[quote name='black_dorian']Pierwsza nocka minęła nadzwyczaj spokojnie :) Rozłożyłam Mikusi kocyk na dywaniuku obok naszego łóżka i grzecznie przespała tam do rana. Chciała oczywiście spać z nami, ale pomyślałam, że jak raz jej pozwolę, to później będzie chciała już cały czas, więc została na kocu. Zrobiła tylko trochę hałasu, jak mąż rano wyjeżdzał do pracy - pierwszy raz słyszałam jak szczeka :) Niesamowicie cieszyła się jak rano wstałam i oczywiście chodziła za mną cały czas :) Nie nabrudziła nic w nocy - grzecznie poczekała do porannego spaceru. Ciekawe czy tak samo pięknie będzie jak wrócę z pracy? :)
Jak wychodziliśmy rano z synem, to piszczała i drapała w drzwi :( Musiałam się wrócić spod klatki, bo zapomniałam telefonu z domu i jak mnie zobaczyła, to cieszyła się, jakby mnie conajmniej miesiąc nie było :) :) :) Później znowu piszczała jak wyszłam, ale teraz jest już spokój, bo pisałam do sąsiadki, żeby sprawdziła pod drzwiami jak się Mikusia zachowuje. Mam nadzieję, że poszła spać i spokojnie doczeka do naszego powrotu :)
Na chwilę obecną to tyle :)[/QUOTE]
No to świetnie :) ona jest taka kochana i spokojna, na pewno będzie grzeczna :)