Dzielna Megi!
My dzisiaj wrócilismy wcześniej ze spaceru, strzelanie "złapało" nas na wielkiej łące i aż echo niosło.
Misia ma juz kocyk w łazience, bo nie chcę, żeby co chwilę leżała na kafelkach zimnych.
Reksio na szczęście boi się tylko kiedy słyszy strzały, po chwili nasłuchuje, dochodzi do wniosku, że to koniec i idziemy dalej.