Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. I jeszcze z całą bandą, każde zajęte tym, co lubi, czyli mama z córką walczą, Tajga gryzie patyk, a Shila nie wie, do kogo dołączyć. [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/3149/minisheee6.jpg[/IMG] Wybrała bardziej ekscytujące zajęcia ruchowe: [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/7107/minisheee7.jpg[/IMG] Jeszcze jedna Shila - znów medytuje, co robić: [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/618/minisheee5.jpg[/IMG]
  2. Zanim wyszłam musiałam podładować baterię, no i słonko się schowało. Foty są więc bardzo ponure, same prawie plamy czarnego na białym, bez detali. [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9854/minisheee1.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/4343/minisheee2.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/5020/minisheee3.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/6638/minisheee4.jpg[/IMG]
  3. No i pamiętam owczarkę u Ciebie, szczeniorkę. (albo coś mi się pomerdało). W każdym razie był też pikard (Heidi) u mnie na dt. Idę coś cyknąć, bo wyszło słoneczko, a zaraz zajdzie, bo chmury dokoła wiszą)
  4. Wczoraj przeleciałam maszynką głowę Shili. Jest taka maleńka ta głowinka teraz... Widać, że uszy nisko osadzone, czaszka trochę okrągła, kufa wąska - czyli daleko od wzorca sznaucerowego. Ale pojawia się zaczątek bródki i grzywki, a to dodaje uroku i sznupkowatości. Jestem teraz w pracy, więc fotki zrobię i wrzucę dopiero po południu.
  5. My jeszcze dziś mieliśmy niezłe warunki do spacerowania. Nawet byłam z psami na biegówkach w okolicach południa - szybko nawet się biegało bo śnieg jakiś nośny się od wczoraj zrobił. Ale tu zawsze przy lesie dłużej trzyma zima.
  6. Ta suka, która wygrała była prawie skrócona prawie do łysa. W zasadzie nie powinna być oceniana, bo włos był niemożliwy do ocenienia, taki krótki (kilka mm). Ale budowa OK. Moim zdaniem trochę gruba, ale chyba dlatego, że po ciąży - sutki miała duże bardzo. GB ma tyle psów (nie skłamię, jeśli strzelę: kilkadziesiąt), że zdarzy się może i taki o skąpszym włosie, zwłaszcza jak się go skróci do paru mm. Ta suka miała ponad 4 lata i jak doczytałam dopiero 3 CACIB-y, w Głogowie czwarty, więc chyba nie przypadkiem pojechała akurat tak daleko po czwarty (ani jednego w swojej ojczyźnie). Sędzia na koniec palnął mówkę, że w jego kraju nie wybaczą mu, że dał BOB suce nie z Niemiec. Ale po tym, jakich chłopaków do porównania dopuścił, w zasadzie z nimi powinna wygrać. Odpadł np. Lord of War Nergal. W kraju sędziego powinni być szczęśliwi, że CACIB w psach poszedł do Niemiec, a jakby dał też BOB-a, to już w ogóle załamka. W zasadzie preferowane były psy z właścicielami z Niemiec, a że były to psy w starszym typie, to może taki był klucz, a nie "narodowy". Zresztą suka od Dyasów też była zrobiona bardzo króciutko (pod tego sędziego idealnie).
  7. [quote name='malawaszka']Ania ale mi zamieszanie w głowie zrobiłaś tą Toyotą :lol: adoptowana sunia u marako to Tajga :lol: Shila wygląda świetnie - fruwające uszy są niemożliwie niesznaucerowe :lol: takie naleśniory lekkie co? wspaniale ją widzieć taką rozbrykaną i do wyrka się pakuje :loveu: Figa dziś zaczęła skakać po kanapach... co mi się średni w tej chwili podoba bo swintucha nie myje się w ogóle i wszędzie zostawia cieczkowe ślady[/QUOTE] Nie zakładasz majtek z podpaską? Ja zawsze zakładam, choć Honda lubi wygryźć podpaskę i kawałeczki po mieszkaniu porozrzucać, ale zawsze to mniej brudu na kanapach i legowiskach. Uszyska ma duże Shila, jakaś taka wyżełkowa jest mocno, ale dziś ją trochę chcę "podrasować", jak mi nie ucieknie ze stołu. To i uszy skrócę, bo jest może i z centymetr na obwodzie do przycięcia. Jak odrośnie mocniej futerko, to bardziej będzie przypominała sznaucera, bo jakaś broda i grzywka się z tego wyłoni. Na razie króciutkie włoseczki są, więc nie ma czego eksponować. Tajga jest zdystansowana, ale też widziałam raz, czy dwa, że z lekka się bawiłą z Shilą. One obie łażą po śladach i lubią się powłóczyć (czyt.: oddalić), ale na szczęście zawsze w zasięgu wzroku. A Honda trzyma się mnie - mamincóreczka. Więc bawią się z Shilą tylko, jak są blisko mnie, najczęściej na ogrodzie.
  8. Stale czytam wątek NT, o Rudasku wiem też, że tam tkwi. Mam już kilka deklaracji, 3 psy i tymczaskę na bdt, więc niestety nie mogę na razie nic zdziałać. Ale 1 lutego dorzucę 30 zł jednorazowo.
  9. Nie wiem, czy się odtworzy, okropnie długo szło na serwer [video]http://img259.imageshack.us/img259/5043/puuxbxmkhxdfgkidtdjerk.mp4[/video] I Honda z Głogowa: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/781/miniglogow2.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7033/miniglogow3.jpg[/IMG]
  10. Na wystawie sędzia preferował stary typ sznaucera, zwłaszcza będącymi w niemieckich rękach. Choć skróciłam Hondę (tyle, na ile mi czas pozwalał) zarzucił jej za długi włos. Przegrałyśmy w klasie championów z You Are My Best (Gently Born), która później wzięła rasę. Wśród chłopaków tylko właściciele niemieccy przeszli dalej. W sumie tego się można było spodziewać. Nie rwiemy szat, nie jesteśmy wygami wystawowymi, my bardzo rzadko się jeździmy (w ubiegłym roku w Polsce tylko 3 razy). Myślę, że niezależnie od swoich wad Grace (mama Hondy) by się sędziemu podobała bo jest w starym typie, ale jej jednak nie wzięłam, bo po wygalaniu łap do zabiegu chir. nie odrosła jeszcze i wyglądała dziwnie z gołymi palcami. Shila super się rozkręca. Dziś spała razem ze wszystkimi psami i ze mną na łóżku, weszła śmiało, jakby zawsze to robiła. Nie wiem, jak dałyśmy radę, bo to zwykła rozkładana sofa, nie jakaś szczególnie duża a pomieściła 140 kg psów + nie powiem ile kg ludzia. Zaraz postaram się wyciąć coś z filmiku, żeby się załadował i go wkleję.
  11. Pięknie razem wyglądają. Widać, że Frodo z powagą wcielił się w rolę nauczyciela. A co to za "Maleństwo"? Sunia, czy piesek, bo jakoś nie mogę dojrzeć? I jak ma na imię?
  12. No nie, biedak został. Taki fajny, młody chłopak, a ma odsiadkę znowu. Pomylili mi się, jakoś skojarzyłam, że dziecko Bajki miało krawacik biały.
  13. [quote name='Paulina87']Dzisiaj nasz szczeniorek stał się Poznaniakiem. Przyjechali po niego państwo, którzy mają już pieska sznaucerka i chcieli dla niego kolegę, bo mają też labradora, ale chcieli psiaka podobnych gabarytów. Wypatrzyli go na stronie sznaucerów do adopcji. Mają przysłać zdjęcia jak już mały będzie wykąpany, po wizycie u fryzjera i w ogóle.[/QUOTE] Mi też ulżyło (to syn Bajeczki, jeśli dobrze pamiętam).
  14. To masz tak samo, jak ja miałam przez cały czas z Shilą, jak nie chciała kroku zrobić ze swojego legowiska. Nawet do jedzenia. Jedynie na spacer i to jak już drzwi były pootwierane i widziała to, co na zewnątrz. Ale już jest naprawdę nieźle - po miesiącu, bo trochę chodzi (10% tego, co inne psy). Dobrze, że ją wyprowadzasz do pokoju, w końcu się przełamie i sama się odważy bez pomocy kota.
  15. Jedynie świadomość, że więcej biedaków znajdzie dzięki temu dom pomaga poskładać rozdartą duszę, przygasić żal i tęsknotę za tą więzią, którą się z psiakiem tymczasowym nawiązało. Zwłaszcza, kiedy jest z nami długo - kilka miesięcy, czy nawet czasem i ponad pół roku.
  16. Ja też dzięki temu, że tu zaglądam oszalałam na punkcie obróżek i smyczy. Nie pójdę spać, zanim czegoś nie wybiorę. A zimę macie piękną i las całkiem już wyrośnięty - u nas już by trafił pod topór, tną jak oszalali i nie dają drzewom się zestarzeć. Zaloty Zgredka wspaniałe! Lubię taką subtelność w tych kwestiach.
  17. To prawie jak Gently Born, bo oni bazują na psach od nich, bardzo dobrych. Trudno z nimi wygrać. Ale przyjeżdża też parę psów z Niemiec, a sędzia też stamtąd, więc może preferuje tamten typ sznaucera. Tak czy owak, ze 3-4 bardzo dobre konkurentki mamy w Głogowie i musiałby zdarzyć się cud, gdybyśmy weszli choćby do porównania, a i później drugi cud, żeby zawalczyć. A w dodatku mojej weteranki dotychczas nie wystawiałam (7 lat temu trzy razy), a jest po operacji palców, wygolona, nie wiem, czy w ogóle ją zabierać, a zgłosiłam, bo to właśnie stary typ sznaucera. No i żeby Hondzie byo raźniej, bo ona nie cierpi wystaw i zawsze prezentuje się fatalnie, rzuca na inne suki itp. Jak będzie z mamą, to może będzie zadowolona.
  18. I tak masz dobrze, bo możesz sprawdzać w domu, a ja muszę jeździć do szkoły (na szczęście tylko w drugim tygodniu ferii i tylko raz w pierwszym).
  19. [quote name='malawaszka']łomatko... też kilka razu dzwonili mi z Wielkiej Brytanii po różne psy, ale ja na to nie piszę się :D[/QUOTE] Jestem przekonana, że Shila znajdzie najlepszy z domków bardzo szybko. Od niedzieli jestem już dużo mniej obciążona, bo zaczynają się ferie. Zadbam o jej wygląd, z każdym dniem obrasta futerkiem, ma też coraz więcej pewności siebie. Niemożliwe, żeby długo czekała na domek z takim miłym charakterem i powierzchownością. Na pewno nie wydam jej nikomu, jeśli nie będę miała 100% pewności, że będzie jej lepiej niż u nas. A najchętniej tak w promieniu 100-200 km, żeby móc odwiedzić czasem. W sobotę niestety chyba pojedziemy do Głogowa (a nawet może weźmiemy Grace jako weterankę), chyba, że jutro nie zdążę Hondy odnowić, bo jest zarośnięta znowu jak niedźwiedź. No i Grace też nietykana od miesięcy. Ale Głogów blisko i szkoda byłoby się nie spotkać z najlepszymi (nawet Vlasowa przyjeżdża z Rosji i wystąpi w naszej klasie championów, poza tym jeszcze 3 bardzo utytułowane konkurentki w innych klasach, gdyby zdarzył się cud i przeszlibyśmy z GB).
  20. A to już druga osoba, która zwróciła uwagę na Shilę dopiero po tym, jak wzrok jej przykuła Honda. Jak zobaczyłam, że fota z Hondą jest zamieszczona, to pomyślałam, że niepotrzebnie mieszać w to w olbrzymkę. A jednak chyba to jest tak, że razem zwracają uwagę bardziej niż sama Shila, a po bliższym przyjrzeniu się Shiluni dostrzega się bardziej jej urok.
  21. Jestem sobie w pracy, na naradzie, a w moim pokoju została komórka, zadzwonił telefon. Odebrał mąż (ulokowałam go w gabinecie, żeby czekał tu na mnie). Telefon o Shilę z ..... Wielkiej Brytanii. Szok. Pani zadzwoni jeszcze. Mówiła, że będzie w maju w Warszawie i żaden kłopot podlecieć po Shilę, gdyby jeszcze nie znalazła domu do tego czasu.
  22. Dobrze, że Nika ma trochę czarnych łatek, bo inaczej nie byłoby jej widać w tym śniegu. Ta górka sprawia wrażenie wydmy nadmorskiej, a za nią morze. Niestety trochę widoczne są budynki, nie da się oszukać, że to np. statki.
  23. A ja parę słów o Daisy przekazuję - mała niestety nie lubi zimy. Na pewno wymarzła się w swoim życiu, więc teraz preferuje ciepełko. HeMan musi szaleć na śniegu sam, bo Daisy wychodzi tylko na parę sekund, robi siku i już ustawia się pod drzwiami, żeby ją wpuścić. Żadne zachęcanie do zabawy nie skutkuje. Mam nadzieję się zobaczyć z nimi w czasie ferii, to wrzucę wtedy jakieś fotki. (Iza_Bella - fotki musisz najpierw zamieścić na jakimś serwerze, a na wątku tylko link bezpośredni wkleić. Może wtajemniczeni robią to jakoś prościej, ale ja np. zamieszczam na Imageshack.us).
  24. Małe biedactwo, dobrze, że miała kochających ludzi przy sobie w tym trudnym okresie choroby. Współczuję bardzo i wiem, co czujesz. Moje dwie szare tymczasowiczki - matka i córka przeszły za TM w tym samym tygodniu, w lipcu, choć były w innych domach. Też bardzo to przeżyliśmy, a ich Państwo to już zupełnie nie mogli się pozbierać.
×
×
  • Create New...