-
Posts
6950 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by vege*
-
Ja mam "nieproszeni goście zostaną pożarci" nie ja wybierałam, mój tata ma taki "gust" :evil_lol: mi się ta podoba [url]http://tabella.pl/Sa_dwa_psy_jeden_dobry_drugi_zly_Wersja_3-220.html[/url] a ta [url]http://tabella.pl/Uwaga_suka_Wersja_2-229.html[/url] idealnie by pasowała do powieszenia na drzwiach do mojego pokoju :eviltong: (tzn nie o mnie by chodziło, tylko o mojego psa, który zazwyczaj siedzi tylko u mnie w pokoju) :evil_lol:
-
a Nuka wgl nie może się przekonać do wody, nawet łap nie zamoczy, ehh :| dla niej kąpiel to męczarnia, a co mówić o pływaniu od tak sobie :evil_lol:
-
[B]Litterka[/B] jeśli chodzi o ceny to po prostu trzeba napisać do Tani wiadomość z prośbą o cennik ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
vege* replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Talucha']A huskie często z łapami pod sobą tak, że wyglądają jakby ich nie miały :lol: [/QUOTE] Nuka preferuje do góry kołami :evil_lol: co do aparatów to się nie wypowiadam bo się w ogóle nie znam na nich :lol: -
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
vege* replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
[quote name='Niufciak'] Nawet po niej tego nie widać, zamiast się starzeć ona się cofa w rozwoju, dosłownie :D[/QUOTE] prawie jak Krzysztof Ibisz :evil_lol: -
na smyczy automatycznej będzie ci trudniej ją oduczyć, bo pies ciągle czuje, ze jest przypięty, a linka jest lekka i pies może z nią bez problemu biegać, przejdź się do sklepu budowlanego i kup karabińczyk i jakieś 10m link niezbyt grubej :-)
-
Długa linka (ok 10-20m) i ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia + coś interesującego dla psa, jakieś smaczki za którymi szaleje lub ulubiona zabawka. Jak piesek zacznie biec w stronę innego psa/człowieka to nadeptujesz na linkę i wołasz psa do siebie, jak nie podejdzie to lekko pociągnij za linkę i zawołaj jeszcze raz pokazując mu, ze masz dla niego coś interesującego i jak podejdzie to dostanie nagrodę. Ta metoda działa, sama oduczyłam mojego psa podbiegania do innych psów (jeszcze nie w 100%, ale może w 80%) :eviltong:
-
Jestem dumna z Nuki! Dziś poszłam z nią na łąki i jak zawsze puszczam ją z linką treningową, bo uczę ją, żeby nie podbiegała do piesków sama i żeby wracała jak zobaczy psa. No i tak z nią chodzę, rzucam patyki, a tu wybiegł taki śmieszny, mały puchaty piesek, który lubi Nukę. No to pozwoliłam Nuce się z nim pobawić, ale gdy tamten psiak zaczął biec do domu to Nuka za nim, ale jak ją zawołałam to grzecznie do mnie przybiegła i czekała na ciasteczko :loveu: :multi:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
vege* replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Karilka']haha! Vege a w moim parku jest opinia o nas: Iwan to mały pies, którego nie lubię, dlatego go karmie chemią (proszkiem do prania?) i przez to oślepł i choruje. Shila to suka, która wszystkich zaraża (nużycą? To tak jakby zarazić kogoś złamaną nogą) a Dolar to pies agresywny i po....lony. Bestia, która rzuca sie na wszyskich i wszystko a do tego glupia pani puszcza go luzem BEZ KAGAŃCA!!! Efekt jest taki, ze jak idziemy w stronę zgromadzenia siedzących na trawie husky westów i yorków, beagli i goldenów - wszyscy zapinają psy i idą a my mamy wolną polanke.[/QUOTE] Widzisz są i plusy takich plotek jak chce się mieć święty spokój od pod biegaczy :evil_lol: -
Ja też nie sądzę, że kaganiec to zło. Odkąd mam fizjologa Nuka chętnie w nim chodzi i zakładam tylko wtedy gdy jest taka potrzeba czyli jak idę gdzieś rpzez miasto np. do zoologicznego czy do weta, jak idę na łąki to go nie zakładam, bo to nie potrzebne, zazwyczaj na łąkach jest mało psów, a Nuka teraz jest na lince treningowej bo uczy się nie podbiegać do psów no i przy okazji aportuje sobie patyki, więc kaganiec nam nie potrzebny na łąkach :lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
vege* replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Karilka'] Inna sytuacja, w tym samym domu. {przyszli hydraulicy). Facet dłubie przy kranie, ja siedze na kanapie w drugim końcu salonu(daleko), przyjaciółka gdzieś poszła. Facet biedny, nieświadomy dłubie przy tuych rurach, dłubie, dłubie.. Odwraca się po inny klucz, patrzy... a przy jego torbie siedzą dwa dobermany i patrzą mu na ręce.. Facet sie posrał i zamiast klucza wziął telefon komórkowy i dzwoni... Słyszę szept: "Szefie.. ku**a mać.. gdzie ty mnie wysłałeś??? To jest misja jak do Iraku! Nie za taką stawke!! Tu siedzą i sie na mnie gapią, głodnym wzrokiem dwa dobermany! Pomocy! Zaraz mnie wpie**olą!" Te dwa dobermany to Vika, przyjaciółki i Dolar Myślałam, że zdechne ze śmiechu. :)[/QUOTE] leże i kwiczę :roflt: ja pamiętam jak sąsiadka mi powiedziała jakiś czas temu głaszcząc Nukę, ze ktoś u mnie na osiedlu puścił plotkę, że Nuka dusi i zabija małe dzieci :diabloti: (a tak na prawdę to by nie było możliwe, bo Nuka kocha siedzieć i bawić się z dziećmi :loveu: )roześmiałam się strasznie i jednocześnie popukałam w głowę jak mozna mieć tak zrytą banię, żeby wymyślać takie rzeczy :crazyeye: mam też drugą sąsiadkę już starą próchwę, wdowę i ona bawi jakieś dziecko, dzieciak fajny zawsze się uśmiecha jak widzi Nukę, ale sąsiadka już mniej normalna, kiedyś idę z Nuką rano przed szkołą na siusiu, a sąsiadka co robi...chodzi z dzieciakiem i zaczęła strasznie krzyczeć, machać rękoma przed moim psem i mocno tupać, krzycząc do dziecka "zobacz jak piesek się denerwuje, zobacz jak głośno szczeka, zobacz jakie ma wielkie zęby" (Nuka jej nie lubi więc zaczęła strasznie szczekać na nią i warczeć), wkurzyłam się i zaproponowałam, że może chcę się z Nuką "pobawić", albo czy będzie taka odważna jak ją zaraz puszczę (oczywiście nie puściłabym tylko bym postraszyła, że puszczam), babka się tylko głupio zaczęła śmiać i polazła. Nienawidzę tego babsztyla :angryy: -
[url]https://lh3.googleusercontent.com/_jp0qOrb1_-4/TbHbfrKLlBI/AAAAAAAAD0s/rYdDvKw5Ug4/DSC_0149.JPG[/url] jak zobaczyłam to zdjęcie to od razu poczułam to futerko w które chętnie bym się wtuliła teraz, pięknie! :loveu:
-
Nuka wczoraj doszła do mojej babci w kagańcu, szła całą drogę ładnie (pierwszy raz tak długo, bo do babci mamy jakieś 1,5 km jak idzie się miastem), nie próbowała go zdejmować, nawet w nim dyszała, bo na początku jak zrobiła w nim kilka kroków to szła z zamkniętym pyskiem a potem to już zauważyła, że może dyszeć i nawet ziewała, w końcu znalazłam kaganiec idealny :multi:
-
bez eko no to nr 1 albo nr 4 a z eko no to nr 3
-
[B]motylek1007[/B] śliczne te red dingo, bardzo lubię połączenie rudości z niebieskim :loveu: ale gwarantuje, że na tym komplecie się nie skończy :evil_lol:
-
[url]http://i51.tinypic.com/ndx8nt.jpg[/url] tu mi przypomina tego leniwca z epoki lodowcowej :evil_lol:
-
[quote name='evel']Do szału mnie doprowadzają dzieci, które się nagle "wzięły" na ulicach w ilościach szalonych i zachowują się jakby wypadły z buszu. Już pomijając nawet przejeżdżanie na rowerze/rolkach/hulajnodze obok nas i psa ze świstem, dosłownie parę cm od nas, po obu stronach (!!!), ale dzieci biegające dookoła, wydzierające się wniebogłosy i wyciągające łapy do obcego, przestraszonego psa to już przeginanie. Chyba niektórym się zapomniało przez zimę, że niektórzy sobie kontaktów tak bliskich nie życzą... Tak, to mój pies ma problem z dziećmi, więc de facto [B]ja[/B] mam problem, więc to ja schodzę na bok, czekam, przepuszczam, przepraszam i tak dalej, ale wszystko ma swoje granice. Czekam tylko aż mi któryś na psa najedzie, to ściągnę z roweru i do rodziców za ucho zaprowadzę chyba, bo jakoś nie mam zamiaru lewitować z psem, bo zdaje się, że mamy takie samo prawo do użytkowania chodnika.[/QUOTE] .......... u mnie na szczęście są dość normalne dzieci, owszem jeżdżą sobie na rowerkach, samochodzikach, rolkach i co tam jeszcze chcą, drą trampki jak szalone, ale nie przeszkadzają mi jak gdzieś idę z psem, nie podchodzą, nie wyciągają łap, żeby pogłaskać jak chcą to się grzecznie pytają :-) ostatnio tylko jakiś mały chłopczyk może max 4 lata biegał niedaleko mnie i Nuki jak ta szukała miejsca na siusiu i miauczał na Nukę :-O hahahha
-
Ciocia też próbowała mi wmówić, że Nuka (moja kundlica, pewnie gdzieś w dalekiej, bardzo dalekiej rodzinie ma czarnego labka, bo sierść podobna i ma błony między palcami) powinna raz urodzić bo będzie zdrowsza, na szczęście moja mama jej powiedziała, że to nie prawda, ja od razu z mordą wyleciałam, że kundli i psów bez rodo się nie rozmnaża. Ja ogólnie też mam normalną rodzinę, jeśli można ją nazwać normalną, tzn chodzi mi o tą najbliższą czyli moich rodziców siostrę i dwie babcie, bo nie wiem czy normalne jest (tzn dla mnie jest dla kogoś innego nie), że spędzam czas z psem na dworze, uczę go sztuczek i posłuszeństwa, dostaje dobrą karmę itd. Nuka też będzie sterylizowana tylko muszę znaleźć dobrego weta, który to dobrze zrobi ;-) ZNA moze ktoś kogoś dobrego z warszawy?
-
albo po prostu się wymienia na inną jeśli ta nie pasuje bo za ciężka, kolor nie taki, niewygodna albo jeszcze coś innego ;-)
-
[quote name='konwalia62']Nie jesteś przewrażliwiona... [/QUOTE] to dobrze, bo myślałam, ze tylko ja, bo raczej większość osób mówi, że flexi jest super ekstra ale jednak zawsze coś moze się stać, ja wiem, że flexi to dobra firma i właśnie jak mam kupić to wolę raz a na kilka lat ;-)
-
w takich sytuacjach to i ja nie potrafię siedzieć cicho, ale jednak nikt w rodzinie i w znajomych nie traktuje mnie poważnie i po prostu mówi, ze psy poprzewracały mi w głowie, nawet teraz jak ciocia ma pseudowesta (bez rodo) no to jakiś facet rpzechodził koło mojej cioci domu i zobaczył, ze ciocia ma takiego pieska i zostawił jej swój nr telefonu i zapytał czy może swoją suczkę też pseudowestkę dopuścić do Reja (pies cioci), oczywiście ciocia się zgodziła, mimo, że pies chyba nawet jeszcze nie ma roku, a mnie ku*wica wzięła na miejscu, mówiłam, żeby nie dopuszczała go bo on jest za młody, że on nie ma rodo i co będzie jak pieski urodzą się z wadami genetycznymi i będą kalekie, albo trafią do schronisk. Co na to moja mama? Powiedziała, że mnie już po*ierdoliło całkiem, że to cioci sprawa i tamtego faceta bo to rpzecież nie ciocia ma suczkę tylko tamten facet. :/ ps. na moje zemsty nie zwracajcie uwagi, ja tak zawsze jak się zdenerwuję :evil_lol:
-
ok chyba faktycznie wezmę linke do 50 kg, ale to bliżej wakacji ;-) dzięki wszystkim za opinie :*
-
mi się po prostu zdaje, że flexi z linką szybciej pęknie, albo po prostu mam takie wrażenie i przewrażliwienie ;-)
-
nienawidzę takich czerstwych, wytapetowanych gówniar! na twoim miejscu bym chyba nie wytrzymała, podeszła do nich i za fraki je potrząsnęła, tak, że by się na obcasach już nie utrzymały :evil_lol: