Wzruszają mnie siwe pycholki psie.
Ja mam dwa psy, ale takie dzikusy, że nie wiem jak bym sobie z trzecim poradziła..przynajmniej na spacerach.
Reksio atakuje, albo przynajniej próbuje atakować, wszystko i wszystkich, biega luzem tylko daleeeeko na polach, za lasem.
Miśka na szczęście goni tylko bażanty i zające ( na szczęście bezskutecznie i bez szczególnej zaciętości, po prostu tak sobie leci i wraca za sekund pięć), za to biega za samochodami i na osiedlu muszę ją zapinać na smycz.
Jakbym miała mieć coś jeszcze pod pachą, to nie wiem jak bym dała radę...