Jump to content
Dogomania

malibo57

Members
  • Posts

    10423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malibo57

  1. Grypa mnie dobiła, ale mam nadzieję od jutra stanąć na nogi. Może nie na dwie od razu, ale zawsze;-) Agnieszko, wiem, że diagnoza jeszcze nie ustalona. Czego potrzebujecie oprócz wsparcia finansowego, jasna rzecz? Rozesłać wątek? Co jeszcze?
  2. Tyle, że dzwonić jeszcze dziś mieli - poczekajmy.
  3. Widać, że Mała "ustawia" sobie większe pieski. Wasza czarna sunia jest cudnym stworzeniem - co za wspaniały charakter! Podziwiam!
  4. Podobno trzeba 2 razy kliknąć edycję. Niektórym działa, innym nie.
  5. Witam! Melduję się na wątku:)
  6. Jestem, jestem:) Moim zdaniem wszystko w porządku, nieduże mieszkanko, ciepełko, fajne trawniki, dziś zakup szelek oraz doskonały lekarz pod ręką. Ja jestem za. Pan, początkowo mocno sceptyczny, gdyż 10 dni temu stracili ukochaną 18-letnią suczkę, Puńcię, po rozmowie pierwszy poderwał się do zakupu szelek;) Mocno nasickany o podjecie decyzji, żeby nie stracić twarzy, scedował 100% głosu na żonę. Ale widać, że już myśli ciepło o Mojej, nawet jest gotów do poświęceń.
  7. Wizyta będzie w środę, bo dziś się nie udało. Nastąpiła wymiana informacji i kontaktów - czekamy!
  8. Najważniejsze, że bidul już w domku, cierpliwie czekającym:)
  9. :klacz:I już są zapytania, Zuteczko
  10. E tam, potwór! Widzisz to oko? Rasowa kobieta:evil_lol:
  11. Uff! Ale wszystko poszło dobrze? Żadnych sensacji? Bo ten dzień jest dość nietypowy:shake:
  12. No, juz posłałam do Naszego Patrolu;-)
  13. Kochane moje, Lukas ma propozycję, ciiiii... Poszło w świat do sprawdzenia:)
  14. Pech! Naprawdę! Nie ma dogomaniaków w okolicach Sochaczewa? Może by ich jakoś zmobilizować? Znacie kogoś?
  15. Naturalny ludzki odruch. Niestety mało powszechny.
  16. Ja nie potrzebuję pomocy, gusia106, tylko pies przygarnięty przez Was z ulicy. Jak się uzbiera na behawiorystę, to hip hurra, ale do tej pory potrzebny jest zwykły kontakt z ludźmi i wyprowadzanie na spacery poza teren. Zwykła podstawowa socjalizacja - a może i behawiorysta okaże się niepotrzebny. Czy pies może na Was liczyć? Ogłoszenia super sprawa, tyle, że on jest w tej chwili mało adopcyjny.
  17. Trzymamy już od teraz! Nie wiesz, jak poszło? Jak się psina czuje?
  18. Po dzisiejszych przygodach z Falkiem, to zwątpiłam w to usg w Milanówku, chociaż maszyna jest najnowszej generacji. Widać operator się nie douczył:shake: Znamy przypadki, że na usg coś jest NIEWIDOCZNE, ale w druga stronę?!
  19. :loveu:Moniu, jesteś przekochana:) Dzięki serdeczne za wszystkie foty, na wszystkich wątkach.
  20. A, i jeszcze jedno! Muszę to powiedzieć. Jeśli komukolwiek, kiedykolwiek polecałam klinikę Lancet, to niniejszym cofam to polecenie. Nie mam zastrzeżeń merytorycznych - w końcu uchronili Falka przed niepotrzebna operacją. Ale sposób traktowania pacjenta, brak szacunku dla niego i osób z nim będących, wręcz chamstwo, dyskwalifikuje tę placówkę w moich oczach. Amen.
  21. Dziwnie słychać. Falek ma ZDROWĄ śledzionę:crazyeye: Cała historia. na szczęście w Lancecie przebadali go solidnie, bo watpili w to usg. I stwierdzili, że nie ma nic, żadnych guzów! Ponieważ dr Olkowski zabronił nam wierzyć radiologom i opierać sie na diagnozie jednego, Monia z Ziutka pomknęły w trybie awaryjnym do dra Marcińskiego ( który akurat przyjmował na Wilanowie i zgodził się natychmiast zbadać Falka - dziękujemy:)) Splot okoliczności niesamowity, a jeszcze dziewczyny utknęły w korku i nie zdążyły wyjechać z okolicy, zanim nam "zapaliły" szare komórki. Konkluzja - Falek nie jest chory, nie ma guza śledziony, jak na jego wiek, to wszystkie organy są w normie! Ogromnie się cieszymy! Wszyscy są wymęczeni po wczorajszo - dzisiejszej akcji, ale powody do radości są:) O wniosek - nigdy nie ufaj jednej diagnozie i jednemu lekarzowi - to są słowa lekarza.
  22. A niech to! Ciekawe, czy wkrótce coś się zmieni? Podobno to nie pierwsza taka "zadymka"?
  23. Dlaczego nie można zmienić tytułu? Na naszych wątkach Luka zmienia zależnie od sytuacji i potrzeb.
  24. O rany! Jakieś fatum:shake: Dysplazja, guz śledziony. Falek dojechał do kliniki. Dziewczyny muszą go tam zostawić, bo nie wydadzą nam go wcześniej, niż wieczorem albo jutro. Najważniejsze, żeby się udało. Twojemu pieskowi i naszemu, Piromanko. Musimy czekać, nic nam nie pozostało...
×
×
  • Create New...