Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. [B]Wątek Tary , zapraszam serdecznie!!! [/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239301-Tara-11-lat-terierka-walijska-zmarł-jej-pan-z-ciepłego-domu-do-zimnego-boksu?p=20360529#post20360529[/url]
  2. Najlepiej jednak jest być blisko ludzia i żeby miział... [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/9422/dscf2566si.jpg[/IMG] [IMG]http://img547.imageshack.us/img547/6868/dscf2568m.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/3295/dscf2571xi.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/8918/dscf2564s.jpg[/IMG] [SIZE=4][B]Mam wrażenie, że jedyną szansą dla Tary jest wydarzenie na FB, pomóżcie!!![/B][/SIZE]
  3. Tara to prawie jedenastoletnia sunia w typie teriera walijskiego. Miała dom,swojego pana,miłość...gdy umarł cały jej świat się zawalił... Została sama w pustym domu. Krewny przez jakiś czas przyjeżdżał raz dziennie, dał jeść i na tym kończyła się "opieka". Potem zapadła decyzja, zabrał Tarę do weterynarza i zażądał aby ją uśpić. Mądra lekarka nie wyraziła zgody na eutanazję, a "opiekun" bez skrupułów zrzekł się jej i zostawił jak rzecz... Nawet nie umiem sobie wyobrazić co czuła,gdy została sama w obcym miejscu, porzucona, bezbronna i samotna bez swojego pana i jego ciepłej dłoni, którą jeszcze czuła na główce. Jedyna rzecza jaka dostala w spadku, to koc pachnący jej domem, jej panem... Czasami zastanawiam się, dlaczego w ludziach jest tyle okrucieństwa,bezduszności dla istoty żyjącej i czującej.... Wiem, że to naiwne z mojej strony, ale szukam dla tej bezbronnej istotki kochającego domu,takiego już do końca jej dni...Człowieka,który ją nie zawiedzie i pokocha,a kiedy przyjdzie ten czas, będzie przy niej i przeprowadzi za TM. Tarunia jest niezwykle słodką suczką, bardzo towarzyską, jej ufne orzechowe oczka wpatruja się w człowieka i prosza o choćby odrobine uwagi. Jestem pewna, że odwdzięczy się swomu wybawcy wielkim oddaniem i przyjaźnią, tymczasem cierpi za kratami w zimnym schronisku....pośpieszmy się!!! Kontakt w sprawie adopcji: Renata [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 727 906 679 Tara przebywa w przytulisku w Boguchwale koło Rzeszowa, ma aktualne szczepienia, jest odpchlona i odrobaczona. Oto Tareńka: tak wyglądało biedactwo w pierwszej chwili, przyprowadzona , przestraszona do lecznicy... [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2134/dscf2552k.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/7205/dscf2558h.jpg[/IMG] A to nazajutrz poznaje przytulisko i jego mieszkańców [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/7392/dscf2563c.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3287/dscf2565wn.jpg[/IMG] ( jak widać teriera ciągnie do teriera :) ) [B]Album Tary : [URL]https://picasaweb.google.com/103708767168284502423/Tara[/URL][/B]
  4. Agula najwyżej traktorów GOKOMowskich popilnuje :) jak dobrze załańcuchowałaś główne wejście, tak, żeby nie dała rady łańcucha poluzować, to nie wyjdzie :)
  5. Sory , ale pies mi zdechł..... [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2672/dscf2576n.jpg[/IMG]
  6. Ja tak na szybko bo kompletnie nie mam kiedy na kompie siąść dziś... Pepper dziś pełen wigoru, latał i ujadał na co poniektórych, tak więc jest n adobrej drodze :) Tara jest przekochana, miziasta, przytulaśna, cały czas chce byc przy człowieku, zamknięta w boksie płacze..... Shar-pei ma na imię Szejk ( Shake - taki do picia :) )
  7. [quote name='mamanabank'] (jak ja, czy Becia, co nie? :-D), [/QUOTE] No tak, tak, to przecież oczywiste :D
  8. kurde, myślałam, że się zmieszczę jeszcze na tej pierwszej :D
  9. Wilma dzis dała popis, otworzyla sobie dwie bramki i stróżowała cały teren GOKOMu :D przyjeżdżamy wieczorem z nową sunią Tarą, a tu Wilma nas w bramie głównej wita, potrafiła spryciula podnieść nosem zamknięcie od jednej wewnętrznej bramki ( z którym ledwo co sobie radze ja sama ) a potem sforsowala kolejną bramkę obwiązana łańcuchem ( pewnie tłukła dopóki się nie poluzował ) Dziś robiłam co mogłam , aby znalazła dom, zobaczymy czy będzie c.d. , pan który ja oglądał był nią zafascynowany....zobaczymy, trzymajcie kciukasy, bo widział mi się ten pan ;)
  10. Zapomniałam o tym wątku zupełnie, bo tak jakoś w sprawie Homera juz spokój :D Ale wiadomości sie należą, a więc: Homer od soboty u Jadwini w hoteliku doopsko grzeje, Jadwinia twierdzi, że to super psiak, a jego główną zaletą jest myślenie, tak więc dobrze jest :) Jutro wyjeżdża w kierunku Gdańska z naszym Panem Wożącym, bardzo miłym i odpowiedzialnym, więc podróż na pewno upłynie mu w miłej atmosferze. W domu juz wszyscy na niego czekają, jest cała wyprawka i karma..... to po krótce tyle:) trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż :)
  11. Karolciu ona mieszkała z samotnym panem i była mu bardzo oddana
  12. Jutro po nowe życie wyrusza Homer... Natomiast dzis trafiła do nas 11-letnia terierka walijska Tara, po sśmierci swojego właściciela, suczka jest bardzo przestraszona, trzęsie się , jednym słowem serce sie kraje.....została na razie odpchlona poniewaz jej skóra i sierść jest w złym stanie, mamnadzieje, że uda sie znaleźc dla niej jakis dom , bo on amieszkala w domu, była wpatrzona w tego swojego pana, a teraz ... szkoda słów:-( [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2716/dscf2552v.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/5862/dscf2558s.jpg[/IMG]
  13. Nasz Peperek troszke lepiej, ożywił sie, pochrupał suchej karmy, dostał sporą dawkę wit. K i innych witamin, nie robiłyśmy mu USG, gdyz nie było to niezbędne, a psiak jest spięty i troche obolały i juz szkoda było go mordować, wymiziany i wyprzytulany, bardzo spokojnie dal sobie podać całą kroplówę, oraz wyczesać wszystkie śmierdzące kołtuniska i rzepy z brody i nabrał takiego prawdziwszego sznaucerowatego looku : [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/7798/dscf2544re.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/4181/dscf2546u.jpg[/IMG] I kolejne wieści na plus, żyje w symbiozie z kotami, oraz ładnie chodzi na smyczce i jeździ autem....psi ideał
  14. [quote name='Andzike']Szczególnie ofcę ;)[/QUOTE] zdecydowanie tak, Nelka ma jeszcze siłę okiem łypnąć, Szira totalnie w objęciach Morfeusza... :D
  15. [quote name='rita60']majuska wiadomo już coś w wiadomej sprawie;)[/QUOTE] nie na razie, nie bój nic, jak tylko coś się będzie działo to pierwsza się o tym dowiesz ;)
  16. Został jednak na razie w gabinecie, jest tam bardzo grzeczny, zjadł troche kociej karmy i RC Conwalescence , zrobimy mu jak się uda USG własnie po południu, nasza wetka mówi, że może mieć śledzione powiększona i byc obolały, tak więc na razie go nie stresowały, wieczorkiem Wam jeszcze napisze co dalej, teraz sie znów kroplówkuje....
  17. A u nas znów zęby w natarciu, Paćka wstała z gorączką, kaszlem i wodą z nosa, paluchy wciąż zagryza w buzi, czwórki nacierają... Na szczęście jest troche cieplej, lodowy świat się topi....
  18. Z Peperem na szczęście nie jest gorzej, a może nawet odrobineńke lepiej, ale odrobineńkę.....cos tam dziubnął, wstal przeszedl sie, zrobił siku...był na badaniach, nie powalają, jest bardzo mało czerwonych krwinek, stąd słabica, kołotanie serducha itp. dostał znow witamin, kroplówę porządną, siedzi w cieple, nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale znów jutro, albo pojutrze będzie miał badania, jeżeli krew sie nie poprawiła, to weźmiemy jakiegos dawce od nas i będzie miał przetaczaną krew. Słodki, grzeczny i kochany jest przy tych wszystkich zabiegach.....
  19. Napracowałaś się figuś, oby był jakiś odzew.....tam na jednym zdjęciu z Mukim widać łepek Nelsona, a ten to farta miał :D
  20. On w tym domu gdzie był przez jedno popołudnie podobno nawet nie był taki przerażony, dawał sie głaskać, grzecznie leżał na kocyku....trzeba przełamać te pierwsze najcięższe lody i powinien sie otworzyć
  21. FF no właśnie ja dzis rozmyślałam kiedy to już powinno sie sadzać na nocnik, tak, żeby dziecię cos z tego wiedziało, może juz powinnam Paćke sadzać?? doradź, zauważyłam, że ona już ma długie okresy kiedy pampek jest suchy
  22. zanim został zgłoszony do gminy i do nas przywieziony, podobno latal po wsi i dusił kury, odgrażano sie, że będzie otruty, jest taka możliwośc, że jednak ktoś mu coś podał, w gabinecie w sobote przy osłuchiwaniu, bardzo serducho mu waliło, ale też to była dla niego zapewne bardzo stresująca sytuacja ( jazda autem i gabinet ), jeżeli zjadłby jakąś truciznę to one podobno działają właśnie z dwu, trzydniowym opóźnieniem, w przytulisku raczej żadnego wirusa nie ma, żeby u nas złapał.....trzymajcie mocno kciuki za niego!!!!!!! ( odkleszczowe u nas praktycznie sie nie zdarzają )
  23. [quote name='malawaszka']o rany i co z Peperem? lepiej mu dziś?[/QUOTE] niestety malawaszko, podobno nadal źle, leży , nie je, nie pije, martwimy sie bardzo, dzis śpi w ogrzewanym kontenerku, jutro rano robimy mu badania krwi....trzymajcie kciuki, to wygląda poważnie... :(
×
×
  • Create New...