-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marako
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Tak lubię fotki Twoich zwierzaków! Czuję się, jakbym je znała osobiście - każda nowa fota to jakby zobaczyć starych dobrych sympatycznych znajomych, bezcenne wrażenie. -
Ojej, mam parę roślinek o wysokiej toksyczności w ogródku. Ale moje dziewczyny zajadają się tylko kilkoma rodzajami traw. Vikusia na pewno będzie się miała lepiej po zagojeniu oczka. To czyszczenie oczka u Jogusi już po paru dniach, zanim się nawet zagoiło podziałało bardzo dobrze na jej stan zdrowia, bo przestała mieć ataki tego dziwnego oddychania i zrobiła się weselsza.
-
Jak nie było ratunku, to przynajmniej już się nie męczy, biedactwo. Te upały też nie sprzyjają zdrowieniu.
-
[quote name='farmerka63'].....na wycieczkę do Wrocka. [/QUOTE] To p. Iwona jest z Wrocławia?
-
Czyli Furia najwcześniej o 16:00 zawędrowała na stół, no to budzenie do 20:00 najmniej (teraz nieaktualny ten wpis, bo ciut wcześniej napiałaś wszystko). Bardzo trzymamy kciuki za Vikunię. Biedactwo, dobrze, że pod opieką doktora. Te ataki przy tym w dodatku, jak ona ma wszystko poszyte, to straszne. A Ty wyspij się dziś porządnie, a Furię w kołnierz daj, żeby czegoś nie zmalowała przy nodze.
-
Dziewczyny, Może Waszka po prostu nie może ogarnąć całości po powrocie, psów jest dużo, czekały na nią wszystkie. Niepokój jest i we mnie, ale próbuję jakoś tłumaczyć opóźnienie.
-
No, długo jakoś, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. W końcu były dwie, a lekarz może chciał chwilę przerwy pomiędzy zabiegami. Po wybudzeniu czasem kroplówka i czas leci.
-
Wybudzenie trochę potrwa, bo liczymy od tej późniejszej, która pewnie na stół trafiła całkiem niedawno dopiero.
-
Ojej, wszystko od razu, dwie narkozy, oczko, łapka. Biedne oczko będzie, ale na pewno ulży jej jak nie będzie tych resztek rozpapranych. To mocno będę wysyłała pozytywne myśli. No i żeby ta padaczka niczego nie pokomplikowała.
-
[quote name='malawaszka']kurde ja już panikuję myśląc o dniu jutrzejszym... jedyny plus taki, że w czasie czekania na dziewczynki umówiłam się z Pańcią Klementynkową i się spotkamy[/QUOTE] Ludzkie dziewczynki, czy psie? - ja już chyba przestałam być na bieżąco. A co jutro, że panikujesz? Jedziesz z Furią czy Małą gdzieś? Też bym spotkała się z kimś, bo siwieję czekając trzeci dzień na kuriera ze słupkami i czarne myśli mnie nachodzą, że masa kasy utopiona i w ogóle nie wysłane. Psy nie chodzą na spacery, bo od czwartku boję się, że przegapię tego kuriera, a kontakty ze sprzedawcą i numer zamówienia ma tz, które go nie ma i jest niedostępny. Ogrodzenie rozmontowane, strach wypuścić psy nawet na ogród, bo sąsiedzi się boją. Z tej depresji nic dziś nie zrobiłam pożytecznego, nie mam siły na nic, tylko skubię skórki i patrz bezmyślnie w net. Mogłabym choć uczesać psy, ale nawet na to nie potrafię się zdobyć. (W dodatku przytłacza mnie myśl, że niedługo przyjedzie mój brat na 9 dni i to nie sam (a zwykle przyjeżdża na 2-3 i już po pierwszym dniu włącza mi się obsesyjne odliczanie do jego wyjazdu - kocham go, ale jest okrutnie absorbujący i paskudnie wymagający, jeśli chodzi o jedzenie, a to mój słaby punkt pod każdym względem).
-
Wzruszające chwile, jak biedactwo, które nie zaznało nic dobrego, zaczyna odczuwać trochę przyjemności i coś się w nim otwiera. Aż za gardło mnie ścisnęło jak przeczytałam relację ostatnią o maleńkiej. Zwłaszcza po tym, co przeszła. Wierzę, że będzie lepiej, dr Wrzosek jest super neurologiem (naszą Certę też konsultował i ma się teraz dobrze). Pani wet Wasza też mi się podoba, jesteście w dobrych rękach. Jutro jadę na wesele (pracowniczki, z delegacją z "firmy"), ale w niedzielę zepnę się i ruszę z bazarkiem, który mam od roku przygotowany, tyle, że pojawiło się parę nowych fantów i muszę porobić foty i opisy. To może coś uda się utargować na leczenie małej.
-
Wiem, co czułaś, bo przeżywaliśmy to kiedyś z Certą (yorczką) po kilka razy na dobę. Bardzo żal mi maleńkiej, no i Ciebie też, tyle przeżyć w krótkim czasie, ciągle coś nieoczekiwanego. Najważniejsze to dobra diagnoza i odpowiednie leki, bądźmy dobrej myśli, że się jej polepszy.
-
O rany, ale się dzieje. Zobaczymy, jak się sprawy potoczą. Trzymam kciuki. No i może trzeba będzie szukać klonu Kondzia/Hrabcia. Na pewno znajdzie się parę podobnych osobników w potrzebie i w niedalekiej okolicy.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
[quote name='malawaszka']Lizak ma jechać do domi teraz w lipcu jakoś, ale nie wiem co za dom - mam nadzieję, że dobry[/QUOTE] No to chociaż Lizak, oby dobry dom tylko. -
Nie, no mam nadzieję, że ci, co szukają boksera /zdrowego/, to nie ci sami, którzy oddali tamtą bokserkę, bo chora. To byłoby okropieństwo.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Obawiam się, że może nie być mała (jakoś przypomina mi Hondziarza mojego). A ja, kurcze czekam na zamówione słupki, jutro przywożą pospółkę i rozbieram płot, który i tak już częściowo się wali. Jak tylko przyjdą, to zaczynam ich osadzanie, w dodatku bez betoniarki to będzie męka wyrobić beton. Jestem uziemiona jako dt, nie wiem, jak moje utrzymać w ryzach bez ogrodzenia przez minimum 3 tygodnie, bo to tyle potrwa (furtka ma iść do 22 dni...). A Bruner mi nie schodzi z myśli i Lizak, a teraz znowu wysyp suczek, ta olbrzymka poprzednia, teraz ta, no załamka. -
Też spisałam tel. do wolontariuszki i zadzwonię jutro. (ale jak nie dodzwonię się to poproszę o popatrzenie i info).
-
Zajrzałam na stronę schroniska (bo zaintrygowało mnie to pytanie o boksera) i zobaczyłam sznaucerkę, Bonę. Czy to średniaczka, czy olbrzymka? Na kwarantannie? (mam sznaucery pomagam sznauceropodobnym w potrzebie, dlatego pytam)
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
[IMG]http://legnica.eschronisko.pl/pliki/legnica/1226/bona.jpg[/IMG] Taką suczkę znalazłam przypadkiem na stronie schroniska w Legnicy. Jutro zadzwonię do wolontariuszki zapytać o wielkość i inne szczegóły. Cudna sznupka, prawda? -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Też wygląda wg mnie na starszą niż 3 lata. Spojrzenie ma bardzo wyraziste - łagodna i świadoma swojej sytuacji. No i bardzo w typie rasy. -
Ja mam to samo myślenie, ale dotyczy sąsiadów, którzy swojego westa karali za szczekanie, więc jak moje drą się, to ja jestem spięta i zaraz wołam towarzystwo do domu, szczególnie jak robią to po nieodpowiedniej stronie ogrodu. Przed chwilą np. się zaczęły drzeć bo jakiś zwierzak krzyczał w polu.