Olivetshka, to nie do konca tak. Ja dokladnie z takim "inwentarzem" wzięłam tak samo mocno wystraszoną sunię. Dochodziła do siebie długo, nie powiem, że nie, ale nie ma teraz najmniejszego problemu. Tylko trzeba suni dać czas. Przemyśl to, bo akurat doświadczenie z dwójką małych żywych chłopców, kotem i wystraszoną, sikającą pod siebie sunią mam i wszystko jest dobrze.