznie za wpłatę - rozliczenie wpisuję w poście II. Już pisałam Jaszy - jesteś naszym nowym aniołem. i dla ciebie też dedykacja - w niedzielę na polsacie o 10.45 leci "Ania z Zielonego Wzgórza", wszyscy kibicujmy, bo jak widać nasza [B]Ania[/B] ma też tak dobre serce, jak bohaterka filmu (a ja ten film uwielbiam)
  16. [quote name='Jasza']Odpisałam![/QUOTE] dzięki, a co myslisz? skąd ten ktoś jest? BYło napisane?
  17. a ja normalnie chcę szkolenie z szukania domków. [B]Heniu[/B] - proszę w punktach:evil_lol:. A tak poważnie to skąd znowu ten domek, skąd u ciebie tyle liudzi którzy chcętnie przyjmują psiaki
  18. fajnie, że ludzie czytają, ale chyba to nie to, bo pytanie jest o brązowy pyszczek. Paluszek ma biało- brązowy, ale warto podełać zdjęcia - co myslisz [B]Jasza[/B]
  19. Boże jak ryczę, ta przypowieść o ćmach - coś pięknego. Trzymaj się piesku i TY Czarodziejko. wyobrażam sobie jak cierpisz, jeżeli jak przed kompem płaczę, to ty dopiero
  20. a czemu ma być uśpiony po dwóch tygodniach?
  21. ojoj ale się dzieje, oby psiunia była zdrowa - trzymam kciuki.
  22. [quote name='Jaaga']Sunia, która niespodziewanie wczoraj trafiła: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/2088...4#post16995314"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2088...4#post16995314[/COLOR][/URL] Dziś Andrzej jedzie z Justyną do Rudy Śl. szukać jej dzieci. Ciekawe, co z nia będzie? Miała byc do końca tygodnia, ale pewnie nie uda sie jej nic znaleźć. Dopiero powiedziałam, ze już nie biorę następnych psów.[/QUOTE] link się nie otwiera
  23. aaa, zapomniałam dodać, że poturbowany tył, już dobrze sobie radzi. Do zdjęcia go stawiałam i trząsł się, przechodził pare kroków i kłapał, a teraz tylne nóżki dobrze, tylko ta przednia łapina - wczoraj widziałam że krew tam się puściła. Ale wet powiedział, że dojdzie do siebie
  24. uff, dotarłam - wczoraj miałam ciężki dzień i nie zdołałam już wejść na dogo. Rozwieszałam wczoraj ogłoszenia o znalezieniu Paluszka (niech tak zostanie narazie - fajnie, bo i tak nie wiemy jak się nazywa, chociaż mój synek mówi na niego Tofik), piesio oczywiście z nami poszedł. Wyobraźcie sobie, że piesio podszedł do pana siedzącego na ławce(jak dla mnie pijaczka, chociaż nie ujmując panu, bo okazało się, że serce ma dobre), obwąchał go, zamerdał ogonem i położył się mu w nogach. byłam w szoku i spytałam czy to jego lub znajomych, ale odpowiedział, że bardzo miły piesek, ale niestety nie jego i pewnie czuje kota i gdyby nie ten kot to on by tego piesia ode mnie wziął bo taki kochany, no ale jego 12-letni kot nie akceptuje żadnych zwierząt oprócz siebie. Więc pomyślałam, że Paluszek musiał mieć takiego pana chyba. Co o tym myślicie? POszłam dalej w miejsce gdzie go znalazłam i on rozpoznał to miejsce, podszedł sam na trawkę, na której leżał i potem poszedł pod parasolki ze stolikami i się położył pod jednym - nie chciał iść. Czy nie wydaje się wam, że faktycznie on musiał mieć takiego Pana, który z nim do barów chodził, bo okazało się, że są to parasoli od baru, w którym też okazało sieprauje ta Pani ździra ([B]Irenko[/B], spodobało mi się twoje określenie i myślę, że to określenie z "grubej rury" było wobec ciebie podane w dobrej mierze - nie odbieraj tego inaczej). Oczywiśćie od pani niczego się nie dowiem, ale spróbuję jeszcze dzisiaj tam podejść, chociaż to spory kawał ode mnie, ale może trafię na jakąś inną Panią - milszą, a nie skrzywioną moralnie. niestety Paluszek niedomaga na łapkę i całą drogę (godzinę) musiałam go nosić, 5 kilo wydawało mi siępo godzinie, że waży 50 i na dodatek mój syncio, który też wieszał bohatersko ogłoszenia, bo przecież to on szuka domku dla pieska, też chciał na ręce i nie rozumiał jak nie mogę na jednej ręce trzymać psa (5kg) a na drugiej jego (20kg:evil_lol:). PO godzinie to ok 80kg jak dla mnie by było:cool3:. w powrotnej drodze kupiliśmy szampon dla krótkowłosych i przeciw pchłom i adresówkę (jużpowinnam mieć upusty na te adresówki:eviltong:). NO i piesio oznaczony, wykąpany, wyczesany - i o dziwo:crazyeye: sierść teraz jest lśniąca, szara szyja zrobiła się śnieżno biała, tylko przy pupce i na ogonku, taka wystrzępiona, ale myślę, że przy dobrym jedzeniu dojdzie do siebie. Jeżeli chodzi o koszty to wydałam wczoraj 12 zł(szampon+adresówka), ale to niewiele. Ale dzisiaj chyba muszę z tą łapiną do weta skoczyć, bo popiskuje jak chce się położyć i dłużej chodzić nie może, ale nie wiem jakie to koszty (napiszę po wizycie). Dodatkowo z pewnością wchodzi w grę jeszcze odrobaczenie (ok. 10zł), bo w kupce coś widziałam i szczepienie (ok. 75zł), bo wątpię, żeby był szczepiony przy takim zapchleniu. Paluszek wczoraj przez cały dzień był sam, nic nie zniszczył. Po powrocie wyszedł na dwór i od razu siuśku, na spacerku kupka, więc wychowany bardzo dobrze. Kurcze jaką on ma historię? gdzie jego właściciel i kim jest? bo nawet jakby się znalazł, to czy oddać, jak faktycznie pijaczyna będzie, ale kochający psa?
×
×
  • Create New...