Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. Dołożę dla Dorki 50 PLN za pażdziernik. Zabrałam do siebie Pielęgniarki (Azę i Anu) zostało troszkę złociszy na koncie Jamora. Hotelik miały opłacony dłużej, nie chcę zwrotu pieniędzy. Nie będę przesyłać na konto zbiórkowe Dorki, poinformuję Jamora żeby zaliczył tę kwotę na konto Dorki za październik ... :p
  2. A one u nas, bo to miłość od pierwszego wejrzenia. Wyciągnęłam je ze schronu. Myślałam, że pójdą dwie razem, ale jest ciężko. Nie mogę zatrzymać dwóch suczek. Szukamy domku dla jednej z nich. Są cudne i bardzo grzeczne. Promujemy wśród znajomych. Może ktoś się skusi. Początkowo Kwiatuszek był oburzony, ale z każdym dniem jest lepiej. Dzisiaj wcinała z nimi suchą karmę prawie z jednej miski. Szok !!! Zawsze suche było dla niej beeeee..... [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030598.jpg[/IMG]
  3. Ja mogę coś zadeklarować, ale niech się ktoś tu odezwie ...:crazyeye:
  4. Dziękuję Leni :lol::loveu: Dzisiaj w nocy poprawa, nie było alarmu :multi: Aza spała pod sypialnią i dopiero o 6,30 zrobiła pobudkę wyjąc nie za głośno :roll: Anula upodobała sobie posłanko Frezji i tam spędziła nockę :p [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030595.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030596.jpg[/IMG] a tu dziewczynki razem, kanapa oddana do ich dyspozycji :cool3: [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030598.jpg[/IMG]
  5. Dlatego, że kanapa małża. Z Kwiatuszkiem mieszczą się razem, a z dwiema Bliźniaczkami to już gorzej. Miejsca dla małża brakuje. Z dnia na dzień coraz lepiej. Na chwilę obecną krzesełka już nie ma, a małż zasypia siedząc przy stole na krześle. Kanapa zajęta :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Piesy mają swoją kanapę z poduszkami pod schodami. Dużo lepsza od małżowej. Ponadto fotel też małża i zajęty.
  6. Frezjunia ma koleżanki :eviltong::eviltong::eviltong: [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030585.jpg[/IMG] [B]Aza[/B]:loveu::lol::multi::eviltong::loveu::lol::multi::eviltong::loveu: [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030581.jpg[/IMG] [B]Anu[/B]:loveu::multi::eviltong::loveu::multi::eviltong: [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030578.jpg[/IMG]
  7. nikt się Dorą nie interesuje? czy ma już fundusze na wrzesień?
  8. [B][I]Z ostatniej chwili[/I] Frezjulka pilnuje ulubionego fotela[/B] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030585.jpg[/IMG] [B] Azula pilnuje zakopanego chlebka, którym poczęstowała się ze stołu[/B] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030581.jpg[/IMG] [B]Anula (Ciaputek) weszła tam, gdzie nie wolno[/B] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030578.jpg[/IMG] [B]wszystkie śpią smacznie[/B]
  9. Jesteśmy pod ich urokiem. Małżonek promuje suńki wszędzie opowiadając o nich w samych superlatywach. Wieczorem zostały same na około godzinę. Czy było wycie? Nie wiem. Muszę zapytać sąsiada :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Byłam z Frezjutkiem u rodziców, małż wrócił pierwszy. Powitały go entuzjastycznie i Aza posiusiała się ze szczęścia (tak opowiadał, że taka bidulka). Jutro na 11,00 jadę zaprezentować nasze gwiazdy. Mam nadzieję, że chętnie wysiądą z auta i nie obszczekają nikogo (a jeśli obszczekają, to trudno!) Postaram się zrobić filmik z osobnych spacerków dziewczynek. Zaraz wkleję zdjątka
  10. Małż załatwił prezentację suczek osobie, która pomoże w adopcji (ma szerokie kontakty z koniarzami). Może wkleję jeszcze dzisiaj jakieś zdjątka ślicznotek. Mam nadzieję, że sunie nie traktują alarmu nocnego jako opuszczenie przeze mnie sypialni :angryy: bo będę sypiała pół nocy z małżem i pół nocy z nimi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Muszę zasuwać krzesła, Aza wchodzi na nie i częstuje się np. chlebkiem.
  11. Jamor uważał, że do dziecka to tylko Anu. Moim zdaniem Aza. Przypuszczam, że Anu może nie zaakceptować dużego psiaka. Ja nie mogę zatrzymać obu i tak jak pisałam, w pierwszej kolejności chcę wyadoptować Anu. Podeślij zdjęcie obu panienek i zobaczymy co z tego wyniknie. Jeśli im się spodobają i przyjadą zobaczyć to sami wybiorą. Jeśli zostanie u mnie Anu, będziemy próbowali ją przystosować do naszych warunków. Będąc bez siostry może się troszkę uspokoi, bo nie będzie miała wsparcia. Anu to ta z brązowymi znaczeniami. Taki ciaputek z Bajki. Mogę jeszcze coś dodać. Wróciłam ze spaceru, poszłam z Bliźniaczkami, bez Frezji. Zabieram ją ze sobą tylko wtedy jak idziemy wspólnie z małżem. Do końca nie jestem pewna zachowania Pielęgniarek. Natomiast Frezja czuje się przy nich odważna i obszczekuje napotkane pieski, a AA potrzebują spokoju. W drodze z Warki zatrzymaliśmy się aby coś przekąsić. Bliźniaczki przypięte do stolika. Obok były dzieci, jeździły na rolkach. Mój małż stwierdził, że Aza nie przepada za dziećmi, bo trochę je obszczekała. Dzisiaj się to potwierdziło, nie wiem czy nie lubi, czy dziecko to dla niej dziwna postać, ale szczekała z niepokojem na malucha w piaskownicy. Pan z taczką również wzbudził jej niepokój. Tutaj wtórowała jej Anu. Chyba zacznę chodzić osobno z każdą na popołudniowy spacer, może zdołam je czegoś nauczyć, bez wzajemnego nakręcania się suczek. Następny etap Małż wrócił z pracy i zachwyca się ich urodą. Każda z osobna jest śliczna. Można na nie patrzeć godzinami. Stroją minki, w domu są bardzo grzeczne i karne. Jak wchodzę do sypialni i mówię nie wolno, cierpliwie czekają pod drzwiami. Postanowiłam sprawdzić je na spacerze każdą osobno. Anu (brązowawyszła radośnie i bez stresu, machała ogonkiem. Nic jej nie wystraszyło. Aza natomiast na leciutko przygiętych nogach, cały czas przy nodze, nie szczekała na dzieci, które jeździły na wrotkach, ani na te w piaskownicy. Była grzeczna ale bardziej zestresowana niż Anu. Suczki muszą mieć swoje życie, inne niż do tej pory, każda kochający domek, osobny domek. To z pewnością zmieni ich zachowanie, na lepsze. A którą chcę zostawić? Nie wiem. Każdej będzie mi żal. Myślę, że chętnym należy przedstawiać obie, do wyboru. Aza ma ogłoszenia, zrobię dla Anu i będziemy czekać.
  12. Już odpowiadam, Pani zadzwoniła, ale zamiast się umówić, powiedziała, że po przemyśleniach jej rodzina jednak woli, aby suczka miała coś z labradora. Ma zadzwonić za jakiś czas. Proponowałam mini golden retriwerkę, ale nie podjęła tematu. Czeka na Colę, która jest na DT u Heleny. Moim zdaniem ta żywiołowa sunia nie nadaje się do domu z czteroletnim dzieckiem. Jak coś znajdę w jej typie to zaproponuję. Jednak jest to osoba, która pieska chce zobaczyć, a więc z okolic Wrocławia. Napiszę teraz co słychać u Bliźniaczek. Sunie kochane, ale koniecznie trzeba je rozdzielić. Razem zbyt żywiołowe przy powitaniu, robią krzywdę przepychając się wzajemnie i drapią po nogach i rękach. Ponadto zaczynają pilnować domu. Dzisiaj w nocy miałam alarm dwa razy. Myślałam, że serce mi wyskoczy, tak się wystraszyłam. Wybiegłam z sypialni aby je uspokoić, a one z radości pazurkami podrapały mnie dość boleśnie. Nie wiem co było powodem, ale szczekały tak strasznie, że dom się trząsł w posadach. Mieszkam w szeregówce, sąsiad pewnie też je słyszał. Spałam potem na dole ze strachu, że to się powtórzy. Jestem pewna, że to Anula daje sygnał, bo jest trochę histeryczna. I to ona pierwsza skacze na powitanie przebierając łapkami, a Aza zaraz za nią. Obszczekały znajomych jak wchodzili do nas do domu i powiem, że miałam problem z uspokojeniem ich. Było spotkanie z haskimi moich dzieci i był niewypał. Nie mogłam uspokoić Anu, szczekała na nie, ale tak jakby broniła dobytku. Spotkanie było na obcym terenie, może zmrok to spowodował. Aza poszła na smyczce za nimi, Anu nie dała się skusić. Rzuciła się z ząbkami na jednego jak próbował ją powąchać. Planujemy wspólny spacer, ale tak, aby husky nie były tak zainteresowane Bliźniaczkami. Jeśli Anu ich nie zaakceptuje, pójdzie do adopcji. nie będzie innego wyjścia. Tym bardziej, że moja Frezja jest cięta właśnie na nią. Biorę się za ogłaszanie Anuli. Wczoraj w Wyborczej znowu ukazało się ogłoszenie (bez zdjęcia niestety) nie odebrałam ani jednego telefonu. Właśnie dowiedziałam się od syna, że jedna wyła jak mnie nie było (głośniej niż moja husky). Mój małżonek bardzo je lubi i chodzimy razem na spacery do lasu. Są to bardzo kochane sunie, ale trochę skrzywdzone przez los. Rozsyłamy informację po znajomych, mamy kontakty z ludźmi zajmującymi się końmi, pytam o adopcję do Niemiec, ale taką abym miała nad tym kontrolę. Nie wiem co robić, z pewnością dwie nie mogą u mnie zostać.
  13. Ok hop, dzięki za pomoc jakiej mi udzieliłaś do tej pory. Jeśli Pani jutro się nie zdecyduje, to odnowię ogłoszenia. Na dzień dzisiejszy promuję je na spacerkach, zwracają uwagę. Nie wiem, którą wolałabym zostawić u siebie, obie są kochane i za każdą będę tęsknić. Oczywiście ja chcę dwie, ale małż nadal jedną (obojętne Aza lub Anu).
  14. Cieszę się hop!, że inny piesek znalazł dom dzięki ogłoszeniu, które zrobiłaś na Azę :loveu: Będziemy szukać w okolicach Wrocławia,ale jeśli ukaże się ogłoszenie w Metro, to może znaleźć się ktoś z innego terenu. Jeśli zadzwoni ktoś do Ciebie z ogłoszenia, proszę daj znać :-o Sunie śpią nadal pod sypialnią, nie pasuje im nocka pod schodami, ciekawe, czy to się zmieni :diabloti: Trochę drapały w drzwi, właściwie jestem przekonana, że robi to Anu. Jeśli nie godzi się na daną sytuację, histerycznie przebiera swoimi łapkami, widziałam to u Jamora. Aza stała spokojnie w boksie, Anu szalała przy kratach. Uważam, że powinny być rozdzielone. Bardziej zależy im na kontakcie z człowiekiem, niż na kontakcie ze sobą. Przez rywalizację o każdy dotyk człowieka są mało delikatne przy powitaniu. W momencie jak córka pojechała z Azą do weta, Anu nawet nie zauważyła jej nieobecności. W domu dalej czysto, załatwiają potrzby na zewnątrz.
  15. Bliźniaczki nie chciały zostać na dole pod schodami.:razz: Spały pod naszą sypialnią, wchodzą prosto na łóżko. Tracą dużo sierści, muszę je wyczesać. Odkurzanko już dzisiaj było, cała podłoga zasłana białymi kłaczkami. :evil_lol: Po wyczesaniu będzie dobrze, jedna Frezja w łóżku wystarczy, tym bardziej, że prawie nie miała dostępu do mnie. Dwa wielkie ukochane i spragnione miłości pysie przepychają się do głaskania. Frezjunia startuje do nich z ząbkami, jak idą w moim kierunku, ale te "czołgi" nic sobie z tego nie robią :cool3: Pod sypialnią były grzeczne, nie szczekały, nie drapały itp. Rano o 6,00 byłam z Bliźniaczkami na spacerze, bez Frezji (ona zatrzymuje się przy furtce i nie chce iść dalej). Jestem trochę nieprzytomna, bo mało spałam w nocy, budziłam się co chwilkę. :diabloti: Myślałam, że może spędzić noc na kanapie na dole, ale Pielęgniarki pakowały się na mnie, nie dało rady. W domu są idealne :loveu::loveu::loveu:trzymają czystość, wszystko na spacerku lub w ogródku, Anu pukała w szybkę drzwi balkonowych, aby ją wypuścić na siusiu, była wtedy córcia i stwierdziła, że musiały mieszkać w domku z ogródkiem, one wszystko wiedzą (na moje szczęśćie nie potrafią otwierać drzwi. Są bardzo grzeczne i przesłodkie. Ten kto je adoptuje, nawet osobno wygra los na loterii. :lol: Mojemu mężowi Aza przypomina z zachowania naszą Husky - ujęła go wiem to. Jak idziemy razem na spacer zawsze bierze ją na smyczkę. :eviltong: Aza według mnie jest spokojniejsza od Anu, co mnie zaskoczyło. W tym momencie syn gra na gitarze elektrycznej (głośno), Anu słucha, przekrzywia głowę, a Aza śpi pod schodami i nic nie słyszy. Ma zakrapiane uszy, córcia była z nią dzisiaj na klinikach, grzyb w uszach :diabloti: Zakrapiam Surolanem. Od drapania ma rankę w uchu. Ja nie zauważyłam, ale córcia (będzie weterynarzem) zwróciła uwagę. Nie mieszka już z nami, przyszła w odwiedziny. Jest suczkami zachwycona, ale wspólniwe z mężem są już "zapsieni". Sunieczki są cudne, razem trochę namolne, ale może to początki po miesiącach braku miłości. :angryy: Syn nadal gra - Anu słucha, Aza i Frezja śpią.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: W środę ma zadzwonić Pani. Tuż po spacerze porannym, 6,00 rano !!!!!!! Aza bawi się świnką, upodobała ją sobie [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030545.jpg[/IMG] Frezja na półpiętrze i Pielęgniarki pod schodami [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030554.jpg[/IMG] Zapomniałam, były około 2 godziny same w domu, troszkę podrapały wejściowe drzwi i uszczelkę, ale nie tak dużo. Jestem pewna, że zrobiła to Anu, ona jak nie może pogozić się z sytuacją, to przebiera łapkami. Ale jest z nie słodziaczek. Troszkę się martwię, bo Frezja nie je a ponadto startuje z ząbkami do każdej z osobna. One tylko odwracają głowy. Są w domu super grzeczne . Na spacerkach Aza chodzi przy nodze, a Anu trochę bardziej ciągnie, ale w granicach normy. Jestem mile zaskoczona ich zachowaniem. Są cudne. Przesyłamy buziaczki dla cioteczek od Frezjulki, Azulki i Anulki.
  16. jeszcze u Jamora [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030470.jpg[/IMG] pierwszy posiłek [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030503.jpg[/IMG] odpoczynek Frezja [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030539.jpg[/IMG] Anu [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030537.jpg[/IMG] Aza pod schodami [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030542.jpg[/IMG] Jestem szczęśliwa ...:loveu::loveu::loveu:
  17. Z pewnością już nie wrócą do Jamora te nasze Pielęgniarki. Dziękuję mu za wspaniałą opiekę :loveu::loveu::loveu: Jak sprawy się potoczą zobaczymy.Dziewczynki są cudne. Razem z małżonkiem byliśmy w Warce i zabraliśmy je do Wrocławia do naszego domu. Co będzie dalej?:crazyeye: Jeśli uda się znaleźć domek dla obu to będzie cudownie. Jeśli dla jednej z nich to też będzie dobrze. Dla której? Nie wiem, zależy która się spodoba superowemu domkowi, którego jeszcze nie ma. Ale będę się starała, aby to było gdzieś w pobliżu. Zainteresowana Pani ma zadzwonić w środę, chce je zobaczyć. Bliźniaczki są bardzo dzielne i grzeczne. Wkleję kilka zdjęć. Z Frezją układa się całkiem dobrze. Mają w nosie jej "gruchanie" . Swoje potrzeby załatwiają na zewnątrz, zobaczymy jak minie noc. Mają zagrodzone schody na górę, powinny spać razem na dole pod schodami, zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzisiaj są zmęczone podróżą, tak jak my wszyscy. Decyzja o ich zabraniu zapadła wczoraj. Nie byłam pewna co z tego wyniknie i dlatego nic nie pisałam. Teraz jestem pewna, że jeśli będą wyadoptowane to z mojego domu. Będę się starała, aby to był dom najlepszy. Zaraz będą zdjęcia.
  18. Tak, tak dziewczyny, teraz mam chwilkę. Jesteśmy wszyscy już we Wrocku razem z Bliźniaczkami. Zaraz napiszę coś więcej.
  19. Wysłałam do nich prośbę, Pani wraca z urlopu 25 września.
  20. Lucyna

    Kredka

    buziaczki dla kredki i dla właścicieli też ... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: cudeńko ...
  21. Dopisałam, jeszcze popróbuję jutro.
  22. Pierwszy raz w życiu wystawiłam allegro :eviltong: mam nadzieję, że dobrze :evil_lol: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=747023708"]Suczka w typie labradora do adopcji (747023708) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] bardzo proszę o sprawdzenie pod względem formalnym
  23. Są chyba na wszystkich portalach, dwie razem i Azunia osobno. Ja wstawiłam na 20 portali, hop! na 20, ponadto piękne Allegro zrobione przez hop! - kilka ogłoszeń wywiesiłam w lecznicach, piszę do znajomych i plaża. Nic złego im się nie dzieje, ale domek (chociaż dla Azuni) by się przydał, wtedy Anu zabiorę do siebie.:p
  24. Telefonów w sprawie Azuni nie było ... :cool3: Takie pięknoty, kochaniutkie sunie i pusto ... :oops: Już tak kochają Jamora, że chyba nie chcą się z nim rozstać, ale już dosyć wakacji - dziewczyny do domku ... :cool3:
  25. Cola spędziła pierwszą noc u Pani Heleny. Nie było większych problemów. Jest przymilna, cały czas macha ogonkiem i garnie się do człowieka. Na noc zapakowała się na łóżko i bardzo jej się to spodobało. Trzeba sunię zacząć ogłaszać, tylko które zdjęcie wybrać do ogłoszeń? Spróbuję wymyślić tekścik ...:roll:
×
×
  • Create New...