[quote name='Bjuta'] Pamiętacie takiego ONka który witał naszych chłopaków jak się wprowadzali? Miał takie zdjęcie jak spogląda nad płotem na nich. Ten ONek -Max - został uśpiony w poniedziałek. :( Sparaliżowało go i przyjechała jego właścicielka (ja myślałam, że to jest pies dziewczyn, bo zawsze tam był). On swojej pani od 2 lat nie widział (rozchorowało się jej dziecko) a wcześniej byli bardzo związani. Jak ta kobieta weszła do niego - to on się na przednich łapach podniósł - chociaż się już wydawało, że jest całkiem sparaliżowany. Agnieszka mówiła, że miały gulę w gardle. Takie to wszystko było przejmujące. Eh...[/QUOTE]
[*] Bidulek....
Takie to życie ... :(