-
Posts
20433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
uff, jesteśmy już po zdejmowaniu szwów i szczepieniach - Misia "w posagu" otrzymała książeczkę zdrowia i rozpoczęła samodzielne życie - wystawieniem faktury zakończyła się opieka nad nią fundacji For Animals O/Wrocław, tylko koszty sterylizacji i szczepień, bo wyjazdy były już moją dla niej pomocą (i kontakt zostanie:)) fotki będą, ale za parę dni, jak troszkę wyzdrowieję (lekarz nie wie, że dzisiaj wyjeżdżałam, miałam "plackiem" leżeć:))
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
mari23 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja'][IMG]http://i49.tinypic.com/ajw2sj.jpg[/IMG] taki cudak marzy o własnym domku[/QUOTE] wczoraj w mojej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk - nie pisałabym o tym tutaj, gdyby nie fakt, że na imię maluszek ma... Borys!!!!;) Niech ci to przyniesie szczęście w szukaniu domku, słodki psiaczku!:loveu: A ja swoją "tradycyjną deklarację" - 15 zł dorzucę! i o domek będę pytać... -
[quote name='Kenzo']Witajcie Kochane;) Martuś, możesz smiało zmienić tytuł, Miłka zostaje z nami na 1000%;) Jest coraz lepiej, nie siurka juz;) albo narazie;D ale teraz z innej beczki... Kochane, moja kolezanka przygarneła ciężarną kotkę z ulicy, ona sie okociła i zostały jej dwa kociaki, 3,5 miesieczne...Kotka, łatka piekna;) Biała w czarne ciapki;) Kocurek cały czarny. Mamusie zostawia sobie ale kotki nadal siedza...reszta została oddana w dobre rece.. Jej nie stać na tyle kotów, pensja mała, maż mało zarabia-do tego dorastajacy syn na utrzymaniu...ale to kobieta o wielkim sercu i nie odda ich do schroniska. Nie stać jej na lekarza, szczepienia itd ale karmi je, maja kuwety i sa kochane...Są zdrowe (bynajmniej tak wygladaja)... Wklejam foty, które im zrobiłam Kicia:) [IMG]http://i47.tinypic.com/2vufvy1.jpg[/IMG] Kocuś:) [IMG]http://i49.tinypic.com/rvx1s9.jpg[/IMG] Nie znacie kogoś kto chciały kotka lub kotke?[/QUOTE] leczyłam niedawno kotkę mojej siostry.... niestety.... zapytam, może akurat... ona mieszka bardzo blisko Wrocławia, prawie pod Leśnicą :)
-
Przez swoje zachowanie tak długo w schronisku :( potrzebny dom MA DOM
mari23 replied to Patikujek's topic in Już w nowym domu
czy do benzyny brakuje jeszcze? ile? postaram się i ja pomóc biedaczkowi, proszę o nr konta na PW, niech jedzie jak najszybciej do domku, wystarczająco długo czekał:-( -
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
mari23 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
oto fotki z hoteliku: [U][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/264/7bb149e756d73cbamed.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/264/27aba09693425648med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/260/2a64b8f90de48edamed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/264/47668d7720658f0dmed.jpg[/IMG][/URL] -
Sprawdziłam, wszystko pięknie się otwiera, wykaz darowizn jest bardzo dokładny, myślę, że warto zajrzeć też pod linki - psy pod opieką i psy uratowane.... naprawdę WARTO ZAJRZEĆ !!!
- 1294 replies
-
jeśli chodzi o znaczki "konie"...mam duża i piękną ich kolekcję, zbieraną przez lata całe... mogę ofiarować komuś jako "zadośćuczynienie" inne znaczki... to moja ukochana kolekcja, ale wolę, żeby wreszcie był spokój !
- 1294 replies
-
już wraca mi nadzieja, że ten świat nie jest taki zły... tak postępują prawdziwi miłośnicy i prawdziwie pomagający! do dzisiaj myślałam, że dogomania jest forum miłośników psów..... tymczasem na tym forum, na wątku tak bliskim miłośnikom psów dzieją się rzeczy przerażające...:-( Atakowanie fundacji, która jako JEDYNA chciała pomóc i zareagowała na prośbę (została o to poproszona !!!), ponieważ napisała do mnie osoba bardzo zaangażowana w pomoc Dejli, że potrzebna jest fundacja, która by aukcję zorganizowała, gdyż osoba prywatna nie może, poprosiłam, Monika się zgodziła... tak to jest - być dobrym... teraz pomagającego na przestępcę prawie przerobili... Aukcja była na operację, nikt nie mógł przewidzieć tak szybkiego i smutnego zakończenia, a skoro kochana Dejlunia zakończyła życie.... darczyńcy zostaną poproszeni o pisemną dyspozycję, co do swojej darowizny - wymaga to czasu i odpowiednich formalności, a awanturowanie się już kilka godzin po tej smutnej wiadomości niezbyt dobre wystawia świadectwo temu forum...a raczej niektórym osobom... Fundacja For Animals pomaga od dawna zwierzakom w potrzebie !!! Pomogli psom z Szydłowca, za co jeszcze jest dług w wysokości 8.000,-do spłacenia, pomaga psom na moim terenie, psom z Dobrocina - i tu są wielkie kwoty do zapłacenia... Jeśli ktoś czasem czegoś nie otrzymał, może to też być winą poczty,nie tylko fundacji, a i pomyłki się zdarzają, nieomylny jest tylko ten, kto NIC NIE ROBI, bo nie ma wtedy możliwości pomyłki... wszystko można spokojnie wyjaśnić drogą korespondencji - mailowej, pocztowej... tylko odrobinę dobrej woli! Myślę, że tym "ujadaniem" narobiliście wiele szkody, także i pani Dejlusi... a wpłaty z pewnością będą zwrócone darczyńcom, lub - jeśli mają oni WIELKIE SERCA i taka podejmą decyzję - przeznaczone na inne psiaki w potrzebie, np. z Dobrocina czy Szydłowca.. i coś jeszcze: wydaję naprawdę duże kwoty na pomoc pieskom, choć do bogatych się nie zaliczam, niejednego sobie odmawiam, aby wpłacić swoje deklaracje czy kupić cegiełki na aukcji, ale nigdy nie robię z tego problemu - bo to jest moim darem serca... mam nadzieję, że moje słowa nie wywołają kolejnej burzy, a uspokoją choć trochę tę okropną sytuację... przez pamięć dla Dejli - nie róbcie z jej wątku bagna !:-(
- 1294 replies
-
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
mari23 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
pani Joanna (For Animals) oświadczyła mi w rozmowie telefonicznej, że pieski, które dotąd były pod opieką fundacji pod nią pozostaną - mam nadzieję, że słowa dotrzyma... przesłałam jej "sprawozdanie" i linki do wszystkich wątków, także Rufusa -
zdjęcia wyślij i do mnie... robię "plakaty"...
-
[quote name='xmartix']jaa?? ja nie mam 200 wiadomości.. hmm[/QUOTE] prawda, nie masz, bo do Ciebie też poszło... nie wiem, co Wam "na łączach" szwankuje...
-
[quote name='giselle4']przepraszam dzisiaj od 10 do 14 byłam w schronie i na nic innego nie miałam czasu adopcje,kapiele,wet, przepraszam zawaliłam ale mam nadzieje ze Ola cos napisze z Gosią..... jestem juz pusta w srodku a tyle jeszcze psaikow potrzebuje pomocy... jutro podjede....przepraszam[/QUOTE] giselko, jak będziesz, pamiętaj o "mojej" malutkiej...
-
napisałam na próbę do czerdy... poszło! do xmartix... też poszło.... :cool3:
-
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
jestem, Kasiu... Bettinka śliczna! zgryz ma taki, jak moja Pusia - słodka biedulka... wydrukuję kilka "plakatów", rozwieszę, może ktoś się znajdzie... -
[quote name='Bjuta']Musi! Przyszła dyszka od Małgosi z Brzegu Dolnego. Dziękujemy!!! (Np. z Brzegu Dolnego do Wieliczki jest tylko 326 km...) :lol:[/QUOTE] Małgosia to moja znajoma z n-k, więc może we dwie się wybierzemy :) powinna wpaść dodatkowa kasa od pani Ani - podałam jej dzisiaj nr konta, bo wzruszyły ją fotki na moim profilu... tak jak ja - najchętniej by ich adoptowała, ale już ma sporo psiaków ze schroniska w domu (trojkę chyba... malutko, nie? )
-
[quote name='malawaszka']wg mnie brak odpowiedzi oznacza, że badanie nie było zrobione - obydwie prowadzące wątek były na dogo po tym jak zadałam pytanie - rodzina, która się do mnie zgłosiła weźmie innego sznupka prawdopodobnie ja się poddaję bo nie lubię być oszukiwana i prosić się o wszystko - tylko psów szkoda... niby fundacja nie ma pieniędzy, ale jak są pytania o konkrety to już odpowiedzi brak[/QUOTE] ostatnie problemy z fundacją sprawiły, że wizyta na dogo to właśnie załatwianie tego problemu, ja przez ostatni tydzień prawie tylko tym się zajmuję, bo niestety może się okazać, że dalsze utrzymanie i badania piesków staną pod znakiem zapytania... na razie "wynegocjowałam" że fundacja zajmie sie pieskami, które już ma pod opieka i nie wycofa się... ale czy dotrzyma słowa...:-( miałam dziś telefon - pytanie o pudelka Kubę... niestety pani potrzebuje młodego pudelka... od strony zaś "medycznej" się nie wypowiadałam, bo to czerda i dr Stefan wiedzą lepiej ode mnie, przecież oboje - to lekarze... ;)
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
I ja rozmawiałam z panią Joanną, po moim mailu zadzwoniła do mnie - mówiła same dobre rzeczy, czyli, że oczywiście zajmą się psami dotąd objętymi opieką, tylko nowych już nie wezmą, bo maja duży dług za pieski z Szydłowca wzięte. Zszokowały mnie te wieści - i czerda ma rację, że pan prezes powinien jasno uzgodnić z nami wszystko, a nie pani zmieniając zdanie każdemu co innego mówi, tak to z naszych ustaleń wynikałoby. Zrobiłam "inwentaryzację" wszystkich psiaków pod opieką fundacji, podałam wątki do każdego z nich - pani obiecała zapoznać się i skontaktować. Nie dzwoniła więcej, więc chyba zapoznaje się z watkami psiaków, a jest ich kilkanaście.... Zabrać pieski to mogą do domu stałego po jego sprawdzeniu, a nie "w nieznane" ...byle tylko "NIE GENEROWAĆ KOSZTÓW"... nasze pieski i dochody generowały, bo Monika robiła allegro dla nich, kalendarze sprzedawałyśmy... Nie zostawimy Zuzi bez zapłaty - pani obiecała i zapłaci - musimy uzgodnić tylko za jaki okres (do kiedy) i zbierać deklaracje - nie wstecz, ale od daty wycofania się fundacji, jeśli taką datę wyznaczą... choć mam nadzieję, że jednak nie... -
pismo wysłałam przed chwilą do xmartix, do demi wysyłałam już wcześniej, na ten prywatny adres mailowy, a gminy spróbuję "rozruszać" przez odpowiednio groźnie dla nich brzmiącą instytucję zwaną RIO czyli Regionalna Izba Obrachunkowa - to oni sprawują nadzór nad prawidłowością wydatków budżetowych...
-
[quote name='Kenzo']Foty chcemy!!!;)[/QUOTE] oj, nie tak łatwo fotki jej zrobić - skoczna taka i ruchliwa, że zadanie to ciężkie :evil_lol: w poniedziałek jak z nią pojadę - spróbuję pstryknąć... dwa dni po zabiegu jechałyśmy na zastrzyk i do kontroli... właścicielka ledwie ją utrzymała, koniecznie na półkę z tyłu i na deskę rozdzielczą wskoczyć chciała :mad::) no i dowiedziałam się, że zabrało jej trochę czasu nauczenie się, że potrzeby to na spacerku trzeba załatwiać... w końcu wcześniej nie miała możliwości tego się nauczyć...
-
tu nie chodzi o czas pobytu, a raczej o finanse na jego opłacenie... najchetniej zabrałabym maluszka do siebie, ale nie mogę, za dużo już psiaków przygarnęłam, a i kotek trójłapek sie trafił... a Krecik cudny jest, zdjęcia nie oddają jego uroku - on tak słodko drepcze i poszczekuje, ślepcio maleńki kochany....