Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. A dlaczego pudel średni? Miniatura już dla bardziej doświadczonych? ;)
  2. Niestety te motory, quady to zaczyna być plaga. Rowerzyści też - tu niby lepiej, bo przynajmniej cicho, ale też już nie jeden raz mieliśmy taką sytuację, że na wąskim, bardzo wąskim szlaku, ktoś wypada z góry z oszałamiającą prędkością i ledwo panując nad rowerem. Trzeba uciekać między drzewa. Czasem myślę, że gdyby matki tych chłopców wiedziały, co tam się dzieje, to siwiałyby ze zgryzoty - to jest naprawdę kuszenie losu. I chyba nie ma regulacji prawnych dotyczących takich "sportów" - przy schronisku na przełęczy Karkoszczonka widziałam wypożyczalnię quadów, a specjalnego toru jakoś nie wypatrzyłam :roll: Chata na Orłowej organizuje dowóz turystów jeepem - ja rozumiem, że interes musi się kręcić, że zaopatrzenie i tak trzeba dowieźć, ale mimo wszystko kiedyś te góry nie były tak zryte. No ale widoczki nadal są ładne: [IMG]http://i36.tinypic.com/dm66q9.jpg[/IMG]
  3. My mieliśmy flexi linkę i... też się zerwała :lol:
  4. filodendron

    Barf

    A mi wczoraj coś się porobiło z zamrażarką i zanim doszłam z nią do ładu to między innymi rozmroził mi się elegancki filet z mintaja. W związku z tym chyba wprowadzę rybę wcześniej niż planowałam - tylko jak ją podać? Pokrojoną, wmieszaną w warzywa, czy o tak - rzucić psu na pożarcie?
  5. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens']A dzielta się ;)[/QUOTE] Dziękuję ślicznie. Ladybird również :loveu:
  6. Offowo będzie, bo nie o psie, ale na wszelki wielki wypadek napiszę - obserwuj synka, 5 lat to tak ani mało, ani dużo. Takie rzeczy mogą zostawiać "blizny" w psychice. Jeśli coś Cię zaniepokoi (zachowanie synka wobec psa, złe sny itp.), warto pogadać z jakimś fajnym psychologiem (na początek bez dziecka oczywiście).
  7. No właśnie w sobotę był całkiem spory ruch - i psiaki, i dzieci, jak w święta. Za to w niedzielę nie spotkaliśmy już nikogo oprócz trzech nawiedzeńców, którzy "przemierzają" górskie szlaki na ryczących motorach :angryy: Dla mnie to wandalizm.
  8. filodendron

    Barf

    [quote name='ladybird']wyślę Ci "mój" jadłospis, ten stworzony z pomocą Martens :lol: myślę, że wystarczy, że zmienisz sobie tylko proporcje... tylko jestem teraz nie w domu i przy nie swoim kompie, więc zaraz zobaczę czy mam na mailu gdzieś ten jadłospis. A jak nie, to wyślę jutro z domu :p[/QUOTE] A czy ja też mogłabym prosić o ten jadłospis? Jeśli Martens się zgodzi...
  9. Śliczna pogoda trafiła się w BB na Wszystkich Świętych :) Centrum nie zdążyliśmy odwiedzić, ale jeżdżąc po cmentarzach między Starym Bielskiem, Komorowicami i Lipnikiem widzieliśmy ogromną skalę robót drogowych - kościółki i stare budynki - to już takie wysepki pomiędzy czymś, co w niedalekiej zapewne przyszłości będzie dwupasmówkami, ślimakami, estakadami. W góry też myknęliśmy na parę godzin - mimo słonecznej pogody w powietrzu utrzymywała się mgiełka, więc nie zobaczyliśmy Bielska z lotu ptaka, ale inne widoki też były miłe dla oka :) Na dole panuje piękna złota jesień: [IMG]http://i33.tinypic.com/2egbdop.jpg[/IMG] A u góry (Klimczok) prawie zima - zmrożona ziemia, zamarznięte kałuże i malownicza szadź: [IMG]http://i36.tinypic.com/dm66q9.jpg[/IMG] Pozdrawiamy :) [IMG]http://i37.tinypic.com/rc32a9.jpg[/IMG]
  10. A my właśnie wróciliśmy z króciutkiego :( wypadu. W Beskidach ślicznie - na dole złota jesień, na górze muśnięcie Królowej Zimy - szadź i oblodzenia. [IMG]http://i37.tinypic.com/rc32a9.jpg[/IMG]
  11. [quote name='karjo2']Surowe jajko rozbijasz i reka mozna rozgniesc skorupke na drobne kawalki. Potem tylko wmieszac w papke.[/QUOTE] No to wmieszałam w papkę pierwsze jajko ze skorupką. Na początek przepiórcze, żeby mniej było ;) Zobaczymy, co na to jelitka pieska. Na razie ok.
  12. [quote name='zakla']Ja też do tej pory ścierałam na tarce, ale jednak przy dwóch psach 40 i 18kg wygodniej jest mikserem- wieczorem robię pełen, tj.1l i mam z głowy na następny dzień- śniadanko i kolacje. :)[/QUOTE] No jasne, może z czasem też się rozkręcę. Na razie zaczynam, raczkuję dopiero. No i mam jednego psa, niespełna 10 kg :) Zastanawiałam się nad tą tarką dlatego, że gdzieś tu wyczytałam, że to muszą być warzywa rozdrobnione na maksa - porozrywane komórki wręcz. Na tarce tak się pewnie nie da, ale patrzę na koopska i nic tam nie widzę niestrawionego, więc chyba jest ok.
  13. filodendron

    Barf

    Łojezu ;) Myślałam, że mam wybredniaczka, a tu warzywka, granulowane czosnki :) To ja suszę filet z kurczaka tak po prostu - cienkie płatki bez niczego. I tylko w 50 stopniach, żeby wysechł a nie upiekł się. Ale spróbuję z tą wątróbką, tylko jak dodam warzywko i jeszcze czosnek, to mi to mąż opędzluje jak nic :cool1:
  14. filodendron

    Barf

    [quote name='Bura']Ja szkoleniowo mam suszoną w piekarniku wątróbkę, młody nie ma rozwolnień nawet jak zje jej dużo więc u nas działa.[/QUOTE] Możesz zdradzić jak długo, w jakiej temperaturze, jak duże kawałki i z jakiego zwierza wątroba? :)
  15. filodendron

    pudelkowate

    No przykre, ale może tak lepiej - jest czas, żeby uzbierać potrzebne pieniądze, dzieci też trochę podrosną no i może wypracujecie wspólny front - bo jednak pieska powinna chcieć cała rodzina.
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='karjo2']Ze smakow u wybrednego psa sprawdzaly sie kawaleczki kabanosow, pieczonego z ziolami miesa, wedzona ryba, swieze pieczywo, pasztet.[/QUOTE] Czyli to nie trzeba tak ortodoksyjnie tylko surowe? Coś tam wędzonego czy pieczonego można dorzucić? (Bo ja od paru dni udoskonalam technologię suszenia surowego mięsa w piekarniku tak, żeby się nie ścięło ale wyschło - trochę za dużo czasu mi to zajmuje, stąd to pytanie ;))
  17. Rewelacja, uwielbiam foty mokrych pudli. Pół psa i ta charcia morduchna :)
  18. Czy to muszą być warzywa zmiksowane, czy wystarczy utrzeć na tarce o drobnych oczkach? Bo ja na razie tak tylko próbuję i robię tyle, ile mi potrzeba na raz - małe ilości, za to dwa razy dziennie.
  19. filodendron

    Barf

    A jak jest ze źródłem węglowodanów w Barfie? Już wiem, że są dwie szkoły - mniej (pies to mięsożerca, posiłek bilansujemy w ramach dnia) i bardziej liberalna (pies to wszytkożerca, bilansujemy w skali tygodnia). Czy w tej bardziej liberalnej jest miejsce dla ryżu, ziemniaków? Podpowiedzcie, co "Barfiarze" używają w charakterze smakołyków do szkolenia na spacerach?
  20. Super. Jak ładnie nosi piłeczkę za... piłeczkę :) Mój zawsze nosi sznurek, a piłeczka dynda.
  21. [quote name='Sonya-Nero'][B]Filodendron[/B] to masz szczęście z takim grzecznym i ułożonym pudlem ;):lol:[/QUOTE] Nie no, jak ząbkował to też gryzł różne rzeczy, ale jakoś z zasady tylko to, co było w jego kącie. Niestety było tam też jego legowisko :) Grzechem byłoby narzekać na niego - bokserka sąsiadki w chwili samotności wyciągnęła z szafki kuchennej dużą butlę oleju, a później ją sobie pogryzała na kanapie, fotelach i dywanie oczywiście. To była największa demolka, o jakiej słyszałam :lol:
  22. O pensjonatach nic nie powiem, bo nie korzystaliśmy. A tak, to normalnie - chodziliśmy i w góry i "po mieście", coś tam jedliśmy w jakichś knajpkach, jeździliśmy PKSem (nieduży pies, to i bez kagańca przeszło :oops:)
  23. filodendron

    Barf

    Karmiłam Animondą - puszki Gran carno. To się nie kłóci z barfem?
  24. filodendron

    Barf

    [quote name='karjo2']Tak po cichu sie przyznam, ze na wyjazdach pies dostawal kawalek miesa, z tego co udalo sie kupic w sklepie, do tego posiekane zielsko (je maniakalnie pokrzywy i mlecz), badz starte owoce, wymieszane odrobine z sosem/pasztetem w sladowych ilosciach, byle psu przez zeby przeszlo (ciii, wiem, nie tak barf powinien wygladac, za to dobiera sie diete do futra :evil_lol: ). Wygodne o tyle, ze i tak robi sie zakupy dla siebie, a nie trzeba bylo taszczyc dodatkowych kg karmy.[/QUOTE] Jak siedzimy gdzieś stacjonarnie, to nie ma problemu - coś tam się zawsze kupi surowego. Gorzej w górach - sporo chodzimy, kilka razy do roku, plecaki ciężkie, latem upał - to już w ogóle noszenie surowego odpada. Dostępu do kuchni nie ma, tylko to, co można zamówić w schronisku i to co się na grzbiecie przytarga. No i nie oszukujmy się, w takiej sytuacji suche granule są najpraktyczniejsze.
  25. filodendron

    Barf

    [quote name='JOMA']A moje pudliszony jedzą na śniadanko suchą karmę a na obiado-kolację Barf. Jest dobrze i nic się nie dzieje. Psy są w wieku: 4 i 11 lat. Potwierdzam, żeby nie łączyć tych pokarmów w jednym posiłku.[/QUOTE] Hmm, to byłby jakiś sposób jeśli chodzi o podróże. Parę dni temu odstawiłam karmę i niby zaczynamy "barfować" ale zaczęłam się zastanawiać, jak to będzie przy wyjazdach. Przejście z karmy na surowe odbyło się zupełnie gładko, ale w drugą stronę niekoniecznie tak będzie. Może gdyby zachować taki suchy posiłek, choćby co dwa, trzy dni, to podczas pobytu poza domem dałoby się psa przestawić na suche bez problemów żołądkowych?
×
×
  • Create New...