-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O Jezuuuuuuu.....dzięki.....uuuuuufffffffff...normalnie 100 kg ze mnie ubyło:multi::multi::multi::multi::multi::multi: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dalej cisza..a moj żołądek normalnie zaraz jakiegoś napadu paniki dostanie chyba....sprzata, gotuje i co chwile biegne z kuchni do kompa sprawdzac, czy jest jakas wiadomosc....i z kazda chwilą zaczynam sie niepokoić coraz bardziej....moze ktos ma namiary do Ulki??Numer telef..???zadzwonie...bo nie wytrzymam chyba....:shake: -
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
gonia66 replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
:razz::razz::razz::razz:kurcze...no ale przy takim niedowladzie możemy sie spodziewac roznych niespodzianek- na szczescie szybko uchwycona- weic chyba dobrze rokuje wyzdrowienie....:roll: -
jak BOLI w y r w a n a łapa? Cohen pojechal do swojego domnku!!!!!!.
gonia66 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Znowu nie ma wpłaty Renaty z Olkusza - tak samo jak poprzednio - konto Sławomir D - pilnujcie tego proszę bo dziewczyna chce wiedzieć, że jej kasa idzie na to co potrzeba[/QUOTE] a..NO NIE MA BO DOPIERO WCZORAJ WPŁYNEŁY P[IENIAZKI POD RENATY Z oL- 20 ZŁ..staram sie na bieżąco wpisywac wpłaty, a juz na pewno nic u mnie nie zginie, wiec jakby ktos zobaczyl brak jakiejs wplaty- to pisze do mnie i sprawdzam...zbieram na kilka psow i czasem zdarzy sie ze jakas wplata mi umknie, jak wplynie ich wiecej....ale nigdy nie przepadnie- o to mozecie byc spokojni:lol: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O Mateńko...dalej nic?????A mnie serce wali jak durne.......tak się bałam tu wejsc.....:shake: Boruniu...suniu..jak u Ciebie????TAk bym chciala przytulic ten piekny łebek, tą kochana mordeczkę...mam nadzieje, ze walczysz dla nas..a skoro tak, to mozemy czekac, byleby na dobre wiesci......mocno tulam Cie Mordeczko.....:loveu::loveu::loveu: -
[IMG]http://img697.imageshack.us/img697/1263/dsc01594h.jpg[/IMG][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/4220/dsc01587ht.jpg[/IMG]OOOOOO..i właśnie taki jest nasz Słodziaczek Kubolinek...czy On wygląda na dziadziusia??/W życiu:loveu::loveu::loveu:No i jeszcze z taka sliczna Panienka u boku..cos mi sie wydaje, ze to początek przyjaźni:p
-
[IMG]http://img200.imageshack.us/img200/2408/dsc01588xb.jpg[/IMG][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/6076/dsc01601m.jpg[/IMG][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/3222/dsc01609f.jpg[/IMG][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/8103/dsc01669kx.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img194.imageshack.us/img194/829/dsc01573m.jpg[/IMG][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/889/dsc01577id.jpg[/IMG][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/6697/dsc01583qr.jpg[/IMG][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/1218/dsc01586x.jpg[/IMG]
-
[quote name='Donka5']Byłam wczoraj z Kubusiem u wet. Ma pobraną krew do badań.Poziom cukru wykonany odrazu - 76 ,a więc norma :p. Reszta wyników po niedzieli.Lekarz powiedział,że Kubuś wizualnie (zewnętrznie) - wygląda dobrze.Jeszcze musi zobaczyć wyniki badań po niedzieli. Kubuś ma jakąś zmiane na jednym oku.Dostał krople z antybiotykiem(podaje ). Skóra mogłaby być w lepszym stanie,ale na to potrzeba czasu po schronisku.Wróci do normy.Mam nadzieje ,że reszta wyników też będzie w normie;). Jedzenie doszło.Dziękuje w imieniu Kubusia:loveu:.Napisze jak tylko będzie reszta wyników badań.Czy są ewentualnie jakieś zalecenia wet.i jaki koszt badń,wet.i kropli.[/QUOTE] Obudziłam sie dzis rano i jedna z pierwszych mysli jakie mi przyszly do mojego zkutegpo łba bylya ta, ze obiecalam wkleic fotki Kubusia od Ciebie Donko...no i na obietnicy sie niestety skonczylo:oops::oops:Wtedy bylam we Wrocku, mialam wolny net a potem niestety ....wiadomo:cool3:Zaraz postaram sie nadrobioc zaleglosci. FAjnie ze kUbus ma weta za soba , wiec teraz czekamy na wyniki i koszty leczenia. Na pewno skóra się "naprawi" u Ciebie..w ciepełku, w czystym poslanku...A jak jedzonko??Smakuje Kubusiowi????napisz Donko posimy na ile taka ilosc puszek satrczy, bo dobrze byloby wysylac na miesiac chocby, zeby nie placic niepotrzebnie za koszty przesylki kilka razy.... No to o Kubusia jestem spokojna..i chyba my wszytskiew do tego stopnia, ze mało kto tu zagląda....ja nawet nie wiem czy Kubolinek jest oglaszany jeszcze gdzies..choc pamietam, ze poczatkowo szukalysmyy mu DT dozywotniego...no ale chlopak tak fajnie wyglada, ze moglby cieszyc czyjes serduszko na stale.... Dobrze, zaraz wklejam fotki, bo znow zapomne..:oops:
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55'] o matko, Agatko ile bym mogła się rzeczy wyrzec, żeby Spajkus domek znalazł ( [B]zaczęłabym od męża[/B]:roflt:)[/QUOTE] Ttttaaaaaaaaaaaaa....jasne....i kto by kase dawal na nasze Skarby..nawet tak nie żartuj:eviltong::eviltong::eviltong::lol: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boruniu...cisza u Ciebie..ale wierzę, że to jest dobry znak..dzis zagladalam tu ze 100 razy....jutro pewnie zaraz , jak wstane(ok13:eviltong:) wskocze tu do Ciebie po dobre wiadomosci..no musza byc dobre...wierze ze beda i nie moze byc inaczej....Walcz maleńka...dla Uli, dla nas..dla siebie....tyle juz przeszlas...:shake::shake:mam nadzieje, ze to wszystko niebawem pojdzie w zapomnienie..a Ty będziesz zdrowa i będziesz naszą dumą i radościa....dobranoc Boruniu...odpoczywaj, nabieraj sil do przezycia kolejnego dnia...:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='agata51']. Piesku, dobrzy ludzie cię uratowali, dobrzy ludzie zaopiekowali się tobą, tyle w tobie woli życia - przetrwaj te najgorsze chwile, a jak już znajdziesz swoją bezpieczną przystań, wyprawimy taką balangę, że całe dogo będzie szalało ze szczęścia! Ja tam wierzę w cuda. I ja tez i ja tez..a wiara czyni cuda- wiemy o tym dobrze:loveu:
-
Dotarłam tu po banerku....przeczytalam wszystko...wzruszylam się dwa razy...losem psa i zdjeciem...nie umiem sobie wyobrazic jak On tam stal...nie mial sil...ale stal..nie potrafie tego pojac..jego wola życia mnie powaliła na łopatki..no i wzruszylam się drugi raz...postawą osobistego Anioła psiaka- Danusią...tu juz nic nie napisze wiecej bo nie ma takich słow w mojej głowie, ktore moglyby wyrazić wdzięcznośc....no i ogromem milosc ze strony ludzi....niektorzy sa tu pierwszy raz...niektorzy "calkiem nowi"..a wszyscy przekochani...zapluta siedze przed monitorem i zaplakana...ale w tym nieszczesciu..szczęsliwa.. Pieseczku...zdrowiej nam szybciutko..z takimi Aniołami jestem spokojna o Twoj los, bo wiem na 100%, ze Oni juz nigdy, przenigdy nie pozwola by stala Ci sie jakakolwiek krzywda....teraz dla Ciebie może już być tylko lepiej- i będzie...
-
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
gonia66 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu::loveu:mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmiodzio:loveu::loveu: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Szarotka']Goniu ja sie martwie o Ciebie. Ulka pewnie ma rece pelne roboty i nie ma glowy, zeby tu zagladac. Ale to chyba dobrze, ze nic nie pisze..prawda?/Gdyby cos sie zlego dzialo to na pewno by napisala....dobrze mysle???:cool3: -
było: "Jamniczka szuka domu!" -już nie szuka, znalazła :)
gonia66 replied to zoja.'s topic in Już w nowym domu
mari mnie zaprosiła na wątek i jestem..tylko czy na cos sie przydam????Juz zdążyłam uroni c łze nad losem biednej Belki....nawet nie chce myśleć, co to jamnicze serce teraz czuje..jest w tym 'swoim" domu pewnie przeganiana i niekochana...:-(:-(Zoja..czy wiadomo konkretnie dlaczego "państwo" chca sie pozbyc psa??Maja jakies powody??Tlumacza jakos swoja decyzję????Co takiego bylo w Twpoich ogłoszeniach "o dziecku", co niby kogos zdenerwowało???? Jeśli macie jakies pomysły, jak moge pomóc- piszcie.... -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i dalej czekam cierpliwie..choć mój brzuch już odmawia posłuszeństwa....:cool3::cool3::cool3:Normalnie zaczynam się martwic....Boruniu..czekam na wiadomości od Ciebie...bardzo czekam..... -
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
gonia66 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Razem z Ciapulinka dzi ekujemy wszystkim, którzy tu zaglądaja i sa z nami.....to bardzo ważne wiedziec, ze nie jest się samemu..i ze za Ciapulinka jeszcze ktos oprócz mnie sie smuci.....:-(:-(:-(:-( -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='lilk_a']goniu , spokojnie:glaszcze: , myślę że to co można było to już zrobione , potrzeba czasu żeby dojść do siebie po wylewie ,a podobno był rozległy , czy to pies , czy człowiek , to samo musi się wszystko cofnąć i odbudować , Bora może ma ciężej z uwagi na swój wiek , jeżeli nie doplącze się nic więcej , np zapalenie płuc czy zanik mięśni , jest duża szansa że sobie z tym poradzi może nie do końca wróci do pełnej sprawności ale nadzieja zawsze jest .... i JA ŻYJĘ TA NADZIEJĄ.....I CZEKAM CIERPLIWIE:loveu::loveu: -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
gonia66 replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='D O R K A']Ja poproszę:fadein:[/QUOTE] Kurcze..Dorka nie wiem jak to sie stalo, ze nie widzialam Twojego postu wczesniej..chyba Ci nie wyslalam numeru na PW..czy nie pamietam????:oops::oops: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...:loveu::loveu:Na razzie tylko rozbolał mnie zołądek;);)ale spoko....nie bedzie tak źle....bo ja mam ciagle nadzieje :roll:dzis jednak faktycznie mysle o Boruni cały dzien odkąd oczy otworzyłam.....nie miałam pojęcia jesczcze wczoraj, ze cos sie dzieje złego....dlatego chyba do tej pory w takim szoku jestem....Wy zdażyłyście sie juz do tej sytuacji troszke "przyzwyczaić"....ale tak czy siak..bardzo juz bym chciala wiedziec co u Sunieczki -
MYśle, że Jurasek to już Cie kocha nad wszystko...dlatego być moze dla niego nie liczy sie zadne inny teren poza tym ktory ma..a jak juz musi wyjsc- to szybko do domku spowrotem- tam, gdzie jest jego raj...i pewnie chce zeby to byl raj tylko Jego i już....Jego mo zna zrozumiec, ale Ciebie tym bardziej i moge sobie tylko wyobrazic tą sytuację....dlatego calym sercem jestem z Wami-i tego problemu współczuje...ale za to wszystkiego innego zazdroszczę:loveu::loveu::loveu: tez naleze niestety tylko do gdybających, bo kompletnie sie na tym nie znam...ale wierze gorąco ze sie uda....miłośc góry przenosi..dlaczego miałaby nie nauczyc siusiania w odpowiednim miejscu:loveu::loveu::loveu::loveu: