Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Rozmawiałyśmy dzisiaj i powiedziały, że przyjmą każdą pomoc. Pytałam o tymczasy, Agnieszka powiedziała że jak najbardziej. Psy nie mają tam dobrze :( dziewczyny starają się, ale przy takich ograniczonych możliwościach fizycznie niemożliwe jest zapewnienie wszystkim psom odpowiedniej opieki...
  2. O jak fajnie i szybciutko, trzymam kciuki żeby to był wreszcie wymarzony domek
  3. Osobom chętnym do pomocy podam na priv adres Agnieszki, można np. zamówić karmę z opcją wysyłki pod wskazany adres - taka pomoc na chwilę obecną jest najpilniejsza. A znacznie bardziej praktyczna i bezpośrednia niż wpłaty finansowe.
  4. Agnieszko, przepraszam że na wątku Twoich psiaków... ale potrzebujemy KAŻDEJ pomocy o jaką możemy tylko poprosić wszystkich dogomaniaków... :( 18 psów i około 30 kotów w tragicznych warunkach... [url]http://www.dogomania.pl/threads/180462-OsiAE-gneliA-my-juA-punkt-krytyczny-Potrzebna-KAA-DA-Twoja-pomoc?p=14164408#post14164408[/url]
  5. Murzynek, pełen uroku i wdzięku malutki, jamniczkowaty piesek [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1411.jpg[/IMG] Skarbuś z nużycą [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1425.jpg[/IMG] Nieszczęśliwa astka Heksa (do schroniska trafiła po tym, jak pogryzła 14-letniego syna właścicieli - sunia rozmnażana dla pieiniędzy, leżała z malutkimi szczeniakami w legowisku, chłopak wlazł jej na posłanie i próbował obejmować za szyję, ściskając cycki - no comment) [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1423.jpg[/IMG] Starsza lizuska Emi [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1427.jpg[/IMG] Nie zostawiajmy ich samym sobie...
  6. [B][COLOR=Red]6.04.2010 - informacje o darach rzeczowych [/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]Oprócz wspaniałych darów rzeczowych i karmy[B] od: Taks, Poker, Ingrid44, MalgosMalgos, kizimizi, Szarotka, Magdalena, Elinka, Lucyna[/B][/COLOR][/COLOR], otrzymaliśmy również 2 x 120 kg karmy od niemieckiej fundacji[B] 4Animals! [/B]Dzięki temu potrzeby darów rzeczowych na najbliższe 2 miesiące są zaspokojone :multi: Dziewczyny, jesteście wspaniałe - po raz kolejny udowodniłyście, że na Dogomanii zawsze można liczyć na pomoc! Teraz konieczna jest pomoc w ogłoszeniach, aby cudowne psiaki znalazły domy. Lęborskie bidy są przedstawione na tym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180940-Psiaki-z-LAE-borka-czekajAE-na-lepsze-jutro-Potrzebne-pomysA-y-dla-trudnych-przypadkA-w[/URL] [B][COLOR=Red]29.03.2010 - informacje o psiakach. [/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]W przeciągu ostatniego miesiąca dom znalazły: Figo Doris Tosia Emi :) Za TM odeszła Berta. Do hoteliku niedługo jedzie Buczer. [/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Red] 24.03.2010 NOWE INFORMACJE :) - miesiąc po rozpoczęciu pomocy [/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]Jak zwykle dogociotki nie zawiodły psiaków i podjęły wraz z nami próbę pomocy zwierzakom z Lęborka!. [B]Otrzymaliśmy wiele darów - karmę, miski, smycze, szelki i obróżki - za które serdecznie dziękujemy darczyńcom: Taks, Poker, Ingrid44, MalgosMalgos, kizimizi, Szarotka, Magdalena, Lucyna, Elinka[/B] W przeciągu tego miesiąca dom znalazł jeden psiak - terrierkowaty Figo. Za TM odeszła jamniczka Berta. W najbliższym czasie dzięki Fiks do hoteliku w Bogatyni pojedzie mix amstaffa, Buczer. Dzięki Fiks i kizimizi prawie wszystkie psy mają wciąż aktualne ogłoszenia. Na chwilę obecną najpilniejszą (właściwie stałą) potrzebą jest[B] sucha karma.[/B] [COLOR=Red][B]21.02.2010 - apel o pomoc![/B][/COLOR] [/COLOR][/COLOR] Lębork - niewielkie miasto w województwie pomorskim, 80 km od Gdańska. Jeden z najgorszych na Pomorzu regionów dla bezdomnych zwierząt: w okolicy działa pseudoschronisko-mordownia, bez wolontariatu i wstępu dla osób postronnych ("to nie zoo"), bez żadnej zewnętrznej kontroli nad tym co się tam dzieje, za to z handlem psami zamiast adopcji. Właśnie tam nominalnie trafiają porzucone zwierzaki z lęborskich rejonów. Na szczęście nie wszystkie - kilkanaście z nich trafiło w różnych odstępach czasu pod skrzydła działającej tam Agnieszki. A teraz potrzebują naszej pomocy. W Lęborku pod opieką Agi przebywa obecnie około 20 psów i 30 kotów. Nie ma tam schroniska ani choćby wydzielonego terenu dla nich. Zwierzęta są w dramatyczny sposób umieszczone na prywatnych posesjach, parkingach, placach budowy. W [B]rozwalających się kojcach, na łańcuchach przy rozpadających się budach[/B]. Zamiast misek mają garnki i plastikowe wiadra. Zwierzęta są rozmieszczone [B]w kilku punktach miasta,[/B] co dodatkowo utrudnia opiekę nad nimi. Na miejscu sa [B]dwie wolontariuszki[/B] - Agnieszka i Asia. Same, [B]bez żadnej pomocy z zewnątrz[/B], od kilku lat opiekują się psami. Codziennie muszą obejść kilkanaście takich miejsc, nakarmić, posprzątać, podrapać zwierzaki za uchem. O spacerach nie ma mowy, brak czasu, więc dla tych psów [B]życie to cztery ściany malutkiego boksu,[/B] trochę ciepłego jedzenia raz dziennie... i tyle. Weterynaryjną opiekę opłaca OTOZ, wszystkie[B] psy są zaszczepione i odrobaczone, z książeczkami zdrowia.[/B] Ale [B]poza tym nie ma tam NIC[/B]. Brakuje dosłownie wszystkiego, poczynając od karmy. Dziewczyny nie dostają ani grosza od nikogo, więc zadłużają się, same gotują dla psów jakieś kasze, rosoły, kurze korpusy, czasami sucha karma, cokolwiek uda im się zdobyć. Nie dają rady ani finansowo, ani fizycznie. [B]Każda pomoc jest dla nich bezcenna[/B]. [B]Większość kotów jest wysterylizowana, niestety nie dotyczy to żadnego psa[/B]. Są na to fundusze, natomiast nie ma miejsca gdzie można by umieścić sukę na kilka dni po zabiegu, a powrót ze szwami do ciasnego boksu na parkingu, pełnego gnijącej słomy i odchodów... Nie można ryzykować. A czworonożni mieszkańcy tego nieprzyjaznego zwierzakom miasta? Podczas dzisiejszej wizyty nie poznałyśmy wszystkich. Ale są tam, pokornie i cierpliwie czekając na odmianę swojego nieszczęsnego losu - [B]stara, przymilna kaukazka[/B] Emi, [B]dwa zrozpaczone jamniki na łańcuchach[/B] - Berta i Murzynek, [B]owczarkowaty chudzielec z nużycą[/B] - Skarbuś, [B]4-letnia amstaffka[/B] Heksa która w poprzednim życiu była maszynką do szczeniaków, [B]10-letni czarny misiaczek Mufin[/B] - gdy był młodszy, występował w cyrku, młodziutki Brandon o mordce tak brzydkiej że aż pięknej... Można by tak wymieniać, ze świadomością, że za każdym imieniem kryje się [B]historia psiego życia, tragiczna w swojej banalności. [/B] One na razie [B]nie mają szansy[/B] na nowe życie. Nie z takim startem - uniknęły śmierci w pseudoschronisku, ale co dostały w zamian? Na razie ich życie jest przedłużonym wyrokiem, [B]w ciasnych boksach, z marnym jedzeniem, bez sterylek/kastracji, bez szans na adopcję. [/B] Pomożemy? [B]Potrzebne jest WSZYSTKO[/B], ale przede wszystkim: -[B]karma[/B] dla psów i kotów (dla psów najlepiej jakaś light, bo z racji zerowej ilości ruchu i karmienia kiepskiej jakości jedzeniem, większość jest strasznie upasiona) -[B]słoma[/B] do ocieplania bud -[B]miski[/B] na jedzenie -[B]obroże, smycze[/B] -[B]środki czystości[/B] do sprzątania pomieszczeń z kotami, do tego chociaż jeden mop, miotły, plastikowe wiadra, grabie, łopata -dla kotów [B]kuwety i żwirek[/B] -akcesoria pielęgnacyjne, szczotki, grzebienie dla psów -posłania albo budki dla kotów -to już życzenie cudu, ale może[B] domy tymczasowe[/B] - chociaż na tydzień, kilka dni po zabiegu, by umieszczać tam suki po sterylkach Błagamy o pomoc, [B]nawet zamówienie 5-kg worka z karmą będzie na wagę złota[/B]. Każda jedna smycz, miska, zabawka dla psiaków, kilogram karmy, to bezcenna pomoc której te psy rozpaczliwie potrzebują. Szczerze mówiąc po wizycie tam jesteśmy przytłoczone ogromem pracy, który jest do wykonania. Na pewno w miarę możliwości będziemy jeździć regularnie, co najmniej raz w tygodniu, może dwa jeśli się uda. Nie wiem nawet jak ruszyć adopcje, bez sterylek. Gdzieś trzeba te psy przetrzymać. Zresztą i tak nie będzie łatwo, tam nie ma młodych, ładnych, atrakcyjnych psów... Jeśli możecie pomóc w jakikolwiek sposób - proszę, zastanówcie się nad tym. Najcenniejsze będą oczywiście dary rzeczowe (jak pisałam, na pierwszym miejscu karma), ale każdy pomysł też się przyda! Oczywiście wszelka pomoc rzeczowa po otrzymaniu będzie udokumentowane choćby fotograficznie, aby każdy mógł zobaczyć, że jego pomoc nie idzie gdzieś w kosmos ;) [B][COLOR=Red] [/COLOR][/B]W takich lokalizacjach przebywają psiaki (tuż w lewo za żółtym dźwigiem stoją dwa niewidoczne na zdjęciu kojce, każde wyjście z psem poza boksu to ryzyko w takim otoczeniu) [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1439.jpg[/IMG] Biały budynek za samochodem to kociarnia [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1432.jpg[/IMG] Wnętrze kociarni, po półgodzinnym sprzątaniu - gdy weszliśmy, podłoga zasłana była odchodami. [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1408.jpg[/IMG] Dużym problemem jest ogrzewanie pomieszczenia dla kotów [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1409.jpg[/IMG] Wybieg kociarni, a za nim ruda jamniczkowata Berta [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1404.jpg[/IMG]
  7. aaaa, przecudna! :loveu:
  8. Przepiękny pies! Jak zobaczyłam fotki to też pomyślałam o landseerze. Misiek musi być świetnym psem, będę zaglądać na wątek i trzymać kciuki za przystojniaka.
  9. A przeczytaliście cały artykuł czy tylko po tytule stwierdzacie że jest be? Ogólnie bełkot zaczyna się w momencie, kiedy nie wiadomo z jakiej okazji, pojawia się temat aborcji. Ale to typowe dla frondy i tego typu fanatycznych środowisk, że każdy temat sprowadza się do jednego. Sama kwestia zwierząt i zestawienia ich pod względem moralnym i etycznym z ludźmi jest rozpoczęta dość ciekawie, natomiast nie ma w artykule śladu wskazówki czy uzasadnienia, czemu to ma służyć, o co w ogóle w tym artykule chodzi. Gdyby autor był bardziej ogarnięty a mniej fanatyczny w swoich próbach udowodnienia jedynej słusznej racji (czyli że aborcja to zło), to mogłaby to być ciekawa lektura.
  10. i ciąg dalszy......................... [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/CoraexKorba001.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/CoraexKorba002.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/CoraexKorba004.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/CoraexKorba009.jpg[/IMG]
  11. ślicznie razem leżą, braciszek i siostrzyczka ;)
  12. Według wszystkich doniesień Kitka powinna była jechać w zeszłą sobotę. Na 99% tak się stało ale nie byłam przy tym osobiście, była wtedy w schronisku Wiola (brazowa1) i ją można poprosić o stuprocentowe potwierdzenie. Mam nadzieję że niedługo przemailują nam fotki :)
  13. Uff, teraz już widzę. Ale przez małą chwilkę gorąco mi się zrobiło.
  14. Ciotki, pozwólcie że na chwilę odbiegnę od niemieckiego tematu. Wielka prośba do osób które widziały Sopelka "na żywo". zerknijcie na fotki na tym wątku... to nie jest ten sam pies, prawda? [url]http://www.dogomania.pl/threads/174880-Norfolk-terrier-coA-tu-namieszaA-i-mamy-Don-Kichota-DAE-brA-wka-ZAADOPTOWANY[/url] czasami jak zobaczę porzuconego psa, podobnego do tego którego raz już spotkałam w schronisku, popadam chyba w lekką paranoję i potrzebuję, żeby ktoś chłodnym okiem spojrzał z boku i powiedział że to nie ten. :( Ale co się dziwić, jak parę tygodni szczeniaka adoptowanego od nas znaleźliśmy w schronisku kilkanaście kilometrów oddalonym od przytuliska, z którego go ludzie zabrali. Młode miłe małżeństwo... skur*ysyny oddały psa, 4-miesięcznego szczylka, do innego schronu W DNIU ADOPCJI, mówiąc, że znaleźli :(
  15. Na dogo z fundacji Pro Equo jest Greven.
  16. kurka Svenek... już najwyższy czas do domu :mad:
  17. Aga, nawet nie mów takich rzeczy, że to przez jakieś skąpstwo. Wszyscy wiemy że zrobiliście ile tylko można i jeszcze więcej. Teraz już wszystko w rękach losu, trzeba po prostu odrobiny szczęścia, bo z ludzkiej strony wszystko zostało zrobione. A żeby hojny ofiarodawca nie obraził się że odrzucasz taką ofertę - powiedz mu, jak jest, że o wiele cenniejsza jest taka pomoc jaką już zapewnił, czyli zmobilizowanie nowych osób do poszukiwań.
  18. ale ona musi być szczęśliwa, ze się w końcu uwolniła od tego starego dziada :D
  19. Coś na co wszyscy czekali :loveu: [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/CoraexKorba010.jpg[/IMG]
  20. Ech, ile to takich maszynek-bidulek marnieje u rozmnażaczy, okropne :(
  21. [quote]Asiu, nawet jak nie płaci, jest jego właścicielem - niestety . A to ze Pan Tomek trzyma tego psa tak czy siak u siebie, nie daje mu niestety prawa na razie decydować ...[/quote] No ale jak to, nie można nijak ruszyć? Nie ma jakiegoś zapisu w umowie, że jeśli przez dany okres czasu właściciel nie wywiązuje się z finansowania, to jest to traktowane jako porzucenie psa? On się w ogóle nim interesuje, wyraził zgodę na szukanie psu nowego domu?
  22. Przelałam na konto podane przez Agatę 50 zł. Trzymam kciuki za Moriska.
  23. okrutne, niesprawiedliwe życie... :placz::-(
  24. Jak widzę takie zdjęcia, to aż mam łzy radości w oczach :) :) :)
×
×
  • Create New...