-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[B][I]"ZAKAZ ciumkania penisów na mojej poduszce!!!"[/I][/B] Teraz dopiero przeczytałam w innym sensie....:roflt::roflt::roflt: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
No wiadomo, moje nie ciumkaja na MOJEJ poduszce ...wiadomo na CZYJEJ...:diabloti: Poza tym zawsze się ewakuują do pokoju "komputerowego" i tam gazują Damiana ;-) Mają tyle radochy, że nie potrafię im odmówić. (Tylko na świeczkę zpachową nie wpadłam..) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
Jasza replied to majqa's topic in Foto Blogi
Ja też lubię taka pogodę. W przeciwieństwie do zmywania, prasowania i mycia okien ;-) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Może znacie ;-) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=B8ISzf2pryI&feature=player_embedded[/URL] -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
Jasza replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
No to ruszymy z akcją ogłoszeniowa!! -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Jasza replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Herbatkujcie, herbatkujcie...i piszcie co i jak ;-) -
Ja też chcę więcej!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zapytałam go o co poprosił, powiedział, że O śmierdziele, czyli jednak :diabloti: Dzisiejszy wiatr: Uciekające po trawnikach woreczki, papierki, plakaty, jednorazowe torebki foliowe. I Reksio i Miśka uwielbiają, a może tylko poczuwają się do obowiązku każdy jeden zawsze obsikać. Zwykle nie ma ich wiele, a dzisiaj...myslałam, że im siuśków zabraknie.:eviltong: Jeden woreczek Reksiowi tak bardzo, tak uparcie uciakał z wiatrem, że myślałam - mały odpuści.. Nie, nie odpuścił. Podbiegał do woreczka, podnosił nogę, woreczek fruu, Reksio za nim. Obwąchał, podniósł nogę, woreczek fruuu. Za piątym chyba podejściem się udało. Obsiurał. Poszliśmy dalej, sennie, zasłaniając się przed lecącymi w powietrzu listkami i...woreczkami. Dacie wiarę - ten obsiurany woreczek zatoczył w powietrzu koło i zmienił kierunek wyraźnie zmierzając w moją stronę.:crazyeye: Moja sprawność psychoruchowa o czwartej nad ranem nie rzuca na kolana...woreczek mimo mojego nerwowego uniku pacnął mnie w twarz...fuj.:mad: -
A dziękuję. Muszę iść dzisiaj do biblioteki nota bene ;-)
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
Jasza replied to majqa's topic in Foto Blogi
Poszperam sobie o kroplach Bacha i tryptofanie. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A co , niech maja radochę ;-) Tylko śmierdziele to...strasznie śmierdzą, bardziej niż żwacze...i tym bardziej, im bardziej są "ciamkane" przez psa ;-) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
Jasza replied to majqa's topic in Foto Blogi
Jakiego zaklęcia użyłaś, jakich czarów? -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jeszcze im się nie zdarzyło. A mają zajęcie przynajmniej na godzinkę, albo coś koło tego, przynajmniej na te pocięte na kawałki. Takiego metrowego, w całości to im nie daję, bo by się chyba zabiły o niego. -
No dokładnie, zastanawiam się, czy mnie jeszcze cos zdziwi, jeżeli chodzi o ludzką głupotę, pychę itp. Filmiku się boję obejrzeć...
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Penisy wołowe. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Flmik wrzucę w sobotę, bo się wgrywa jakby to było co najmniej pełnometrażowe kino akcji :comp26: Wczoraj SZALEŃSTWO! Damian kupił ogonkom śmierdziele, wróciliśmy do domu zmęczeni, bo z racji suchości i bezdeszczowości wędrowaliśmy ponad trzy godziny, było powitanie gorące, skoki Misiowe i jej rozjeżdżające się na panelach łapeczki, dupki kręcące młynki...a potem miało być spanko. Miało być, ale jak Reksio wywęszył pachnący woreczek na stole w kuchni, to już obydwa o spaniu zapomniały.:eviltong: Dostały gryzaki i podzieliły się sprawiedliwie kanapami ( uff, dobrze, że mamy dwie ;-) ) I mogłam spokojnie sprzątać, bo psów jakby w ogóle nie było. I tylko malskanie było słychać i niezadowolone fuknięcia Damiana - bo śmierdzi, a on wrażliwy nos ma...:diabloti::diabloti: Tak więc wczoraj w ogóle popołudniu ani wieczorem nie spały, dzisiaj rano o czwartej - Reksio jakoś dał radę, ale Kula wsadziła głowę pod kołdrę, a jak jej zakładałam szelki, to wywaliła brzuszek do góry i musiłam się nagimnastykować, żeby jej uprząż założyć... I proszę - zapowiadali deszczowy dzień - a na razie SŁONKO!!!:loveu::sweetCyb: Odpukuję w niemalowane ... (DAMIAN NIGDY NIE KUPOWAŁ OGONOM ŚMIERDZIELI, BO MIAŁ BLOKADĘ - JAK PODEJRZEWAM - ŻEBY POWIEDZIEĆ W SKLEPIE POPROSZĘ WOŁOWE PENISY.:eviltong::cool1: I TO MI PRZYPOMNIAŁO HISTORYJKĘ, JAK WYSŁAŁAM MOJEGO BRATA MŁODSZEGO, NATENCZAS MOŻE OŚMIO-DZIEWIĘCIOLETNIEGO DO SKLEPU PO RAJSTOPY - WTEDY SIĘ MNIE SŁUCHAŁ JESZCZE ;-) POWIEDZIAŁAM "W KOLORZE CIELISTYM". BRAT WRÓCIŁ PO GODZINIE ZAPŁAKANY, BO ZAPOMNIAŁ TEGO SŁOWA ( CIELISTY ) A JAK SOBIE PRZYPOMNIAŁ, TO GO PANI W SKLEPIE OBŚMIAŁA, BO POWIEDZIAŁ CIAŁKOWY (!)..:diabloti::diabloti: I NIE KUPIŁ. A JA JĘDZA BYŁAM, TO GO JESZCE OPIERNICZYŁAM ( JĘDZA, NIEWIELE, BO CZTERY LATA STARSZA ;-) ) [I]Przepraszam za Caps, ale się zapomniałam i spojrzałam, jak już wszystko napisałam.[/I] -
TIK-TAK (mix spaniela) wygrała ze śmiertelną chorobą- W NOWYM DOMU!!!
Jasza replied to & Gloria &'s topic in Już w nowym domu
I dobrze, niech go te moce podnoszą na duchu jeszcze długie lata!:loveu: Chciałabym to widzieć, nagadał staruszek staruszkowi..:diabloti::x -
Ciąża,łańcuch,głód,zabite dzieci-Asta z Radlin ma już DOM !!!!
Jasza replied to marra's topic in Już w nowym domu
Zapisuję piękną. -
Pani brzmi bardzo fajnie. Czekam na relację z wizyty i zaciskam kciuki.
-
Jasne, zrobię zdjęcie i wyślę, albo wkleję tutaj. To jest książka a nie artykuł. ;-) A tymczasem: [URL]http://www.forum.boksery.pl/topics10/naturalnie-krotki-ogon-vt850.htm[/URL] [URL]http://www.steynmere.com/BOXERS2.html[/URL] Zakladka Bobtail Boxers: [URL]http://www.steynmere.com/BOBTAILS.html[/URL] I jeszcze: [URL]http://pies.onet.pl/40179,20,0,bokser__czyli_powrot_zawadiaki,artykul.html?drukuj=1[/URL] [I][B]PP:[/B] W Anglii wyhodowano naturalnie bezogoniaste boksery poprzez krzyżówkę z corgi.[/I] [I][B]IM:[/B] Tak, nawet zdarzyło mi się mieć na ringu zwierzę z tej linii. To całkiem niezły bokser, ale my na kontynencie chyba spokojniej podeszliśmy do problemu ogonów i łatwiej zaakceptowaliśmy nowy wygląd tej rasy. Co ciekawe, szczenięta z długimi ogonami wydają się sprawniejsze. Łatwiej łapią równowagę i szybciej uczą się chodzić. Dla sędziego długi ogon też ma swoje zalety – wady zadu widać już na pierwszy rzut oka.[/I]
-
W lesie, na łąkach, w polu, w górach..to chyba wszystkie psy odżywają. Ta mnogość zapachów - trawy, ziemi, bażantów, zajęcy, drzew, kory, myszy, itp. itd. - dla nas prawie niezauważalna, dla nich jest jak nowa książka, którą się dopiero otworzyło i wciąga od pierwszego zdania. ;-) A powiem Wam, że i dla mnie jeden dzień bez wędrowania po lesie to już mnie nosi i po ścianach bym chodziła.