Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Dziękujemy! Boję się....
  2. Chyba fajnie byloby, gdyby Pani zdecydowała się przyjechać z coreczką do schroniska w sobotę. Mam nadzieję, że wybierze psa dla siebie.
  3. Trzymamy mocno!!!!
  4. Miałam kolejny telefon w sprawie Małej. Podałam namiary na Ciebie Kasiu. Pani bardzo sympatyczna. Ma kotka.
  5. Mam maila w sprawie Kaji. Podam Pani namiary na Fundację.
  6. [COLOR=sienna][U]Amikat - [B]dziękuję[/B], daj sygnał i ja zadzwonię![/U][/COLOR] Agada - Misia już jest [B]rok[/B] oswajana i na razie nawet nie podejdzie.... Poza tym jest w ciąży i nie mamy za bardzo czasu....
  7. Jak Misia bawi się z moim Reksiem, to widzę, że są podobnej wielkości, tylo ona bardziej proporcjonalnie zbudowana, mój mały ma krótkie łapeczki. Reksio waży 9.5 kilo, więc myślę, że ona podobnie, najwyżej 10 kg. Ale nie zdziwiłabym się gdyby mniej, bo jest chudziutka, a ma tylko futerko długie. No, ale powiedzmy, że 10 kg. Absolutnie nie chciałabym jej łapać na siłę, i bardzo się boję, żeby całkiem się nie zraziła do czowieka. Gdyby nie była w ciąży, moglabym jeszcze próbować ją oswajać... Jak myślicie, zabrać Reksia ze sobą, czy raczej bedzie przeszkadzał? Czy sedalin jest na receptę?
  8. Czytam Pani słowa i napawają mnie otuchą, że z Misią też się uda, że uda nam się ją złapać, że będzie dobrze z tą wystraszoną sarenką.. Zajrzyjcie jeżeli możecie i trzymajcie kciuki. http://www.dogomania.pl/threads/178980-Malutka-dzika-Misia-z-opuszczonej-kopalni-w-Rudzie-A-lAE-skiej-W-ciAE-A-y-Jak-jAE-zA-apaAE Jest Zuzolandia, Amikat i Leonarda - dobre duchy dzieki którym Misia ma szansę...
  9. Pani Tereso! Łzy sie nie kręcą! One po prostu pyną! Nie szkodzi, że w pracy! Aż się wierzyć nie chce...te zupki, paszteciki, sucharki, rosołki, serek, żółtko....chyba mama nie może dbać troskliiwej o swoje dzieciątko! Uściski wielkie dla Promyczka! Naprawdę trafił do raju!
  10. [URL="http://www.zumi.pl/trasa.html?loc1=Chorz%F3w%2C+ul.Stefana+Batorego+1&loc2=Ruda+%A6l%B1ska%2C+ul.+Ba%B3tycka&byCar=on&cId1=&sId1=&cId2=&sId2"]http://www.zumi.pl/trasa.html?loc1=Chorz%F3w%2C+ul.Stefana+Batorego+1&loc2=Ruda+%A6l%B1ska%2C+ul.+Ba%B3tycka&byCar=on&cId1=&sId1=&cId2=&sId2[/URL]= Potem Bałtycka zmienia się w Długą. Prosto do Misi.
  11. [URL]http://www.zumi.pl/namapie.html?&loc=%A6wi%EAtoch%B3owice,+ulica+%B6l%B1ska&Submit=Szukaj&long=18.9249038&lat=50.265366900000004&type=2&scale=1a&svActive=false[/URL] [URL]http://www.zumi.pl/namapie.html?&loc=%A6wi%EAtoch%B3owice,+ulica+%B6l%B1ska&Submit=Szukaj&long=18.9249038&lat=50.265366900000004&type=2&scale=1a&svActive=false[/URL] Jedzie się główną ulicą w Chorzowie Batorym, czyli ulicą Stefana Batorego. Do ronda Gębały. Na tym rondku, zjeżdża się w ulicę Radoszowską. I zaraz potem w prawo w Bałtycką.. I tą się już dojedzie do Misi. Kurcze, nie jestem dobra w tłumaczeniu, zresztą nigdy nie szłam ani nie jechałam tamtędy.....
  12. [quote name='leonarda']I choćbyśmy tam miały sedzieć cały dzień (tzn. ja:) , musi się udać.[/QUOTE] Aż mi sie wierzyć nie chce, że przeczytałam takie słowa... Płakać mi się chce... Misiu - kochana myszko - bedzie dobrze!
  13. Dziękuję Leonarda!!!!!!!!!!!!! W sobotę będę rozmawiała z tym Panem Krzyśkiem. Jeżeli podtrzymujesz propozycję, to w niedzielę od rana możemy się umówić. Myślę, że lepiej jak najwcześniej ( w granicach rozsądku oczywiście) żeby jak najdłużej było jasno. Ja nie mam gg. Mój numer telefonu: 514518167 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Zaraz postarm się wkleić mapkę, gdzie to jest dokładnie. Będzie ciężko, bo ja tam docieram od strony Hugobergu - przez tory i las. A drogą, samochodem, to jedzie się od strony Chorzowa Batorego. Jeżeli wiesz jak dojechać do Chorzowa Batorego, to ja poszukam drogi stamtąd, dokladnej. DZIĘKUJĘ!!!! Skąd wziąć sedalin? Albo inny środek? Leonardo - ja w sobotę będę wiedziała dokładnie wszystko - ok.15.
  14. Dokładnie! A ja zapraszam na wątek Misi i proszę o radę: http://www.dogomania.pl/threads/178980-Malutka-dzika-Misia-z-opuszczonej-kopalni-w-Rudzie-A-lAE-skiej-W-ciAE-A-y-Jak-jAE-zA-apaAE?
  15. Zapraszam i proszę o radę:[URL]http://www.dogomania.pl/threads/178980-Malutka-dzika-Misia-z-opuszczonej-kopalni-w-Rudzie-A-lAE-skiej-W-ciAE-A-y-Jak-jAE-zA-apaAE?[/URL]
  16. Z mężem jestem pokłócona, wracałam przez las po ciemku, ( śnieg i księżyc - nie było najgorzej) i powiedział, że jestem nieodpowiedzialna. No, może jestem, cholera mnie już bierze... Ustaliłam natomiast , że to miejsce znajduje się bardzo blisko centrum Chorzowa Batorego. Od ulicy Batorego w bok, kawałek... A ode mnie tylko przez las.
  17. Z mężem jestem pokłócona, wracałam przez las po ciemku, ( śnieg i księżyc - nie było najgorzej) i powiedział, że jestem nieodpowiedzialna. No, może jestem, cholera mnie już bierze... Ustaliłam natomiast , że to miejsce znajduje się bardzo blisko centrum Chorzowa Batorego. Od ulicy Batorego w bok, kawałek... A ode mnie tylko przez las.
  18. Amikat...czy Wy jako Fundacja macie taką pętlę, żeby ją złapać? Albo jakiś większy transporter...jak Misia byłaby zamknięta w budce, to ten Pan mógłby przystawić do wejścia transporter i zamknąć ją w nim..może to by się udało. Potem mógłby ją wnieść do środka, do pomieszczenia. Tylko kto ją zawiezie do kliniki????? Czy moglabyś/chciałabyś przyjechać z takim transporterkiem np. w sobotę albo w niedzielę i spróbowałybyśmy ją złapać, a jak nie, to zostawiłybyśmy transporter temu Panu? POKRYJĘ KOSZTY BENZYNY!!! Matko, ja jestem pierwszy raz w takiej sytuacji...
  19. A ja Ci Zuzolandio nie mogę odpisać, bo w domu mi Dogo działa jak...nie powiem, nie napiszę... DZIĘKUJĘ!!!!!!!!! Jutro w pracy odpowiem już tak jak powinnam, na PW. Więc tak. Byłam dzisiaj u Misi. Sytuacja jest gorsza niz myślałam. Po pierwsze straznicy po donosie ktoregoś z pracowników dostali pismo wewnętrzne od dyrektora, żeby "zlikwidować" psa, to znaczy jakoś się go pozbyć. Usunąć budkę. Na razie oni nic nie robią ale boją się "życzliwych" ludzi. Po drugie - Misia nie da się złapać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie da podejść do siebie na metr. Jest jak wylękniona, trzęsąca się sarenka! Podeszła do mnie i dotknęła nosem mojej dłoni ale na tak ugiętych nóżkach...bałam się odetchnąc... Panowie powiedzieli, że jestem jedyną osobą oprócz Pana Krzyśka której ona aż tak dała się zbliżyć. Ale na złapanie jej nie mam szans! A nie ma czasu żeby ją powolutku "oswajać".... Jest na 100 % w ciąży...było u niej tyle psów, że na pewno już po wszystkim...zresztą sama widziałam.... Nie wiem co robić.... Pomóżcie proszę! Ten Pan, ktory ma z Misią najlepszy kontakt ( nigdy jej nie udało mu się dotknąć mimo to..) będzie na dyżurze w sobotę od 6 do 14. Będę u niego i postaram się coś ustalić... Panowie nie zgadzają się na podanie żadnego środka uspokajającego. Mówią, że musi przyjechać fachowiec (??!!!) Jedyne co zaproponowali, to to, że może Pan Krzysiek zgodziłby się zamknąć ją, jak będzie siedziała w tej budce...tylko co dalej.. Zamknie ją i ona tam bedzie siedziała? 40 cm na 40 cm? I jak ja mam ją potem zawieźć do kliniki? Podsumowując: Zuzolandia ratuje Misi życie wpłacając na konto Fundacji pieniądze za sterylizację.(10.02). Miejsce w klinice i w Maciejach- jest od 09.02. Co robić???!!!!
  20. Ok. To teraz czekam na decyzję zuzolandii. No i panów strażników.
  21. Zapraszam: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178980-Malutka-dzika-Misia-z-opuszczonej-kopalni-w-Rudzie-A-lAE-skiej-nie-wiem-co-robiAE[/URL]
  22. No to gdzie domek?????
  23. [quote name='__Lara']Szalony Rumek :D[/QUOTE] Albo szalony Rumak!
×
×
  • Create New...