Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Tfu, tfu..odpukać....
  2. Dziękuję Maciaszku. Wszystkim Wam za zaglądanie i dobre rady także. Misia jest cudownym, DELIKATNYM stworzonkiem. Kruchym, inteligentnym, bardzo, bardzo czujnym. Spedzilam tam wczoraj troszkę czasu. Ponad godzinę. Misia cały czas leży przed bramą, na zakręcie, wpatruje się w stronę osiedla i ogrodków. Tak jakby czekała na kogoś. Może na psy, ktore do niej przycodziły w czasie cieczki. Zmieniła się. Jak bezpośrednio po akcji, popołudniu w niedzielę do niej przyszłam, to podeszła, bardzo bliziutko....za to wczoraj już była bardziej nieufna. Tak jak Maciaszek napisała, jak wyciągnęłam jedzenie, od razu sobie poszła. Pan Adam był przedwczoraj do 24.00 i nie przyszła. Dzisiaj się dowiem, czy Misia znowu spędziła noc gdzieś tam. Do końca tygodnia on ma na popołudniu. Potem kolejny tydzień na noc, więc też jest szansa. Na innych panow nie liczę. Jest naprawdę przejęty malutką, sam powiedział, że reszcie to szczerze mowiąc wisi. Reszcie strażników. Postanowiliśmy, że damy jej kilka dni na uspokojenie się, na to , żeby troszeczkę zaufała na nowo. On ma nasze telefony ( Anety, Jarka i mój) , jakby co będzie dzwonił. Ja jestem dziennie u niej, będę relacjonować. Nie próbuję jej już karmić. Nie mam już pomysłów.:placz: Nie widzę kompletnie łapania jej na siłę. Nawet żeby jej dać sedalin, to musiałaby coś zjeść, a ona nic nie chce , nawet z miski...jedzenie zamarza... Nie możemy jej przestraszyć, bo sobie pójdzie i gdzie urodzi maluszki? W lesie?:placz::placz:
  3. Będę dzisiaj u Misi. Sama jej nie złapię, niebędę nawet próbować, bo prędzej bym zająca złapała. Dowiem się jednak od Pana Adama czy probował ją zamknąć w budce, czy w czasie jego zmiany ona w ogóle do tej budki weszła. Nie mam już żadnych pomysłów. Dzisiaj wychodzę z pracy wcześniej, bo szefowie pojechali z Francuzem na obiad. Misiu - słonko - czekaj na mnie!
  4. jA TEŻ CZEKAM NA WIEŚCI. mAM NADZIEJĘ, ŻE pANI TYLKO NASŁUCHAŁA SIE OBIEGOWYCH OPINII. aLE RECE OPADAJA, JAK BARDZO LUDZIE MOGĄ BZDURY PLEŚĆ.
  5. jA TEŻ CZEKAM NA WIEŚCI. mAM NADZIEJĘ, ŻE pANI TYLKO NASŁUCHAŁA SIE OBIEGOWYCH OPINII. aLE RECE OPADAJA, JAK BARDZO LUDZIE MOGĄ BZDURY PLEŚĆ.
  6. To czekamy na telefony!!!!!!!!!!!
  7. A my tradycyjnie - zagladamy do Zośki i prosimy o przesłanie uscisków!
  8. Co prawda, to prawda - piękny jest!
  9. Oj Esterku, gdzie Twój domek?
  10. Też zaglądam...ale nie mogę pomóc..zaciskam tylko kciuki.....
  11. ZuziaM uważaj na Panów, spętają Cię i pójdą po nowe patyki!:diabloti:
  12. Zaglądamy do Dagusi! :loveu:
  13. Rozdzwonia sie telefony na pewno! Żeby tylko spośrod nich wylowić ten prawdziwy, najlepszy dom dla KOLI!
  14. Przepraszam. Bylam u Misi od 16 do 17. Mala przyszła na chwikę, ale zaraz pobiegła za innym psem. Zmarzłam. Strażnicy wpuścili mnie do budki z Reksiem. Misia juz nie przyszła. Amikat miała przyjechać na 18.00 ale umowilam sie z panem Adamem, że jak uda mu się zamknąć Misię w budce, to zadzwoni, bo takie czekanie chyba nie mialo sensu. Zadzwoniłam do Anety, potwierdziła, że bedzie pod telefonem o każdej porze. No i nic. Więc chyba Panu Adamwi sie nie udało. Matko, w nocy prawie nie spałam.... Zaraz po pracy zbieram Reksia i lecimy do niej. NIE WIEM CO ROBIĆ! :placz: :placz: :placz: Anetko, doradż coś... Co robimy?
  15. Klnąć Cie nie bedziemy! Tylko dziękować! Ja teraz powolutku kończę, bo niedługo jadę do domu. Wieści jutro. Kciuki zaciskajcie. Święty Franciszek niech się zlituje. Misieńko - Ty czekaj!
  16. A ludzie to nie? Ja tam też się do dobrego łatwo przyzwyczajam! :cool3: Ale tak na poważnie - życzę Kajeczce, żeby zapomniała, że ludzie to strach i krzywda. I żeby całe jej życie od tej pory było DOBRE. Po prostu dobre.
  17. Jestem zawsze na wątku chocaż nie zawsze coś piszę. Trzymam mocno kciuki za Bianeczkę i za Ciebie Mona.
  18. Należy jej się, po tym co przeszła!
  19. Jestem i ja . Trzymam kciuki za dom. Kola jest cudaśna! Uściski!
  20. Misia jest podobna nieco do Twojej Blanche, Naa... Tylko łapeczki ma dłuższe. marzę, że ją też nieługo zobaczę na łóżeczku, kocyku i z uśmiechniętymi oczami.
  21. Napisałam wszystko chaotycznie bardzo, jak zwykle... Dzisiaj bedę u małej od 16.00. Aneta o 18.00, chyba , że Pan Adam wczesniej da znać. Mam nadzieję, że zdzierżę dwie godziny. I zobaczymy co dalej. Zaklinam świętego Franciszka, żeby nam przyszedł pomóc.
  22. No, jakby jeszcze Nuka popijała razem z Wami, to by dopiero było...;)
×
×
  • Create New...