-
Posts
20388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
[quote name='ranias']i było to nasze piesio na prześwietleniu?[/QUOTE] przyłączam się do pytania.... a ponieważ byłam w banku - mam wieści z konta: 10,- Grzenka za IX (02.09.) 40,- ranias (02.09.) 50,- Anna Marta M. dla Argo (02.09.) 50,- Aimez_moi (02.09.) 40,- Marek M. (02.09.) 10,- dorota1 dla Argo (03.09.)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Awit']:-( o Boże. Takie dzieciątko nic nie winne wchodzi w życie na 3 łapinkach. Biedactwo kochane. I ten brzuszek taki rozczulający w te łateczki, taki golutki jeszcze, maleństwo. Strasznie szkoda, że nie dało się uratować tej łapki. Gdyby to była tylna łapka amputowana, łatwiej by mu się chodziło, bo ciężar ciałka by na 2 łapkach opierał. Ale jest młody, silny, nauczy się. Na pewno ktoś się w nim zakocha, a że nie ma 1 łapki, zakocha się w nim jeszcze bardziej. Kubusiu trzymam mocno kciuki!! byś szybko dochodził do zdrowia. Mari, całe szczęście, że te bestie nie uszkodziły mu nic więcej, że pozostałe łapki są zdrowe. Bo w takiej patologii mogło się wydarzyć wszystko<tfu>.[/QUOTE] uszkodziły - ogonek tez jest złamany :( a psychika to zdruzgotana zupełnie :( [quote name='funia']O ,Marysiu tak bardzo szkoda mi maluszka i Ciebie ze tak biedna to przeżywasz.... Jestem z wami całym sercem zawsze.:buzi:[/QUOTE] [quote name='Awit']Mari, on jest u Ciebie? I u Ciebie zostanie i będzie zdrowiał, tak?[/QUOTE] on był i jest u naszej weterynarz Oli, ja go tylko zawoziłam, czekałam pod salą operacyjną i przywiozłam... no i widuję go codziennie, odwiedzam maluszka z powodu tego, co przeszedł ludzie bardzo się wzruszają i są już dwa chętne domki...... mój jest tylko "awaryjny", jeśli nikt się nie znajdzie.... ale powiem Wam, że po tych godzinach spędzonych wczoraj pod salą i przepłakanym dniu i ostatniej nocy to taj jakoś żal mi, że nie ja go adoptuję....wciąż o nim myślę.... ale dla niego trzeba szukać domku najlepszego, a nie zapsionego, jak mój.... ale chyba po to, żebym miała się czym martwić Tiarunia znów dzisiaj miała 2 ataki :( -
wczoraj po wybudzeniu z narkozy Kubuś strasznie piszczał, jęczał, patrzeć na to było męką nie do opisania cały czas był pod opieką pani Oli - naszej wspaniałej weterynarz dzisiaj już jest lepiej, Kubuś jest spokojny, chyba czuje się lepiej ( jeśli w jego przypadku takiego słowa można użyć) wbrew wszystkiemu chyba ma szansę na domek, to znaczy chcieli go z chorą łapką, czy bez łapki - mam nadzieję, że tak jesli nie znajdzie domku - będzie miał go u mnie, wśród staruszków krzywda mu się nie stanie, a i kumpla na 3 łapkach miałby( choć to kot;) ale brakuje mu dokladnie tej samej łapki, Węgielek mój oczywiście) jednak lepiej, żeby to był domek, gdzie Kubuś będzie tym jednym, jedynym ukochanym pieskiem dzisiaj dotarłam do banku, podam więc wpłaty, które są na koncie: 100,- Ingrid44 (03.09.) 30,- Joanna K. ze Środy Śl. (02.09.) 50,- Poker (02.09.) 100,- Katarzyna K. ze Środy Śląskiej (02.09.) ta ostatnia wplata to właśnie potencjalny domek dla Kubusia
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
nie potrafię przestać płakać :( :( Kubuś stracił dzisiaj łapkę, calutką! po 2 godzinach operowania lekarze zdecydowali, że lepiej dla Kubusia będzie łapkę amputować kosteczki zbyt małe, delikatne, złamanie zbyt stare, z przemieszczeniami i uszkodzeniem stawu..... nie udało się :-( :-( każda próba połączenia kości kończyła się niepowodzeniem 3,5 godziny spędziłam pod salą operacyjną, jestem tak "uryczana", że nie mam siły, słabo mi od tego płaczu, ledwie siedzę to Kubuś przed operacją -chwilę po zważeniu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/134/1337ce142f0ee1abmed.jpg[/IMG][/URL] i po operacji, jeszcze śpiący w narkozie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/135/0b6e998d678bce15med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/135/ca22e80a92abad2amed.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='Ingrid44']Kubus stracil cala lapke :-( :( :( :( :( :( :( :( :([/QUOTE] calutką! :( :( :( po 2 godzinach operowania lekarze zdecydowali, że lepiej dla Kubusia będzie łapkę amputować kosteczki zbyt małe, delikatne, złamanie zbyt stare, z przemieszczeniami i uszkodzeniem stawu..... nie udało się :( :( każda próba połączenia kości kończyła się niepowodzeniem 3,5 godziny spędziłam pod salą operacyjną, jestem tak "uryczana", że nie mam siły, słabo mi od tego płaczu, ledwie siedzę ponieważ to aż tak bardzo długo trwało - nie zdążyłam też do banku, jutro podam wpłaty dla Kubusia nie znam też jeszcze kosztów, zabrałam Kubusia nie pytając o nic, nie byłam w stanie myśleć :( :( przed operacją -chwilę po zważeniu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/134/1337ce142f0ee1abmed.jpg[/IMG][/URL] i po operacji, jeszcze śpiący w narkozie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/135/0b6e998d678bce15med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/135/ca22e80a92abad2amed.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Nikaragua']to jutro trzymamy kciuki[/QUOTE] mam nadzieję, że ta moja pomylka na dobre mu wyjdzie, w końcu kciuki nie jeden, a dwa dni będą trzymane :) Kubuś już ładnie po gabinecie biega ( na 3 łapkach oczywiście), ale na widok człowieka szybko ucieka do kąta, pod biurko.... dzisiaj przez chwilkę patrzył na moja Kasię, dopiero po chwili "pokicał" się schować, no i nie piszczał ze strachu ale do równowagi psychicznej jeszcze mu bardzo daleko :(
-
[quote name='Ingrid44']Czekamy z niecierpliwoscia na wiesci .[/QUOTE] [quote name='Poker']Zaglądam z nadzieją ,że wszystko poszło dobrze.[/QUOTE] [B]muszę Was przeprosić, bardzo, bardzo! Wy sie tu denerwujecie, a ja..... ech :( [/B] pół nocy z nerwów nie spałam, a kiedy pani wet się zdziwiła na widok mnie z transporterkiem w dłoni.... uparłam się, że to dzisiaj....ina sama zwątpiła, zadzwoniła do Środy Sląskiej.... [B]operacja Kubusia jest jutro o 11.00 ![/B] i to ja pojadę z Kubusiem..... nie dam rady usiedzieć w pracy, muszę z nim jechać
-
[quote name='Poker']Nie martw się mari, Kubuś da radę, młody jest.Trzymam kciuki za malucha.[/QUOTE] doktorzy, którzybedą jutro operować uratowali obie łapki Grecie: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/433/3ca2d76a2cb6a029med.jpg[/IMG][/URL] oby i Kubusiowi tak skutecznie pomogli..... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/519/1abaa79258ffdd87med.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Ingrid44']Czy mozna prosic o watek Wydarzenia na FB .[/QUOTE] link: [url]https://www.facebook.com/events/167276950127679/[/url] przekazuję pozdrowienia od Kubusia - dostałam mms od naszej pani wet oto Kubuś z DT [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/124/9ea518bfae5b9508med.jpg[/IMG][/URL] Kubuś ma okazję przyzwyczaić sie do obecności "normalnych" dzieci bo tam jest dwójka, Lena jest o rok młodsza od Kasieńki, a Kasia - urodziła sie w dniu śmierci mojego Charlisia, czyli 23.11.2011....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Czyli jak zwykle u Ciebie przeplatanka wiadomości dobrych i gorszych. Oby tych pierwszych było jak najwięcej. Szkoda ,że Tiara kaszle.pewnie znowu antybiotyk poleci. Ciekawe czy pani wet się zdziwi ,że z nosem taka poprawa.[/QUOTE] myślę, że bardzo się zdziwi..... ;) a antybiotyk będzie musiała znaleźć w zastrzyku, bo Tiara nie przyjmuje żadnych leków, podane "siłą" wymiotuje :( przekazuję pozdrowienia od Kubusia - dostałam mms od naszej pani wet oto Kubuś z DT [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/124/9ea518bfae5b9508med.jpg[/IMG][/URL] Kubuś ma okazję przyzwyczaić sie do obecności "normalnych" dzieci bo tam jest dwójka, Lena jest o rok młodsza od Kasieńki, a Kasia - urodziła sie w dniu śmierci mojego Charlisia, czyli 23.11.2011.... -
Tiara już prawie nie ma wydzieliny z nosa, a co najdziwniejsze -te rany przy nosku nie odnawiają się, jest tylko malutka dziurka i nie powiększa się ale nie ma aż tak dobrze - oprócz braku apetytu Tiarusia zaczęła dzisiaj kaszleć :-( na razie nie jest to bardzo częsty i mocny kaszel, ale pewnie w poniedziałek pojedziemy do wetki
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Awit']Mari życzę zdrowia Twojej córce. Dobrze, że skończyła się gehenna tych psiaków. Trzymam kciuki za zabieg Kubusia.[/QUOTE] [quote name='beataczl']co u Was mari23 jak sie czuja domownicy?[/QUOTE] dziękuję ! :) córka już nieco zdrowsza, temperatura spadła, więc i stan zapalny powoli ustąpi, ale przed nią długie badania i diagnozowanie ( oby nie trwało to tak długo, jak u mnie, bo te nerki to niestety po mnie odziedziczyła) a pieski - "przekładaniec" taki, raz jeden lepiej, to drugi gorzej, potem odwrotnie..... i tak w kółeczko Tiara już prawie nie ma wydzieliny z nosa, a co najdziwniejsze -0 rany przy nosku nie odnawiają się, jest tylko malutka dziurka i nie powiększa się ale nie ma aż tak dobrze - oprócz braku apetytu Tiarusia zaczęła dzisiaj kaszleć :( na razie nie jest to bardzo częsty i mocny kaszel, ale pewnie w poniedziałek pojedziemy do wetki Pirat znów będzie miał zapalenie ucha, zaczyna trzepać głową i drapać to obcięte ucho jakiś miesiąc temu leczyłam mu uszy, wetka miała racje, że to będzie wracało starzeją mi się te pieski ( jeśli w ich wieku starzec się jeszcze można ;)) dosłownie każdego dnia widać różnicę.... Misiek siwieje bardzo i niedosłyszy, Puszek szybko się męczy, Dropsik kuleje, co dziwne - za każdym razem na inną łapkę, to chyba kręgosłup i te śruty w ciele, Bieduś to czasem pod koniec schodzenia ze schodów zsuwa się z 2-3 ostatnich, a z wejściem na górę ma trudności, czasem muszę go wnosić do domu.... mały Łatuś miewa gorsze dni, czasem nie ma siły wstać, ale i tak jest lepiej, niż było w upały Hektor powoli zaczyna wyglądać na swoje 13 lat, mordka siwa się robi, chód już nie taki, jak kiedyś... nawet Miłeczka czasem smutna, niechętna do spaceru i bez apetytu - sprawdzam miejsce po usunięciu guzów - nic nie odrasta na szczęście tylko Majeczka - łobuziak ma się doskonale i wciąż szaleje z Piratem :) a najprawdopodobniej wkrótce będę musiała zabrać ( i wysterylizować) suczkę urodzoną zimą pod świerkami..... wszystkie szczenięta zamarzły, ona jedna przeżyła, trzeba znaleźć jej dom, ale wcześniej wysterylizować.... z opisu jest malutka, ruda, długowłosa ( jeszcze jej nie widziałam) za to mój nowy sąsiad ( czyli Czaruś "agresor" ;)) ma się jak przysłowiowy pączek w maśle i oby wszystkie psiaki takie kochające domki miały! ( no może nieco mniej, ale mądrzej kochające, bo pani Krysia oszalała chyba ;)) a to Dropsik pod opieką czułą mojej Kasi, która z powodu choroby mamusi cały tydzień spedziła w wiekszosci z babcią i pieskami ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/123/28428e8f8fcd9c90med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/123/b0ee346590e1fcb1med.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='ranias']Marcelkowe mięśnie brzucha są bardzo rozbudowane, bo pełnią rolę strategiczną. A strategia jest taka,że musi być solidna podstawa,żeby się Marcelek nie wywrócił jak siedzi odpoczywając po treningu.......:lol:[/QUOTE] [quote name='Aimez_moi']Boziu..... pogubilam sie :roll:[/QUOTE] no przecież to takie oczywiste! Marcelek.... eeeee....... no to może ja lepiej podam wpłaty ;) ojej, wpłat nie ma! pozdrawiam i znikam więc....... ;) ;)
-
[quote name='Gosiapk']siwe mordki są najkochańsze :) oj, tak, to prawda! podam wpłaty dla Dziadeczków: 15,- Joanna J. z Brzezin (19.07.) 297,- zuzlikowa z bazarku "zloto dla wspaniałych" 29.07. 50,- Olena84 (31.07.) 15,- bazarek CASSI Aneta R. z Lublina(22.08.) 17,85 bazarek - Katarzyna S. z Kalisza (22.08.) 120,- Agnieszka Z. z Mielca (22.08.) 15,40 as1 bazarek - Dominka J.W. z Wrocławia (26.08.) 25,- bazarek Mika31 (26.08.) 100,- Anna G.-R. ze Szczekocin (26.08.) 500,- Cepeliada cz.1 (26.08.) 30,- Joanna Katarzyna S. z Wrocławia(26.08.) 20,- bazarek Monika083 (29.08.) dotarły faktury, dnia 16.08. poszedl przelew na kwotę 932,92 zł zeskanowane faktury przesle zuzloikowej na maila i dla Frania: 80,- Magdalena P. z Łodzi - dla Frania (29.07.) 30,- Paulina S. z Bydgoszczy (07.08.)
-
Bardzo dziękuję za pomoc!!!! Kubuś ma już wydarzenie na Fb, zrobiła je Marinka - również bardzo dziękuję za pomoc ( ja nie potrafię tego zrobić) Kubuś nocuje w domu u naszej pani wet, a dnie spędza z nią w lecznicy, w poniedziałek zabieg w średzkiej przychodni, "tradycyjnie" juz transport zapewni "wujek" czyli mój mąż, bo ja w pracy będę wetka mówi, że wyprowadzenie Kubusia z dołka psychicznego będzie bardzo trudne i długotrwałe, domek Kubusia ( jesli się taki znajdzie) będzie musiał być bardzo cierpliwy
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Kurczaki, ale się poryczałam... Niby bezpieczny, najedzony, ma psie towarzystwo, ale taki samotny, tak bardzo potrzebny mu dom i człowiek na wyłączność :( Smutasku, tak bym chciała Ci obiecać, że będzie dobrze...[/QUOTE] tak, masz racje Nutusiu, mnie też łzy się kręcą i podobne myśli.... a oto mój podopieczny ( nie tymczasowicz, u pani wet zamieszkał na razie, wymaga opieki) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246662-Kubu%C5%9B-psie-dziecko-bestialsko-traktowane-przez-dzieci-potrzebuje-pomocy[/url] dlaczego go tu wkleiłam? bo jak dorośnie, będzie chyba wyglądał identycznie, jak Filonek ( tylko Kubuś ma ogonek) Kubuś do Filonka jest bardzo, bardzo podobny ( i bardzo, bardzo skrzywdzony) -
i tak już będzie zawsze..... ja to wiem....oj, wiem :(
-
[quote name='kado']Kochana prześlij mi nr konta,w miarę możliwości wspomożemy Was grosikiem:)[/QUOTE] ojej, myslałam, że napisałam w pierwszym poście....zaraz dopiszę konto do wpłat dla Kubusia: Stowarzyszenie Help Animals ul.Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce BS Środa Śląska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 bardzo, bardzo dziękuję za każdą wpłatę - tu naprawdę każda złotówka się przyda, na koncie pustki, a w księgowosci.....ech... :( rachunki do zaplaty :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
dziekuje Wam, kochane!!!! przed chwilką widziałam Kubusia, bo byłam w lecznicy ( zawoziłam Czarusia "agresora" ;) na zastrzyk) wcześniej "wujek" czyli mój mąż zawiózł Kubusia na prześwietlenie do średzkiej przychodni złamanie Kubusia nie jest "świeże", wręcz przeciwnie - dość "stare", stąd trudniejszy zabieg i rehabilitacja ( łapka jest wyraźnie cieńsza) zabieg w poniedziałek o 11.00 trzymajcie kciuki i pomóżcie w zbiórce funduszy, bo nie wiem, jak to będzie.... ale wszystko mi jedno - trzeba mu pomóc, boli go ta lapkas ale dzisiaj już nie piszczał ze strachu na widok Kasi, oczywiście Kasia nie podchodziła blisko, wytłumaczyłam jej, że Kubuś bardzo boi się dzieci.... szkoda, że nie nagrałam, jak ona słodko mu tłumaczyła, że dzieci kochają pieski ;-) z daleka oczywiście do niego mówiła a on się przyglądał i chyba słuchał słodki jest bardzo! to tak w skrócie, bo muszę zaraz zawieźć moje własne dziecko na USG, lecę więc, dziękuję Wam z całego serca!!!!! -
dziękuję, że jesteście!!!! przed chwilką widziałam Kubusia, bo byłam w lecznicy ( zawoziłam innego psiaka za zastrzyk) wcześniej "wujek" czyli mój mąż zawiózł go na prześwietlenie do średzkiej przychodni złamanie Kubusia nie jest "świeże", wręcz przeciwnie - dość "stare", stąd trudniejszy zabieg i rehabilitacja ( łapka jest wyraźnie cieńsza) zabieg w poniedziałek o 11.00 trzymajcie kciuki i pomóżcie w zbiórce funduszy, bo nie wiem, jak to będzie.... ale wszystko mi jedno - trzeba mu pomóc, boli go ta lapkas ale dzisiaj już nie piszczał ze strachu na widok Kasi, oczywiście Kasia nie podchodziła blisko, wytłumaczyłam jej, że Kubuś bardzo boi się dzieci.... szkoda, że nie nagrałam, jak ona słodko mu tłumaczyła, że dzieci kochają pieski ;) z daleka oczywiście do niego mówiła a on się przyglądał i chyba słuchał słodki jest bardzo!
-
[quote name='Lili8522']Melduje się tutaj... myślę że takich przypadków jak Kubuś jest mnóstwo :-( W tym roku byłam nad morzem z moją małą sunią to kilka razy doznałam tego że rodzice nie uczą dzieci jak obchodzić się ze zwierzętami... Urocze dzieciątko idzie z rodzicami plażą woła do Nas o jaki śliczny piesek później bierze do rękii kupe piachu i bach w moją sunię czy rodzicie zareagowali? Porażka... :shake: Oby Kubuś szybko wróciła do zdrowia i doświadczył że nie każde dziecko jest złe, mocno trzymam kciuki :kciuki::kciuki::kciuki:[/QUOTE] już moja Ksiunia zadba o to, żeby Kubuś dowiedział się, że są dzieci kochające zwierzęta ! zawsze wydawało mi się, że u dzieci to oczywiste i naturalne - miłość do zwierząt, zwłaszcza malutkich szczeniąt..... dziękuje za przybycie do Kubusia!