Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Spoko, żaden problem ;) Coś załatwimy. A na jakiej karmie są teraz?
  2. Znalazłam takie ogłoszenie... [url]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/bulek-biale-szczenie-w-schronisku-ogl2197674.html[/url] [IMG]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/foto/608/20091220/210413_bulek1.jpg[/IMG]
  3. Zdaaarza się ;) Orso czasami generalnie przypomina sobie o swojej psiej godności, ale Alaska to świrus.
  4. Iii tam przesadzamy, Gamcia mnie dziabła na wstępie znajomości, i gdyby nie moje pomarańczowo-żółte rękawiczki za 3 zł to bym się na nią obraziła :razz: Strasznie są fajne, niech tylko znajdą się dla nich równie fantastyczne domki.
  5. Icy, bo to taki mejkap może :diabloti:
  6. heloł :loveu: chcecie zobaczyć dąbrówkową Akuszkę? http://www.dogomania.pl/threads/176147-Gameta-i-Akucha-kto-chce-miniaturki-z-DAE-brA-wki?p=13743624#post13743624
  7. Proszę oglądać nowe cuda :diabloti: Gameta: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176147-Gameta-i-Akucha-kto-chce-miniaturki-z-DAE-brA-wki?p=13743624#post13743624[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/akucha%20i%20gameta/gameta1.jpg[/IMG] Akucha: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176147-Gameta-i-Akucha-kto-chce-miniaturki-z-DAE-brA-wki?p=13743624#post13743624[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/akucha%20i%20gameta/akucha1.jpg[/IMG] Maks: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176148-Gdzie-trzymamy-zimAE-boksery-Na-A-aA-cuchu-w-20stopniowym-mrozie-Ratujmy-Maksa[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/max/max3.jpg[/IMG] Mamy jeszcze do wrzucenia Oliwkę i staruszka ślepego na jedno oko :(
  8. Gdzie trzymamy zimą boksery? Na łańcuchu, bez jedzenia, na 20stopniowym mrozie... Zajrzyjcie :( [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/max/max9.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/176148-Gdzie-trzymamy-zimAE-boksery-Na-A-aA-cuchu-w-20stopniowym-mrozie-Ratujmy-Maksa[/url]
  9. Popatrz na tego psa. Młody, prześliczny, delikatny. Króciutka sierść nie chroni przed zimowym chłodem. Ostatnio nocami było u nas po -25 stopni - a Maks w taką pogodę marzł, trzymany na łańcuchu, bez możliwości schronienia się w cieple, z pustą miską, wychudzony, zapomniany przez tego, kto chciał uważać się za jego "właściciela". Odebrany interwencyjnie przez OTOZ Animals, Maks trafił do Przytuliska w Dąbrówce. Nie pozwól, by to miejsce stało się jego ostatnim przystankiem - Maks to młody, przyjazny psiak, ma przed sobą całe życie. Może z Tobą? Weź Maksa do domu i spraw, aby z chudego, zaniedbanego psa, stał się silnym, eleganckim, budzącym podziw i zachwyt bokserem. Maks jest młodym psem, bardzo zaniedbanym zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym-wychowawczym. Nie zna żadnych komend, nie umie chodzić na smyczy - całe życie spędził na łańcuchu. Jest bardzo, bardzo silny fizycznie, niewybiegany, po odkarmieniu i nabraniu sił będzie miał mnóstwo energii. To nie jest pies na kanapę, to młody samiec, któremu trzeba będzie zapewnić możliwość rozładowania energii i wysiłku fizycznego. Do tego nauczenie wszystkiego, co domowy pies wiedzieć powinien. Szkolenie, przystosowanie do mieszkania w domu. Ale warto! Przed adopcją Maks zostanie wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony. kontakt - Przytulisko Dąbrówka k/Wejherowa, tel. 607 540 557
  10. Były już szczeniaki Viola i Brązi, był kudłaczeki Przemko, po biurze Otozu w Gdyni chodzi kot Natalian Rogowski, to teraz kolej na nowe gwiazdy :evil_lol: Gospodarz miał trzy pieski... i tyle. Biegały po podwórku, platąły się pod nogami, jak to małe, wiejskie burki. Do czasu, kiedy postanowił się ich pozbyć. Miały być utopione w worku lub 'siekierą przez łeb', nie zdecydował jeszcze, kiedy wspomniał o tym swojemu sąsiadowi. Sąsiad okazał się bardziej ludzki, zabrał od niego psy, zapakował do bagażnika, i odwiózł do Przytuliska. Przyjechały jako trzy przerażone, zaślinione kupki nieszczęścia, przez pierwszy tydzień nie było z nimi żadnego kontaktu. Najodważniejszy z nich, terrierkowaty piesek Doniś, najszybciej przełamał swój lęk, odważył się na kontakt z ludźmi. Znalazł nowy dom w zeszłym tygodniu. Zostały dwie młode, maleńkie suczki - bezimienne, wystraszone, nie dające się dotknąć. Przechodziłyśmy obok ich boksu, za każdym razem mówiąc sobie, że następnym razem się z nimi zapoznamy. I wreszcie przyszedł ten czas ;) Pimpki przy pierwszym kontakcie przerażone i próbujące się odgryzać, już po pół godzinie siedzenia z nimi rozmerdały się i zaczęły pchać się na kolana. Jeszcze trochę niepewne, jeszcze gotowe do ucieczki, ale najważniejszy przełom już nastąpił. I dostały super dogomaniackie imiona - Gameta i Akucha :evil_lol: To malutkie, miniaturowe psinki. Gameta ma pinczerowatą mordkę, a Akucha wygląda jak fretka ;) Są świetne! Akucha spokojniejsza, delikatniejsza, bardziej uległa i cicha, Gameta - zadziora, charakterna, ale też szuka kontaktu. Sunie tolerują się nawzajem, ale kiedy pojawia się człowiek robią się bardzo zazdrosne, powinny być jedynymi zwierzakami w swoich nowych domach. I tu zaczyna się dramat - bo adopcja małego pieska zwykle jest dodatkiem do posiadanych już innych czworonogów, lub z ukierunkowaniem na rodzinę z dziećmi. A Gameta i Akucha, nie dość że nie do dzieci, to jeszcze nie do innych zwierząt. Ludzie widzą małego pieska i myślą, że z racji niewielkich gabarytów będzie bezproblemowo..a te dwie niunie potrzebują, wbrew pozorom, raczej doświadczonych właścicieli. Na pewno nie mogą trafić do ludzi, którzy nigdy nie mieli psa. Malutkiego psa czasami szukają starsi ludzie... i owszem, Akucha jak najbardziej, na poduchę i kanapę do jakichs spokojnych, ciepłych i cierpliwych ludzi. Ale Gamety nie widzę w takiej roli, to miniaturka z charakterem :diabloti: kontakt - Przytulisko Dąbrówka k/Wejherowa, tel. 695 435 270
  11. Marta, spokojnie, nie panikuj. Rozmawiałam przed chwilą z kierowniczką o tym. Zdjęcia rentgenowskie oglądało kilku lekarzy niezależnie od siebie, i była ich opinia, że już nic nie trzeba robi, bo się ładnie zrasta. Jak nazywa się lekarz, który wydał tę opinię? Napisz na forum weterynaryjnym, zobacz co o nim mówią inni psiarze. Idź koniecznie do innego weterynarza na konsultację. Niech ten wynik będzie potwierdzony, z kilku źródeł. Tutaj masz dane weta, który leczył Miecię u nas. Zadzwoń koniecznie z nim porozmawiać. Jeśli nie będzie kojarzył jej po imieniu, powiedz że to 9-miesięczna suczka z połamaną miednicą, ze schroniska w Dąbrówce. [url]http://www.vetopedia.pl/weterynarz-11-561-0-0-Wejherowo.html[/url] to ten pierwszy na górze, Tomasz Cywiński.
  12. Pojechał do tego domu, który sprawdzała Natalia R. Było jakieś mega zamieszanie z tymi dwoma psami. Nie wiem czy to dobrze ogarniam, ale chyba wyglądało to tak: Najpierw jakaś babka zarezerwowała samą Silvę. Potem zadzwoniła rodzina też o Silvę, która była wtedy zaklepana, więc zaadoptowali Thalię. Potem pojawił się ten facet którego sprawdzała Natalia - i tutaj za cholerę nie wiem, czy on najpierw chciał wziąć oba, a potem skończyło się tylko na Silverze, czy od początku było, że tylko Silver. Potem pani która zaklepała Silvę, zrezygnowała z niej, o czym raczyła poinformować nas smsem tydzień później. Wszystkie telefony były z ogłoszeń.
  13. Kana, ale Wioli też nie było tym razem. Pojechało kilka do Starogardu i Tczewa.
  14. Belissa - na razie szczeniaki nie są do adopcji, poinformujemy wszystkich na wątku jeśli to się zmieni.
  15. No i z radości po adopcji Bambo nici. Dzisiaj przyjechał kolejny bokser. Przepiękny (orzechowo brązowy z białymi znaczeniami), młody, wychudzony, odebrany z łańcucha gdzie był trzymany w temperaturze -25 stopni (tyle było ostatnio u nas nocami) na dworze, bez schronienia. Wieczorem Fiks wrzuci zdjęcia i założę mu wątek.
  16. Aaale śliczna, i ciałka ładnie nabrała, jak porównuje się z tymi zdjęciami co są na pierwszej stronie, to niebo a ziemia ;)
  17. Marzena zrobiła, wrzuci wieczorem. Generalnie szczeniaki zostały cztery... jechałyśmy z jednym na wariata z Jolką do weta, ale nic już nie mógł zrobić. Kiedy wychodziłam dzisiaj z Dąbrówki, właśnie przyjechał do nas żeby obejrzeć pozostałą czwórkę.
  18. Sunia jest bardzo ładna, więc wstydu nie będziesz miała :loveu:
  19. Dzisiaj wieczorem, jak Fiks wrzuci zdjęcia, założymy nowe wątki: -Oliwka - trochę flatowata, czarna sunia -Maks - PRZEŚLICZNY, młody bokser, strasznie wychudzony, odebrany z łańcucha -gwiazdy dzisiejszego dnia, czyli Gameta i Akucha :loveu: dwie mini sunie kundelkowe :evil_lol: na wątek owczarków dąbrówkowych dokleimy Tosię, oddaną po paru miesiącach z adopcji :shake:
  20. Słuchajcie, [B]Silver pojechał.[/B] Silva nadal do adopcji. Kacper czuje się coraz lepiej. Nowa owczarka dostała imię Tosia, podobno jest super, Fiks z nią była i pokaże foty.
  21. Do Dąbrówki przyjechała z Leśnej średniej wielkości śliczna sunia z piątką max4-tygodniowych, wychudzonych, zapchlonych szczeniaków.
  22. Tak słyszałam, że pan którego będzie wizytować kierowniczka schroniska, chce wziąć je razem. Uprzedzając pytania, oba psy są po sterylkach i kastracji ;)
  23. Jeśli sprawdzenie domku wypadnie pozytywnie, to wkrótce pożegnamy się z Silvą i Silverem, Thalia już pojechała, Kaja i Kacper - tu jeszcze nie wiadomo, ale jeśli Kacper wyzdrowieje, to też pojadą. No po prostu niedługo nie będzie w Dąbrówce owczarów, coś podobnego ;)
  24. Jeśli mam do wyboru powiedzieć 'sterylizacja', na które to słowo jak na magiczne zaklęcie niektórzy reagują zakończeniem rozmowy, to wolę wybrać mniejsze zło i skupić się na samych szczeniakach, a nie na jajkach i macicach. I problem nie jest mi obcy, też znam dobrze tę bezsilność, w Dąbrówce mamy w tej chwili około 30 szczeniaków w wieku od 5 tygodni do 4 miesięcy - najczęściej podrzucają pod dom kierowniczce przytuliska, bo już się nauczyli gdzie ta od psów mieszka, często przyjeżdżają z bagażnikiem pełnym szczyli "bo sąsiad chciał utopić a my nie mogliśmy pozwolić", ile wiejskich suk w zaawansowanej ciąży przychodzi to już ciężko ogarnąć. Przyjeżdżają do nas szczeniaki z Leśnej Jani, gdzie chora psychicznie baba trzyma na prywatnej posesji 50 psów które mnożą się między sobą na potęgę, a powiatowy umywa ręce. I uwierz mi, mając świadomość tego wszystkiego, też chciałabym żeby nie było już więcej szczeniaczków kundelków. Pamiętam jak miałam 8 lat i prosiłam mamę żeby nasza suka miała szczeniaczki. I nie miała ich nie dlatego, że ktoś był u nas w domu uświadomiony pod względem bezdomności, rasowości, itd. Powód był prosty i logiczny - a co to ja mam, mało na głowie, żeby mi się jeszcze szczeniaki po domu plątały. I teraz w rozmowach nazwijmy to szumnie 'edukacyjnych' też lepiej czasami postawić na zdroworozsądkowe, pragmatyczne argumenty, niż naukowe teorie. A akurat w przypadku szczeniaków, takie argumenty łatwiej - przynajmniej mi - znaleźć dla nierozmnażania, niż sterylek. Może nie chodzi nawet tyle o argumenty pro, bo te dla sterylek też są - choćby brak problemów z cieczką i adoratorami w przypadku suk, prawie analogicznych jeśli chodzi o samce - ale o argumenty contra. Wiele osób nie chce ciąć bo to niezgodne z naturą, bo krzywdzenie psa, a czy pani by chciała żeby panią ktoś wykastrował (mój ulubiony argument :evil_lol:), i są to argumenty natury moralno-etycznej; przekonania które trudno zmienić.
×
×
  • Create New...