-
Posts
369 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by smerfetka123
-
no jak są robione badania, to na serce, chyba oczy, na SM niestety są trudno dostępne i mało hodowców je robi, bo chyba w Niemczech można zrobić badania i też jest mało weterynarzy, którzy takie wyniki rozczytają,
-
zaklinaczu, akurat ten znajomy też od dziecka "pracuje z psami" ale oprócz teorii i praktyki zaczyna też naukę, czyli podobny znawca, chociaż jak nie myśli o tej metodzie, to nawet sensownie gada i do małych psów ma fajne podejście, a że pies, który jest pod rygorem wojskowym nie wytrzymał,tego można było się spodziewać, czyli nie masz żadnego wykształcenia, przeczytałeś książki i eksperymentujesz? takim torem myślenia to i w szkołach, wystarczą chętni, po co wykształceni nauczyciela,każdy z nas się uczył w szkole i jak przejdzie wszystkie klasy, to niech idzie uczyć,zaoszczędzimy na studiach ;p i czemu się tak wymijasz w temacie, opisz jakiś przypadek,nie trzeba na kilka stron, albo napisz kilka możliwych hipotez kiedy np pies rzuca się na dziecko, wybierz jakąś i powiedź, co byś zrobił, możesz sam napisać, jakie są przyczyny, bo to będzie hipotetycznie, bo skoro ktoś tak się chwali,to może warto to poprzeć "wiedzą" i przykładami
-
Wyżełek niemiecki długowłosy i wielka rozpacz
smerfetka123 replied to Marina_22's topic in Wyżeł niemiecki
same narzekanie i krytyka na tym wątku,to może ktoś z krytykujących zajmie się psem? a jeśli to przemyślana decyzja i dziecko wie jak postępować ze zwierzęciem to czemu nie ma go mieć? ja gdy byłam mała to dostałam żółwia,jest ze mną kilkanaście lat i ma się dobrze i mimo studiów i czasu,nie znudziłam się zwierzakiem i opiekuje się nim, a teraz ma jeszcze psa do towarzystwa i psiak też raczej nie narzeka, wakacje,wyjazdy itp są podporządkowane psu,więc studia nie przeszkodziły w opiece -
a tu Cię zaskoczę,bo mój pies chodzi świetnie,nie zależnie od smakołyka i nie robi tego z musu, tylko po prostu,bo chce, nauczył się i wykonywanie komend jest dla niego normą, a znam takiego ala szkoleniowca dominanta, pies wykonuje ćwiczenia, choć widać po nim,że jest tykającą bombom, a wiesz co się dzieje gdy idzie z nim ktoś kto go "nie przydusi"? pies się rzuca,jest agresywny, pogryzł inne psy,mimo,że przy panu nie śmie, wyładowuje swój stres, a przecież taki szkolony, więc ja wole mieć psa, z którym każdy sobie poradzi i będzie mógł wyjść,niż takiego niepewnego, z którym starach wyjść i który jak nie jest atakowany,to się nie słucha
-
też zależy,bo niektórzy kupują taniej, ja tam mam tańszego psa,ale za to z domowej hodowli z doświadczeniem związanym z psychiką psów i mój psiak jest super i był w pełni przemyślany,od tej hodowczyni też był miot labków, było ich 10 i sunia fajna,choć nie aż tak utytułowana,ale za to miała osiągnięcia w innych dziedzinach no i super charakter, fajna i bardzo mądra, ale znajoma liczyła się z tym,że jej hodowla jest mało znana i też polubiła niektórych przyszłych właścicieli i psy sprzedała za ok 900-1000 z tego co wiem,nie znam szczegółów, ale wiem,że nie zawyżała ceny, wszystkie znalazły fajne domki, a 1300 zł to trochę dużo, jak na niepewne skojarzenie, początkującego hodowcy, który tak naprawdę uczy się na tym miocie, socjalizacji i żywienia i co takiemu nabywcy doradzi?
-
Yorki z "hodowli" - Łódź! PILNIE POTRZEBNA INTERWENCJA!
smerfetka123 replied to Iwona77's topic in Hodowla
jeśli facet nie ma zarejestrowanej hodowli,to warto by było w tytule zaznaczyć,że to pseudohodowla,bo potem idzie opinia,że hodowcy są źli i nie dobrzy, a co do faceta,coś się dało zrobić? -
no sorki,ale jak się ktoś próbuje wzbogacić na psach i nic o nich nie wie, to chyba warto by było,gdyby ludzie wiedzieli za co tyle kasy płacą? jak ktoś daje ogłoszenia do netu, to każdy może je oglądać i rozpowszechniać, to nie prywatna korespondencja, a i hodowca od reproduktora ma prawo wiedzieć, bo i na jego niekorzyść byłoby gdyby szczeniaki wyrosły na niekoniecznie rasowe, zresztą sama "hodowczyni" pochwaliła się przydomkiem, stąd wiem, więc pa-ttti nie wiem o co Ci chodzi
-
hmm całkiem dużo kasy jak na takie krycie [url]http://www.psiaki.net.pl/z-krainy-lowcow-przygod/labrador-retriever,366[/url]
-
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
smerfetka123 replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
a ja ponowie swoją wypowiedź, że jeśli straż miejska z strażnikami dla zwierząt pójdą i zobaczą,że sunia marznie, nie ma schronienia,jeest w złej kondycji, to nawet jak jej nie zabiorą, to właściciel będzie musiał poprawić warunki i będzie miał kolejną kontrolę i wątpie, by ktoś nie znający się, do tego z sunią za 200 zł,czy ile tam było,będzie się chciał bawić w takie nachodzenie i sprawdzanie, lepiej mu będzie oddać, bo nie każdy sprzedający psa zna się na tych procedurach, ale lepiej negować, bo napewno ten facet przestudiował prawo, miał do czynienia z odpowiednimi władzami i będzie walczył o sunie jakby była dochodową suczką za dużą kasę, może warto działać ze strażą, zamiast narzekać? i facet będzie miał problemy i może się uda, bo nik nie może założyć z góry,że nie warto -
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
smerfetka123 replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
to czemu nie działasz,a od razu twierdzisz, że się nie da? nie ma zapewnionego ciepłego miejsca,warto puki są mrozy tego się przyczepić, wiesz,że były szczeniaki,można postraszyć skarbówką, jest zaniedbana, to wystarczy,a już na pewno do tego,by facet musiał poprawić warunki przebywania psa i zająć się sierścią, a skoro to dla niego mało wartościowa suczka, to zamiast się męczyć i narażać na problemy, tym bardziej,że pewnie nie zna się na procedurach, to będzie wolał oddać, wszystko zależy od tego kto i jak to załatwi, a facet może się przestraszyć,jak odpowiednie służby zaczną się czepiać, więc ja bym nie gdybała, tylko działała, bo chcesz pomóc, a zamiast skorzystać z rad, gdybasz i od razu zakładasz,że się nie uda, a pomyśl, co ten facet by wolał wybrać, zapewnienie suczce odpowiednich warunków,czy oddanie, bo nawet jak nie będzie się kwantyfikować do zabrania,a jej sytuacja nie będzie za fajna, to właściciel zobowiązany jest zapewnić jej odpowiednie warunki -
Bezproblemowy maluszek do kochania.... ZOSTAJE U MNIE :)
smerfetka123 replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
śliczny maluszek -
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
smerfetka123 replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
[quote name='oktawia6']na pewno się przestraszy....on ma to gdzieś jedyna wiarygodna fundacja to Koci Świat. Należy od buraka shih wykupic a potem można mu mówic co się o nim myśli-inaczej będzie maszynką do rodzenia. :angryy:[/QUOTE] a skąd wiesz,widziałaś takie akcje? ja znam osoby zajmujące się takimi zgłoszeniami i jeśli pójdzie ktoś odpowiedni z policją i do tego psy zobaczy w złych warunkach, to ktoś nie znający się napewno będzie wolał pozbyć się problemu i oddać, lepsze to niż gdybanie i płacenie komuś za męczenie psa, a zostawienie reszty zwierząt, bo nie dość,że pozbędzie się kłopoty,to dostanie kasę za wymęczonego psa i takie najeżdżanie na niego po zapłaceniu mu, to na pewno będzie miał gdzieś, teraz wykupicie, reszta psów zostanie i na ich miejsce będą nowe i tak w kółko, czy to jest sensowne? uczucia uczuciami,ale może warto pomyśleć tak w szerszym kontekście ... -
nie liczyłabym na zorganizowanie na miejscy,na takich kursach jest dużo osób, dla kilku się nie opłaca, pozostaje tylko dojazd do takiego,który jest zorganizowany, chyba,że zbierze się cała klasa ;) ale do tego dojazd wykładowców, zakwaterowanie i sala, a kurs trwa długo, nie macie w miarę blisko do jakiegoś już zorganizowanego?
-
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
smerfetka123 replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
skoro tak jest zaniedbana i nie ma ciepłego kąta, to nie lepiej wysłać jakąś straż dla zwierząt,może facet się przestraszy,a i innym pomoc potrzebna, bo tam są jeszcze inne psy z nią -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
smerfetka123 replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
ja miałam o tyle dobrze,że swojego szczeniaka widziałam w hodowli minimum co tydzień, no i poznała tam swojego towarzysza i jak przyjechała (podróże były sprawdzone przez hodowce, więc niespodzianki nie było) to od razu poznała drugiego psa, no i szalała w mieszkaniu,poznawała wszystko i poszła spać, zmęczona wrażeniami,ale już wcześniej jadła mi z ręki i zasypiała na kolanach,więc obyło się bez krzyków, ale jak mój chłopak brał psa i ten szczeniak go nie znał, to strasznie wył,nie chciał iść,a jak zobaczył swoje odbicie w szybie kuchenki to lamentował,trochę czasu potrzebował na aklimatyzacje -
jaką nagonkę? Ty chyba nie wiesz co to jest, nikt Ci nic nie robi, po prostu pytam z ciekawości, bo na poprzednim forum obrażałaś osoby szkolące psy przez smakołyki i pisałaś jak to siłą woli przekonujesz psa, a teraz nagle piszesz,że jednak smakołyki ok, więc pytam,czy to oby na pewno o tego samego psa chodzi, forum jest po to by pytać,czytać i wyciągać wnioski, można też komentować,więc skoro piszesz, to zgadzasz się z tym
-
chodzi o tego z cytatu? to właśnie 4 ms gordonka
-
[quote name='a_niusia']moze zle sie wyrazilam: nagrody sa oczywiscie super. sami tez nie zalujemy ich naszemu psu. nawet mamy podzial: super nagroda, nagroda standard i mala nagrodka:) ale w przedszkolu widze gromade pieskow wpatrzonych w kieszenie swoich wlacicieli (a nie w nich samych), a nawet w sumie jest to obojetne czy to wlasciciel czy nie . wazne zeby kieszen byla pelna. i to mi sie nie do konca podoba. moze jestem idealistka, ale wole, zeby moj pies byl zwiazany ze mna a nie z moja kieszenia. no ale generalnie przedszkole polecam ze wzgledu na socjaizacje, mozliwosc zabawy z rowiesnikami itd. jesli chodzi o szkolenie...to i takbez pracy w domu nic sie nie osiagnie. skopiowane z innego forum: " moj pies ma prawie 4 miesiace. pracujemy z nia odkad ja przywiezlismy do domu. i tak mamy calkiem okrzesane szczenie, ktore wie, ze nie biega sie za rowerami, nie skacze sie na starsze pieski, bo to niekulturalnie i roznie skonczyc sie moze, umie siadac, lezec...ale przede wszystkim: przychodzi zawsze na "do mnie", a jesli wiemy, ze nie uslyszy lub nie zareaguje, bo jest zajeta np zabawa to na gwizdek. uczymy sie kolejnych rzeczy-coraz lepiej idzia nam komenda "stoj", nie mamy juz prawie problemow z "nie rusz"-nawet z miski moj pies zaczyna jesc wtedy, kiedy mu na to pozwole. mloda jest bardzo inteligentnym psem. nie chce powiedziec, ze to jakis geniusz. to szczeniak. ma wzloty i upadki. ale teraz tak: nie uczylismy jej tego wszystkiego za pomoca worka przysmakow. nasz pies jest z nami bardzo zwiazany i my te wiez pielegnujemy. nie chce miec psa, ktory kocha moja kieszen. chce miec psa, ktory kocha mnie. do czego zmierzam: bylismy pierwszy raz z nasza mloda w psim przedszkolu. i tak: psy tam sa uczone metoda "na kieszen". za kazda glupote przysmaki. przyklad: pies ma wejsc do wanienki i usiasc. no to ja kucam przy wanience, moj tz tez i mowimy do mlodej "chodz, nie wyglupiaj sie, to zwykla wanna, pan tu jest, pani tu jest, obronimy cie...no dawaj, mloda...odwazna dziewczyna". mloda niepewnie wchodzi do wanienki jedna lapa przednia my: "o widzisz, nic tu nie ma strasznego...". mloda wie, ze my chcemy, zeby to zrobila, zbiera sie w sobie...i nagle przychodzi pani, bierze smaczek i macha mojemu psu przed nochalem!!! to jest skandal. te psy zachowuja sie jak banda nieokrzesancow. wskakuja na kazdeggo byle dorwac sie do jego kieszeni. masakra. i teraz mam dylemat-isc na nastepne zajecia czy olac sprawe? moj tz mowi, ze miesiac pochodzimy do tej szkoly specjalnej, ale nie pozwolimy traktowac naszej mlodej jak idiotki, robocika na zarcie. oczywiscie juz powiedzial mi, co mi kupi, jak bede trzymac jezor za zebami i nic tej babce wrednego nie powiem)) ja mam mieszane uczucia. nie wiem, czy chce tam jeszcze isc, jestem coraz bardziej na nie. wiecie...ja nie uwazam, ze psa nie wolno karcic. wolno. dla jego wlasnego bezpieczenstwa. mam szczenie, ktore zrobi dla mnie wszystko i nie chce tego zepsuc. a wy co myslicie? " czyżbyś też tu była, dobrze kojarzę i jednak zmiana zdania?
-
Test predyspozycji psa do dogoterapii
smerfetka123 replied to Haniah's topic in Dogoterapia i psy asystujące
czyli myślisz o psie dłużej siedzącym u hodowcy? u tym wieku to już psiak jest w czasie szkolenia i powoli szykuje się do egzaminu, warto dobrze przemyśleć tą decyzję, bo nie wiadomo czy ten szczeniak, który został to czy się nadaję, no i czy hodowca poświęcił czas na socjalizacje,a jaka to rasa? może warto poprosić o pomoc kogoś kto zajmuje się kyno/dogoterapią i może coś doradzić, ale dziwne,że się nie odzywają, możne warto osobiście się zwrócić o pomoc do fundacji, bo nieraz z odpisywaniem na maile jest ciężko? -
witam,czy orientuje się ktoś skąd można wziąć psa dla osoby niewidomej? bo poznałam osobę, która traci wzrok i szuka psa, ma zaoferowaną pomoc przez związek niewidomych, jeśli znajdzie psa do roku to oni pomogą w wyszkoleniu,tylko gdzie takiego znaleźć i jakiego,na co zwrócić uwagę i kto by mógł pomóc? z góry dziękuje za wszelkie sugestie
-
witam,wiecie może jak to jest w przypadku psów nadających się na przewodników osób niewidomych? czy znalezienie takiego jest możliwe,a może są hodowcy,którzy mają starsze, tzn kilku ms psy,albo nie wystawowe i są w stanie oddać takiego psa? bo do schroniska zgłosił się taki pan,który traci wzrok i szuka psa, chce go wyszkolić i związek niewidomych zaoferował pomoc w szkoleniu,ale jak znajdzie psa do roku, pan nie wie gdzie szukać pomocy, ja też nie bardzo,ale może Wy słyszeliście o jakimś psie albo o osobach które mogą pomóc? z góry dziękuje za pomoc
-
Konferencja - Gdynia - 01.10.2010
smerfetka123 replied to prestor's topic in Dogoterapia i psy asystujące
yy,zaraz,my mówimy o danym przypadku? czy o ludziach po studiach i jak w przypadku podanej sytuacji podyplomówce? a że mamy roczny kurs kyno do tego,to wybacz,ale raczej innych opcji nie ma (chodzi o kyno,więc proszę rozróżnić kyno o pedagogiczne studia) bo ja nie widziałam studiów o kierunku tego typu, więc nie wiem o co chodzi? bo nikt z przedstawionych osób nie pracuje jako sprzątaczka (z całym szacunkiem do tego zawodu) ani nie jest z ptk,więc nie wiem o co chodzi, zresztą dlatego nie jestem w żadnej organizacji, bo szanuje swoje zdrowie i wasze przepychanki mnie nie interesują, zaznaczyłam tylko fakt,że do np przedszkola nie trudno się dostać, bo nikt nie traktuje zajęć z psem serio (chodzi o pracowników danej placówki) i że są przypadki takich zatrudnień, co nie znacz,że się z tym zgadzam i proszę nie mylić przykładów, życzę miłego wieczoru i kończę dyskusję, bo najlepiej uważać siebie za wszechwiedzącego ideała,a innych za złych -
Konferencja - Gdynia - 01.10.2010
smerfetka123 replied to prestor's topic in Dogoterapia i psy asystujące
hmm czemu mam coraz większe wrażenie,że czepiasz się nie znając człowieka i danej sytuacji? a o zaświadczeniach,to bardziej chodziło mi o inne przypadki,bo byłam w kilku szkołach na zajęciach edukacyjnych i w przedszkolu, gdzie nikt nie wie,że to nie przyjście z psem i że nie wystarczy pierwsza lepsza pani z pieskiem a że mogą być sytuacje,że dany nauczyciel jest na dłuższym zwolnieniu i ktoś zobowiązuje się przyjść do dzieci,tak samo jak inny nauczyciel zastępuje danego, to nie wiem o co burza? a ta osoba przykro mi, ale nie jest kim z zewnątrz i źle rozumujesz w tym momencie, a więc kończę, bo nie lubię ludzi,którzy swoje frustracje wylewają na innych, bo myślą,że są najlepsi ;p a tak apropo,jej pies jest dobry w jednej dziedzinie,a nie w wszystkim po trochu