Jump to content
Dogomania

ania z poznania

Members
  • Posts

    9091
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ania z poznania

  1. Donvitow rozmawiał z Markiem na temat Dropsa, tak jak napisałam, ma miejsce i zaprasza, wszystko wie.
  2. To są szkoleniowcy/behawioryści. Miejsce dla Dropsa mają i zapraszają, tylko te fundusze....
  3. Już, już, piszę: Etna ma uszkodzone OBA stawy biodrowe, po prawej stronie pęknięcie miednicy i przeciążone kolano po lewej stronie, co sprawia jej ból. W środę operacja, która poprawi jej stan, ze względu na to że to jest stara historia niestety nie w 100% ale na tyle, że bedzie funkcjonować bez bólu. W dodatku ma genetyczną wadę kręgosłupa, której nie da się skorygować. To tak w skrócie, pytajcie, bo na pewno mogłam coś pominąć.
  4. Asior, ona była taka słodka, ciepła, aksamitna, tak zasnęła słodko z moją ręką pod faflami, że chciałam ją zabrać do domu pod kołdrę i nigdzie jej nie zostawiać! Jutro pojadę do niej w odwiedziny.
  5. Dziewczyny, ona jest przekochana!!! Poznała mnie, od razu dała mi buziaka na dzień dobry, później cały czas ją miziałam a ona lizała mnie po ręce. Za pierwszym razem rzeczywiście była niekontaktowa, zainteresowanie mną straciła wraz z ostatnim hapsem karkówki z grilla, tak jak urodą mnie powaliła wtedy to tym olewactwem tak średnio :eviltong:. Natomiast dzisiaj kompletnie się w niej zakochałam, jest rewelacyjna!!! W klinice na powitanie chciała zjeść koteczka, strasznie za mną płakała :placz:!
  6. [url]http://img340.imageshack.us/img340/11/dsc00446r.jpg[/url] No i domem się zajmuje :evil_lol::diabloti:!
  7. Ja chcę jechać do schronu we wtorek albo czwartek, czy ktoś z wolontariuszy też tam wtedy bedzie?
  8. Tak, pomoc jest cały czas aktualna, tylko niech się pojawi.
  9. [quote name='fioneczka']hehe przeciez wszystko zawsze samo się psuje :evil_lol:[/quote] No a jak, Killah kiedyś też próbował mi wmówić, że moje okulary same się pogryzły, z kawałkiem przyklejonym do pysia...................:mad:
  10. Już jestem, już nadrabiam braki :lol: Najpierw coś o nowym domu- maluszek poszedł do wspólnych moich i dziewczyny u której był na dt znajomych, małżeństwo z dwójką dzieci, bliźniak z małym ogródkiem. Mieli dobermana, który jest od niedawna za TM i jeszcze mieli okres żałoby, nie planowali pieska w tym momencie, ale Agnieszka go zobaczyła, zakochała się, szybki telefon do męża i maluch po godzinie jechał do nowego domku. Wszyscy są zakochani, najbardziej nowy pańcio. Dzieci dały mu zabawki, szaleja z nim, wszyscy są zadowoleni, i dzieci, i Tysonek. Fotki będą, w tygodniu pójdę na pierwszą wizytę poadopcyjną i zrobię.
  11. Ja ze swojej strony zajmę się wykupieniem Białasa.
  12. Tak, dokładnie. Z niańczeniem to wygląda tak- suka może bronić tego przedmiotu jak swojego dziecka. A z ciążami urojonymi to jest to tendencja, wyjątkowo silny instynkt macierzyński, terapia hormonalna rozwiązuje problem ale tylko tej jednej konkretnej ciąży, przy następnej cieczce pojawi się znowu. Te skłonności mają i sunie, które rodziły jak i te które nie rodziły.
  13. Wierz nam, sterylizacja ma wyłącznie plusy. Moja sunia ma ponad 10lat, jak była szczeniakiem to sterylizacja nie była jeszcze tak popularna, później nie widziałam potrzeby, no bo po co, skoro spacery tylko na smyczy, pod kontrolą, nic stać się nie może? Zmieniłam zdanie jak w wieku 9 i pół roku zachorowała na ropomacicze i trzeba było sterylizować. A to już jest ryzyko związane z wiekiem, zupełnie co innego zabieg u 4-letniej zdrowej suni, a innego u np. 10-letniej i chorej. Druga sprawa, nie będziesz mieć urojonych ciąż, na spacerach nie będą Was molestować zakochani kawalerowie, naprawdę, same plusy. Co do weta mogę Ci polecić dr Gruszkę na Partynickiej.
  14. Dokładnie! Czyli teraz jest na etapie porodu albo tuż przed porodem, jej humorki mogą się jeszcze nasilić.... dlatego dobrze byłoby gdybyście wybrali się z nią do weta, wyreguluje jej hormony, to pomoże.
  15. OnIsucz- teraz przypomniało mi się coś najważniejszego: HONEY MA CIĄŻĘ UROJONĄ!!! Dlatego poprzednia właścicielka jej nie wysterylizowała, miała to zrobić w przyszłym miesiącu! Stąd też to dziwne zachowanie Honey, ma w tej chwili zaburzenia hormonalne, po prostu jak kobieta w ciąży, humorki :evil_lol:. Dlatego zanim wybierzecie się do szkoleniowca to najpierw do weterynarza. I za jakiś czas powinniście jednak pomyśleć o sterylizacji, jeżeli sunia ma tendencje do ciąż urojonych to będzie je miała prawdopodobnie po każdej cieczce, i co pół roku będą takie atrakcje w postaci wariujących hormonów. Wysyłam Tobie mój numer na pw, jeżeli chcesz to mogę Ci powiedzieć więcej na ten temat :lol:.
  16. Agaga21 podlinkowała mi wątek, jestem zaangażowana emocjonalnie w sprawę Honey, więc piszę: Honey ma uraz do mężczyzn, na pewno trochę czasu zajmie jej zaufanie Tobie, moja sunia też jest po przejściach, więc problem znam. Co mogę doradzić- staraj się jak najczęściej karmić ją z ręki (nawet zwykłymi rzeczami, np. suchą karmą), miej często w ręku jej ulubione smakołyki. Po drugie- skontaktuj się ze szkoleniowcem, znam jednego we Wrocławiu, postaram się wyszukać jego nr w internecie, mam jego numer w starym telefonie, ten mam w domu, w sobotę najpóźniej Tobie go dam.
  17. Uprzedzając pytania- fotki wstawi za chwilę ciocia Agatka :loveu:!
  18. Dzisiaj zostałyśmy zaalarmowane, że do schroniska w Swarzędzu trafił dwumiesięczny szczeniaczek amstaffa. Z tego schroniska były wyciągane min. Twix, Doris, Gabi, wszystkie w stanie tragicznym. Nie chciałyśmy dopuścić do tego, żeby szczeniaczek podzielił ich los i natychmiast postanowiłyśmy go stamtąd wyciągnąć. Maluch jest przesłodki, zadbany, grubiutki, istne cudo! W tej chwili przebywa tymczasowo u mojej koleżanki, doskonale dogaduje się z jej dziećmi, razem szaleją, broją, takie żywe srebro, jak to szczeniaczek, szaleje, śpi, je.... Wie już o co chodzi z załatwianiem się na dworze, dopilnowany załatwia ładnie potrzeby na trawce, ale jeszcze nie informuje, że już musi :evil_lol:, więc wpadki się zdarzają. Szukamy domu dla tego przesłodkiego maleństwa!!! W sobotę zabiorę go do weterynarza, będzie odrobaczony i zaszczepiony.
  19. [quote name='Kana']Idzie na pewno ponegocjować. Tylko to już trzeba osobiście ja mam niestety za daleko. Doddy jako fundacja też by mogla zdzialać cuda jak zawsze :loveu: Tylko trzeba ladnie poplosić :razz::loveu:[/quote] 2-go wracam do Polski, przejdę sie do schronu, mogę spróbować ponegocjować.
  20. Trzymam kciuki!!!
  21. [quote name='snuszkak']ja nie jestem pewna czy to na 100% o Kilera chodzi ale moja mama znala sytuację takiego jednego psa w Puszczy, tamten pies uciekał wyłacznie w nocy, wiec gdyby kastracja i kojec na noc a w dzien ogrod?> Ale jeśli kobieta ma 76 lat to też nie wiadomo czy długo tam Kiler zagrzeje, nei chce być okrutna, nie wiem w jakiej kondycji jest kobieta ale różnie to bywa[/quote] To może jakoś dałoby się go ogrodzić, szukać jednocześnie nowego właściciela, ale na tego nowego czekałby u swojej właścicielki a nie w schronie? Nawet gdyby był zamknięty to jednak lepsze to niż schron, co o tym sądzicie?
  22. [quote name='agaga21']danusiu, to tak w ramach zrelaksowania się i odstresowania po ciężkim dniu będziesz mogła sobie pozbierać po całym terenie piórka :evil_lol: -tak dla wyciszenia i pozbierania myśli:cool3::evil_lol:[/quote] Danusiu, polecam :evil_lol:! Na własne oczy widziałam w Przyborówku, dwie rozwalone pierzyny fruwające po schronie!
  23. [quote name='ab-agnieszka']Tak ale od takich ludzi ze glowa boli[/quote] I to przez dwa dni :angryy:!!!
×
×
  • Create New...