[quote name='megii1']Piromanka, rób allegro:( Puszek wrócił. Dziś został odbity przez mojego Darka i Jurosię Pani , której został wyaadoptowany. niestety Pani okazała się ....szurnięta....
Pani została wpisana w tym tygodniu na czarne kwiatki przez Idusiek i tak się zaczęło. A teraz Puszek już u nas - zadowolony, uśmiechnięty chociaż Pani trochę zapisała mu książeczkę - nie będę pisać co napisała bo naprawdę same głupoty. Kopiuje zapis Idusiek:
[B]Kolejna pani, Iza- mieszka w Wawie na Pl. Bankowym. Dzwoni ze stacjonarnego, ma córkę. Przez telefon spoko babka.[/B]
Chciała od nas szczeniaka i wiem ,ze będzie go nadal szukać.
W domu 2 psy i kot ( mi mówiła,ze nic nie ma), sciany oklejone ogłoszeniami o adopcji psów, artykułami prozwierzęcymi i sprawami tragicznymi - wszeeeeeeedzie. Przyjeła koleżankę o 18.00 w szlafroku, prowadzała za rękę po mieszkaniu. Mówi, ze KOCHA zwierzęta nad zycie i ZBIERA.
Ktos oddał jej jakiegoś Miśka w niedzielę, mówiła, ze dziwny jakiś bo nawet "kartofli nie chce jeść.[/QUOTE]
no comments...:crazyeye::crazyeye::crazyeye: