-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marako
-
[quote name='ania0112']Piękna i silna :loveu:[/QUOTE] Z tą siła to bym nie powiedziała. Ale silniejsza, niż była. Cieszę się, że zauważacie zmianę Shili. Z dystansu to widać lepiej, ja widzę słabiej. Mąż musiał odwołać dzisiejszy urlop, więc ja oczywiście o 6:30 kurs do pracy, o 10:00 kurs do domu. W domu kawa (i zajrzenie na dogo), psiuny na 15 min spacer i 11:15, czyli zaraz - kurs do pracy. Jak ktoś nie wie, to mam 30 km w jedną stronę. Dobrze, że mogłam zrobić sobie 2 godziny przerwy, bo mam dobre koleżanki, które rozumieją potrzeby psów. A szefowa może nie zauważy (a jak nawet, to byłam dziś 2,5 godziny nie w swoich godzinach dyżuru).
-
W poprzednim poście tam, gdzie są trzy psy, ten najmniejszy to Shila, która włączyła się do zabawy (wcześniej tylko się przyglądała). A jak już pokazałam moje rezydentki, to pokażę jeszcze: [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/1401/minizima2gr.jpg[/IMG] A tu z Hondą, która tylko przeszkadza Grace w aportowaniu: [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/8636/minizima3grho.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2633/minizima4grho.jpg[/IMG] Kiedy Shila włączyła się do zabawy, bateria padła. Więc foty z Shilą bawiącą się dopiero w weekendzie (jutro i pojutrze po 14 godzin w pracy - mąż musiał wziąć urlop do wyprowadzania psów).
-
[IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3346/minizima5.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2721/minizima6.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3677/minizima7.jpg[/IMG] A to Grace, która uwielbia biegać za patykami: [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/4875/minizima1gr.jpg[/IMG]
-
Foty z dzisiejszego poranka (pochmurnego, ale to psom nie przeszkadzało). [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/506/minizima1.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/7480/minizima2.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/9383/minizima3.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/6748/minizima4.jpg[/IMG]
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Mnie się kojarzy tak mocno ubrana, że koloru nie widać wcale, bo mało co wystaje spod ubranka, ale jednak to co wystaje niekoniecznie jest czarne.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
marako replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
I ja mam ją umieszczoną w zakładce, gdyby nie znalazła dt do czasu wyadoptowania Shili (a nawet nosiłam się z zamiarem przekonania męża wcześniej). To dobrze, że nie będzie musiała tkwić w schronie, a edyseja prawdę mówi - zrobisz z niej cudo. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
marako replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Piękny ten Kumpel, po prostu cudo, a jeśli w dodatku taki miły, na jakiego wygląda, to naprawdę wspaniale, że znalazł taki dobry domek. -
Pani Kaja odpowiedziała bardzo miło - już adoptuje właśnie psa ze schroniska, bardziej potrzebującego, jak pisała. Myślę też, że bliżej Krk. Bardzo miła osoba, więc dobrze, że jakiś pies znajdzie dobry dom. A Shila z każdym dniem pięknieje (odrasta) i otwiera się, nie tracąc swojej subtelności, więc znajdzie dom na pewno, taki z najlepszych, to tylko kwestia czasu.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Jaką ma super wielką głowę. W schronisku w Raciborzu jak mi się wydaje jest sunia podobna do sznaucera miniatury, 3-letnia. I kilka innych ciut większych jakby sznupopodobnych. Ale foty mają maleńkie, a ja ślepa. Czy tu na dogo pojawia się ktoś, kto bywa w tym schronie i mógłby coś powiedzieć (większe foty zrobić)? Dziś sąsiad, który ma pod opieką dużo psów szukał swojego staruszka, który uciekł, zajrzał do nas i coś wspominał właśnie o tym schronie (pytał, czy Shila stamtąd) i były to bardzo kiepskie wieści (a on trochę wie, z racji swoich działań na tym polu. -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Śliczna ta mała. Zostawiłaś jaj coś po tym obcinaniu, czy wszystko wycięte? Bo piękna z tymi kłakami była (takie uwielbiam zaroślaki). Trochę będziesz miała doprowadzania jej do zdrowia, ale śliczna jest już nawet taka.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Moje rezydentki sznaucerki duże matka i córka oraz olbrzymkopodobna (ale z domieszką może labka), którą mamy od 4 lat, ze schroniska w Ostrowi Maz. Za każdym jak trzeba oddawać kolejną, czuję się, jakbym zdradzała biedaczkę - ona zaufała, może po raz pierwszy komuś, a ten porzuca ją znowu. Shila coraz bardziej ufa - dziś podeszła nawet do sofy do mnie (pierwszy raz, bo nie chodzi po domu zbyt wiele). Stała przy mnie długo, zapraszałam ją na sofę, ale nie miała odwagi. A moje obie sznaucerki wyczuły niecodzienność sytuacji i zaczęły się kłębić przy mnie i trochę ją dominować, więc już nie mogłam kontynuować ośmielania. Do tej pory Shila czasem tylko zajrzała do kuchni przy drzwiach, no i zalicza drogę do drzwi, drzwi tarasowych dużych i małych w drugim pokoju. A tak bez celu chodzenia nie uskutecznia. Mam nadzieję, że zanim ją oddam nowym ludziom, będzie już bardziej odważna. Na zewnątrz jest o wiele odważniejsza. Rano obie z Tajgą pobiegły na posesję sąsiada, który znowu nie zamknął bramy wjazdowej. Nie dały się od razu przywołać, bo tam był kot i na nie prychał. Ale na szczęście jednak jak pobiegłam w stronę naszej furtki, Shila natychmiast ruszyła do mnie, jak pierwsza, a za nią Tajga. Tajga ma też zacięcie do tropienia podobnie jak Shila, bo jedna jednak ma coś z wyżła, a druga z labradora. Honda i Grace mniej zainteresowane są bieganiem za zwierzyną - wolą aporty, no i są bardziej karne i dają się odwoływać.
-
Dziś z fot nici, bo oczywiście wożenie drewna zajęło pół dnia. Ale byliśmy na spacerze narciano-saneczkowym całą rodzinką. Psy szalały, my trochę połaziłyśmy z córką, a wracając dorwałyśmy górkę i zdjeżdżałyśmy z niej na nartach, a Franek (6-letni wnuk) na sankach. I wtedy - WIELKA PRZYGODA DLA SUCZYDEŁ. Na drodze leśnej pojawiło się coś dziwnego, jakby auto, daleko, więc nie było widać co. Na szczęście daleko, więc zdążyliśmy połapać psy na smycze, bo bardzo rwały się jak już TO dojechało do nas. Okazało się, że to kulig - kilkanaście sanek doczepionych do sań ciągniętych przez dwa konie. Psy były zachwycone. No i ważne nowości: wczoraj odebrałam mail, a dziś był telefon od jeszcze innej osoby w sprawie adopcji Shili. Na maila odpisałam, przez telefon długo rozmawiałyśmy z Panią. Obie rodziny z pewnością psiolubne. Tak mnie to zaskoczyło, że poczułam się podle. Wiem, że muszę oddać Shilunię, taki już los, jak się ma tymczasowicza. Akle jeszcze nie myslałam o tym, a nawet nie wiedziałam, że jekieś ogłoszenia idą. A tu nagle Ciach! I serce zabolała, że trzeba się będzie rozstać. Ale z drugiej strony dobrze, że jest zainteresowanie Niunią.
-
Miło mi, AnkaG, że zaglądasz. Dwa dni wolne, więc ponadrabia się to i owo. Na pewno jakieś foty będą, a może nawet nieco porzeźbimy (jak jest w czym, bo włoski jeszcze mizerne po obcięciu dredów prawie do goła). Takie są plany, ale zobaczymy, czy nie skończy się tylko na dobrych chęciach, bo pół dnia zejdzie jutro na przywiezienie drewna i zakupy. A wieczorem nie lubię zabiegów fryzjerskich, bo na starość prawie nie widzę przy sztucznym świetle. No ale spacerów będą psiuny miały na pewno znacznie więcej, niż w tygodniu. To priorytet.
-
Ja od roku nie zaglądałam na fejsa, a wcześniej ze 2 razy. Ciągle nie mam czasu, bo to trzeba by było coś przy tym na początku zrobić. Miło mi , odwzajemniam pozdrowionka. A Bajeczka w moim sercu ma dozgonnie miejsce (podtęskniwuję za nią czasem i usiłuję w Shili ją odnaleźć - czasem trochę ją przypomina).
-
Miło mi, że Niunia się podoba. Czasem przypomni jej się, że trzeba się pozginać i wykręcić w paragraf, ale coraz częściej jej postawa wyraża coraz więcej pewności siebie (no, dużo jeszcze brakuje, żeby poczuła się naprawdę KIMŚ, ale ma takie przebłyski coraz częściej). Shilunia najmilsza jest, gdy się ją głaszcze, najlepiej dłuuugo, ale wtedy zbiegają się wszystkie i dopraszają o zainteresowanie, każda na swój sposób, więc nie jest możliwe dać sobie radę. Jak tylko zatrzymam się na dłużej niż 10 sekund przy Shiluni, przybiega Grace i pcha się pod moje ręce głową, Tajga bęc na plecy i potrąca łapą, a Honda kładzie mi na głowie albo gdziekolwiek indziej węzeł zapraszając do przeciągania. Jedynie w weekendzie, gdy mam więcej ludzi w domu, więcej rąk, daje się im głasków naprawdę do syta.
-
Fragment blizny (nowej, która już zarasta powoli) [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/2466/minispacer8.jpg[/IMG] Shila uwielbia śnieg - tarzanko na spacerku [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/1117/minispacer9.jpg[/IMG] Niestety z bliska nie da się robić fot, bo ona podchodzi pod obiektyw - tu ją musiałam zatrzymać [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2999/minispacer10.jpg[/IMG]
-
[quote name='AnkaG']Zaglądamy :) Jeszcze troszkę i szwy będą zdjęte :)[/QUOTE] Są zdjęte już od tygodnia! Zaraz przerzucę foty z aparatu na dysk, jak się coś nada, to umieszczę. Mieliśmy rano mgłę, czasu przed pracą niewiele, więc foty bardzo kiepskie. [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8836/minispacer3.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3732/minispacer5.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/3715/minispacer7.jpg[/IMG]
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Twoje burki zawsze takie pocieszne i wyraziste. No i uczesane porządnie - broda Luny szczególnie - każdy włosek równiutki, niesklejony z innym - majstersztyk groomingu... No, w zasadzie chyba tylko Luna tak perfekcyjnie nosi brodę, inne jakieś pozmierzwiane, szczególnie zgredzikowa, ale i tak widać, że też czesane niedawno.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='malawaszka']A Shilunia ma czysto w tych swoich klapciatych ucholcach? [/QUOTE] Dziwne, ale tak. Spytam weta, czy nie zaszkodzi zapuszczać coś profilaktycznie. Wyszłam dziś z aparatem, żeby pstryknąć parę fotek, ale ranek był mglisty, więc pewnie nie są dobre (nie miałam czasu ich wrzucić na kompa, więc nie wiem).
-
Ja pewnie znów tydzień ferii spędzę w pracy, tak zawsze mam. Ale tylko po parę godzin, więc zupełnie inna sytuacja. Poprawię wtedy fryzurkę Shili, mam nadzieję, że trochę odrośnie i da się to zrobić, no i chyba trzeba będzie porobić foty odnowionej Shiluni i ją zacząć ogłaszać. Żeby się nie zasiedziała, bo im dłużej, tym trudniej oddawać. Do ferii mam podwójnie dużo pracy - wywiadówki, rady, zabawy, apele, próbna diagnoza itp. dodatkowe zajęcia oprócz normalnej roboty - zero czasu. A tu jeszcze w uszach zauważyłam u dużych drożdżycę (miały kiedyś i chyba wróciła - sprawdzimy dziś co to jest, bo jadę z pazurami Grace do kontroli, to wezmę ze dwie od razu) - trzeba bawić się codziennie w zakrapianie i czyszczenie. Dzień za krótki zdecydowanie na ogarnięcie wszystkiego.
-
Czarne na białym to najgorsze co można focić. No, jutro rano popróbuję, bo wyjeżdżam do pracy dopiero przed 10. W sumie i tak na filmikach najlepiej widać, co wyprawiają, ale filmy są cięęężżżkie, nawet takie kilkunastosekundowe. W tygodniu mało mam czasu, żeby obrabiać itp. Z pracy wracam po ciemku aż do piątku. Wyjeżdżam przed 7, za wyjątkiem wtorku. Więc jak nie jutro rano to dopiero w piątek po południu lub w weekendzie nowe fotki.
-
Na konto wpłynęło 320 zł od malawaszki za operację (część niesterylkową). Pięknie dziękujemy z Shilutkiem (też chyba zmienię pisownię, bo nawet córka mnie goni, by pisać przez Sh). Wczoraj dzień pełen spacerów i zabaw na śniegu przy niezłej pogodzie. Shila coraz bardziej kumpluje się z Hondą, bawią się nawet na tyle ostro, że Grace pilnuje, żeby Shila nie przedobrzyła (tak, tak - naszemu małemu biedactwu wydaje się, że to ona rządzi w tym duecie), bo traktuje Hondę czasem dość stanowczo. Grace dziś wkraczała pomiędzy nie i uspokajała Shilę, jakby to Hondzie groziło coś z jej strony.