Kinia napisała po wizycie takie oto słowa:
Byłam, porozmawiałam i sporo się dowiedziałam.
Starsze małżeństwo, kupili sobie dom jakieś pół roku temu i teraz go remontują, zrobili nowy płot żeby pies nie uciekł i muszą jeszcze zabezpieczyć brame;-)
Od razu zauważyłam ogromną więź jaka ich dzieliła z tamtym psem i widać że brakuje im psa, bardzo go chcą i już nie mogą się doczekać. Oczywiście nic im nie mówiłam, mimo że wypytywali się co chwile kiedy go przywiozą:roll:, pytali jeszcze ile będzie trzeba zapłacić, ale jako że sie nie orientuje powiedziałam, że zadzwonisz i im wszystko powiesz;-). Co do warunków to pies byłby sam tylko kiedy jadą do miasta, ale nie często bo żona zazwyczaj zostaje w domu, więc zawsze ktoś jest. Pies mógłby chodzić z tym Panem do pracy jak już się przyzwyczai itd. Mieszkać będzie w domu, kocyk i miski leżą przy drzwiach. Jadłby suchą karme z gotowanym. Mają ogród, mogą wychodzić na spacery (mają dość fajny teren).
Ludzie są bardzo mili, dostałam nawet kwiaty:lol: i naprawde bardzo chcą psa.
__________________
To co teraz?
Szukamy transportu?
A może Nirvana Ty byś go zawiozła samochodem?
Półtorej godziny....