[quote name='leonarda']No, ja to się będę cieszyć jutro. Przyjechałam dzisiaj z panem po Freedoma - dom super. A tu niespodzianka - nawet Ania nie wiedziała, że Freedom wczoraj po południu został adoptowany. Nie wytrzymam psychicznie, zwłaszcza, że to pies taki dobry, delikatny, więc jutro jadę zobaczyć ten nowy dom. To w Rudzie Śląskiej. Ale po rozmowie telefonicznej wydaje mi się, że powinno być dobrze. Tylko że ja już się na zapas boję, więc... A zamiast niego poszła do domu sunia z Sosnowca. Prawdę mówiąc - byłam tam z nią - idealni ludzie i miejsce dla Freedomka..I nie mogli odżałować.
Zobaczcie, jak to jest - ponad rok nic. A jak dom - to od razu dwa! Napiszę jutro wieczorem, jak będę po wizycie - pani kierowniczka jak zobaczyła moją minę, to mi sama dała telefon i powiedziała, żeby od razu dzwonić. Powiedziałam nowemu właścicielowi, że nerwowo nie wytrzymam dłużej:) No to mnie zaprosił. Z tego co usłyszałam, to Freedom trafił do domu z ogrodem (ale mieszka w domu) i był bardzo grzeczny.[/QUOTE]
Cudownie, nareszcie się doczekał, gratuluję!!! :D :D