W boksie ciężko jest sprawdzić głuchotę, on widzi jak ktoś idzie i się cieszy.
Nie pasuje mi ta agresja, jak na moje oko to on jest bardzo zrównoważony. W czwartek pojadę do schronu to go sprawdzę na komendy wizualne.
Dt po prostu nie będzie go spuszczać ze smyczy a DS rzeczywiście byłoby dobrze poszukać z sunią, miałyśmy głuchego białego astka, fantastycznie Marek z Bogatyni nauczył go współpracy, ona była jego uszami. Ale poszedł do DS gdzie jest sam, i nie ma problemu.