Mnie się dzieci nie mylą ze zwierzakami, ale już nie raz słyszałam od syna, że "psy lepiej od niego jedzą" - w sensie, że one regularnie, o konkretnej godzinie, a on nie raz musi czekać na obiadek. Chcę tylko powiedzieć, że synek, to "maleństwo", które ma skończone 30 lat i jest w pełni sprawny. :)