Jump to content
Dogomania

marlenka

Members
  • Posts

    5270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlenka

  1. Zuzia to złośliwa małpa:diabloti: . Muszę ją do samochodu na rękach nosić :angryy: Tadek jak jest w domu to wychodzi z Zuzią na podwórko i ona coprawda krok w krok za nim łazi ale łazi . A jak tylko ja jestem na horyzoncie to się sadzi do dziewczyn jak głupia. Czy ona mysli ze ja będę się z nimi o nią gryzła ??:crazyeye: A jak Tadka nie ma w domu lub śpi i ja chcę z nią wyjśc na dwór to nie ma szansy bo jeszcze drzwi nie otworzę jak ona juz japę drzeć . Wieczorem "kłóci się " z Tadkiem o miejscówke na łóżku . Ogólnie to brak zainteresowania , nikt nie dzwoni. Wrzucam parę zdjęc jak ta kochana "małpa" mnie wita. Tutaj niespodziewany buziak [IMG]http://images37.fotosik.pl/182/e0c727df5d630531med.jpg[/IMG] Zadowolona że Pani wróciła [IMG]http://images37.fotosik.pl/182/e7c7d8f939503e46med.jpg[/IMG] Teraz mizianko po brzuszku [IMG]http://images50.fotosik.pl/186/ee9cd5702795fee7med.jpg[/IMG] Zużka zobaczyła Kazika i się w niej obudził :diabloti: [IMG]http://images48.fotosik.pl/186/579ab64d1906a0acmed.jpg[/IMG] Zuza popatrz mi prosto w oczy i powiedz o co Ci chodzi :evil_lol: A z tyłu biedny Baraczek :p zachodzi [IMG]http://images46.fotosik.pl/186/1592870eeea68a72med.jpg[/IMG]
  2. I ja zaglądam i widze że coraz więcej psiaków u P. Joli . Wakacje się kończą to moze więcej adopcji będzie .
  3. W sobotę w nocy podeszła pod bramę , ale nie wlazła . Dobrze ze zaczyna podchodzić to jest szansa że wróci .
  4. Nie ma potrzeby sprawdzania domu , Pan się nie odezwał :lol:. Może troszke szkoda bo był to dom z podwórkiem i wielkim ogrodem , ale z drugiej strony to tak daleko ode mnie . A Zużkę obejrzałam dokładnie i moje sunie jej nieźle dały popalić . Jakby tak minute to trało to by było po Zuzce . Ma dzierę w łapie ( sierśc wyrwana ze skóra ) pod brzuchem ryse , na grzbiecie tez ją dziabnęły i mimo to Zużka dalej sie do nich sadzi . Mówię do niej Zuzia Ty się uspokój i z nimi zakoleguj to może byś tu jeszcze pomieszkała parę lat , a ona że dziewczyny ja wkurzają i to dlatego . Z Barakiem to z jednej michy jedza albo się wymieniają co komu smakuje to wyjada z michy drugiemu i zero agresji , a na tamte szczeka . Nie wiem jak by z Dudusiem było bo nie próbowałam razem ich puścic bo jakby się Duduś za nią zabrał to koniec. Juz by po Zużce było .
  5. O matko to dogo mnie wykończy :evil_lol:. Cały dzień bez tej strony i człowiek się czuje jak bez ręki . Chyba jestem uzalezniona od dogomanii. Sunia która wczoraj przyjechała do Warki jest prze słodka , śliczna . W drodze do Warki mój syn jej dawał smaczki to jak ją zostawiliśmy w jej domu to płakała za nim. Chyba będzie się nazywac Fiona :evil_lol:. W nowym domu wytarzała sie na dywanie , później poszła na spacer z nową Panią , a po powrocie do domu zwaliła kupsko :evil_lol:. Dziś jak Pani wyszła do sklepu po pieczywo Fiona zajęła się drzwiami ( narazie je podrapała) i mam nadzieję że na tym się skończy . Sąsiedzi mówili że strasznie płakała w domu jak była sama a to trwało 10 min. Widziała się też ze swoim Tinkerbelkiem. On ją chyba poznał bo tak się cieszył że go utrxymać nie można było , ale ona na niego warczała:angryy:. Nie dała za bardzo do siebie podejść. Ale grubiutka jest :evil_lol: miałam dla niej szelki ale się w nie nie zmieściła . Zdjęć nie mam jeszcze bo zapomniałam aparatu , ale jak dam radę w sobotę to pójdę i jej zrobię . Tyle narazie wiadomości na temat Fiony(nie podoba mi się to imię ) :mad:
  6. [quote name='sleepingbyday']stres to jest zawsze, nawet jak sie oddaje psa w miare niedaleko, np. do warki :evil_lol:. szukaj kogos w kluczborku, ale z doświadczeniem adopcyjnym. z tego, co o kaziku słyszałam, to tupetem ci dorównuje :diabloti:[/quote] Że niby ja kogoś gryzę albo zaczepiam??? Czy ja komus dokuczam??? Cóż taka moja uroda hihi dziewczyny zajrzyjcie tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/f402/pomocy-moge-wygrac-50-tys-na-pomoc-psom-143067/[/url]
  7. [quote name='sleepingbyday']ja myslę, ze ktos doświadczony musi pana przemaglować i tyle.[/quote] To napewno , ale i tak bym miała gacie pełne, jakby miało dojść do adopcji. A jeśli chodzi o Kazika to ja nie chcę go zostawić ale mój TZ powiedział że predzej mnie odda niż jego ( aczkolwiek moze to sie zmienić - mam chyba większą siłe przebicia niż Kazik :evil_lol:) Narazie go ogłaszamy nikt się nie zgłosił . Jak nie będzie chętnego to trudno ale spróbowac musimy bo póxniej napiszą o mnie " o marlenie którą koty zjadły":evil_lol::evil_lol: Kazik jest swoją drogą boski . Jak on poluje , przynosi mi nornice do domu . Tłumacze mu żeby cos większego upolował , a on przy myszach uparcie stoi. Blejda wczoraj próbował zamordować , blejd sobie lezał jak na anemika przystało a Kazik podleciał , złapał go za szyję i jak wampir zaczął go gryźć . Biedne te moje " stałe" zwierzatka , zawsze przyjdzie jakaś " łajza" i je szarpie , gryzie , i z michy wyżera:evil_lol:
  8. Jestem i ja niestety narazie nie mogę pomóc finansowo , :-(
  9. Dlaczego jest tak ze jak człowiek nie chce zeby ktos dzwonil to wtedy dzwonia co???? Dziś miałam telefon o Zuzię ale aż z Kluczborka . pan ma zobaczyć jak wygląda dojazd i nawet byłby w stanie po nią przyjechać . Ja się boję tak daleko ją wywieźć :-( SBD jak myślisz ??? Wiesz że mam teraz stracha .
  10. Dzisiaj mama szczeniorków( Casablanka) przyjeżdza do domku :multi::multi::multi::multi:
  11. No princesa się z niej zrobiła , wybrzydza , stroi fochy , gniewa się , ślini się na moją poduszke , chyba muszę jej osobne łóżko kupic
  12. Zuza nieźle musiala dostać w dupę od Korsy i Korolki bo nie chce nawet na podwórko wyłazić , mało jadła , była osowiała . dziś pojechaliśmy na dłuuuugi spacer i Zuzia odżyła , od razu było morze siku i reszta też , latała z Barakiem jak wsciekła , tym bardziej że znalazłam nowe miejsce do spacerów, była gonitwa w ta i z powrotem i miomo ze łapcia ja boli , ma wyrwaną skóre większą jak 5 zł aż do samego mięcha to i tak gnała ile tylko sił w nogach . Z samochodu do domu póxniej oczywiście musiałam ją zanieśc na rękach ale jak się dpadła do miski to zjadła i swoją i Baraka to co zostawił . Ona ma tak dziwnie bo albo wcina ile może albo wogóle nie ma apetytu , raz ma boki wypchane a raz zapadnięte . Taka chyba jej uroda . Raz smakuje jej suche a gotowanego nie chce , a raz rzuca sie na gotowane a suche jest be.
  13. [quote name='zuzlikowa']Oj,nie...nie mozemy,choć bardzo żałujemy...ale mu nie tylko 1 benia będziemy miały...2 benie będziemy miały i mamusieńkę i Meksykany z Polaczkiem...naprawdę kroi się nam wesoły autobus! marlenko,martwi mnie troszkę ta sterylka mamuśki...podpiszesz z domkiem umowę adopcyjną z klauzulą do m-ca po ustaniu laktacji sterylka Cassablanki?[/quote] Umowę wysyła Mosii , chociaż ja mówiłam ze domkowi zależało żeby była po sterylce hmm . Chodzi głównie o finanse pewnie , bo to spory wydatek jednorazowo:oops: Bo ja ewentualnie mogłabym suńkę zawieźć do weta ( oni nie zmotoryzowani ) i pomóc w opiece po operacji suńki bo mam wprawę :evil_lol:
  14. [quote name='Marzenuś']Może być? [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=718605939"]3 cudowne szczeniaczki i ich starszy kolega (718605939) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/quote] Marzenuś one mają około 3 miesięcy już
  15. Kurcze szkoda że nie możecie do mnie do warki podjechać tobym Wam dała dla Mossi ta klatkę co została po Dzwoneczku i na mamuske cos bym znalazła . Jeśli chodzi o kości to szkoda ze nie mam urlopu bo bym chętnie swoimi posłuzyła " meksykanom":evil_lol:
  16. [quote name='zuzlikowa']Marlenko,suni nie można teraz sterylizować...trzeba odczekać z miesiąc od zakończenia laktacji. [B]Jutro będziemy jechały z coronaaj przez Częstochowę i Alicja sugeruje,że możemy wziąśź małą mamusię do Ciebie(tak jak ostatnio)...ale konieczny jest kontakt z coronaaj...zadzwońcie...telefon nieco wyżej![/B][/quote] Jeżeli Mossi się zgodzi to nie ma problemu . Mogę podjechać do Mszczonowa i odebrać Psinkę ( znowu się zakocham). :loveu::loveu: Nawet w prezencie mam dla niej szelki ( czerwone) takie maleńkie - tylko czy się w nie zmieści???????:evil_lol: zadzwonię później do Mossi i zapytam co i jak i się z Wami też skontaktuję . Zuzlikowa będziesz jechała z Coronaaj ???
  17. [quote name='mgie']marlenka nikt ostatnio nie dzwonił ?:lying:[/quote] Wczoraj tylko jakaś Pani z Warszawy ale chyba zza wschodniej granicy bo nie za bardzo mówiła po polsku i rozmawiałam z jej córką , ale chyba się nie zdecydują :shake: Tak ogólnie to cisza
  18. [quote name='Marzenuś']Wreszcie dogo łaskawie uznało, że warto mnie wpuścić na forum.... Miałam zrobić w niedziele allegro dla psiaków, ale z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałam to odłożyć. Mam troszkę zawirowań ostatnio i nie pamiętam że mam głowę :) Napiszcie które w końcu są do adopcji, gdzie są i co i jak a jutro objawi się allegro. Mtf - za allegro zapłacę sama. Nie trzeba nic oddawać. Nie mogę odp przez pw bo coś się tnie.[/quote] Marzenuś wszystkie psiaki sa opisane - przy zdjęcaich masz napisane które są do adopcji , czesio , Pedro i sunia . Wszystkie są u Ali . Telefon podawaj do Ali stacjonarny i komórke i do mnie
  19. [IMG]http://images45.fotosik.pl/183/d892e52d39859e9fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/183/a063b10c4f117db8med.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://images38.fotosik.pl/179/cf602ea6308729famed.jpg[/IMG] Pan mizia Aronka[IMG]http://images44.fotosik.pl/183/9c6c71f56888b6f9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/183/4602ff46c0b6b02fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/183/9ff6fa0043e48bebmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/183/e7d2a97056330344med.jpg[/IMG]
  21. [quote name='mosii']marlenka w zasadzie sunia jest gotowa juz nie karmi, mysle ze pod koniec tyg.[/quote] A co ze sterylka??
  22. [quote name='mosii']kolejny szczeniaczek, braciszek Dzwoneczka pojechał dzis do swojego domku :D jutro powstawiam aktualne fotki dzieciaków.[/quote] Mossi a kiedy mama Dzwoneczka moze jechać ??? Domek cierpliwie czeka na nią ( nie wspomne o mnie:oops:)
  23. uwierz, że gdybym mieszkała bliżej napewno bym pomogła, ale to trochę za daleko, żeby dojeżdżać i zajmować się Kropką. Zajmuję się potrzebującymi psami w mojej okolicy. Nie neguję, że wiele zrobiłaś dla Kropki. I wcale nie probuję sobie ulżyć, jedynie martwię się co będzie z Kropką Yana przepraszam może mnie poniosło , ale dzis po prostu straciłam siły i nadzieję że mozna pomóc jakiemuś psu. Straciłam siły , zapał tylko mi chęc jeszcze pozostała . Może nie powinnm tak na Ciebie naskakiwać , ale sytuacja mnie w dniu dzisiejszym przerosła. Ja naprawdę nie wiem któredy Kropa zwiała. Zmówiłam siatkę za która zapłaciłam 200 zł zeby mi nie nawiewała mój TZ 3 dni sie siłował żeby ją naciągac i łatac dziury i wczoraj znowu cały dzień zamiast odpoczywać ściągał siatkę i klał mnie pod nosem żeby ta idiotka miała jak wrócić . Ja nawet nie widziałam jak ona pryska z domu, wybiegliśmy bo moje sunie gryzły Zuzię ( ma trochę pocharataną łapę ) i zaraz byłam w domu to trwało 2 minuty jak Kropy juz nie było . Brama zamknięta , siatka szczelna , cholera wie jak ona wylazła . A myślisz że mi nie zalezy na niej ???? Nie po to demolowała mi dom żeby teraz znowu się wałęsać po ulicy. Jak w nocy psy szczekną to ja na nogi i do okna, naprawdę tyle miesięcy u mnie była ze już się zastanawialiśmy czy nie zostanie u nas , a tutaj takie coś . Sory ale naprawdę juz nie mam siły .
×
×
  • Create New...