Jump to content
Dogomania

RUTA93

Members
  • Posts

    995
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by RUTA93

  1. Wróciłam i bardzo proszę o dane do przelewu na Tusię za luty - chyba coś się zmieniło z kontem?
  2. Amisiu, Kochany Amisiu.... Nie tak miało być. Bardzo starałam się coś dla Ciebie zorganizować, ale Ty wybrałeś już drogę na drugą stronę... Zawsze Cię bedę pamiętać. Zapadłeś w serce. Tak bardzo, tak strasznie mi żal...
  3. Od tygodnia żadnych wieści o Tosi nie ma. Co z jej zdrowiem? Wiadomo coś?
  4. Szkoda.... Żal... Ale nic nie poradzi sie na Pappisiowy charakter. Potrzebuje domu bez mężczyzn, dzieci i jakichkolwiek zwierząt. To mocno ogranicza jego szanse, ale nie takie cuda się zdarzały... Ogłoszenia, allegro i KCIUKI !!! Czy on ma aktualne allegro wyróżnione?
  5. Zajrzałam a tu dobra bardzo, mam nadzieję, wiadomość. Będę bardzo czekała na wiadomości z wizyty poadopcyjnej. Oby wszystko było OK i Pappi znałazł swoje szczęśliwe miejsce na ziemi.
  6. Ooo. Bardzo miło czytać i oglądać. Dobrze zakończony wątek bardzo poprawia nastrój, przynajmniej na kilka godzin. Chciałoby się dużo więcej takich wiadomości. Może więc powoli czas na zmianę tytułu wątku??
  7. Czy są jakieś wieści z nowego domu Łatki? To prawie dwa tygodnie już minęły. Do tej pory tylko śledziłam jej wątek (za to od pierwszego dnia), a teraz bardzo chciałabym spokojnie myśleć o przyszłości Łatki.
  8. Nienajlepsze te wiadomości o Amisiowym zdrowiu, nienajlepsze... Idę liczyć możliwości na dnie kabzy. W grudniu jest raczej fatalnie, ale od stycznia coś damy radę .
  9. Och, jak fajnie, że zajrzalam tu dzisiaj akurat. Super! I dobrego, szczeęśliwego życia, Bohunku.
  10. Coś może wiadomo z ewentualnym domkiem? Gdyby "co" to moja "deklaracyjka" może przejść na domek na czas rehabilitacji suczki, oczywiście. Domek zawsze jest najważniejszy. A poza tym jak samopoczucie Tosi? Zorganizowała już sobie hotelikowe życie?
  11. Zaglądam sobie do ciebie.
  12. Smutny dzień Amisiu. Mam nadzieję, że chociaż u ciebie wszystko OK?
  13. Dopiero teraz mogłam usiąść do komputera i nie takiej wiadomości oczekiwałam. Czuję straszny żal i poczucie rozgoryczenia, że się nie udało. Nie mogło się udać... Biedny, biedny Domiś. Ileż musiał wycierpieć. Zwierzęta umierają: wypadki, choroby, tragiczne zbiegi okoliczności. Ale tutaj - Domisia po prostu zakatowali jego "państwo", którzy z małego, wpatrzonego z miłością w ludzi psa zrobili przedmiot do odreagowywania codzienności, a może po prostu tylko ujście dla wlasnych, najgorszych instynktów. Oby tylko znów nie okazało się, że dla naszych organów sprawiedliwości, to jest czyn o znikomej szkodliwości społecznej, nie kwalifikujący się do wszczęcia sprawy. Bo to przecież był tylko mały psiak, w dodatku przecież własność tych "ludzi". Coraz więcej takich wiadomości. Ostatnio Nelly, Domiś. Brak łez.
  14. To w takim razie kciuki z powrotem do pracy!! Pucuniu - będzie dobrze!
  15. Zamarłam czytając ten "wykaz pamiątek" pozostawionych psu przez tzw. poprzednich właścicieli. Mam nadzieję, że Biedak da radę i teraz będzie walczył jak lew o swoje lepsze dni, które przecież już widać.. Jest jakaś szansa na sprawę dla Donisiowych oprawców? Czy tylko z całych sił będziemy rzucać złe uroki? Łagodny jestem człowiek, ale moglabym spokojnie rzucić w ich stronę nawet spory kamień.. Czekamy na kolejne wieści. Trzymamy kciuki, bo cóż..
  16. Coś wiadomo?
  17. Jakieś wieści od Kacperka?
  18. Weszłam po południu na dogo, trafilam na wątek i ... szok. Myślałam, że jestem już przygotowana na wszystko. Nauczycielka, matka zastępcza.. Nie mogę po prostu uwierzyć. W głowie się nie mieści. Jakaś paranoja. To nie menele, nie wieś zabita deskami, to ktoś, kto za nasze pieniądze kształtuje charakter dzieciaków. Rany boskie... Gdzie my jesteśmy. Jestem pewna, że Bajka zrobi wszystko, co trzeba od strony prawnej - wygląda też, że akcja powiadamiania mediów w pełnym toku. Słuchajcie - może jeszcze jakaś lokalna prasa? To zdjęcie po prostu zabija, jest niewiarygodnie wstrząsające. Powinno go zobaczyć jak najwięcej ludzi. Wystarczy krótka informacja, co i gdzie się stało. Poczta pantoflowa dokona reszty. Dla mnie ABSOLUTNIE NIC nie usprawiedliwia tego bestialstwa, a informacja, że tzw. właścicielce jest przykro obraża mnie, jako człowieka myślącego.
  19. Odrobina nieśmiałego optymizmu wyglada z tych wieści od Isadory i z forum Emira. Myślę, że Doniś też już czuje, że jest wreszcie bezpieczny. Zostaje czekać, trzymać te obolałe kciuki i mieć nadzieję, że teraz będzie powoli tylko lepiej. Nie mogę się uspokoić na myśl, co ten biedak musiał przechodzić w tym... No nie, słowo "dom" w tym kontekście nie nadaje się zupełnie do użycia. Ja bardzo chcę wierzyć, że uda się tym zwyrodnialcom zrobić sprawę.
  20. Czekamy, czekamy. Jeśli trzeba - to jeszcze tydzień, albo dwa. Tym razem to musi być najlepszy z możliwych domków.
  21. Bardzo, bardzo prosimy o kilka krótkich wiadomości z Fugowego domku! Zaglądamy tu sobie czasem i miło by było przeczytać, co u dziewczynki słychać..
  22. Miło bardzo to wszystko czytać. Fil, mimo wszystko szczęściarz - jak widać, załapał się na super-jamniczy domek. To teraz czekamy na zdjęcia i wysyłamy dobranockowe drapanko pod brodą dla Jamniora.
  23. Zaglądam sobie do Amisia na dobranoc. Dobranoc, piesku.
  24. Zaglądam tu od czasu do czasu, z czystego uczucia do VII grupy. Zdjęcia "dawniej i dziś" naprawdę robią wrażenie. Cóż, Bohun miał nieprawdopodobne szczęście, że Bluerat stanęła na jego drodze. Niemiałby [B]żadnej[/B] szansy.. a tak - na pewno życie z nim nie będzie łatwe - lęk separacyjny jest bardzo trudny do korekty dla mniej doświadczonych (i mniej "twardych"!!), ale szansa Bohuna na normalne życie rośnie.. Rozumiem, że kasiorek85 ciągle czeka z nadzieją, że wcześniej nikt Bohuna nie porwie. Trzymam kciuki za dalsze leczenie i korekty wychowawcze! A przede wszystkim za normalność dalszego Bohunowego życia.
  25. No to czekam na wieści o zdrowiu Amisia. Mam nadzieję, że będzie nieźle... Trzymam te kciuki i trzymam.
×
×
  • Create New...