-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Badmasi[/B], bardzo mi się podoba to, co piszesz. Jest zgodne z zasadą, którą i ja staram się kierować: "jeśli chodzenie po świecie rani Twoje stopy, łatwiej będzie obuć buty niźli wyścielić świat dywanem" (to jakaś wschodnia mądrość, nie pamiętam czyja). Wymaganie od ludzi, żeby zawsze zachowywali się racjonalnie i zgodnie z naszymi oczekiwaniami jest właśnie próbą wyścielenia świata dywanem ;) -
Rejony Błatniej, Szyndzielni, Klimczoka zeszliśmy na wszystkie strony o każdej porze roku - nigdy nie spotkałam się z żadnymi oznaczeniami o zakazie wprowadzania psów. Za to ludzi z psami spotkałam całkiem sporo :) Na Klimczoku spokojnie można wejść z psem do jadalni. Na Błatniej w schronisku PTTK to nie wiem, ale poniżej jest "Ranczo Błatnia" i tam można. Uwaga na konie - czasem łażą sobie luzem :)
-
[quote name='Slos']A ja mam pytanie z rejonu Beskidu Śląskiego. Czy ktos z Was przemierzył trasę z Błatni przez Trzy Kopce na Klimczok? W rejonie Trzech Kopców widnieje końcówka rezerwatu. Jest szansa żeby przejść ta droga z psem? [/QUOTE] My szliśmy wielokrotnie - nie było żadnych problemów. Czy to nie jest park krajobrazowy, bez takich obostrzeń jak rezerwaty przyrody? Poza tym szlak wiedzie przy granicy, nie przechodzi przez obszar rezerwatu.
-
Bergamasco - jeśli już strzyc, to jak i czym?
filodendron replied to filodendron's topic in Grooming
Domino, dołączam się do prośby Cockeromaniaczki - daj jakiś link do wystawowego dredziarza, który został rozczesany i tak wystawiany. To ciekawe, bo od właścicielki bergamasco wiem, że rozczesuje się - jeśli już - tylko niewystawowe psy. Podobno tych dredów nie da się rozczesać, nawet jeśli są skrócone - one zaczynają się od skóry. Coceromaniaczko, wzorzec FCI przewiduje dredy, ale nazywa się je w opisie "wstęgami" ;) Nie wiem, jak tam Amerykanie. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, czy jest gdzieś na forum jakiś wątek transportowy? Topik, w którym można poszukać chętnych do przewozu zwierzaczków? Chodzi o trasę Warszawa-Mikołajki. Ślepa jestem. Patrzyłam i nie widziałam - dopiero po napisaniu tego postu zobaczyłam, że w "Akcjach" jest dział transportowy. -
Dzięki, [B]panbazyl[/B], ja sobie to wszystko jeszcze przemyślę. Na razie psu się poprawia, fajnie już sobie biega, dlatego podawanie narkozy wcale mi się nie uśmiecha. Nigdy nie był znieczulany, nie wiem, jak to zniesie. Teoretycznie, przy swoich 9 kilogramach, on nie jest w wysokiej grupie ryzyka dysplazji. Może muszę trochę przeczekać, podać te suplementy, zobaczyć, czy coś się zmieni. Już trochę świruję przez tego psiaka - naczytałam się forum o dysplazji i teraz przyglądam się wszystkim psom i porównuję ;)
-
[B]Panbazyl[/B], takie zwykłe rtg stawów to też nam zrobili bez usypiacza - i przedniej, i tylnej. Ale gdybym chciała robić biodra pod kątem dysplazji, to już bez narkozy nie da rady - psa trzeba ułożyć w jakichś rynienkach i ponoć nie da się tego zrobić dobrze i bez bólu nie podając narkozy. Właśnie tego dotyczyły zarzuty pod adresem prześwietleń z Lublina - że niemiarodajne, bo bez narkozy. Ja już głupieję od tego wszystkiego i nie wiem, co myśleć... Stefczyka to mi odradzano gorąco...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wam to trudno dogodzić z tymi dziećmi ;) Podchodzą, bo chcą psa pogłaskać - źle. Uciekają, bo się go boją - źle. Matki zagadują - źle. Nie zagadują - też niedobrze (bo pewnie psa nie widzą wcale) ;) Trzeba jakiś postulat napisać o tym, że dziecko w obecności psa ma stać jak kołek i już. I może rozesłać - nie wiem - po szkołach rodzenia? W końcu czym skorupka za młodu nasiąknie... :D -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Darianna']nie da sie zarazić przez głaskanie :D[/QUOTE] No to Magda faktycznie ma pecha, że na takie doinformowane mamy trafia :D A mówicie, że ludzie się na psach nie znają, no jak to się nie znają? ;) ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Magda25']Hahaha raz tak powiedziałam to uzyskałam następującą odpowiedź "nic nie szkodzi, tym nie można sie zarazić od psa"...[/QUOTE] Nie można? No to może psia grypa albo AIDS? :D -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
To powiedz, że pies ma świerzba i masz matkę z głowy ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Magda25'] Tylko gdzie kończy sie asertywność, a zaczyna chamstwo ? To cienka granica, którą boję sie przekroczyć, jednak czasem sie po prostu nie da. Odmawiając dziecku/człowiekowi kontaktu z moim psem, uchodzę za nadąsaną i chamską. [/QUOTE] A nie, nie - jeśli o to chodzi, to ja nigdzie nie napisałam, że zawsze da się taką odmowę załatwić grzecznie i kulturalnie. Mnie się udaje kulturalnie z dziećmi i ich rodzicami/babciami, bo mam ten luz, że nawet jak nie przemówię do rozsądku, to nic się nie stanie. Z psiarzami i ich psami tego luzu nie mam, więc muszę być bardziej skuteczna - od początku pisałam, że czasem trzeba się wydrzeć. Jeśli ktoś ma problem z psem i jego stosunkiem do dzieci, to musi być równie skuteczny, żeby zapobiegać kłopotom. Że często nie ma to nic wspólnego z kulturą, to inna sprawa - niemniej wydaje mi się, że lepiej tak (i w dalszej perspektywie - bardziej skutecznie) niż znosić w pokorze głaskanie psa, a potem tu na forum wylewać żale na bachory i ich matki. Może te matki w ogóle nie wiedzą, że jest problem. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='debova47909']Zgadzam się z Magda25. Jak już słyszę to tititanie to mnie krew zalewa :angryy: A potem się dziwić, że moje szczenie garnie się do wszystkiego co chodzi na dwóch nogach i ma mniej niż metr wzrostu. Ale to dotyczny nie tylko labradorów, a wszystkich szczeniaczków- dopóki są uroczymi szczeniaczkami, bo potem oczywiście mało kto potitita, a nawyk w psu zostaje :roll: [/QUOTE] Ze szczeniakami WSZYSCY mają dokładnie ten sam problem (o ile to jest problem?) ale jakoś nie wszystkim psom ten nawyk zostaje. Powiedziałabym nawet, że większości ten nawyk mija. [quote name='debova47909']Marti14, nie trzeba chyba być matką, żeby podstawowe zasady wychowania znać, prawda? A mniemam, że świadomość zagrożeń, jakie niesie ze sobą obcowanie dziecka z psem do takich podstaw należy. Szkoda, że nawet matki (niektóre, bo nie wszystkie oczywiście) tego nie wiedzą. A jeśli już zdają sobie sprawę, że pies to nie zabawka, to w drugą stronę- potwór, który chce pożreć małego człowieczka.[/QUOTE] świadomość zagrożeń, jakie niesie ze sobą obcowanie dziecka z psem bynajmniej nie należy do podstaw wychowania w wydaniu polskim. I jeszcze długo należeć nie będzie. Można próbować zawracać kijem Wisłę i przyjąć takie założenie, ale to proszenie się o kłopoty. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Magda25, w kupowaniu laba niczym rolkę papieru dopatruję się przyczyn chamsko i bez kontroli biegających labów w dużych ilościach na MOIM osiedlu. Nigdzie natomiast nie napisałam, że to TY kupiłaś laba w ten sposób. Więc nie pisz, że mam nie tituać na psy, bo nigdy tego nie robię :) I poćwicz odmawianie - asertywność to ważna umiejętność w życiu każdego człowieka. Możliwe, że w życiu właściciela labka jeszcze ważniejsza ;) [QUOTE]A jak sie nie da? Jeśli pies jest problemowy? Jeśli z nim ćwiczysz, pracujesz, żeby było lepiej, a ktoś ignorując Twoją prośbę sprawia, że Twoją ciężką pracę szlag trafia ? Co wtedy? Jak sie wtedy czujesz ?[/QUOTE] Żle się czuję. Ale to nie zmienia faktu, że pies problemowy jest problemem przede wszystkim właściciela. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='gops']alesz mi to nigdy nie przeszkadzalo :) [/QUOTE] To dobrze, bo już się wystraszyłam ;) ;) No więc właśnie mnie się jednak wydaje, że najwięcej zależy od właściciela psa. W wielu przypadkach albo da się psa wychować tak, że zniesie większość przygodnych karesów, albo dogadać się z ludźmi, że jednak niekoniecznie ich chcemy, albo zabezpieczyć psa tak, żeby mimo różnych okoliczności nic się nie stało. Mam po sąsiedzku ONa z problemami behawioralnymi. Pies jest wyprowadzany zawsze w kagańcu, zawsze na krótkiej smyczy, właściciel na widok innego psa lub dziecka bez proszenia przechodzi na drugą stronę ulicy. Jak się chce, to się da. ([B]Juliusz(ka[/B]) wizerunek mruka mieści się w tym zakresie jak najbardziej ;)) Oczywiście zdarzają się różne przykre i trudne do przewidzenia przypadki, ale raczej nie na tyle dużo, żeby uprawomacniały uogólnienia. W każdym razie to na dogo czasem panuje atmosfera nagonki na wstrętne bachory, zaś w realu na zapchlone kundle. Jakieś dziwne zawichrowanie rzeczywistości a prawda pewnie sobie leży gdzieś pośrodku - choć w głębi duszy uważam, że psiarze - ci w realu - zasłużyli sobie na takie traktowanie ze strony "frakcji piaskownicy". (Pisząc "właściciel" mam na myśli dorosłą osobę - bez urazy dla wszystkich nieraz bardzo dzielnych nastolatków - po prostu wiem, że nastolatkom jest trudniej. Dorośli lubią wykorzystywać swoją przewagę, nawet gdy nie mają racji.) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Gops[/B], ja też mam "o, o, owieczkę!" i jakoś sobie radzimy. Pies dostaje komendę "noga" i wtedy, jeśli latorośl jest z rodzicami na ogół zostaje pouczona, że "zobacz, jaki grzeczny piesek" a ja się wtedy ładnie uśmiecham do mamy nie zwalniając psa. W sytuacjach stacjonarnych pies na "siad" i jeśli ktoś chce pogłaskać, to wtedy mówię "tylko nie po głowie!". Nic by się nie stało, ale to działa tak, że połowa od razu rezygnuje a druga połowa grzecznie podrapie pod brodą. W miejscach publicznych doskonale sprawdza się też kantar założony bez smyczy - ludzie myślą, że to kaganiec i to część zniechęca. A jak jest gorąco i pies ziaja pełną gębą, to efekt jest jeszcze lepszy, bo chyba myślą, że nie dość, że kaganiec, to na dodatek jakiś taki kiepski ;) Niewątpliwie mam psa, który wzbudza pozytywne emocje i chęć kontaktu, ale nie spotykam się z nachalnością, której nie dałoby się stosunkowo łatwo opanować (no może raz jakiś tatuś z 10-miesięcznym synkiem gonił nas po trawniku :)) Wierzę jednak, że młodym osobom może być trudniej. [B]Julisz(ka)[/B], nikt Ci nie zabrania zjechać równo takiego rodzica. Co do pokory, przepraszania i wycofywania się rakiem to jest takie samo jak w przypadku zjechanego równo właściciela psa, czyli na ogół żadna ;) Pod tym względem na pewno mamy równouprawnienie. -
[quote name='amensalizm']Wystawa psów nierasowych, super. Dlaczego nie. Wystawa zwierząt rasowych wykastrowanych, czy wysterylizowanych to po prostu bezsensowny stres dla zwierzęcia.[/QUOTE] To nierasowe się nie stresują? No tak, zawsze tak ludziska gadali, że kundle odporniejsze. Nawet widać na stres ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Magda25']A wiecie dlaczego "blabladorki" z takim galopem biegną do ludzi ? Bo są przez ludzi/przechodniów notorycznie wołani i zaczepiani. Ciągłe cmokanie do "pieska z reklamy" jest wysoce irytujące. Pies potem kojarzy fakty, generalizuje, i już go nie obchodzi czy ktoś go woła czy nie, czy to dziecko, czy dorosły, biegnie sie witać, bo zwykł być wołany. Wiadomo, można psa szkolić, trenować, ale wierzcie mi, takie cmokanie i wołanie tititit może napsuć krwi. Tylko po co potem to zaskoczenie i oburzenie, że pies na ludzi skacze ? Sami tego chcecie! Nie pchać łap do każdego "blabladorka" z reklamy, bo one takie kochane, posłuszne i idealne dla dzieci. Ciekawe, że do dobermanów tak wszyscy łap nie pchają... Nie popadajmy też w paranoję. Ja mogę psa szkolić, tylko kto wyszkoli takiego malucha ? Które biegnie z łapkami do psa, a mama rozmawia przez telefon i ma całą sytuację w nosie.[/QUOTE] Ja czegoś takiego u nas prawie nie obserwuję a nawet jeśli się zdarzy, że jakieś dzieci z własnej inicjatywy zaczną miziać laba/goldena to jeszcze nigdy nie widziałam, żeby właściciel zaprotestował. Raczej jest obopólna zgoda na taką "socjalizację". Mimo wszystko dużo częściej bywam świadkiem awantur z powodu sytuacji, w których inicjatywa leży zdecydowanie po stronie przyzwyczajonego do takiej możliwości psa - awantur o rozgryzione piłki, przewrócone/wystraszone dziecko a nawet o zaglądanie do wózka. Z tych samych powodów dla których ludzie garną się do labów (wizerunek medialny) inni ludzie je kupują. A potem zonk, bo to nie rolka papieru toaletowego tylko retriever. Co nie zmienia faktu, że sprawa jest prosta, jak budowa cepa. Jeśli ktoś nie zabiera psa albo dziecka, choć jest o to proszony albo pcha się z łapami do psa lub z psem do dziecka, choć nikt go o to nie prosi, no to jest wychowany "inaczej". -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
O rany, Tofik to negatyw mojego pundelsa... Jak to się stało, że został bez domu? -
Jaka przytulona do kołderki :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Moje dziecko boi się psów i za akcję z podbiegającym bez mojej zgody psem skłonna jestem posłać przed trybunał stanu. To jest absolutnie niedopuszczalne. Nie mówiąc o tym, że właśnie od takiej akcji z labradorkiem, który wesolutki i bez kontroli właściciela postanowił się przywitać z moją córką, przy okazji przewracając ją na ziemię, zaczęły się moje kłopoty z własnym psem i jego reakcją na biszkopty. Widząc moją córkę przewróconą, przestraszoną i obskakiwaną przez laba pierwszy raz w życiu wystartował do psa z zębami. I tak mu niestety zostało do wszystkich podbiegających na chama biszkoptów. -
[quote name='Bura']Wiesz, ja akurat słyszałam o kilku osobach gdzie foty były robione w pełnej narkozie przez tegoż lekarza i on jako jedyny w Polsce w nich tę dysplazję widział. Bo te osoby pojechały potwierdzić diagnozy i... okazało się, że jednak psy są zdrowe... nie wiem, ja do niego w każdym razie nie pojadę...[/QUOTE] U nas to nie on robił rtg - wysłał nas do innej kliniki na zdjęcia i tylko kazał wrócić z nimi ,ale też z takim zastrzeżeniem, że jeśli w ogóle coś wyjdzie, to będzie chciał je skonsultować z radiologami z UP. Póki co na zdjęciach jednak nic nie wyszło. Z tym że do tej pory pozostajemy w sferze domysłów na temat kontuzji. Pies ma prawie 4 lata, nie ma nawet 10 kg i nigdy wcześniej nie było u niego żadnych problemów z narządem ruchu - śmigał jak rakieta, żadnych kulawizn, rozjeżdżających się łap, zarzucania zadem itp. Sorry, dziewczyny, za to offowanie. Lepiej przenieśmy tę rozmowę do mojego topiku na "pudlach" :)
-
[quote name='Bura']Słyszałam o nim, że w każdym rtg dysplazję widzi... nawet gdy jej nie ma...[/QUOTE] O tym też słyszałam i o tym, że to było spowodowane robieniem zdjęć na głupim jasiu a nie w pełnej narkozie. Na razie nie jesteśmy na tym etapie, tzn. nikt do tej pory o prześwietleniu bioder nie wspomniał. Prześwietlane było kolano i cała lewa przednia. Niemniej chodzi mi po głowie i to badanie, ale jeszcze się nie wychylam, bo póki co pies przestał kuleć na prawy tył. Ale dzięki za sygnał - jak dojdzie co do czego, to się może machniemy do Warszawy.
-
[B]Panbazyl[/B], pewnie, że będę zaglądać :) Zresztą chłopakowi tej kości od czasu do czasu nie odmówię - coś z życia musi mieć. Zwłaszcza teraz, gdy obowiązuje nas ograniczenie ruchu. Żal patrzeć, jak się psiak nudzi i zapuszcza, a do każdej piłki oczy mu się śmieją tak, że pewnie oddałby za nią wszystkie kości świata ;) Zobaczymy, co ciekawego powie nam Silmanowicz na następnej konsultacji. (Nawiasem mówiąc, masz jakąś na jego temat opinię czy Ci los oszczędził ortopedycznych wizyt? Jest z UP w Lublinie) [B]Darianna[/B], no właśnie my też to przerabialiśmy - co za ulga, jak taki niejadek zaczyna wsuwać z ochotą, nie?
-
[quote name='Mada:)']Rozumiem, szkoda wielka... A nie możecie spróbować łączyć suchego z barfem (tj. raz to, raz to)?[/QUOTE] Jakoś tak będziemy kombinować, bo mi jego białych zębów szkoda. Poza tym on na samym suchym nie pociągnie - przeszłam na barf, bo pies notorycznie odmawiał jedzenia suchego. I tak muszę mocno dosmaczać, więc o bilansie sensu stricte to nigdy nie było mowy. Liczę się z tym, że to zwykły zbieg okoliczności, ale sprawdzić nie zaszkodzi ;)