Andzike - kochana trzymaj się - jakkolwiek, chociaż wiem, że to trudne :(. My jeden balkon mamy na 1 piętrze, a drugi na 3 - ten jest zabezpieczony taką słomą, prze którą Agrafka nie przeskoczy. Przy niej są też zabezpieczane okna :(. Nigdy nie pomyślałabym, że kot może chcieć wyjść tą drogą, naprawdę to straszne co przeżyłaś i bardzo Ci współczuję :(.
Dziewczyny kocham to moje zoo i nie zamieniłabym na żadne inne, chociaż czasem mnie wkurzają jak narozwalają, doniczek i kwiatów już przecież nie zliczę, ale co zrobię, przecież z powodu kwiatów czy porwanej nowej kanapy ich nie oddam :).