Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Agata, 31 to liczba wszystkich szczeniaków, nie tylko astusiów, jakie mamy teraz w schronisku. Przeraża mnie ta liczba :placz: Amstaffków z tej pseudo zostały 4 sunie - dwie białe, pręguska (najbardziej wychudzona), i biała z brązową łatką - najbardziej żywa, energiczna. Nie wiem ile ich przywieziono na początku (przyjechały chyba w piątek), wiem tylko że tej nocy jeden umarł, i została czwórka dziewczynek.
  2. o, a przecież z nią są jeszcze filmiki :) musi mieć ładną muzyczkę! :)
  3. założyłam wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174226-Amstaffki-czy-szkielety-Szczeniaki-z-pseudo-UMIERAJAE-w-schronisku-DT-na-juA-pomocy?p=13555135#post13555135[/URL] tam jest więcej zdjęć [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/amstaffki/amstaffki13.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/amstaffki/amstaffki4.jpg[/IMG]
  4. boże, ryczeć mi się chce jak widzę te zdjęcia...
  5. [COLOR=Red][B]6.12.2009 - Trzy amstaffki atomówki z pseudo pojechały do nowych domów (tymczasowych) ! :) :) :) [/B][/COLOR] [B]23.11- są już tylko trzy białe suczki, pręguska nie żyje, odeszła dziś w nocy[/B][I]. [/I][B]Pozostałe szczeniaki na razie czują się dobrze, po sekcji zwłok lekarz ani nie stwierdził ani nie wykluczył parwo! 25.11 - trzy białe szczeniaki zostaną zaszczepione i jeśli nie będzie żadnych komplikacji, 6 grudnia pojadą do DT. Potrzebne kciuki za ich wolę walki! :)[/B] ciotki, to jakiś koszmar :placz: cztery suczki z pseudohodowli, przeraźliwie wychudzone... 6-tygodniowe szkielety, rozpłakałam się jak je zobaczyłam :placz: jedna dziewczynka jest super, przebojowa, wesola, z rozmachanym ogonkiem, pcha się na kolana i daje buzi... reszta leży skulona w kłębek i nawet nie wstaje :placz:są zagłodzone... umierają z głodu i zimna, nie są z matką bo musieli ją od nich odizolować - gdyby była przy nich, nikt nie mógłby nawet podejść żeby coś przy nich zrobić po dzisiejszej wizycie w dąbrówce jestem zrozpaczona... 31 szczeniaków! tym 4 amstaffkom trzeba pomóc w tej chwili! ich widok naprawdę wyciska łzy z oczu... dwie dziewczynki są całe białe, jedna pręgowana, a ta najweselsza biała z brązową łatką wokół oczka. mają drobne zmiany skórne, jedna na pewno ma zapalenie spojówek, ale najgorsze jest to, jak bardzo są wychudzone i wyniszczone. szczeniaków było więcej, w nocy już jeden z nich odszedł... zostały te cztery, może chociaż je uda się uratować? schronisko bez problemu wyda je na tymczas. Domowe tymczasy to dla nich szansa na przeżycie, inaczej nie wiem co z nimi będzie... i nie chcę wiedzieć... :placz: wątpię żeby te dwie białe przeżyły długo, w schronisku mają koce i karmę, ale przy ponad 30 szczeniakach i połowie pracowników na zwolnieniach chorobowych, po prostu nie ma kto się nimi zająć :placz: błagam, zróbmy coś... [I] telefon do schroniska - 607 540 557, kontakt do mnie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] , 695 435 270 [/I]
  6. śliczne zdjęcia! śliczna Thalia! :loveu:
  7. Thalia, roczna suczka, przekochana i niepełnosprawna :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/174222-NiepeA-nosprawna-Thalia-kocha-caA-ym-sercem-piAE-kny-owczarek-niemiecki-DAE-brA-wka?p=13554787#post13554787[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/thalia/thalia2.jpg[/IMG]
  8. Dzięki Kana... Fiks pisze że już w tej chwili wrzuca zdjęcia na serwer, więc jak tylko będą, założę im też osobny wątek na dogo, i pokażę tutaj.
  9. Thalia to młoda (ma około roku) suczka, owczarek niemiecki. Śliczna, mądra, kochana, uwielbiająca zabawę i współpracę z ludźmi - więc dlaczego jest bezdomna? Dlaczego ktoś nie zawahał się przed wyrzuceniem jej na ulicę, gdzie ponad tydzień błąkała się po mieście, bezgłośnie prosząc ludzi o pomoc? Thalia ma problemy z utrzymaniem równowagi - prawdopodobnie wrodzony niedorozwój móżdżku, lub efekty mechanicznego urazu z lat szczenięcych (np. silnego uderzenia w głowę). Wskutek tego swoją śliczną główkę ma wiecznie przekrzywioną, jakby w wyrazie niemego zapytania - dlaczego ludzie mnie nie chcą? "Zarzuca" też tylną połową ciała. Obecnie jest na silnych lekach - dostaje sterydy, dzięki temu nie przewraca się, jedynie "zamiata" tylnymi łapami i przekrzywia głowę. Zgodnie z diagnozą weterynarza, problem nie powinien się już powiększać - Thalia radzi sobie doskonale: biega, skacze, jest pełna radości i promienieje czystym psim szczęściem, gdy tylko ktoś okaże jej choć odrobinę zainteresowania. Thalia jest po prostu cudowna! W ciągu zaledwie kilku dni podbiła serca wszystkich pracowników schroniska - to przepiękny pies, o wyjątkowej urodzie i charakterze. Czy niepełnosprawność Thalii oznacza, że nie ma już szans na normalne życie u boku kochającego opiekuna? To zależy tylko od Ciebie! Opieka nad Thalią to sama przyjemność - sunia nie jest "ciężkim" przypadkiem, samodzielnie porusza się, je i pije, potrzebuje tylko nieco więcej troski niż zdrowe psy. W odpowiednich warunkach będzie cudowną przyjaciółką i członkiem rodziny, ma przed sobą całe życie - możesz sprawić, aby było szczęśliwe! Przed adopcją Thalia zostanie wysterylizowana. Schronisko nie wydaje psów na łańcuch, warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zobowiązanie się do zapewnienia psu odpowiednich warunków. kontakt w sprawie adopcji Thalii : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] , 607 540 557
  10. Przecież jest napisane, że zrzekła się psa...
  11. Byłam. Na wybiegu jest wesoły, podbiegał do mnie z własnej inicjatywy, nie było z nim problemów. Tylko w tym wikingowym boksie tak nieszczęśliwie wygląda ;p
  12. dzisiaj niedziela, byłam pewna że co najmniej jeden pies pójdzie do domu... nic z tego, w zamian ludzie przywieźli dwa kolejne szczeniaki :placz: już prawie wszystkie maluchy są obfotografowane, Fiks ma ich zdjęcia. ta liczba mnie po prostu przeraża... trzydziestka szczeniaków... boże, to jakiś koszmar :shake:
  13. oj, ja ostatni raz w Ciapkowie byłam chyba na początku września :roll: w wakacje to i owszem, byłam często, i zawsze Gibsia brałam, ale teraz to już kawał czasu minął. Jeżdżę teraz do Dąbrówki, bo do Ciapkowa kompletnie nie mam kiedy - godziny zajęć nie pozwalają mi tam się pojawić w regulaminowym wolontariackim czasie, za to w Dąbrówce mam takie chody że mogę być kiedy chcę :eviltong:
  14. Agata, gratulacje! Super że Twoja praca z nim przynosi takie efekty :)
  15. ja się załamię po dzisiejszym dniu... szczeniaków już 31 :(
  16. on sam jest teraz zgnębiony :(
  17. jezu, jak cudownie :) :) :) to po tym, jak Kama była jedną z bohaterek artykułu w Moim Psie?
  18. [SIZE=5][COLOR=Red][B]PILNIE POTRZEBNE DOMY TYMCZASOWE DLA UMIERAJĄCYCH SZCZENIAKÓW Z PSEUDO!!![/B][/COLOR][/SIZE] ciotki, to jakiś koszmar :placz: z pseudohodowli [B]amstaffki przeraźliwie wychudzone... 6-tygodniowe szkielety[/B], rozpłakałam się jak je zobaczyłam :placz: jedna dziewczynka jest super, przebojowa, wesola, z rozmachanym ogonkiem, pcha się na kolana i daje buzi... reszta leży skulona w kłębek i nawet nie wstaje :placz: są zagłodzone... [B]umierają z głodu i zimna[/B], nie są z matką bo musieli ją od nich odizolować - gdyby była przy nich, nikt nie mógłby nawet podejść żeby coś przy nich zrobić po dzisiejszej wizycie w dąbrówce jestem zrozpaczona... 31 szczeniaków! tym 4 amstaffkom trzeba pomóc w tej chwili! ich widok naprawdę wyciska łzy z oczu... dwie dziewczynki są całe białe, jedna pręgowana, a ta najweselsza biała z brązową łatką wokół oczka. zdjecia będę miała za jakąś godzinę-dwie, kiedy Fiks wróci do domu i je wgra, bo to ona dzisiaj była fotografem. wtedy założę dziewczynkom osobny wątek,ale proszę już teraz - może ktoś mógłby wziąć je na DT, odkarmić, zaopiekować się nimi? mają drobne zmiany skórne, jedna na pewno ma zapalenie spojówek, ale najgorsze jest to, jak bardzo są wychudzone i wyniszczone. szczeniaków było więcej,[B] w nocy już jeden z nich odszedł... zostały te cztery, może chociaż je uda się uratować?[/B] schronisko bez problemu wyda je na tymczas. błagam, zróbmy coś... telefon do schroniska - 607 540 557, kontakt do mnie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] , 695 435 270 pomocy :placz:
  19. To chyba cud, bo szczerze mówiąc nie wierzyłam, że psiutek przeżyje tę noc. Wspaniałe wiadomości z rana, oby dalej było równie optymistycznie!
  20. Pies sam świadomie nie zagłodzi się na śmierć ;) Faktycznie, powinno być tak, że miska z żarciem nie jest dostępna cały czas - tylko pojawia się o określonych porach, jeśli przez kilkanaście minut pies nie ruszy, to zabierasz miskę i czekasz na następny termin. Od tego nic mu nie będzie. Oczywiście miska z wodą powinna być dostępna bez przerwy. Problem byłby, gdyby pies jadł normalne porcje, a mimo to był chudy, wtedy mogłoby to oznaczać, że np. nie przyswaja jakiegoś składnika pokarmu.
  21. zaglądam z samego rana, z nadzieją że jest choć troszkę lepiej...
  22. [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/123.jpg[/IMG] :crazyeye:Ania, ale jak Ty żyjesz po czymś takim? możesz nam opowiedzieć o zagryzieniu przez amstaffa z pierwszej ręki :razz:
  23. nie powiedziała :(
  24. [quote name='Fiks']A w środę nieznana mi dziewczyna (wolontariuszka z Bojana) wzieła sobie Billego na spacer :p[/QUOTE] ona nie jest wolontariuszką, ona jest, cytuję, "zaprzyjaźnioną wolontariuszką" :evil_lol:
  25. może jeszcze nie jest za późno, podrzuć mu trochę krwawych flaków to może obudzisz w nim mordercę - ogień pójdzie mu z pyska, i pies pobiegnie szukać ofiar :loveu:
×
×
  • Create New...