Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. [B][I]"Ciekawe co by babcia powiedziała,gdyby wstała rano i zastała 4 potęzne kupy w pokoju.. No ale moze to na szczęście.."[/I][/B] ...no, jak nie wdepłaś, to niestety NIE na szczęście....:diabloti:
  2. Jak się okazuje to ja jestem tą osobą, która sprawdzała dom dla DIEGO/GASTONA w Siemianowicach Śląskich. Potencjalnie miał to być dom dla Gremlina, w niedzielę okazało się że dla DIEGO... Relację zdałam Joannie. Dom według mnie ok. Choć mam parę zastrzeżeń. Pozytywy: - Ludzie sympatyczni, nie "podpadli" mi w niczym, nie wyglądają na cwaniaków, handlarzy itp - (Para około czterdziestki , nastoletni syn, trzyletnia córeczka). - Całe życie mieli psy, ciepło się o każdym wypowiadali, Pan Marek - gaduła - historie z dzieciństwa opowiadał jedna za drugą.. - Byłam ze swoją Miśką, Pani dała jej zaraz miseczkę z wodą ( nie prosiłam o to),wszyscy się z nią przywitali, potem Miśka się przestraszyła, Pani poprosiła dziewczynkę, żeby jej już nie głaskała, Misia się ułożyła pod krzesłem i ok. - Brat Pana Marka ma hodowlę whippetów, "prawdziwą" a nie pseudo.. "Z Falklandowych Pól" Cała rodzina kocha psy. - Dookoła są pola i dużo zielonych, dzikich terenów, gdzie można psa wyszaleć. Co na minus: - Małe mieszkanko, trochę skromne.. - Okolica średnia. - Trzyletnia dziewczynka...nie wiem czemu to wpisuję na minus - ale mam zawsze jakieś dziwne opory jeżeli chodzi o dzieciaczka w tym wieku i dużego, żywiołowego psa, tym bardziej AST-a..o których nic nie wiem tak naprawdę. Państwo stwierdzili, że obaw nie mają, że córeczka jest wychowywana z psami i wiedzą, że potrzeba czasu, wiedzą że muszą uważać i że zabawy psa z dzieckiem zawsze w ich obecności. ......................................................................................................... Mają sąsiadkę z trzyletnią amstafką, która jest wg ich słów przekochana, stąd ich zainteresownaie AST-ami i decyzja, żeby taki pies pojawił się w ich domu. Według mnie przydałaby się wizyta poadopcyjna. Mogę pojechać, tylko mnie umówcie. Państwo mieli DUUUŻO pytań..i dobrze. Ktoś im powiedział, że umowę podpisuje się na 10 lat(?) wytłumaczyłam o co chodzi i dlaczego podpisujemy umowy. Pytali też o dietę, co Diego ma jeść, co je do tej pory... Odesłałam do Was. Nie wiem co jeszcze. Pytajcie.
  3. [quote name='andzia69']Jasza...a Diego był skąd? nie ma jego wątku na 1 stronie?...wiesz - ja czasem nie ogarniam tych bid:-([/QUOTE] Nie wiem skąd, prawdopodobnie z Warszawy. W dniu wizyty dowiedziałam się, że dom mam sprwdzić dla innego psa niż Gremlinek. Przejrzałam pierwszą stronę, nie znalazłam.. Dużo ich, niestety... Z tego co mówiła mi Joanna, to pies Doddy( oczywiście nie dosłownie), czytałam kilka stron wstecz, że szuka kogoś na wizytę w Siemianowicach, więc myślę, że będzie wiedzieć. Dom ok. ale przydałoby się zrobić wizytę poadpcyjną, a i wcześniej porozmawiać na parę tematów.
  4. W niedzielę byłam na wizycie w sprawie Gremlinka, potem okazało się, że Pan zdecydował się na Diego. Podeślijcie wątek, proszę.
  5. A my wczoraj mieliśmy przygodę bardzo smutną. Wychodzę z ogonami z klatki, na chodniku leży gołąb z takim dziwnie wyciągniętym skrzydełkiem..Miśka mimo, że była na smyczy, doskoczyła do niego, na szczęście ją szarpnęłam i gołąb "wytrzepotał" się pod moje nogi.. Podniosłam go, miał rozwalone, rozszarpane strasznie skrzydełko..Zanim go mała dorwała, już musiało go spokać coś złego.. Poleciałam do domu, zamknęłam go na balkonie, na poduszce, dałam miseczkę z wodą i kawałek chleba. Poszłam z Misią i Reksiem na spacer, potem do domu, gołąbka do pudełka i do weterynarza. Podejrzewałam, że nic się nie da zrobić..ale miałam nadzieję.. Doktor Fabisz zobaczył go, ale tylko pokręcił głową, powiedział, że jedyne co, to musiałby mu amputować skrzydło, a ptak bez skrzydła... Dał mu zastrzyk.. Wybiegłam z poczekalni z pustym pudłem, spłakana, odprowadzana spojrzeniami ludzi i zwierząt którzy tam czekali.. Tak jakoś.....cholernie mi żal..
  6. _Lara - już sobie wyobrażam Ciebie, jak pilnujesz dwóch susełków zasypiających....:diabloti: A swoją drogą, pożyczyłabyś chomiczki, żeby troszkę moją Miśkę spaniem zaraziła....;)
  7. Do góry Uzi! Mama podarowała mi na bazarek piękne, prawdziwe, przywiezione z Indii ( nie przez nią niestety..) SARI (SAREE).. Cudne jest, czarne, z bardzo ciężkim, złotym haftem, i dłuuuugie....zastanawiam się tylko, czy ktoś je kupi a szkoda wystawiać je za parę złotych... W sklepach internetowych można kupić podobne za 160 - 200 PLN. Może ktoś mógłby wystawić je na Allegro??? Jak myślicie?
  8. Jak mói moja babcia - jak apetyt dopisuje i kupy fajne - będzie dobrze!
  9. A ja już zazdroszczę maluszkowi TAKIEJ MAMY!!!!
  10. [quote name='mamanabank']Dzisiaj rozmawiałam z domem Mysi, Pani do mnie zadzwoniła. Mysia jest naprawdę w dobrych rękach, ma troskliwych opiekunów,[COLOR=red] [B][U]z wdzięczności dwa razy nasikała w domu[/U][/B] :-)[/COLOR] Chyba pora zmienić tytuł wątku :-)[/QUOTE] .. no,to już rzeczywiście w domku!
  11. Życzę Jumce, żeby kolejne siedem i jeszcze kolejne, przeżyła w SWOIM, najlepszym, szczęśliwym domu, wśród kochających ludzi.. A Shania - będzie miejsce dla następnego taksa....:eviltong:
  12. Do góry psiak.... _Laro - jak mu dasz na imię?
  13. Zdrówka dla Bazyla!!! Ładnie mu w zielonym....
  14. No pewnie tak... Ale opłaty mamy taniutkie przynajmniej....
  15. Pochwal się koleżką, pochwal!:eviltong:
  16. I co u Rumka słychać?? Matko jak tu cichutko!!!
  17. I jak tam Bols??? U nas po weekendzie wszystko po staremu.. Noce na przemian - raz tragedia ( z piątku na sobotę od 2.00 pobudki, wreszcie zabrałam poduszkę i poszłam do Miśki, do drugiego pokoju, położyłam się na wersalce przy niej i tak zasnęłam...a miało być na chwilkę....) a raz ok ( na przykład dzisiejsza noc - było jedno szczekanie, i potem spanko do samego rana!)... W niedzielę popołudniu zasnęła mi na rękach i pomrukiwała słodko..aż się bałam poruszyć.. Zdjęć nie mogłam powrzucać, bo nie miałam dostępu do internetu.. Byliśmy u rodziców ( mała rozpoznaje już ich blok i klatkę schodową i biegnie co sił w łapkach) i Miśka zabrała się ze mną na wizytę przedadopcyjną nawet.. Czekamy na długi weekend.
  18. Moje papużki dobrze trafiły! Gucio już tego samego dnia fruwał i zwiedzał dom..Maja jeszcze troszkę wystarszona...
  19. W sprawie banerka proponuję siostrę Avilii - myślę, że mnie nie przeklnie....;) Według mnie robi super banerki... Fajnie, że Dagusia będzie miała towarzystwo. Dygusia jej pewnie nie zastąpi..chociaż kto wie, kto wie...
  20. Fotogeniczne są te Twoje i "nietwoje" futra, Andzike!
  21. Moja znajoma od psich spacerów ma mieszkanie w bloku obok mnie, pytała mnie tydzień temu, czy nie znam kogoś kto chciałby je wynająć. Trzy pokoje, pierwsze piętro, las za domem, fajne osiedle (mieszkam tam, więc wiem! :cool3:).
  22. Nie miałam w weekend dostępu do internetu, a tu dzisiaj od samrego rana takie wieści! Mysiu - -niech Ci się szczęści w nowym domu!! Wszystkiego dobrego!!!
×
×
  • Create New...