-
Posts
20458 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Havanka']Chciałaby Ci pomóc w przytulaniu Łatka... ależ zapraszam do pomocy :) zobacz mój poprzedni post po edycji - miałam problem z fotosikiem, ale udało sie :) -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Havanka']Oby ten nowy lek pomógł Łatkowi . bardzo mi go szkoda, bo ten kaszel bardzo go męczy. Marysiu, jak działa ten szampon? Czy powoduje łatwiejsze wyczesywanie podszerstka? Czy możez podać mi jego nazwę? Kupiłabym swojemu. Myślałam, że obcięcie na "zero", przyniesie Łatusiowi zdecydowaną ulgę. i ja tak myślałam, ale wetka mówi, ze odgłos maszynki to dla niego kolejny i to dość długotrwały stres.... a czesanie połączone z przytulaneim - mniejszy i "dawkowany" po troszkę ;) szampon zaproponowała mi asystentka naszej wetki, nie był drogi, tylko 9,50 kosztował, nazwę podam, jak będę w domu, bo teraz..... pracuję ;) a to tańce Kasi w niedzielny poranek - w towarzystwie Łatusia także :) jak widać, i jemu spodobała się ulubiona piosenka Kasi "stokrotka rosła polna..." -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj Łatuś miał kolejną kąpiel - w szamponie "odfilcowującym", potem mu trochę kołtunów i podszerstka wyczesałam ( wetka pozyczyła mi swój trymer, nie chciała go jednak obcinać "na zero") zarówno strzyżenie, jak i jednorazowe wyczesanie podszerstka i starych "sfilcowanych" kołtunów to dla Łatusia duży "wysiłek fizyczny", wprawdzie to mnie boli ręka i staw barkowy, ale Łatusiek jednak sie męczy przy tym... wyczesuję go tak "na raty", strzyc się tak raczej nie da ;) czesząc go mocno wtulonego i nie kaszlącego odkryłam, że brak kaszlu to niestety nie brak duszności - słychać wyraźnie szmery i "świsty" przy oddychaniu nawet jak on nie kaszle ( a nie kaszle, kiedy jest ożywiony - np. przy głaskaniu, kąpieli, u wetki itp.) dlatego wetka zaleciła jednak wczoraj zmiane leków i Łatuś jest już na Vetmedinie na razie nie jest to związane z nowymi kosztami, bo Vetmedin został mi po Charlim [*], proponowałam na kilku wątkach, ale bez odzewu, więc teraz Łatusiowi się przydało za to mam całe, prawie pełne opakowanie tabletek Enarenal, kupiłam przedwczoraj.... -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Łatuś niestety wciąż ma luźne kupki, kolor też niezbyt "normalny" :( kaszel nasila mu się wraz z temperaturą powietrza, czyli im wiekszy upał, tym bardziej Łatuś kaszle co mnie zadziwia najbardziej - głaskany przestaje kaszleć..... może ten kaszel to jego sposób na głaski "poza kolejnością: ;) -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Havanka']Po długiej przerwie, spowodowanej problemami z komputerem, jestem już u Łatusia. Musiałam zakupić nowy monitor ! Właśnie go podłączyłam. Wracam do żywych ! W związku z tym, pieniędzy z bazarku jeszcze nie przelałam. Zrobię to najszybciej jak sie da.[/QUOTE] ależ to żaden problem! Najważniejsze, że jesteś !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Nie jadł Łatuś, bo jak można porównywać jakiegoś obrzydliwego Intestianal czy Hepatica z pieczonym udkiem?!!?!?!? Popróbujcie, to same się przekonacie ;) Najważniejsze, że mu nie zaszkodziło! Obawiam się tylko, że teraz znów może się okazać... niejadkiem :)[/QUOTE] oj, ja bez próbowania jestem przekonana, że masz rację, choć do mięsożernych raczej się nie zaliczam ;) a Łatusiowi apetyt dopisuje, zwłaszcza, jeśli jest to gotowane mięsko, ale i tabletki ukryte w odrobinie pasztetu połyka w sekundę :)niestety wciąż kaszle i upał bardzo go męczy zachorował kotek Węgielek, właściwie trudno powiedzieć, co mu jest, miauczy tylko, jakby go coś bolało.... wetka go zbadała, zrobiła USG i nie znalazła nic właściwie - dostał zastrzyk i jutro znów mam z nim się pokazać za to Puszek, choć gruby i raczej starszawy - pomimo upału bawi się radośnie z Majeczką, tylko sierść fruwa w powietrzu..... oj, z tym to ciężko nadążyć - sprzątam i wciąż jest na nowo, kłęby sierści..... przy takiej gromadce inaczej być nie może ;) ;) ;) myślałam, że już dzisiaj będzie bez burzy, ale właśnie zagrzmiało i zerwał się wiatr, pieski przerażone już są przy mnie wszystkie bez wyjątku -
[quote name='ranias']Mam zapalenie oskrzeli, w taki upał....Marcelku, przerwa z treningami :lol:[/QUOTE] a u nas "w okolicy" jelitówka szaleje, dużo osób chorych..... nas na razie omija... raniasku - wracaj do zdrowia i nie choruj nam, kochana, bo kto z Marcelkiem potrenuje? ;) mam wpłatę - wprawdzie dla Argo, ale kasa przecież wspólna, więc i tu podam: 10,- dorota1 za lipiec (05.07.)
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
jest wplata dla Rozi: 4,- Paweł Leszek D. z Warszawy (05.07.) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
jest kolejna wpłata dla Kseni: 20,- Marzena F. z Gdyni (04.07.) -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Na odtrutkę zagladajcie na watki z happy endem, na Metamorfozy, i na watki tych co w domu stałym :) Prawie zawsze skutkuje.[/QUOTE] jasne, że skutkuje, a ten watek również do szczęśliwie zakończonych należy :) -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Havanka']Oczywiście Marysiu, że trzeba sie cieszyć ! To znaczy, że Łatuś powoli aklimatyzuje sie i wraca do zdrowia ! Zaczyna radzić sobie w tym stadku i nie da już sobie w kaszę dmuchać. Będzie dobrze ! radzi sobie, a jakże - jednym szczeknięciem na najgrzeczniejsza i najbardziej strachliwą Pusię-Starusię poprawia sobie samopoczucie ;) chętnie wychodzi na spacerek, sam wraca, już się zadomowił :) Puszek już się na niego nie rzuca - obserwuje go, czasem pomrukuje coś tak "pod nosem" ale nie atakuje już Łatusia Łatuś po ostatnim obżarstwie zasmakował w domowej kuchni - wciąż jest przy mnie, jak tylko idę tam, gdzie jadło, czyli do kuchni - i nie do psich misek Łatunio zmierza ;) lubi gotowane mięsko, ugotowałam mu dziś udko - dostał pół, ale już po troszeczkę, z ręki, bez kości tym razem ;) niestety kaszel mu bardzo dokucza i upały wyraźnie nie służą, dzisiaj oprócz zastrzyków dostał jeszcze tabletkę Theospirex, chyba trochę mu ulżyło, już nie kaszle ciągle, tylko chwilami poszedł dzisiaj przelew za badania i leczenie Łatusia - badania krwi, usg, leczenie, Fiprex i odrobaczanie - razem 270 złotych ( zapomniałam wziąć fakturę, kwotę wetka podała telefonicznie, bo pytałam, byłam dzisiaj w kotkiem moim, ale zapomniałam o fakturce, wezmę jutro -
AMIR odszedł za Tęczowy Most :( [*]
mari23 replied to NastyGirlBdg's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='longue']Amir trzymaj się my tu wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki.[/QUOTE] oj, mocno zaciskamy! te zdjęcia po kąpieli naprawdę piękne, niezwykłe - bo patrząc na te "przed" można się załamać -
[quote name='Marinka']A może słoneczko moje po prostu chce odchudzić Puszka? :) - w ten sposób prowokuje go do zabawy, a więc ruchu :) Na zdjęcia czekam oczywiście z utęsknieniem :)[/QUOTE] wciąż zapominam kupić baterie do aparatu :( Majeczka wczoraj miała 2 pchełki, złapałam i był spokój, rano wróciła ze spacerku drapiąc się.... po "przeglądzie" znalazłam aż 5 !!! kupiłam juz Fiprex, dla całej gromadki to wyszło 4 op. XXL, taniej taką "zbiorczą" metodą - będę dozować każdemu strzykawką być może ranki Majeczki mają związek z pchłami.... ( alergiczne popchle zapalenie skóry? ), bo szukając dziś rano pchełek oprócz 2 starych znalazłam 2 nowe "plamki", to wyglada właśnie na plamkę, przez którą sączy się troszkę krwi zasychającej w strupek ( tak okiem laika ja to widzę) nie jest to związane z podrapaniem - w tych miejscach nie dałoby się podrapać własną łapką ;) podrapany ma troszke brzuszek, może od pchełek świąd, a może od gojącego się szwu po sterylce skąd te pchły?????? podejrzewam, że od notorycznego "łazika" z sąsiedniej ulicy - codziennie ( kilka razy dziennie) przychodzi do plotu, jedne szczekają na niego, inne ( Maja właśnie) próbują się bawić przez siatkę) dopiero niedawno minął miesiąc, jak zakrapiałam wszystkie Fiprexem, Majkę po zdjęciu kiltixa jeszcze później, więc chyba i miesiąca nie ma..... a ona zapchlona :( :( :( chyba musze "dorwać" i odpchlić tego łazika najpierw.... ładny piesek - w kolorze Majeczki tylko nieco większy i gładkowłosy z 1/2 ogonka ( ani to długi, ani krótki ogon - właśnie taka połówka)
-
AMIR odszedł za Tęczowy Most :( [*]
mari23 replied to NastyGirlBdg's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o, mój Boże..... biedny Amir :( :( :( finansowo mam niełatwo niestety, ale choć troszkę wpłacę, wyślę też link do wątku dobrym ludziom...... tyle tylko mogę zrobić dla Amirka, choć serce pęka i chciałabym móc bardziej pomóc -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Awit']O rany. Cieszę się, że Łatek lepiej, miejmy nadzieję, że kości z uda mu nie zaszkodzą. Ależ musiał być łakomie głodny, jak ukradł te udko i łapczywie zjadł. Opowiadanie o mężu i szelkach rewelacja, nie ma się co dziwić, psy prawie jednakowe i chłopina stracił orientację i na chwilę zgłupiał:-) A Kasia wspaniała. Ona mieszka u was z rodzicami czy przebywa? A co jej mama na takie bliskie kontakty z psami? Bo ja byłabym zachwycona:-)[/QUOTE] Łatuś już wstał, pewnie przetrawił i szuka drugiego udka ;) bardzo mnie cieszy, że biegunka ustępuje, choć kolor wciąż jeszcze nie ten.... ale Łatunio nie miał apetytu, ani Intestinala, ani Hepatica nie chciał jeść, tylko kilka kulek z rączki Kasi chrupał, gotowanego kurczaka ode mnie - z odrobinką ryżu, bo jak ryżu więcej, niż kurczaka - nie jadł przegłodził się na pewno, bo apetyt mu nie dopisywał, dzisiejszy "wyczyn" to szok - nieśmiały, cichutki niejadek sam się poczęstował tym, czego jeść jednak nie powinien... oby mu to nie zaszkodziło, trochę sie martwię, ataki kaszlu mu się nasiliły od paru minut:( a Kasia nie mieszka ze mną, choć blisko, w tej samej miejscowości, od rana jest u niani, ja odbieram ją wychodząc z pracy i do wieczora jest u mnie, dopiero córka wracając z pracy zabiera swój ( i mój!!!) skarb :) Kasia bardzo kocha pieski i największą radością jest dla niej zostać u babci ( śpimy z Mają i Puszkiem wtedy), właśnie w ich mieszkaniu trwa remont, więc weekend Kasia spędziła ze mną i z pieskami -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']Gdyby coś to jesteś adminem wydarzenia Rozi, zawsze w dwie osoby raźniej :)[/QUOTE] i chyba są pierwsze "efekty" ;) 50,- dla Rozi - Dominika J. W. z Wrocławia (03.07.) -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ranias']oglądam zdjęcia niuńka i serce mi się kraje,że on domku jeszcze nie ma :shake:[/QUOTE] naprawdę żal..... gdzie ten Rudzikowy człowiek? no gdzie???? poszedł przelew za hotelik: Rudzik - Misiek za czerwiec - 300 zł -
[quote name='DORA1020']Na razie jest dobrze,zamawiam mu na bazarku 5 ogloszen i wydarzenie na FB Dom tymczasowy jak sama nazwa wskazuje jest tylko tymczasowy,Misio musi znalezc swojego ludzia,to naprawde nieklopotliwy psiak,starosc jest okrutna,i dla ludzi i dla zwierzat,a wcale tak nie musi byc.[/QUOTE] pewnie, że swój człowiek Misiowi potrzebny - psie staruszki są cudowne i kochane, tylko czemu ludzie nie chcą w to wierzyć? dla Misia wpłynęło: 25,- Elypsa za lipiec (02.07.)
-
[quote name='Aimez_moi']Marcel Kochaniutki....:) mam nadzieje, ze dajesz rade w te upaly?[/QUOTE] Marcelek ma odpowiednio grubą "warstwę ochronną" ;) ale jak temperatura jeszcze wzrośnie, to się tłuszczyk topić zacznie ;) ;) o Argusiu i Marcelku pamiętali: 50,- Marta Anna M. z Celestynowa (02.07.) 50,- AIMEZ _MOI (02.07.) 10,- Grzenka (02.07.) 40,- Marek M. z Szydłowca (03.07.) 40,- Ranias za VII (03.07.) i przelew poszedł do Funi: Agro lipiec 400 zł Marcel lipiec 310 zł
-
[quote name='Nemko']Jejku, tylu ludzi nie zaplacilo.. Jejku...trzeba sie upominac, mi czasem tez wypadlo z glowy:oops:, ale Marinka mnie upominala. Argo musi miec DT!![/QUOTE] srogie były te upomnienia Marinki, bo zapłaciłaś podwójnie aż ;) i jeszcze o Argusiu i Marcelku pamiętali: 50,- Marta Anna M. z Celestynowa (02.07.) 50,- AIMEZ _MOI (02.07.) 10,- Grzenka (02.07.) 40,- Marek M. z Szydłowca (03.07.) 40,- Ranias za VII (03.07.) przelew do hoteliku: Agro lipiec 400 zł Marcel lipiec 310 zł
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
są wpłaty dla Kseni: 40,-Joanna J. z Brzezin (03.07.) 10,- LadyS za lipiec (03.07.) 15,- Magolek (03.07.) 5,- MadziaK25 (03.07.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']A nie mówiłam, że przy Tobie i przy Kasi może być TYLKO lepiej?... ;)[/QUOTE] [quote name='Marinka']Kasia jest najlepszym i najskuteczniejszym lekiem na wszelkie dolegliwości psiaczków:) I na mnie też ma taki wpływ :) Zawsze potrafi mi poprawić nastrój :)[/QUOTE] jest lepiej!!!! Łatuś jeszcze na zastrzykach i tabletkach, ale biegunki już nie ma.... i apetyt mu wrócił - dzisiaj doznałam szoku: moja rodzina na drogę powrotną z Kazimierza Dolnego dostała pieczone udka drobiowe, ale jak to po pogrzebie - apetytu nie mieli i przywieźli wszystko do domu, przyjechali rano, syn za kółkiem całą noc - obudził się akurat jak wróciłam z pracy i poprosił o podgrzanie czegoś do jedzenia - Łatuś czując zapach udka za nic nie chciał wyjść z jego pokoju, ale to jeszcze nic.... syn zjadł, Łatusia wywabiłam zapachem kości, które oczywiście wyrzuciłam dając Łatusiowi jedynie skrawki mięsa.... wyszłam na chwilę z kuchni, wracając usłyszałam warczącego Łatka - zaglądam pod stół, czemu on warczy - a tu Łatuś kończy zjadać udko ściągnięte ze stołu, odpędzając innych chętnych.... on nie zjadł - on zeżarł całe duże udo razem z kośćmi !!!! leży teraz, tylko oczy otwiera, jak go wołam, mam nadzieje, że to obżarstwo mu nie zaszkodzi... udo przyprawione przecież, no i kości..... jak on to ze stołu ściągnął ?????? nie wiem, czy martwić się o niego, czy cieszyć z powrotu do formy.... on wciąż bierze zastrzyki, od jutra jakieś tabletki jeszcze dostał ale dziś rano zrobił normalną kupkę ( tylko kolor niestety "wątrobowy" ) -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Havanka']Nareszcie mam łączność ze światem ! Łatuś szczęśliwy nawet w upalne dni! Jest daleko od schronu ![/QUOTE] oj, on już poczuł, że to nie schron - to, co dzisiaj zrobił wprawiło mnie w osłupienie: moja rodzina na drogę powrotną dostała udka drobiowe, ale jak to po pogrzebie - apetytu nie mieli i przywieźli wszystko do domu, przyjechali rano, syn za kółkiem całą noc - obudził sie akurat jak wróciłam z pracy i poprosil o podgrzanie czegoś do jedzenia - Łatuś czując zapach udka za nic nie chciał wyjść z jego pokoju, ale to jeszcze nic.... syn zjadł, Łatuś wyszedł za zapachem kości, które oczywiście wyrzuciłam dając Łatusiowi jedynie skrawki mięsa.... wyszłam na chwilę z kuchni, wracając usłyszałam warczącego na psy Łatka - zaglądam pod stół, czemu on warczy - a tu Łatuś kończy zjadać udko ściągnięte ze stołu.... on nie zjadł - on zeżarł całe duże udo razem z kośćmi !!!! leży teraz, tylko oczy otwiera, jak go wołam, mam nadzieje, że to obżarstwo mu nie zaszkodzi... udo przyprawione przecież, no i kości..... jak on to ze stołu ściągnął ?????? nie wiem, czy martwić się o niego, czy cieszyć z powrotu do formy.... on wciąż bierze zastrzyki, od jutra jakieś tabletki jeszcze dostał ale dziś rano zrobił normalna kupkę ( tylko kolor niestety "wątrobowy" ) _______________________ jest wplata: 10,- dla Łatka aukcja charytatywna - Anna Ł. Poznań (03.07.)