Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. A ja właśnie stękałam, że adopcje stoją;) Dzień cudów normalnie. A daleko hrabia jedzie?
  2. Mam nadzieję:) Jakoś ten Wiśnia z uśmiechniętą gębulą zawsze poprawiał mi humor. Nie wierzyłam, że znajdzie dom, bo starszawy, a jednak ktoś się poznał na tym diamenciku:)
  3. No bez jaj. Smutno mi się zrobiło, normalnie smutno. Powinnam się cieszyć, a jakoś tak... Jak to będzie bez wątku Wiśniowego... e, nie oddawajcie go;)
  4. Cudowne. Takie foty będą świetne do ogłoszeń. No to Szarotka sie doczekała :diabloti: Mój syn jest wielkim fanem tego chłopczyka, obiecałam mu, że jeśli będzie DS w Łodzi to osobiście będzie mógł go odtransportować;)
  5. Najświeższe info z frontu: Pan okazał się być z Łodzi z pochodzenia, więc pomaga swoim:) Jeżdżą za nim, on swoim samochodem je pilotuje. Byli już w aptece w Wawrze, kupili Adasiowi zapas soli na 10 dni, teraz jadą w dwa samochody do Wesołej. Ale numer :diabloti: Za 10 dni może znów byc problem i będę się wtedy może przypominać. Dzięki Gusia:)
  6. Ostatnio Płowiecka. Do Waszyngtona powinny dojechać. Tylko jak wrócą do Wesołej i do domu później to ja nie wiem. A ta dziewczyna - Agnieszka - pracuje gdzieś przy Zachodniej. Jeździ tylko kolejką.
  7. Nowości: Adaś dojechał. P. Agnieszka nie ma samochodu, a potrzebna jest sól fizjologiczna. Dziewczyny nie mają akurat GPS-a i teraz w nocy szukają apteki całodobowej. Zadzwoniły, bo ja mieszkałam w W-wie 16 lat, ale niestety zupełnie gdzie indziej - więc mapa, google i lokalizacja: najpierw ich, później aptek. Teraz dorwały jakiegoś pana, który im tłumaczy drogę, a ja namierzyłam aptekę, gdzie sól jest. Mam nadzieję, że ta akcja zakończy się powodzeniem;)
  8. [quote name='gusia0106']Ja znam dobre wieści. A gdzie będzie mieszkał? Znaczy w jakiej części Wawy?[/QUOTE] Wesoła. Dajcie spokój - dziewczyny go zawiozły, ale trzeba kupić sól fizjologiczną i one bez GPS jeżdżą teraz w nocy i szukają całodobówki, a ja nawiguję przez telefon i dzwonię po aptekach :diabloti: Przepraszam, Wisienko, już więcej tu nie będę prywaty robić;)
  9. Teraz, jak psina bezpieczna, wątek trochę przygaśnie. Trzeba by jakieś PW powysyłać z prośbami o deklaracje, bo tego nigdy za wiele:)
  10. To dobry termin. Na razie z moich obserwacji wynika, że wyadoptowanie psiaka teraz to prawie cud. Szkoda nawet się zabierać, bo chłopak wikt i opierunek ma, nic nas nie goni. Od połowy marca powinno się trochę ruszyć.
  11. [quote name='Szarotka']Ja dalej czekam :):)[/QUOTE] Szarotka, daj im trochę czasu. Ta sunieczka wciąż nie czuje się pewnie, tyle przeszła ostatnio. Strachajło - nic nie jest ważne poza dziećmi, na siusiu jest wynoszona, zaraz pędzi z powrotem.
  12. A ja też przypadkiem zdążyłam się pożegnać, akurat byłam pod tesco, jak odjeżdżali. Jeszcze podrapałam za uszkiem na do widzenia:)
  13. Oby tak dalej:) Ugotowałam mojemu kurze girki, możemy się podzielić:)
  14. No to nie ma na co czekać. Psiak trochę młody, ale robi się takie sterylki. Z Niechcianymi nie zawsze mam po drodze, jednak wiem, że nie odmawiają. Udało Ci się dodzwonić?
  15. Pierwsza noc w nowym miejscu. Ciekawe, co im się śniło?
  16. U Tolka też tak było - mogłam wyadoptować Lu_Gosiaka :diabloti:
  17. Można przyciąć - o tak: [attachment=824:5762.attach]
  18. Zapiszę sobie psiaczka. Ta koleżanka na pewno go weźmie po kastracji?
  19. Tego jeszcze nie wiem. Aśka jutro odwozi Adasia, dowiem się. Na razie miałyśmy sto tysięcy innych spraw do obgadania:) To nie sama W-wa. Gusia, czytałaś o tych zabawach w omdlewanie? ;)
  20. [quote name='ladySwallow']Poszukuję kogoś z Białołęki (osiedle Wawy, obok Targówka) do wizyty przedadopcyjnej - konkretniej ul. Odkryta.[/QUOTE] Raczej koło Bródna:) To okolice Neigh, ale nie wiem, czy jest na dogo, bo bywa na miau raczej. Chyba Nefesza na Bródnie mieszka. Poszukaj też dziewczyn z okolic Jabłonna-Legionowo - muszą tamtędy jeździć.
  21. Zaglądamy i prośby zanosimy:) Mysza już go trochę zna. Jutro jedzie do Warszawy na BDT, jakby BDT potrzebował czegoś to szepnęłam, że znam takie super dziewczyny i jakby co... no mam nadzieję, że nie zostawicie skarbeńka;) To moja najnowsza miłość, uratowany, kochany i słodki:) Mam nadzieję, że nie będzie nic się działo. [url]http://www.dogomania.pl/threads/201470-Pomocy-pies-z-wyrwanym-ogonem[/url].
  22. [quote name='Szarotka']One szukaja oparcia i opieki. I nie wydziwiaja tak jak moja 21 letnia kotka, ktora uwaza, ze sie jej wszystko nalezy:):)[/QUOTE] Coś w tym jest. Bo moje poprzednie dwa psy takie były: jamnik od małego rozwydrzony paniczyk (ale głuchy od małego to mu się należało) i znalezisko kundlowe - kochany, mądry, wierny psiak. [quote name='CoolCaty']Oj no pewnie, że musze je pomiętosić, wycałować no i zważyć oczywiście. Nie odbierajcie mi tej przyjemności, pliiiiisssss[/QUOTE] No, jasne. Opcja "badanie" :diabloti: Wiedziałam, że się podkładam;) To jeszcze ustalmy którego dnia urzędujesz tam, no i Zuzka mam nadzieję, udostępni na godzinkę stadko:)
  23. [quote name='jolabuk5']Przepraszam, mmd, ja mam dysleksję i przekręcam nie tylko nicki! :-([/QUOTE] Chyba wszyscy mają - nie przejmuj się:) I tak odrobaczus będzie przebojem na wieki dla mnie, a to nie Twoja robota :diabloti: Zaraz i mi się poprzestawia bo winko piję. Dobry dzień mamy:)
  24. [quote name='CoolCaty']No oczywiście, że będę pamiętać! Za akiś tydzień się poodrobaczamy po raz pierwszy :)[/QUOTE] Trzeba to będzie zorganizować. Pewnie lepiej im dowieźć, chyba że wchodzi w grę badanie/miętoszenie/całowanie to wezmę mój większy kontener i zrobię kurs z całą rodziną na Pojezierską:) Ten pożyczony jutro odstawię. Aha - ta mała dzisiaj wlazła tam po drodze, do tego malutkiego kontenerka, żeby być z dziećmi:) Dobra z niej mamusia. Tylko główkę mi na ręce trzymała. Te wszystkie porzucone, opuszczone psy mnie rozkładają na łopatki, przytulisz, zagadasz i są najwierniejsze, najkochańsze.
×
×
  • Create New...