-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
[quote name='sleepingbyday']mari - mamy niemal kopię w korabiewicach. ale jest jeszcze trochę wypłoszony, czy pani jest z tych, co umieją przełamać psie straszki i są cierpliwi wobec faktu, ze pies nie jest z zachowania szczęśliwym godlenem na dzień dobry?[/QUOTE] pani dziś dzwoniła - ponieważ nie zdecydowała się na Misia z Głogowa powiedziałam jej, że jest piesek, ale bardzo lękliwy.... chyba trafiłam w czuły punkt, panią to bardzo zainteresowało i dopytuje się o tego lękliwego psiaka - ile ma lat przede wszystkim, lękliwy był na początku ten ich nie żyjący piesek, który też był przygarnięty edytuję, bo pani dzwoniła, Sida widziała i bardzo go chce - prosi o więcej informacji, zwłaszcza o wiek psiaka pyta też, jaki byłyby koszty transportu i czy dałoby się to załatwić jakoś wciąż patrzy na zdjęcie Sida.... pani kilka razy pytała, ile kosztowałby transport, więc myślę, że pokryje koszty....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']własnie miałam pytać o decyzje ... ale w takim razie poczekam :)[/QUOTE] ja też czekałam..... chwile temu pani zadzwoniła - 3 dni się zastanawiali.....mając "rzut beretem" do Głogowa nie pojechali go jednak zobaczyć..... proszą, by szukać dalej.... [quote name='Havanka']Napisałam tekst do ogłoszeń Misia: Czy sponiewierany pies ma jeszcze szansę na dobry dom? Do wiejskiej zagrody, przybłąkał się poraniony, wychudzony, głodny pies. Na szyi miał ciasno zaśrubowany pas z kawałka plandeki. Wychudzone ciało pokrywały niezliczone ilości kleszczy. Mimo, że bardzo bał się ludzi, pokonał strach i przyszedł po ratunek. Dzięki temu przeżył. Pani weterynarz opatrzyła rany, odrobaczyła, zaszczepiła. Dostał nowe imię - Misio. Misio nie może zostać w tym domu na zawsze. Szukamy mu nowego, odpowiedzialnego pana i mamy nadzieję, że ten sponiewierany pies kiedyś uwierzy, że człowiek nie zawsze znaczy ból, samotność i cierpienie i że miłość zaczyna się tam, gdzie kochamy kogoś bezinteresownie. Misio jest łagodny w stosunku do ludzi i bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Wszelkie informacje pod podanym numerem telefonu. 504 252 274 Tablica Gumtree Morusek Cwirek Kokosy Wszystkotujest Alegratka Adin[/QUOTE] Elu, Aniele mój kochany - dziękuję !!!! Misio dostanie nową budę i zmieni miejsce pobytu - wtedy zrobię mu zdjęcia - tam, gdzie jest "tło" jest straszne.... także nad Odrą.... ech, ludzie :( Byłam z Węgielkiem na badaniach - wyniki dobre a nawet bardzo dobre.... a bałam sie, że cos się dzieje - ilość wypijanej ( i wydalanej) wody mnie przeraziła -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']czesc czolem. Nie wiem co sie z majkelem dzisie ale ma wilczy apetyt. Drze morde w nieboglosy jak tylko wstaje do kuchni. Ja nie powinnam mu tyle kulek dawac bo bedzie gruby. Nie wiem co mam robic[/QUOTE] mój Puszek z 10,8 ( to już była nadwaga) przytył po kastracji, waży 13,8 :( właśnie mu karmę "light" kupiłam.... chyba sama mam ją jeść, bo Puszek odmawia wspólpracy... mam nadzieję, że Majkel aż tak nie "uzupełni braku" ;) -
[quote name='Elza22']Elza to tylko nick imię mojej ukochanej dobermanki która już za TM a na imię mam Marta;-) Dziewczynka może trafić do mnie najwcześniej w środę wiec czekam na nią nie wiem na kiedy uda się transport załatwić.[/QUOTE] Monika szuka intensywnie, ale trudno jej znaleźć.... a może ktoś z Twoich znajomych mógłby pojechać - zwrot kosztów paliwa gwarantowany! :) mnie moje autko odmówiło posłuszeństwa - czekam na nową stacyjkę
-
http://allegro.pl/sunia-szkielet-z-krowim-lancuchem-na-szyi-pomocy-i2803610498.html aukcja allegro dla suni - jesli zabraknie cegiełek - wystawimy drugą.... mam nadzieję, że zabraknie roześlijcie na Fb i gdzie tylko się da wpłaty będę podawać tu na wątku, gdyby ktoś chciał wpłacić poza allegro - tez można skorzystać z konta stowarzyszenia
-
[quote name='monikapf']Mari popatrz na te pieski, może się jakaś bida spodoba. Schronisko w korobiewicach str. 6 nazywa sie sasza. Schronisko w opolu zuko 3704. Konin nazywa się morgan. Pozdrawiam.[/QUOTE] Morgan jest średni, oni chcą malutkiego.... naprawdę to sami nie wiedzą, czy chcą :( wydaje mi się, że oni na razie to żadnego nie wezmą - chcieliby identycznego i nawet, jak z wyglądu taki będzie - to przecież nie ten sam pies, nie to zachowanie.... a oni chyba tego oczekują - tak z rozmowy wywnioskowałam... [quote name='Szira']dzisiaj przejrzałam schroniskowe maluchy i dokładnie takiego samego nie ma, z podobnych małych kudłaczy są bardziej czarne: Kation [URL]http://www.schronisko.in/2010-11.html[/URL] ewentualnie taki czarny piesek [URL]http://www.schronisko.in/1716-12.html[/URL][/QUOTE] Kation śliczny i podobny, wyślę im zdjęcia na maila - może akurat.... ale im bardziej szukam, tym mniejszą mam nadzieję, że oni któregoś wezmą :( jednak wysyłam im wszystkie choćby troszkę podobne psiaczki i czekam na "odzew"
-
[quote name='sdal2']Sonia pismo rewelacja, juz wiem kto będzie sie zajmował oficialnymi pismami, ja nie mam takich zdolności, także na pw napisze mari 23 , wszystko o czym mogliby napisac do gminy, ale mam nadzieje że mari23 to wszystko ładnie ułoży w całośc, oby cos to wszystko dało, może za jakis czas odezwiemy sie do tego pana Grzegorza którego polecała abra[/QUOTE] super! sprawy urzędowe najlepiej załatwiać za pomocą pism - rozmów telefonicznych i osobistych się wyprą, jak im coś nie będzie "na rekę" i jeszcze jedno - podpowiedź dogomaniaka stosowana już przez nas - czyni cuda! na dole pisma warto dopisać - do wiadomości: Minister Ochrony Środowiska, TOZ Warszawa, Kancelaria Premiera - wszystko jedno, jaki urząd, byle wyżej, byle ważny i "groźnie" brzmiący - może i nie zareaguje ( choć ma prawo wysłać "niżej" zapytanie o załatwienie sprawy), ale na tych, do których pismo skierowano działa baaaardzo "mobilizująco" ( sprawdzone!) wiadomość dostałam - pismo pójdzie ( do wiadomości ministra oczywiście też:))
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Boże, kobietki, kiedy Wy śpicie??? ;) ja zawsze byłam typem "skowronek" - wstaję razem ze słonkiem ( latem to 4 rano), ale wieczorem.... no może nie z kurami, ale niewiele później padam....przed 22 wyprowadzam moją geriatrię i potem - stado idzie spać, przy czym zajęcie miejsca w łóżku nie jest łatwe ;) pewnie mnie pani Gosia zgromi, ale mnie nawet ogromna Diana z 4 łapani na kolana właziła ( teraz ma stanowczą panią) wciąż myślę o Kseni i zastanawiam się nad tym, czy pani Agnieszka będzie miała czas, a przede wszystkim chęć pracować z Ksenią - myślę, że współpraca z panią Gosią nie tylko pomoże Kseni, ale i pani Agnieszka zdobędzie wiedzę, jak z takimi psami pracować nie ja uzgadniałam warunki hotelowania Kseni, raczej nie musi tego robić.... ale zechce zapewne, skoro zadzwoniła jednak do pani Gosi a Tobi.... cudowny! podziwiam Twoją pracę z nim i bezinteresowną pomoc Misiowi- Rudzikowi - Majkelowi -
[quote name='Drzagodha']Tuliś miał wczoraj odwiedziny dzieciaków z jednej z klas ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Głogowie, którzy mają go w wirtualnej opiece ;) Wyszedł z nimi na spacer, ale Tuliś jak to Tuliś - 10 minut spaceru i już był z powrotem (i to wcale nie dlatego, że dzieci już nie chciały ;) ).[/QUOTE] ech, Tulisiu.... tak bardzo bym chciała móc tulić Cię codziennie, w moim domu.... ale nie mogę :(
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Skontaktowałam się z Panią Gosią i mam dobre wiadomości. Zaraz napiszę, bo mi się czajnik rozpuści :) Jestem :) Pani Agnieszka skontaktowała się z Panią Gosią. Opowiedziała o wszystkich zdarzeniach Kseni w hoteliku. Pani Gosia stwierdziła, że z Ksenią wcale nie jest tak źle jak sądziliśmy , a przynajmniej ja tak sądziłam. Ksenia jest w dobrych rękach. Pani Agnieszka generalnie umie sobie z nią radzić. Jutro obie Panie będą jeszcze rozmawiać ( bo Pani Goasia zaleciła kilka ćwiczeń i obserwację) Jeśli dojdzie do wizyty Pani Gosi, to nie będzie ona 3-4 dniowa, a jednodniowa. Ale ta decyzja zapadnie jutro.[/QUOTE] oj, dzień tylko, a tyle stron wątku.... czytałam ze łzami w oczach i ściśniętym żołądkiem... na mnie możecie liczyć, pomogę bez względu na to, jaka zapadnie decyzja w sprawie Kseni co do zbiórki pieniędzy i faktur - koszty wyższe o VAT są chyba mniejszym problemem niż ten, z czego zapłacić, jak Ksenia będzie "na minusie", nie wszyscy są też płatnikami VAT SHA niezbyt majętne, ale jakoś daje sobie radę z terminowymi opłatami za Ksenię - osobie prywatnej będzie trudno, ale jeśli się podejmie ktoś i taka decyzja zapadnie - przekażę finanse Kseni nie mogłam zajrzeć tu na wątek, ale kontaktowałam się z Marinką i panią Agnieszką w sprawach Kseni wczoraj załamałam się czytając wypowiedź pani Gosi - dotarła do mnie powaga i groza sytuacji... dzisiaj sytuacja wygląda lepiej i mam wielką nadzieję, że coś w życiu Kseni "ruszy" ku dobremu po przeczytaniu dzisiejszej dyskusji chciałam wylko wyjaśnić: -zanim Ksenia pojechała do Wieliczki dzwoniłam kilkakrotnie do "zaklinaczy", rozmawiałam z panią ponad godzinę, próbując uprosić miejsce dla Kseni - nie udało się ( dziś myślę, że dobrze się stało) - hotelik w Wieliczce jest dlatego, że pani Agnieszka ma własne wilczaki i psy do zaprzęgu, nigdy nie było mowy o tym, że jest szkoleniowcem, a tym bardziej behawiorystą, raczej liczyliśmy na to, że poradzi sobie łatwo z charakterem Kseni, a także, że przy kontaktach pani Agnieszki Ksenia szybko znajdzie dom u jakiegoś znawcy wilczaków to tylko kilka wyjasnień, jakie mi podczas czytania do głowy przyszły.... jak ochłonę, może coś mądrzejszego napiszę......... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Znam pania Gosie troszke i tak myslalam ze taka bedzie odpowiedz:shake:[/QUOTE] zabrakło mi słów..... siedzę i ryczę :( :( :( -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aimez_moi']Boziu....o czym jest ten watek?...:):) A u malego piesia wszystko ok?[/QUOTE] o bezjajecznym ideale.... Majkelu - Rudziku oczywiście ;) -
[quote name='sleepingbyday']mari - mamy niemal kopię w korabiewicach. ale jest jeszcze trochę wypłoszony, czy pani jest z tych, co umieją przełamać psie straszki i są cierpliwi wobec faktu, ze pies nie jest z zachowania szczęśliwym godlenem na dzień dobry?[/QUOTE] zapisałam sobie państwo jutro pojadą poznać pieska z Głogowa ( po zmarłym właścicielu) jeśli się nie zdecydują - zadzwonią do mnie, że mam szukać.... wtedy pokażę im Sida
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
pani Agnieszka postawiła "swojej" lecznicy ultimatum - jak za 320zł to sterylizujemy u was.... i jest zgoda, termin: 3 grudnia -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']No tak, schodów i klatki schodowej się nie boi, jajeczek nie ma , uśmiech zrobiony, uczesany, śpi w łóżku...faktycznie ideał :) :)[/QUOTE] i do takiego ideału doprowadzimy naszych mężczyzn? ;) :) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Wysłałam Pani Gosi link do wątku Kseni :)[/QUOTE] super :) a ja rozmawiałam z panią Agnieszką, przekazałam numer tel. pani Gosi pani Agnieszka chętnie zadzwoni i popracuje z Ksenią zadzwoni też do swojej lecznicy, jeśli koszt nie będzie wyższy, niż w Krakowie u wetek maszy44, to zrobi sterylkę w Wieliczce ( czas i koszty dojazdu niższe) opowiedziałam o zachowaniu Kseni w domu i powodach powrotu z adopcji, takie zachowanie Kseni nie zdziwiło pani Agnieszki... wiecie co? może i brakuje kasy, ale bardzo się cieszę, że coś "ruszyło" w sprawie Kseni..... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mery4242']Ksenia na pewno nie nauczyła się tego w domu w którym była zanim trafiła do p. Agnieszki ponieważ jeśli dobrze kojażę czas to to był mój dom. Zreszta tak jak pisałam na Facebooku. Miała wszystko ale to ona atakowała innych jak była przy mnie i nikogo do mnie nie dopuszczała. Nikt inny nie mógł jej nakarmić, wyjść z nią. Dlatego wróciła do Agnieszki. Ja mieszkałam z rodzicami i nie miałam wyboru ani pieniędzy na behawiorystę. Chodziłam do szkoły i do pracy a w domu były małe dzieci. Co miałam z nia zrobić? Do dziś nie mogę sobie wybaczyć ze musiała wrócić bo bardzo ją pokochałam tak jak ona mnie ale nie mogła, nie potrafiła zaakceptować reszty rodziny. Chowała sie pod tapczan i nie chciała wyjść, pod samochód i nie wiedziałam co robić a innych atakowała. tak więc nie jest to nasza wina. Wina jest osoby od której została zabrana jako szczeniak. To tam od małego nie doświadczyła miłości. Ale mam wielka nadzieję ze znajdzie domek i wspaniałą rodzine którą pokocha.. całą. I wierze że w tym miesiącu mimo rachunku za hotelik wyjdzie na plus.[/QUOTE] tu nie chodzi o szukanie ewentualnych "winnych" - w żadnym wypadku! chodzi o znalezienie przyczyny, powodu, z którego Ksenia tak się zachowuje serce się ściskało, jak Twój post czytałam, naprawdę i Tobie, i Agnieszce współczuję przeżyć :( patrząc tak "po mojemu, sercem", widzę maleńkie wytłumaczenie: Ksenia jako szczenbiak nie zaznała miłości, dostała ją od Ciebie i z wielką determinacja broniła tej miłości przed całym światem broniąc dostępu do Ciebie i ludziom, i zwierzakom.... nagle straciła Ciebie - była zdezorientowana ( w jej mniemaniu starała się jak najlepiej Cię bronić) może dlatego Agnieszka określiła jej stan, że wróciła "jakaś dziwna"... [quote name='masza44']mari23 łamiesz mi serce...ja nawet nie za bardzo chcę jeździć do Kseni bo ja ją bardzo polubiłam, a się boję ,że jak jeszcze ze 2 razy bym ją odwiedziła to bym się zakochała...a ja mam 3 psy, w tym sukę bardzo o mnie i TŻ-ta "zazdrosną"...ja myślę, że Ksenia znajdzie dom, tylko muszą być spokojne osoby i bez zwierząt i dzieci. W Wieliczce powiedzieli mi 350 zł i nie mają zniżek dla bezdomniaków. Ja zadzwonię jeszcze do "mojej" przychodni w Krakowie za chwilę, może mi się uda coś utargować ale nie jestem pewna czy oni wystawiają faktury...jak nie to będę się kontaktować z wojtuś, on zna jakąś lecznicę już wiele suk tam sterylizowano a pan doktor ponoć ma bardzo przystępną stawkę dla bezdomniaczków.[/QUOTE] oj, nie chciałam łamać Ci serca, naprawdę.... ale gdzie znaleźć drugą taka wspaniałą osobę???? [quote name='Marinka']Rozmawiałam z Panią Gosią, zgodziła się udzielić porady i sporządzić plan ćwiczeń. Wysyłam mari23 nr tel. do P. Gosi, aby przekazała P. Agnieszce :) Mam nadzieję, że uda nam się pomóc Kseni :)[/QUOTE] może podeślij Pani Gosi wątek Kseni, w wolnej chwili poczyta, dowie się więcej o Kseni, nr przekażę pani Agnieszce i poproszę o pracę nad Ksenią, ale najlepszy byłby DT/DS, który by pod okiem pani Gosi ćwiczył z nią.... przy tylu psach w hotelu trudno będzie całe godziny tylko Kseni poswięcać [quote name='masza44']No to już dzwoniłam do "moich Pań wetek" i nie ma problemu dla bezdomniaczki mają stówkę taniej:) czyli 300-320 zł. Myślę, że taka cena przeszłaby w Akcji sterylizacji bo i Ksenia nie jest malizną. Tylko fajnie by było, żeby ktoś miał do pożyczenia kaftanik pooperacyjny. To co zgodziłaby się Pani Agnieszka podwieźć ją do Krakowa? To ja bym już zgłaszała na akcji, a potem dogadałoby się termin i przekleiłabym na wątku jak załatwić formalności na zwrot kasy wetkom. Za gabinet ręczę- sterylizowałam tam moje 2 suczki i kotkę teściowej i mam bardzo dobre zdanie, z moimi czworonogami w razie choroby tylko tam chodzę a i znajomi się przekonali.[/QUOTE] pani Agnieszka mówiła, żeby w Krakowie szukać, więc by podjechała, ale mówiła też, że w poniedziałek jeszcze u siebie zapyta, może obniżą do około 300 złotych -
[quote name='karolkamadry']No dziewczęta:) napisałam na fb do Asi, która przeprowadzała wizyte przed i po adopcyjną i udało jej sie skontaktować z Rolandem:) Generalnie z informacji, które on jej wysłał wynika, że u Gniewusi wszystko w porządku, mieszka sobie w budzie (tak wybrała) a do domu przychodzi jak chce (warunki domowe nie bardzo jej odpowiadają:)) Jest zdrowa, mało je (ale to chyba jakieś normalne bo moja Nuka też mało je) i serdecznie wita Rolanda i jego rodzinę przy ich powrotach do domu:) Niedługo ma wysłać zdjęcia więc jak tylko będę coś miała to zaraz wrzucam na wątek....ufff, to się uspokoiłam, bo zaczynałam sie martwić:)[/QUOTE] uffff.... hurrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!
-
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Oj faceci...nigdy nie dojrzewają tylko rosną do pewnego momentu. Po czym zaczynają cofać się w rozwoju... :( Pewnie, że dołączę do Pań i zgłoszę kandydaturę swojego męża. Po zabiegu może zacznie normalnie i racjonalnie myśleć...bo teraz...ech szkoda słów :(:( Pozdrawiam :) Beata[/QUOTE] ale jest jeden problem..... ani oni "tymczasy", ani bezdomniaki..... i jak tu do "skarpety" ich kwalifikować? ;) ja słyszałam, że faceci rozwijają się do 5 roku życia, a potem już tylko rosną ;) ;) coś w tym jest ( biorąc pod uwagę najprostszy przykład - kolejkę elektryczną "dla syna" ;)) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Marinka']Marysiu, dziś po pracy postaram się zrobić wydarzenie dla psiaka. Jak na niego wołacie?[/QUOTE] pani dokarmiająca woła go Misiek i on już reaguje na to imię jutro postaram się zrobić mu ładne zdjęcia do ogłoszeń - nad oszronionym brzegiem Odry będzie ładnie się prezentował czarny pies do wydarzenia oczywiście weź te wcześniejsze zdjęcia, może kogoś wzruszy los tego poczciwego biedaka a domek w Lubinie na razie nie zdecydował chyba - kiedy dzwoniłam wczoraj, pani leżała z temperaturą, chora, więc poczekam i jutro zadzwonię zapytać o decyzję wysłałam im zdjęcia wszystkich psiaków, jakie otrzymałam na PW, także sunię Perełkę - decyzja do nich należy -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']ojej..... niestety i tu u nas teraz wiele jest takich sytuacji, a "przemówić do rozumu" niezwykle trudno, świadomość niektórych ludzi wpędza mnie w depresję :( :( a teraz wieści od Kseni - jak zawsze: raz lepiej, raz gorzej z jej zachowaniem ale wyraźnie przytyła, od jakiegoś czasu dostała budę i nie gryzie jej wcale, za to lubi ganiać przy płocie obszczekując inne psy do tego wykopała dziurę tak wielką, że cała się w niej mieści ! były w hotelu 2 osoby poszukujące psa, które Ksenia zainteresowała ( młode małżeństwo chetne na wilczaka i pani szukajaca suni onki) - "przywitanie" przy płocie skutecznie jednak od adopcji odstraszyło, zdaniem pani Agnieszki bardzo dobrze się stało, bo nie były to osoby odpowiednie dla Kseni, jej potrzeba kogoś takiego jak masza44[/QUOTE] to były wieści z porannej rozmowy, pani Agnieszka obiecała fotki.... postanowiła zrealizować obietnicę i wzięła aparat, podeszła do wybiegu Kseni sytuacja Kseni wygląda tak, że ona jedna ma do dyspozycji cały dzień ten wybieg, natomiast 5 kolegów - 5 samców jest wypuszczanych kolejno, bawią się z nią i wszystko jest pięknie właśnie w tym czasie, kiedy pani Agnieszka podeszła , na wybiegu z Ksenią bawił się jej ulubiony kumpel - potężny, kastrowany, łagodny samiec, zawsze delikatnie i wspaniale razem sie bawią, więc pani Agnieszka postanowiła to uwiecznić... Ksenia bawiąc się kątem oka zauważyła panią Agnieszkę i widząc, że to ona jest obiekten zainteresowania podbiegła do opiekunki, po czym w ułamku sekundy bardzo ostro i niebezpiecznie zaatakowała "konkurencję".... pies był w takim szoku, że nawet nie zareagował obroną - choć mógłby w sekundę położyć mniejszą od niego Ksenię na łopatki odwołana ostro Ksenia.... schowała się w budzie rozmawiając z panią Agnieszką słyszałam szczekającą ze złości Ksenię ( została zamknięta, a inny pies zaczepiał ją do zabawy - nie podobało jej sie to) pani Agnieszka jest bardzo zdziwiona zachowaniem Kseni, gdyż nie miała ona "naturalnej potrzeby" zwrócenia na siebie uwagi człowieka, walki o tą uwagę - to ona była w centrum, a mimo to postanowiła "zlikwidować konkurencję" i to na serio.... najdziwniejsze, że naprawdę najbardziej ze wszystkich ona z tym psem lubi sie bawić i jest to naprawdę wspaniała zabawa - pełna radości i delikatności, tym dziwniejsze i nienaturalne było jej zachowanie - wyglądało to na wyuczone.... może w tym domu ( nieudana adopcja, z której wróciła do Agnieszki jakaś dziwna) nauczyli ją tego? uzgodniłyśmy, że pani Agnieszka będzie do mnie dzwonić za każdym razem, kiedy wydarzy się coś podobnego żal mi tej Kseni szczerze...... czy ona kiedykolwiek znajdzie dom i swojego ( tylko swojego!) człowieka???? i jeszcze odnośnie sterylki Kseni - prośba o pomoc: czy ktoś ma/zna niedrogą lecznicę w Wieliczce, Krakowie lub okolicy? lecznica z której korzysta pani Agnieszka jest bardzo dobra, ale droga....dają upusty bezdomniakom, ale tam nawet po upustach jest drogo ( za to pies po zabiegu jest w takim stanie, jakby go nie przeszedł, no i szwy wewnętrzne) -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Skarpeta Kastracyjna dla Naszych TZ-etów. Obrona przed łysieniem. Zbieramy na zabiegi !!! Już to zobaczyłam oczyma wyobraźni. Moja szefowa, właśnie zajrzała czym się zajmuję ...i zamiast się zezłościć powiedziała, że ...oj przydałoby się, bo mój od nadmiaru testosteronu głupieje... Chyba poprawiłyśmy jej nastrój .. już nie marudzi...ale nie chwalmy dnia przed zachodem...[/QUOTE] ja też do skarpety dorzucę i "chętnego" potem zgłoszę ;) a szefowa pewnie też dołączy i humor jej się na stałe poprawi, jak będzie po zabiegu ;) -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
dostałam na maila fotkę Azora - króla podwórka, niestety "nieprawidłowe rozszerzenie pliku" i fotosik nie wpuszcza.... a ja inaczej zdjęć nie potrafię dodawać -
[quote name='ewab']Otwieraj okno rozsądnie. Pies się przyzwyczai do wyższej temperatury. A Ty się nie przeziębiaj, bo psa zarazisz:p. W gazecie o Was napisali [URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,12860196,Frajda_ze_schroniska__Az_dziwne__ze_jeszcze_ufa_ludziom.html[/URL][/QUOTE] pięknie napisali, a to o domu...... nam wszystkim "chodzi po głowie", Ewuniu ;) Jesteś wspaniała, cudowna - tylko się kuruj i nie przeziębiaj, Frajda potrzebuje zdrowej opiekunki :)