Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Jestem, na zaproszenie Leni.. Nie wiem jak mogę pomóc.. Może ogłoszeniami w wolnej chwili, ale już mam naobiecywane na innych wątkach, to znaczy ja naobiecywałam, więc muszę się najpierw wywiązać...a coś mi ciężko idzie.:oops: Ale będę zaglądać i podnosić. Azorek jest rzeczywiście słodki.:loveu:
  2. Czekamy jak na szpilkach....
  3. Poza tym ma takie dni, i weekend był taki właśnie, że jakby diabeł w niego wstąpił.. Miota się na każde żywe stworzenie bez względu na gatunek, płeć, rozmiar...:shake: Toleruje i dogaduje się tylko z tymi psami i ich właścicielami ktore poznał jak był mały ( no, oprócz odwiecznych wrogów swoich..)... Chodzi cały podminowany...taki dzikus po prostu...
  4. Reksio jest wykastrowany. Miał wtedy około rok i miesiąc. Szczerze mówiąc po kastracji zmalało tylko jego zainteresowanie suczkami, ale agresywne zachowania w stosunku do psów nawet się wtedy zaczęły nasilać... Wcale nie zrobił się smętnym, zapasionym, powolniakiem, wręcz przeciwnie... Wychodzenie osobno niewiele da ( poza tym nie dam rady, bo jestem z tym sama) Reksio się tak zachowuje jak jestem z nim sama także. Może Miśka go podrajcowuje trochę na bażanty itp. ale to mi akurat nie przeszkadza.. Przeszkadza mi, że nie słucha i głuchnie kiedy widzi czlowieka lub psa. Są nieliczne wyjątki, ale regułą jest jego agresywne zachowanie. Kiedy go wolam,to najpierw się rozgląda, potem dopiero przychodzi, mimo, że staram się go wołać w różnych sytuacjach, oczywiściwe też wtedy, kiedy nie ma żadnego "zagrożenia". Chwalę go wtedy, czasami dostaje nagrodę, czasmi tylko głaski i leci dalej. Jeżeli coś zauważy, moje STÓJ, które jest i tak najlepiej przez niego poznanym hasłem i tak nie działa.
  5. Będę się musiała wziąć za nie.. Psy,to psy,ale nie podoba mi się, że tak reaguje na ludzi. Zawsze był "niedobry" ale te dwa ostatnie dni, to już przegiął...
  6. [quote name='leni356']Mia jest dziś na pierwszej stronie Cafeanimal [url]http://www.cafeanimal.pl/[/url][/QUOTE] Kciuki zaciśnięte!
  7. Na pewno broni Misi, sama to zauważam, bo powarkuje nawet na psy, które zna od "dzieciństwa"... Tyle,że nie dochodzi do spięć. Poza tym zawsze ją bacznie obserwuje i zawsze robi to co ona ( no chyba, że Miśka wleci dowody - to on nie, skądże..) Jak Misia leci za bażantem,to Mały za nią. Bażant wylatuje drugą stroną, potem Misia, po trzech minutach wyłania się z haszczy i przedziera powoli ( w jego mniemaniu pewnie szybciutko..) Reksio. Jak Misia leci za motylem, Reksio za nią, mimo, że nie wie o co chodzi i nawet tego motyla nie widzi... Gagatek. I tyle.
  8. Napiszę do Rybki, a filmik wyślę Tobie lub Magdoli z domu, bo go tutaj w pracy nie mam..DZIĘKUJĘ.
  9. Wszystkie trzy panny piękne! A Pusia nadal tak podobna do Miśki, że moja mama się nabrała!!:crazyeye: Ale masz przegląd psich uszu, Andy.. Stojące jak chorągiewki, złamane w połowie i klapnięte zupełnie! Cuda!
  10. Dodajcie do tego szalejącą jak tornado Miśkę i macie wyobrażenie jak wyglądały nasze spacery...:roll: Ogony wyczuwały moje nerwy i też na pewno to jakoś na nie wpływało...
  11. Melduję posłusznie, że po weekendzie mam mieszane uczucia.. Pogoda była piękna, spacery długie ( w niedzielę w sumie ponad osiem godzin, ale w tym z przynajmniej dwie z książką i wędzonymi uszkami pod drzewem..) Niby wszystko ok, ale straciłam cierpliwość do Małego.. W miejscach, gdzie do tej pory nie spotykaliśmy żywej duszy, zaroiło się od ludzi i psów ( zaroiło to może za duże słowo, spotykamy dwie osoby na kilometr..) i Reksio obszczekuje WSZYSTKICH.. Doskakuje z takim wściekłym ujadaniem,że strach się bać.. Wczoraj chodził już tylko na flexi pięciometrowej, a i tak każdy poruszający się ktoś, nawet w promieniu 200 metrów, hen gdzieś tam, na co wcześniej nie reagował, teraz jest już sygnałem do tego,żeby powarkiwać, szczeknąć a nawet zerwać się ze zjeżonym grzbietem... Dwa razy nie zareagował na moje "STÓJ", mimo że jakiegoś faceta zauważył ze sporej odległości.. Miśka leci za nim i też szczeka, tyle, że ona to traktuje jako świetną zabawę, a on jak misję wojenną... Miarka się przebrała, jak w parku skoczył na biegnące w jego stronę z krzykiem dziecko. Był na smyczy, prowadzony przez mojego męża, ale oczywiście z mamą tego biednego dzieciaczka musiałam ja rozmawiać, bo on się zmył... No i tak jak pisałam, Mały chodzi na flexi, jest niezadowolony, ale puszczam go na polach, na naszych dwóch dużych łąkach, bo tam już zupełnie nikogo nie ma, więc się może wybiegać.. Mam wrażenie, że mu robię krzywdę prowadząc go na smyczy, mam jakiś żal do siebie, że nie potrafię nad nim zapanować, że nie potrafię sobie poradzić...mam żal do niego i wstydzę się, że miałam w ciągu dwóch ostatnich dni takie chwile zwątpienia, chwile, kiedy chciałabym, żeby ktoś je ode mnie wziął chociaż na parę godzin i dał mi odetchnąć.. Wstydzę się tych myśli, minęły, ale były...:oops::oops: Zastanawiam się nad kagańcem, może to będzie lepsze rozwiązanie... Nie wiem co robię źle...on ma takie dni czasami, że hej.. A ja chodzę z miotającym się gówienkiem na końcu smyczy i ech... Mam nadzieję, że mu dzisiaj przeszło i już się trochę uspokoil, łobuz jeden. Przepraszam Was, za te wypisywanie, ale jestem z tym sama jak zwykle.:placz:
  12. Klaudus, czy masz jakieś wieści o suni?
  13. Zapomniałam o Łateczce...ale mi wstyd.. To taki psi ideał... I piękna i grzeczna.. Przepraszm,że obiecałam ogłoszenia a ich nie zrobiłam. Jutro.
  14. Bagusiu - zaglądam do Ciebie, trzymam kciuki żeby Ci się udało...
  15. Oj, Mshume, jedź, jedź koniecznie z Pchełką i zobaczysz!! Ja trzymam kciuki mocno!
  16. A może by mu zrobić jednak Allegro?
  17. Zaglądamy do Molly! Jak zdrówko? Jak się czuje?
  18. Jak zobaczyłam zdjęcie Twojego palca Maciaszku,to przez ułamek sekundy pomyślałam,że to znowu jakieś patenty na nieprzegrzewanie się laptopa...:crazyeye::oops: Dopiero się przyjrzałam i widzę,że to jednak nic podobnego...:oops:
  19. [quote name='Ada-jeje']Chyba sie nie pojawi, od dwoch dni jej nie widzeili. :shake: Wiem juz kto sciagnal nasza kartke z drzewa, kto ukradl garnki, i kto od trzech dni choidzil i zabieral jedzenie ktore zawozilam bialej, pozostawiajac garnek pusty, odwrocony do gory nogami. Jak ktos urodzi sie podly to i podly umrze.:angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] Brak słów....:angryy::shake:
  20. [quote name='Andzike']Super kruszynka :) Jednak pies w piernatach to najlepszy widok ;)[/QUOTE] Potwierdzam!!!
  21. Przepiękna!! Cudna i kochana!! A Wy dziewczyny - niesamowite!! [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1752/dsc05058ag.jpg[/IMG]
  22. Trzeba szukać dalej.............
  23. To już dzisiaj. Mocno ściskam kciuki za Tanię i Ciebie Czarna Ando.... Żeby było dobrze.
×
×
  • Create New...