Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20363
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. łzy radości to najbardziej kręcą się w moich oczach!:multi:
  2. ja też dam na hotelik! Wprawdzie do bogatych się nie zaliczam i mam już trochę takich wpłat, nawet "stałych", ale dla takiego biedactwa musi się coś znaleźć przecież... i jeszcze coś: DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu:
  3. Znam kogoś, komu nawet spodobałby się "charakterek" Depiego, ale niestety - na razie nie może mieć pieska... Gdyby jednak sytuacja uległa zmianie, a Depi do tego czasu nie znalazłby domu - może się uda - będę tu zaglądać, no i domku temu ślicznemu "diabełkowi" szukać...
  4. mam już trochę podobnych "zobowiazań", ale obiecuję 15 zł miesięcznie, a jak się uda, to może czasem coś dodatkowo. Chociaż tak pomogę, bo najchętniej to i jego, i wszystkie starsze, chore pieski zabrałabym do siebie, tylko ze mam juz 5 piesków i więcej nie mogę...:-(
  5. :placz: :placz: :placz: Tak bardzo chciałabym pomóc! ale pomogłam już wcześniej wielu pieskom, z tego pięć zostało u mnie - czy taki "wielodzietny" dom byłby dobry dla nie widzącego biedactwa? Najchętniej zabrałabym wszystkie stare, chore pieski do domu - milości nie zabrakloby im już nigdy!
  6. Jestem tu "nowa" i nie do końca zorientowana, jednak pieskom (nie tylko rudym ) pomagam od dawna, kilku bezdomnym znalazłam dom, kilka sama przygarnęłam - mam wyjątkową słabość do małych, rudych piesków, codziennie przytulam 3 malutkie i 1 większy rudy pyszczek... (moje małe schronisko:)) Depi jest tak cudny, że pokochałam go "od pierwszego wejrzenia", nie mogę pojąć, jak ktoś mógł tak cudne stworzenie wyrzucić, jak takie prześliczne psiątko może mieszkać w schronisku - płacząc nad swym smutnym losem... serce mi pęka ! :-( Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom u dobrych ludzi, gdyby jednak nie... do Rzeszowa mam bardzo daleko, ale jeśli dla dobra pieska będzie to konieczne - pojadę po niego!
  7. byl jeszcze jeden starszy Pan, ktory juz byl zdecydowny na 100%, (nawet wpychalam Axelka na sile do kolejki do kastracji w schronisku-teraz Panie ze schronu urwa mi glowe;)) ....niestety zadzwonil i z powodu jakis klopotow rodzinnych tez zrezygnowal..... ale gdzies ten wymarzony domek musi przeciez byc...tylko jak odnalezc do niego droge?[/quote] .................................................................... Szukam, szukam, szukam!!! z panem nie wyszło, bo on naprawdę ma problem w domu,ale się nie poddam - wydrukowałam rozwiesiłam "plakaty" (już raz tak właśnie "udomowiłam" starego psiaka) a gdyby była taka konieczność - to u mnie znajdzie dom (choć jedynakiem nie będzie - mam już pięcioro "dzieci ":)) Pozdrawiam wszystkich! (i podziwiam!!!!)
×
×
  • Create New...