-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Znaleziony na terenie szkoły szkielecik kociak GUSTAW MA DOM.
Jasza replied to henikar's topic in Kotki już w nowych domach
Jestem. Zaraz wkleje zdjęcie. I zaproszę Lidusię, Ona ma konto na MIAU to może tam kotka poleci. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/53e16ddb32817d9b.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/684/53e16ddb32817d9bgen.jpg[/IMG][/URL] -
Kiedyś był syberianem husky... Pies z interwencji KTOZ
Jasza replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakieś wieści od Szczęściarza? -
Dostałam dzisiaj list w sprawie Florki. A że Florka już na wylocie praktycznie ( odpukuję, coby nie zapeszyć) to polecę Figę. Zobaczymy.
-
O Kasi Przystał słyszałam/czytałam same dobre rzeczy. Robiłam nawet kiedyś ogłoszenia takiej kruszce, którą znaleźli w śniegu. Tak w ogóle to nie wiem co napisać...strasznie mi smutno po prostu i .. Ja to chyba jestem jakaś nienormalna, ale .. Jak miałam z moim Reksiem takie problemy, to poszłam do szefa i poprosiłam o zmianę etatu na 1/2 żebym mogła zostawiać małego na krócej samego. Nigdy nam się nie przelewało, ale mój mąż też tą moją decyzję zaakceptował. .... Szef się nie zgodził, a jak usłyszał, że to z powodu psa... wyobraźcie sobie jego minę. Musiałam sobie radzić tak jak umiałam. Nie znałam Dogomanii. Nie wiedziałam, albo może raczej nie kojarzyłam że można poszukać behawiorysty, szkoleniowca.. Nie było w telewizji programów typu Cezar Millan, albo "Ja albo mój pies" itp. Byłam zielona. Ale najważniejsze było jedno - od chwili kiedy w schronisku pyszczek Reksia wyladował kolo mojego ucha - byłam stracona, kochałam go i to było na pierwszym miejscu. Gdyby trzeba było - zwolniłabym się z pracy. Rozważałam nawet wzięcie bezpłatnego, dlugiego urlopu, przygarnięcie drugiego psa ( mój mąż się nie zgodził, a ja nie drążyłam tematu, a teraz i tak mamy dwa psy). Wśród tych wszystkich moich prob rozwiązania sytuacji NIGDY natomiast nie wzięłam nawet pod uwagę oddanie małego, a nawet poszukanie mu innego domu. To była miłość która mnie trzasnęła jak obuchem w łeb i nawet jak teraz o tym piszę to płaczę. Dlatego KułAga - nie pisz że kochasz Urana. Napisz, że go lubisz, że chcesz dla niego wszystkiego co najlepsze, napisz, że ci ciężko i źle podejmując taką decyzję.. Ale nie pisz "kocham" bo to duże słowo. Nie osądzam. Nie napiszę o Tobie złych słow. Bo nie o to chodzi. Cieszę się, że przez pól roku Uran będzie miał "odroczony wyrok" dzięki Tobie. Przepraszam że się tak rozpisałam. Tak mi cholernie smutno. Jak nie bedę musiała zapłacić za podróż Florki do Warszawy - to dorzuce się do kastracji Urana, albo zrobie bazarek.
-
To kciuki za Mielec.
-
[SIZE=4][COLOR=darkorchid][B]Nikus - jesteś niesamowity!!![/B][/COLOR][/SIZE] Kochani - dzięki Nikusowi i [SIZE=4][COLOR=purple]Obraczus[/COLOR][/SIZE] :loveu::loveu::multi::loveu:jutro popołudniu wizyta w sprawie Florki!! Hurrrra!! Matko, aż mi się ręce trzęsą!! Pani Agnieszka mi się wydaje tak konkretną,fajną i ciepłą osobą, że... No, nic nie piszę, żeby nie zapeszyć. Muszę napisać PW do Obraczus :loveu::loveu::loveu: Kciuki poproszę. Mocne! Ja nie mogę..cieszę się jak dziecko..:oops::oops::oops:
-
Słuchajcie!! Zadzwoniła do mnie Pani ktora jako pierwsza kontaktowała się w sprawie Florki!! Ta, która zdecydowała się na adopcję suni z patologicznej rodziny. Zostali niefajnie potraktowani...no, dość, że zadzwoniła ponownie. Barrrdzo długo z nią rozmawiałam. I moja intuicja podpowiada mi, że....to jest Florki dom! Szczególy po wizycie, tylko...KOGO O NIĄ POPROSIĆ? SZUKAMY KOGOŚ NA WIZYTĘ PRZEDADOPCYJNĄ W WARSZAWIE - OKOLICE PIASECZNA!!! POMÓŻCIE!!!
-
To chyba od Negrity! Dziękuję - już uzupełniam. Dostałam list w sprawie Florki: Witam:) Czy adopcja Florki jest jeszcze aktualna? Proszę mi powiedzieć czy suczka jest zaszczepiona i jak zochowuje się w domu, ma już około roku, dlatego interesuje mnie czy czynności fizjologiczne załatwia w domu czy sygnalizuje potrzeby? Czy jest przyzwyczajona do gryzienia mebli? Pytam, ponieważ pewne rzeczy należy wpajać pieskowi od szczenięcia a tutaj nie będzie już tak dużej możliwości wychowania psa :) Pozdrawiam Odpisałam. Dłuuuugo. Również o tym ze KAŻDEGO psa można i trzeba czegoś uczyć. I znowu czekam.
-
Ja też zaglądam...i się dziwię...
-
Witamy Kasiaw! :p:p:p
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
Jasza replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Toście się dobrali Telmo, jak w korcu maku.. Cieszcie się tym! Uściskaj TZ-ta. -
Mam nadzieję, że Państwo się zalogują na Dogo i zaproszą na wątek swojego nowego przyjaciela! (O ile tenże już wątku nie ma...;-) )
-
Odpisałam w ten sposób: [FONT=Verdana]Witam serdecznie![/FONT] [FONT=Verdana]Otrzymałam Państwa list w sprawie Florki, od koleżanki (Ani G....), która pomaga mi znaleźć dom dla małej.[/FONT] [FONT=Verdana]W załącznikach przesylam zdjęcia Florki...mam ich sporo, postaram się wysłać w kilku listach, bo moja poczta może tego "nie wytrzymać".[/FONT] [FONT=Verdana]Przede wszystkim bardzo chcielibyśmy, żeby Florka trafiła do domu w którym są inne zwierzęta a nade wszystko DZIECI- bo będąc w DT awaryjnym u koleżanki - tak fajnie dogadywała się z jej czteroletnim synkiem, że miło było popatrzeć na ich wspólną zabawę i to w jaki sposób się dogadują.[/FONT] [FONT=Verdana]Florka ma w sobie dużo ze szczeniaka - jest bardzo żywa, radosna, zaczepia wszystkich do zabawy, na spacerze podbiega do praktycznie każdej osoby, nawet nieznanej.[/FONT] [FONT=Verdana]Zostaje sama w domu jak Pani Cecylia która się nią opiekuje idzie do pracy.[/FONT] [FONT=Verdana]Zdarza jej się nabroić, ale nie niszczy tak jak szczeniak.[/FONT] [FONT=Verdana]Florka kończy właśnie leczenie przeziębienia i poza tym nie miała jeszcze pierwszej cieczki, więc weterynarz zdecydował, że ze starylizacją trzeba będzie poczekać aż malutka dojrzeje i troszkę nabierze ciała.[/FONT] [FONT=Verdana]Warunkiem adopcji jest więc oprocz wizyty przedadopcyjnej podpisanie umowy o wykonaniu sterylizacji w określonym czasie.[/FONT] [U][FONT=Verdana]Co do transportu - pomyslimy i jeżeli Państwo się zdecydujecie - zorganizujemy go![/FONT][/U] [FONT=Verdana]Więcej informacji - proszę śmiało dzwonić:[/FONT] [FONT=Verdana]Agnieszka 514-518-167[/FONT] [FONT=Verdana]Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia![/FONT] [FONT=Verdana]P.S.[/FONT] [FONT=Verdana]Jeszcze mi się przypomniało... ;-)[/FONT] [FONT=Verdana]Florka szczekliwa nie jest, a patyki uwielbia![/FONT] [FONT=Verdana]Nie załatwia się w domu jeżeli jest z kimś, zostawiona na długi czas - np. 8 godzin - zdarzy się jej wpadka.[/FONT] [FONT=Verdana]Jest w DT niespełna dwa tygodnie, więc wszystko do ogarnięcia![/FONT] [FONT=Verdana]Pozdrawiam i przepraszam za chaotyczne wiadomości (jestem w pracy ;-) )[/FONT]
-
Czemu masz poblokowane strony???
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Cudna była Talcott. Po prostu. Henikar w potrzebie, zapraszamy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/202900-Szczeniaki-maleńkiej-znajdki-Szamci-czekają-na-odpowiedzialne-domki[/URL]. -
Trzymam kciuki za koteczkę operowaną. Jeżeli się zdecydowali na zabieg, to szanse są! Kurdebalans, jak to ogarnąć wszystko...