-
Posts
20433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Ogarowaty - ZNALAZŁ WSPANIAŁĄ OSOBĘ !!! Kazan w DS!! :)
mari23 replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Kazan od soboty jest prawdziwym KRAKUSEM ! ma domek i wszystko jest wspaniale - czas zmienić tytuł wątku... -
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
mari23 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']śliczny! nie pamiętam, on ma jakies ogłoszenia?[/QUOTE] chyba nie, tylko allegro cegiełkowe For Animals -
[quote name='zerduszko']I to wystarczy żeby pies pobudził się i reagował na każdą sukę, nawet te aktualnie nie cieczkujace.[/QUOTE] też o tym myślałam... Luna ma cieczkę - ten fakt ma wpływ na psiaki mieszkające na tej posesji i pewnie jeszcze troszkę dalej ... ale ... są tam jeszcze dwie inne sunie, a te łobuzy za Korą tylko biegają, więc... jest nadzieja... w najbliższych dniach to się wyjaśni, a ostateczny głos w tej sprawie ma doktor Stef - fachowiec od takich problemów
-
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
mari23 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/178/205906ade3752a0fmed.jpg[/IMG][/URL] oto Rufus w całej swojej krasie... a widzicie ogon? tak szybko nim merdał (stojąc pionowo) że prawie go nie widać :) -
[quote name='Kenzo']Mari... z tego, co obserwowałam mojego meza to on reaguje bardzo ostro...pokazuje palcem jak Miłka chce szczeknac i mówi-nie wolno albo NIE SZCZEKAC MI TU:D:D:D ale działa jak ona juz sie zanosi:D albo wystarczy sam palec:D Ja nie wiem jak on to robi-hihihihih:) Z Kenzo jest to samo-mąż kiwnie palcem a ten pokorny jak ciele:D Na spacerach Kenzo chodzi nim przy nodze bez smyczy, ze mna to jest nie mozliwe-tylko go spuszcze-juz zasuwa pod bloki na "kolacje"...naje sie i wraca:D z moim mezem taka sytuacja nigdy nie miala miejsca!! Ma w sobie cos takiego, ze budzi respekt, ale nie tylko zwierzat, ludzi też:D:D:D[/QUOTE] a mnie tu psiarnia na głowę włazi, kota nie wyłączając.... :):evil_lol: z Misiem moim to jest tak,, że znalazłam go bardzo pobitego, skopanego, on dlatego biedak taki nerwowy... ale... nawet milczka Charliego szczekać nauczył :placz: a męża masz po prostu wspaniałego ! nie tylko pozwolił Miłeczkę przygarnąć, ale jeszcze ją pokochał! tylko pogratulować... i pozazdrościć :cool3: bo o tym, że śliczna z Was para to chyba dobrze wiesz...:loveu:
-
z kotkiem - nie ma problemu, jeśli znajdzie dom - to super, koło mojego domu mieszka parę dzikich, bezdomnych kotów, jednej kotki nie udało się złapać do sterylizacji, to wkrótce jakieś maleństwa się znajdą pewnie, więc domek u siostry poczeka :) a Miłeczka... jak mój mały Kilusiek... niby kastrowany, a "podlewa" mi wciąż meble i doniczki...albo w nocy, albo, kiedy nie ma mnie w domu...:mad: tylko on ma padaczkę, więc nawet go nie karcę, czasem coś tam "groźnie" powiem, to obsika drugą doniczkę, nie tą, przy której myłam ostatnio...mądry, wie, że TU nie wolno, więc zmienia miejsce :evil_lol: a czy ja mogę Ci mojego Miśka podesłać, żeby go Twój wspaniały małżonek szczekać bez potrzeby oduczył??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: będę wdzięczna i ja, i moi sąsiedzi :) :) :):evil_lol:
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwlajn']Murko, filmiki są rewelacyjne!!! Super, że je wstawiłaś. Niesamowite jak Łatek na Ciebie reaguje. I łapkę daje i piłeczkę wypuści:) Świetnie radzi sobie w terenie. Ale najlepsze jest jego szczekanie - widać jaki czuje się ważny. Łatuś rządzi!![/QUOTE] i ja tak myślę... i cieszę się, że kochany Łatus tak sobie radzi i jest szczęśliwy!:loveu: -
Szkieletor Rufus doczekał się domku stałego :)
mari23 replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
odwiedziłyśmy wczoraj Rufusa - jest zdrowy, radosny, pełen energii... domu nie tylko można, ale trzeba pilnie szukać... zobaczcie, co ten cudak potrafi zrobić, aby dostać smaczny kąsek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/266/dfc43eb375592d93med.jpg[/IMG][/URL] zdjęcia nie najlepsze, bo ostre słońce było (i fotograf-amator :evil_lol:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/262/13a81c820c0f2983med.jpg[/IMG][/URL] -
malawaszko - chyba mam dla Ciebie dobrą wiadomość... Kora najprawdopodobniej ma cieczkę, zobacz tylko,jak Krecik ją "adoruje", staruszek dziarski :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/262/713686f59faab8bamed.jpg[/IMG][/URL] a oto Kuba: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/266/843d6490aa5a23bbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/262/9bd6ac6400940605med.jpg[/IMG][/URL]
-
oto sunia... prawie się do mnie przytuliła, ale bardzo się boi:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/261/89fdbab1b6bdad8cmed.jpg[/IMG][/URL] i słodki ślepcio::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/267/f23bc635a1ede235med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
-
ma zarezerwowane miejsce u kikou.... chyba deklaracje zaczniemy zbierać na ten cel... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/261/89fdbab1b6bdad8cmed.jpg[/IMG][/URL] sunia odżyła, spaceruje sobie, ale na widok ludzi chowa się, z nosem wciśniętym w kąt, po chwili jednak odwróciła się do mnie i prawie się przytuliła biedulka... kiepski ze mnie fotograf... ...trzecia sunia - z przepukliną tak szybko biegała, że nie udało mi się jej złapać w kadr...;) słodka przytulanka z niej, jest milutka i śliczna, po wyleczeniu chyba szybko znajdzie domek... mam nadzieję...
-
umieszczenie kopii maili fundacji na wątkach psów pod jej opieką miało być tylko alarmem w ich obronie - szukajmy domu, sytuacja się skomplikowała - taki był ich cel, naprawdę dobro psów, a na tym wątku Apacza - jest najważniejsze. dla mnie Apacz też nie jest jedynym podopiecznym jest "jednym z wielu", niektóre mam w domu - bez kosztów... staram się pomagać, a dom dla przecudnego i prze-kochanego Apacza spędza mi sen z powiek... niestety nie mogę go wziąć na DT, choć bardzo bym chciała - mam naprawdę duży "sierociniec" dla psiaków, staruszków i chorych, i jeszcze kotka bez łapki... ale pytam, proszę.... Kazan się doczekał, może i na Apacza czeka ten jeden jedyny, cudowny i wymarzony domek...
-
[quote name='MilenaDz']Nie jest prawdą to co napisala Mari23 ze fundacja nie placila za hotel Apacza. To mam na mysli mowiac ze wypowiadajace sie tu osoby nie maja pelnego obrazu sytuacji i raczej mowia co wiedza niz wiedza co mowia... Hotel Psia Sfora. Faktury w wysokosci 252zl za 2tyg byly oplacane z konta fundacji. Podliczanie zadluzenia wszystkich psow, a w tym Apacza, jest nadal w trakcie. Wierzcie lub nie ale jest to ogromna praca dla jednej osoby skoro - jak sie okazalo - nie bylo to kontrolowane na biezaco przez koordynatorke.[/QUOTE] oczywiście przepraszam - o tym nie wiedziałam, to pewnie ostatnio dopiero, bo Apacz już długo jest w hotelu a na jego pobyt wpłaciła pieniądze osoba prywatna, potem zgłaszano jakiś dług... sprawdzę i sprostuję swój błąd... Oczywiście nadal brak jest jakiegokolwiek porozumienia i współpracy z osobami, których sprawa dotyczy, stąd moje niedoinformowanie, a przecież proponowałam pani Joannie swoją pomoc i współpracę dla dobra i psów, i fundacji... podałam swoje dane i nr telefonu, nie jestem anonimowa osobiście zajmowałam się tylko kilkunastoma psami z naszego terenu, wszystkie chyba miały allegro, a nie wszystkie koszty, większość krótko czekała na domy, więc moja działalność strat raczej nie przyniosła, a koszty drukowania zdjęć, plakatów, karmy, transportu i telefonów.... nigdy nie będę ich podliczać, bo z serca to robiłam i nie to jest dla mnie ważne... a co do opinii fundacji - broniłam jej na wątku Dejli i nie tylko, proponowałam także swoją pomoc... została odrzucona...
-
[quote name='czerda'] Mari nie martw sie , złap białego pieska i weż do pani która nie ma z kim chodzic na spacer![/QUOTE] ależ oczywiście!!! figurkę 16-tki będzie miała i słodyczami do woli objadać się będzie mogła...:evil_lol: trudno będzie go złapać, bo piesek bardzo się boi - mam nadzieje, że jeszcze przyjdzie, głód go do mnie przyprowadzi... chudy i brudny, z daleka wygląda jak biały husky, ale pyszczek taki delikatnie "amstafowaty" oczywiście późnym wieczorem mój "niezawodny" Misio narobił jak zwykle straszliwego jazgotu, reszta za nim - wyglądam, co się stało.... ech, serce pęka...:-(
-
[quote name='xmartix']Marri dalej się nie wyjaśniło o co z nimi chodzi? płacą czy nie płacą za Oborniki? bo już nie wiem sama[/QUOTE] ja już też nie wiem...:shake: na razie nie zapłacili za poprzednia fakturę, więc dostana kolejną i wezwanie do zapłaty... skoro pan prezes nie odbiera telefonu, nie raczy oddzwonić i jest nieuchwytny, a jego żona każdemu mówi coś innego, a jeszcze inaczej postępuje...pozostały nam kroki prawne, tym już zajmuje się czerda i jej prawnicy... byłyśmy wczoraj w Obornikach - ślepico słodki tłuścioszek taki żwawy.... uśpić go chcieli... sunia z przepukliną (okropna ta przepuklina!) to milutka, puchata przytulanka, a zagłodzona biedulka jest bardzo bojaźliwa, choć do mnie w końcu prawie się przytuliła (sama!):loveu::loveu::loveu: fotki wkleję, jak się z fotosikiem (i niedzielnym obiadem:cool3:) uporam
-
nigdy nie miałam i nie mam złej woli, ale czuję się oszukana przez fundację, której zaufałam i powierzyłam bezbronne i skrzywdzone psiaki - boję się o ich los... jeśli zarząd każdemu mówi co innego albo unika kontaktu nie odbierając telefonu, nie dzwoniąc zgodnie z obietnicą - to jak ma dobrze funkcjonować fundacja? jeśli prezes fundacji pomagającej zwierzętom mówi do wolontariuszki, że od pomagania psom są: policja, straż miejska i inne odpowiednie służby - a tak powiedział do mojej koleżanki - to jak mam się czuć? przed chwilą na ulicy karmiłam białego, chudego, wygłodzonego psa - wygląda jak skrzyżowanie amstafa z husky - jak mam mu pomóc ja - wolontariuszka For Animals? bo ten pies już się chyba długo błąka - tak wygląda... w domu mam dużo zwierzaków, przygarniętych oczywiście, stare, chore,, kalekie...miejsca naprawdę już nie mam... czy myślisz, że będę spała spokojnie? MUSZĘ mu pomóc! nie będę mogła zasnąć, bo wciąż mam przed oczami widok przerażonego białego szkieletu uciekającego z kiełbasą w zębach.... wiem, wszystkim psom fundacja pomóc nie może, wiem.... ale te biedne psy nie wiedzą... dlatego znajdę organizację, która pomaga wszystkim i to jej przekażę ten 1% swój i kilkudziesięciu innych, których co roku rozliczam biorąc za to tylko 1% na zwierzęta... co do ustaw i przepisów.... nieważne dla mnie - ja pytam - gdzie tu jest SERCE ??????????????
-
Po moim mailu do pani J.Z. - zadzwoniła do mnie, bardzo miła była ta rozmowa, uzgodniłyśmy, że nie będziemy już brały żadnych nowych psów pod opiekę fundacji, ale te, które już są - pod tą opieką pozostaną, ja ze swojej strony miałam zrobić listę psów (podałam razem z linkami do wątków na dogo) obiecałam aktywną pomoc w "zbieraniu" 1% - mam taką możliwość i to niemało byłoby, ale skoro fundacja nie dotrzymała słowa, i ja czuję się zwolniona z obietnicy... na moje zapytania otrzymałam tylko zaproszenie na forum, a jak sobie poczytałam... uwierz mi, Malwi - te psy nie tylko koszty generowały, ale i przychody - sama sprzedawałam kalendarze, pomagałam w robieniu allegro, umieszczałam fotki i linki na naszej-klasie, rozsyłałam linki po znajomych, a przecież nie wszystkie zwierzaki miały koszty, choć był przychód ( choćby tylko: kotek Węgielek do dzisiaj jest u mnie, ślepy Czarek odnalazł dom) przy dobrej woli - wspólnymi siłami udałoby się wszystko szczęśliwie zakończyć, bo ta oskarżana wolontariuszka robiła i robi allegro, bazarki, ulotki i kalendarze rozprowadza,poświęca swój czas, pieniądze... "podziękowanie" dostała piękne...
-
[quote name='xmartix']nie, nikogo nie usypiamy! masakra jakaś [B]to proszę jeszcze raz o zestaw ogłoszeń dla psiaków i DT!!!!![/B][/QUOTE] usypiamy??????? mam nawet kandydaturę, ale nie pies to... :evil_lol: odwiedziłyśmy dzisiaj psiaki - ten ślepuś tak sobie drepta wokół domu, pospaceruje i podchodzi do drzwi, żeby go do domu wpuścić, jest w całkiem niezłej formie...:loveu: uprosiłam Kikou, żeby jego i Krecika wzięła, ale fundacji przeszkadza praca wolontariuszek, bo generuje koszty, więc chyba pora deklaracje zbierać dla ślepcia albo domek znaleźć... sunia wychudzona wygląda już dużo lepiej, bardzo bojaźliwa jest, ale po chwili do mnie się przytuliła... a sunia z przepukliną - jaka to puchata przytulanka! przemilutka!! ...ale okropna ta przepuklina, biedactwo i tak świetnie sobie radzi, uciekać lubi ;) ( dzisiaj już nie mam siły, ale jutro fotki wkleję )
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
ale Szila i Kremówka figurują na stronie fundacji jako psy pod ich opieką... (mam skopiowane, zapisane na wypadek, gdyby ten zapis usunięto) wiem, że dzwoniła do pana prezesa wolontariuszka z zapytaniem o Szilę i Kremówkę - obiecał oddzwonić... czekamy... -
[quote name='Malwi']z tego co wiem w planach są przenosiny do tańszych hoteli i DT bo w tej chwili są od w hotelach gdzie żądają 15 do 25 zł za dobe. trzeba tylko intensywnie poszukać miejsc ... Myślę że można by założyć wątek zbiorczy wszystkich psów pod opieką fundacji tu na dogo (a nie na ich forum). nie będę pisać co myślę o tej wolontariuszce...ratujmy psy - ludzi będziemy rozliczać później[/QUOTE] na szczęście za Apacza nie ma jeszcze długu, ale dotąd nie fundacja płaciła, a gdyby znalazł dom - byłoby to szczęście dla psa... i ulga dla nas... naprawdę martwimy się o psy pod opieką fundacji... jeśli chodzi o tańsze hotelowanie - dla dwóch starych ślepków znalazłam miejsce 10zł/doba i pytałam w fundacji.... konkretnej odpowiedzi brak......
-
Ogarowaty - ZNALAZŁ WSPANIAŁĄ OSOBĘ !!! Kazan w DS!! :)
mari23 replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']ale Kazana w hotelu utrzymywałą czerda ze swoich zasobów prywatnych? więc co ma do tego ten wpis o fundacji? [/QUOTE] to już mało ważne na tym akurat wątku, ale wyjaśniam: za kastrację i leki Kazana zapłaciła fundacja, miał u nich allegro no i znajduje się na ich stronie jako pies pod opieką fundacji - dlatego ten wpis (kopia) na szczęście dla Kazana - nie będzie już na tę opiekę zdany...:multi::multi::multi: dużo szczęścia dla Kazana:loveu: i jego wspaniałej pani :loveu:- bo ich szczęście - naszym szczęściem !!!