-
Posts
19075 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tymonka
-
[quote name='_Goldenek2']20 zł stała ode mnie[/QUOTE] Ogromne dzięki :)
-
Bardzo dziękuję Nadalle
-
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
Tymonka replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki błagam o pomoc , nie wiem co mam robić , zżerają mnie wyrzuty sumienia , że sama nie mogę pomóc . Tu była taka świetna akcja może powtórzycie ją tu : http://www.dogomania.pl/threads/189535-Wycie%C5%84czone-male%C5%84stwo-umiera-w-lesie-!!!!!?p=15066426#post15066426 -
li1 bardzo bardzo dziękujemy :)
-
A jeśli kogoś interesuje pies (a nie wyżywanie się na mnie ) to byłam dzisiaj u niego , zrobiłam prawie 100 km szukając łobuza a on się po prostu schował głębiej w las w tym samym miejscu gdzie wcześniej i znalazłam go jak już zrezygnowana miałam wracać do domu . posiedziałam , wygłaskałam , dałam jeść i pić . Okazało się ,że to sunia . Jeśli jest tu ktoś kto chciał by pomóc psu to zaczynamy zbierać deklaracje , narazie jest: Stałe : Anja-10 zł Jednorazowe : 100 zł Agusiazet (przepraszam jeśli pomyliłam )
-
[quote name='xxxx52']Anja-juz nie pojmuje,takiej pol porcji i nie moglas uratowac?tym bardziej ,ze podszedl do ciebie,i sie poddal,jak mozna go zostawic na laske losu?Nic nie pojmuje ja tez mam duzo psiakow,ale jak ostatnio moja corka przyprowadzila mnie psa wielkosci goldena oczywiscie ,ze przetrzymalam w domu,a nastepnie szukalam jego opiekunow.Nie zostawilabym nawet na drodze ,czy to psa,kota ,ptaka itd bez udzielenia pomocy.Juz nawet ostatecznie mozna w lazience przetrzymac,czy komorce,lub u sasiada.[/QUOTE] I ryzykowała byś życie swojego psa ?? Bo ja się nie odważyłam , kiarę w tej chwili zwykłe przeziębienie mogło by zabić ,.Może ty masz możliwości ja nie . Mam też TZ który utrzymuje mnie i moje psy i to on ma tu decydujące zdanie . W łazience mam jednego psa , a komórki brak . Sąsiadów obleciałam wszystkich których znam , obdzwoniłam wszystkich znajomych . Wiem jestem potworem bez serca , bardzo Ci dziękuję że mi to uświadomiłaś . Swoją drogą jak tak masz możliwości pomagać każdej bidzie to może weźmiesz maleństwo na DT ? Mogę Ci go przywieść choćby jutro ???
-
koło nas nie ma , ale jeśli znalazły by się deklaracje to hotelik się znajdzie i zawieść go to nie jest problem .
-
nie zabrałam bo nie miałam gdzie go zabrać :( Mam 7 psów i TZ który nie zgodzi się na kolejnego napewno . Gdybym mogła go zabrać to już by u mnie siedział .
-
Słuchajcie pies da się złapać , jest przestraszony , ale jaki kucnęłam i zaczęłam wołać i ciumkać na niego to się przyczołgał i dał pogłaskać . Mojego TZ jakby bardziej się bał ale też dał się dotknąć .
-
Buda to chyba nie jest najlepszy pomysł , postoi dwa dni , a później ktoś sobie weźmie . Bardzo chciała bym go wziąć do siebie , ale nie mogę , to by było nie wporządku narażać psy które już są u mnie .
-
To jest taki malutki cmentarzyk w środku lasu gdzie jest łąka i lasek (na terenie ) psiak nie jest aż tak ufny i myślę ,że jak by kogoś usłyszał to by się w tej trawie schował . Tak myślę bo to chyba narazie jedyne rozwiązanie ...:(
-
Basia0607 masz 60 psiaków ?? Jak ty to ogarniasz ??
-
Słuchajcie wpadłam na taki pomysł , powiedzcie czy dobry ? Jakieś 15 metrów od miejsca gdzie pies koczuje jest duży ogrodzony cmentarz , jest tam ogromna łąka i kawałek lasu , myślę ,że jak następnym razem psiak będzie to go na tym cmentarzu zamknę , zawsze to bezpieczniej. I raczej nikt go nie wygoni bo grobów tam tylko parę więc pewnie dużo ludzi nie przychodzi .
-
Błagamy o kawałek ogrodzonego podwórka dla maluszka , ja ze swojej strony zapewniam budę i transport tak do 200 km (więcej Tz nie pojedzie :( )
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Tymonka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Pilnie szukam kogoś na wizytę przed adopcyjną w Warcie to 16 km od Sieradza -
[B]Pilnie szukam kogoś na wizytę przed adopcyjną w Warcie to 16 km od Sieradza [/B]
-
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
Tymonka replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pilnie szukam kogoś na wizytę przed adopcyjną w Warcie to 16 km od Sieradza -
Dt własnie szukamy . Chociaż kawałka podwórka ogrodzonego ...
-
Dzięki Aniu , nie umiem sobie z tym poradzić ,że go tam zostawiłam , cały czas widzę te oczy błagające o pomoc , ale sama wiesz nie mogłam zaryzykować Kiary .
-
P_o pierwsze to mam u siebie w tej chwili 7 psów w tym szczeniaka i staruszkę schorowaną , nie mogłam ryzykować ich zdrowia i życia , widzisz gdzieś miejsce dla jeszcze jednego ? Po drugie nie mieszkam sama i nie tylko ode mnie zależy decyzja o tym . Jeśli chciałaś mi dokopać to gartuluję udało Ci się . Już i tak nie mogłam spać całą noc i nie umiem sobie darować ,że go tam zostawiłam . Bardzo Ci dziękuję za pomoc !!!!
-
[B]Klusek ma szansę na domek , potrzebuje kogoś kto zrobi wizytę w Warcie .[/B]
-
Psinki nie było , ale ludzie mówią ,że on tam już od jakiegoś czasu w tym lesie koczuje , więc napewno wróci . Zostawiłam jedzenie i wodę w dwóch miskach żeby mu starczyło do jutra . Jutro też tam pojadę po południu.
-
u nas nie ma schronu który go przyjmie , pod tomaszowski schron Spała nie podlega , a innego nie ma , wójta gminy można miesiącami prosić o zabranie psa i nic to nie daje . Dlatego maluch tam został . Ja znam te tereny bardzo dobrze więc nawet jak gdzieś poszedł to się go znajdzie . Ja zaraz się zbiorę i tam pojadę , dam jeść , pić i posiedzę z nim trochę . Będę tam jeździć raz dziennie , częściej nie mogę bo to 20 km w obie strony i TZ krzywo na mnie patrzy . Obdzwaniam wszystkich znajomych może go ktoś na podwórku chociaż zamknie .
-
[quote name='nika28'] To jest w Tomaszowie Mazowieckim ?[/QUOTE] Tak , tzn. pod Tomaszowem
-
Przepraszam za offa , ale sprawa diabelnie pilna , maluszek umiera w lesie : [url]http://www.dogomania.pl/threads/189535-Wycieńczone-maleństwo-umiera-w-lesie-!!!!!?p=15066430#post15066430[/url]