Elizabeta, CZEŚĆ :loveu:
Ela była do tej pory czytaczem ale mailowałyśmy ze sobą;
cieszę się, że się odezwalaś na Dogo, Elu!:calus:
Dzisiaj po pracy poszłam do pani Malgosi, ale byli już po spacerze.
Nori jest zmarzluch, ale Elza wyraźnie chciala jeszcze wyjść.
To nieodpowiedzialne, ale zabrałam ją..:oops:
I chodzilismy po śnieżnym, pustym lesie, Misia i Elza biegały a Reksio szedł na smyczy i powarkiwał kiedy tylko ruda sie do niego zbliżyla zbyt szybkim krokiem...
Elza to jest taka "sierotka" osiedlowa.
Wszyscy ją uwielbiają, ona się do wszystkich garnie, przytula, wciska głowę pod łokieć, pakuje się na kolana...
Bałam się tylko, że zrażona Reksiowym zachowaniem może się obrazić i pobiec do domu..
Na szczęście mieszka ( mieszkają)w pierwszej klatce, w pierwszym domu przy lesie...
Nie bylo najgorzej.