Jump to content
Dogomania

smerfetka123

Members
  • Posts

    369
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by smerfetka123

  1. [quote name='taks']no i słusznie że nie rozumiesz - obawiam się, że komuś się pomyliły wątki, stąd odpowiedzi nie na temat[/QUOTE] mnie się wydaje,że albo ktoś nie zrozumiał tematu i pomyślała,że to był szczeniak kupiony od hodowcy, albo co gorsza stwierdziła,że skoro obecny pies jest wadliwy, to trzeba go wymienić u hodowcy
  2. nieraz więcej krzywdy mogą zrobić w kagańcu,ale zależy od psa, chociaż zależy jak na nie działa kaganiec,bo niektóre psy rozdrażnia, a co do smyczy,ważne by nie napinać i nie trzymać psa na naciągniętej smyczy,przy sobie, tylko puścić na długość, tak by móc kontrolować, dobrze by było na neutralnym terenie i podejść do siebie nie przodem,prosto,tylko tak lekkim łukiem, bo to oznaka dla psa,że drugi nie ma złych zamiarów, wszystko zależy jakie są psy w kontaktach z innymi, jak będą machać ogonami i nie będą spięte,to powinno być ok, nic na siłę, można też na początku stanąć w odległości, popatrzyć jak reagują na siebie, dać smakołyki, a potem podejść,
  3. Milka [IMG]http://images29.fotosik.pl/258/a238303a9c70868b.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/257/3b1d7927e50e67dbmed.jpg[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a238303a9c70868b.html[/IMG]
  4. cavalier, czy osoba która to pisała zna tą rasę? jak ktoś nie wie,to proszę takich głupot nie pisać, bo potem takie fajne psy cierpią, po pierwsze może i lubią leżeć,ale wbrew pozorom są to psy energiczne i lubiące ruch, są stworzone do tego by coś z nimi robić,ćwiczyć,bo to mądre psy, chyba, że ktoś z nich zrobi rozleniwionych kanapowców, nie lubią siedzieć same,bo ta rasa kocha ludzi, moja mnie na krok nie odstępuje,tuli się,a jak ma zostać sama, to jest dla niej niezbyt fajne, te psy bardzo liniejące, do tego kochają wylegiwanie na kanapach, czyli delikatne włosy latają wszędzie, czemu nie lubią dużych psów? to kwestia socjalizacji, moja bawi się z alaskanką i jakoś jest cavalierem, a co do zdrowia to zależy, bo te rasy są zagrożone chorobą serca i kłopotami z czaszką, do tego często mniewają problemy z gruczołami a co do whippetów to charty,czyli jak sama nazwa wskazuje kojarzą się z ruchem
  5. najlepiej wpierw zacząć współprace z jakąś fundacją,bo samemu ciężko na początku,oni robią testy, wszystko zleży od hodowcy, nie każdy da obcej osobie robić coś ze szczeniakami, bo jednak ich psychika się rozwija i można przestraszyć szczeniaka, ale jak ktoś poczyta i się uprze,to niektóre rzeczy można zauważyć, co do cavaliera,to zależy z jakimi dziećmi chce się pracować, bo to małe pieski i łatwo je skrzywdzić, bo są delikatne, no i na hodowle trzeba uważać, bo znam cavisia (fenomen,bo to rasa bardzo przyjazna) który jest agresywny do innych psów i nieokiełznany, no i bywają strachliwe,albo nie bardzo nadające się do terapii, co nie zmienia faktu,że jeśli się dobrze wybierze, to caviś potrafi zadziwić i bardzo dobrze sie z takim pieskiem pracuje, przynajmniej ja tak mam, no i znane mi cavisie też są bardzo fajne
  6. zależy co przez to zrozumieć, bo po przejściach,czyli pies,który coś przeżył i nie wiadomo co leży mu w psychice,to ja osobiście bym się bała do terapii brać, bo np dziecko zacznie wymachiwać rączkami,a pies np był bity i albo będzie się bronić,albo będzie się bać, nie wiadomo co taki pies przeżył i czy dana sytuacja nie przywróci mu jakiś niemiłych wspomnień, takie psy na pewno mogą być fajnymi psami domowymi,ale psa do terapii lepiej wychować od początku, wybrać specjalnie do dogo/kynoterapii, bo na zajęciach różne rzeczy się mogą dziać,a dzieci różnie reagują, no i psy mają różną psychikę, ja mam mieszańca ratlera,jest fajny, normalnie chowany, ale ma taką psychikę,że jakby ktoś mu zagrażał,zaczepiał gdy nie chce, to warknie i pokarze zęby, chociaż jest fajnym psem i był układany, chowany, bawił sie ze mną przez moje dzieciństwo, ale na zajęcia by się nie nadawał
  7. Wybacz,takie moje przyzwyczajenie :) Byłam ciekawa waszej opinii, bo ja po złapaniu psiaka za łepek i prawie podniesionemu do góry (mały psiak a dziewczynka upodobała sobie ciągnięcie i była prze zemnie łapana w locie, tylko kontakt z dużym psem dawał rezultaty) wycofałam psa, po czym zostałam uznana za niefachową, bo : "pies kynoterapeutyczny powinien znieść wszystko" to był cytat, no i uważam,że mój spełnił to wymaganie, bo nie zareagował agresją,tylko odszedł na bok, ale dla pewnej osoby to znaczy,że najważniejsza jest zabawa dziecka,niż dobro psa. No i usłyszałam,że zamiast wykonywać obowiązki, to ja uciekałam przed dzieckiem. To znaczy,to była taka przenośnia, mająca mało wspólnego z prawdą. No i tak,żeby nie wyszło,że mój pies jest nietykalny ;) to zdarza się,że dziecko ją zlekka pociągnie,niechcący,albo nie jest zbyt delikatne, bo to normalne,ale wszystko w granicach rozsądku i wytrzymałości. Pozdrawiam i dobranoc wszystkim, mój ocieplacz na nogi już chrapie :)
  8. u nas na forum na psiaki niewystawowe mówi się domisie :) Lhasa Apso fajne psiaki,dla osób,które mają czas i chęci na pielęgnacje,to są ok :) powodzenia
  9. "Cena: 0,00 zł Ogł. z dnia: 2009-09-27 Uwaga Psiak kupiony u p. "mirusi" w Kornowacu 4-go dnia po zakupie padł na nosówkę. Pani ta ostatnio usunęła ze swoich danych nick i miejscowość. Sprzedaje szczeniaki różnych ras, mówiąc że chodowlę prowadzi jej córka. " z ogłoszenia, niestety często zdarzają się oszuści,więc warto szukać dobrej hodowli, a tak zapytam z ciekawości,czemu akurat shih tzu, ze względu na jakieś cechy,czy co? bo może,jeśli nie zależy Tobie na rasie,to można byłoby adoptować jakiegoś psiaka, tanio, te pieniądze na psa,można przekazać na wyprawkę itp no i takei psiaki też są śliczne i kochane,ale to tylko taka sugestia :)
  10. moja babcia mieszka w mieście i ma psa ok 12 letniego, który ma się dobrze,niedawno stracił mamę, która miała trochę lat, bo jak babcia przygarniała tego psa,to ona miała już z kilka,no i na osiedlu dużo jest starszych psów, bo dużo jest starszych osób,które mają już od dawna swoje psy,albo przygarniają starsze, rasowe,nierasowe,różne i mają się dobrze, a na wsi,to często ludzie nie pamiętają od kiedy jest pies,albo nie wiedzą ile miał,gdy przyszedł, moja babcia też nieraz nie wie i wtedy patrzy w książeczkę, ale kto z gospodarzy ma to zapisane,albo ma pod ręką i pamięta? ewentualnie Ci którzy szczepią psy,to mogą spojrzeć w pierwszą datę,ale zazwyczaj ta książeczka gdzieś leży i jest brana gdy potrzeba nowego szczepienia,chociaż wścieklizna to jest na kartkach zapisywana i wystarczy mieć ostatnią,więc sprawdzenie wieku nieraz nie jest takie łatwe i dokładne
  11. dziwne,zastanawia mnie,co kieruje ludźmi, którzy twierdzą,że lepiej jak psy biją, nie są leczone, padają, nie mają co jeść i pić, są rozmnażane, od schroniska,gdzie też będą w stadzie,nie będą mieli swojego człowieka,ale będą miały opiekę i weterynarza, jako takie jedzenie i budy, a co do psów w typie,to coraz więcej osób jest uświadomionych i zamiast pójść do pseudohodowli, to idą sprawdzić czy do adopcji nie ma takiego psa i jeśli będą takie osoby,które tłumaczą i podpowiadają znajomym gdzie znaleźć psa i na czym polega adopcja a co powoduje wspieranie rozmnażaczy, to coraz więcej ludzi będzie wiedziało,skąd wziąć psa
  12. [quote name='uzytkownik']hmm. a ja mam jagdterriera bez papierów. i bede go nazywał jagdterrier bo wyglada. zachowuje sie i ma rodziców jagdterrierów. a to ze nie ma papierów. jak nie naleze do pzpn to nie moge na siebie mówic piłkarz??:D[/QUOTE] ale z wyglądu,czy zachowania i psychiki? bo w sumie jakby się uprzeć, to wiele kundelków można wyglądowo pod tą rasę podpiąć, zresztą podobnie jest z pinczerami, przez przypadek komuś się urodzą szczeniaki małe czarno podpalane, z krótką sierścią od rodziców nie tej rasy,ale szczeniaki nagle są ratlerami, czary mary
  13. dziwne,że tu linki nie działają,bo na innych wątkach typu pseudohodowle są podawane i działają
  14. bo przeżywają tylko najsilniejsze,no i muszą walczyć o przeżycie, reszta pada i o nich się nie mówi,bo łatwo można mieć innego
  15. no to "jego tatuaż" pan napisał,że markerem są pozaznaczane,by nie pomylić,a swoją drogą,to ciekawe kto na taki durny opis się naciąga :(
  16. a właśnie,teraz ja mam pytanie :) co robicie gdy dziecko mocno łapie psa,kopie, wykręca łapki? to znaczy,wiem,że w niektórych przypadkach da się zapobiegać, oduczyć, itp,ale nieraz się nie da
  17. szkolony, socjalizowany z różnymi sytuacjami, taki którego znamy i umiemy "odczytywać" wiemy jak reaguje w danych sytuacjach, co go stresuje, ile wytrzyma na zajęciach (czas), wiemy jak reaguje na hałas,na mocniejsze uszczypnięcie,nie jest to pies pożyczony, czyli po jego gestach wyczytujemy dużo, dla przykładu, wspomniane zachowania agresywne, praca w zespole,z dwoma psami, musimy mieć zaufanie do swojego psa i wiedzieć,że nie rzuci się na drugiego, bo ten np zabrał jego zabawkę, np podczas aportu, gdy raz jeden pies podawał,raz drugi, na przewidywalność składa się odpowiedni dobór psa,rasy,hodowli,socjalizacja i nasze szkolenie,wychowywanie, ja znając swoją sunie,jestem w stanie przewidzieć,dane sytuacje, to,że jeśli ktoś mnie zaczepi,to ona go nie zaatakuje tylko jeszcze przywita, wiem też,co jeszcze muszę dopracować, np w czasie aportu,wiem,że moja sunia nieraz upuści aport,nie przyniesie tak normalnie,tylko jak to jest piłka,to dokopie,albo kilka razy upuści, albo inny przykład, przywołujemy psa, musimy być pewni,że przybiegnie, a nie zastanawiać się,czy przybiegnie,czy zabierze coś po drodze dziecku, czy stratuje, albo poleci do karmy musimy wiedzieć,że nasz pies wykona zadania, będzie np leżeć, w czasie gdy dziecko będzie nakładać karmę do miski, bo wtedy możemy się skupić na dziecku,a nie na negocjacji z psem
  18. i w hodowlach znajdują się nieuczciwi sprzedawcy, ale to nie jest hodowla zrzeszona w zk,więc nie mylmy pojęć,bo potem idą takie mity,że kolejne kundelki z rodowodem, ten klub o którym tu mowa,nie ma nic wspólnego ze związkiem kynologicznym no i niestety nie ma takich przepisów i łatwiej w nim o szczeniaki, bo nie ma takich wymogów jak zk
  19. a więc tak, nie jestem za braniem psów, bo fajnie się szkolą,ładne sztuczki umieją i dużo potrafią,dla mnie pies musi być odwoływalny i muszę nad nim panować, m.in. dla tego nie pracuje z alaskanką, którą początkowo szkoliłam do kyno, bo odkąd taki golden niby terapeutyczny zaatakował ją dwa razy, to sunia boi się gdy ktoś podchodzi od tyłu i pierwsza reakcja to odskoczenie, ale wracając do tematu, nie wiem jaka to była sytuacja,ale jeśli psy pokazywały agresje, to zgadzam się,że to może być i groźne dla dzieci i może je przestraszyć, takich ataków,albo starć, strzeżenia zębów i nieodwoływalności nie rozumiem, chodziło mi o jakieś burknięcie,gdy pies nie jest na zajęciach,ma czas wolny,no i np dwa psy, wysyłają do siebie sygnały, unikają, pokazują,że się tolerują,ale ewentualnie, bo pies jest psem i nieraz coś musi sobie ustalić z drugim,ale to nie jest agresja, nie wiem czy zdołałam wytłumaczyć swoje zdanie, bo jestem po ciężkim tygodniu i "nie myślę" ale napewno jestem za tym by wybierać psa typowo pod względem terapii, a nie: "bo tak,bo fajnie dzieci bawi,to sobie pójdziemy do dzieci na zajęcia" a co za tym idzie,to pies musi być przewidywalny i właściel musi umieć go opanować i choćby się waliło, to pies ma polegać na przewodniku,a przewodnik powinien nauczyć się czytać psa, wiedzieć co on mu sygnalizuje, ale przy tym należy pamiętać,że pies jest tylko psem i nie można być go w stu procentach pewnym, bo nawet najbardziej ułożony nie jest gwarancją niestety niektórzy nie zauważają "problemów" albo nie chcą wycofać psa, który się nie nadaje, bo zadużo w niego zainwestowali, bo to może minie
  20. chodzi mi o to,że pies jest psem i nawet najbardziej ułożony,może jakiegoś nie lubić,nie chodzi mi o agresje nie do opanowania,tylko o zwykłe pokazanie co się nie podoba, jeśli to były psy terapeutyczne i po pokazaniu,że się nie lubią,nie dało się odwrócić ich uwagi i właściciele nie wiedzieli co zrobić,to jest coś nie tak, ale niestety to nasza rzeczywistość, ale po tym co widziałam to nic mnie nie zdziwi, dlatego nie jestem w żadnej organizacji,bo dopóki nie będzie jakiś wymogów odnośnie psów i przewodników i dopóki fundacje będą tracić siły na własne pokazywanie się i udowadnianie kto lepszy, to niestety, takie sytuacje nie będą wyjątkami, zresztą ostatnio widziałam w tv pokaz,odnośnie terapii z udziałem psów, jedna fundacja, wcześniej już wymieniona pokazywała co umieją ich psy, zawsze myślałam,że na takie pokazy to dopina się wszystko i bierze psy, które sobą coś reprezentują, a widziałam goldena,który skakał na przewodnika, nie pokazywał za dużo, nie wiem czegoś mi brakowało,niestety nie mogłam obejrzeć do końca,bo miałam szkolenia
  21. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/98224.html"]gagulka[/URL] no to skoro pies ma być psem domowym,to po co kryć? bez tego nie będzie kochany? i jeszcze jedno, masz sunie i piszesz o tym psie, mam nadzieje,że w czasie cieczki,będziesz pilnować suni
  22. moim zdaniem każdy pies może mieć coś do danego.bo tak jak u ludzi tak u psów, ważne by psy prawidłowo interpretowały sygnały, warknięcie to ostrzeżenie i pies może go użyć w stosunku do drugiego,ważne by nie było spięć,typu psy się gryzą i nie reagują na nic, a to były psy terapeutyczne? bo na moim kursie braliśmy swoje psy, niektóre nie miały jeszcze przeszkolenia, niektóre się nie lubiły,ale walk nie było, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, w mojej dawnej fundacji były dwa psy, które się nie trawiły,ale były usłuchane i w pracy wspólnej nie było problemu a co do fundacji, to nie jestem w żadnej, bo drażnią mnie te walki i przepychanki, wole skupić swoją energie na pomocy i pracy,a nie na przepychankach i akcji kto lepszy, a tą fundacje znam tylko ze słyszenia,nie wiem czy na moim kursie ktoś był od nich, bo to chyba fundacja poznańska?
  23. w sumie lepiej że ludzie chcą adoptować,niż, że idą do pseudo, by dać im kasę, trzeba rozważnie szukać domków,ale nagonka na tych co chcą, sprawi tylko to,że będą mieli gdzieś takie akcje i pójdą na targ po psa
  24. smerfetka123

    Spacery

    no akurat waga nie ma tu za dużego znaczenia,bo np ja jestem osobą nie ważącą dużo,a wychodzę nieraz z psem chłopaka,o miej więcej połowę lżejszym, jest grzeczna i ułożona,ale ma zapędy do ciągnięcia,np w drodze na łąkę, jest to alaskan,ale umiem nad nią zapanować i mam tyle siły, jakby pociągnęła i nie chodzi tu o wychowanie, bo jest szkolona, no ale nie każda większa osoba da rade, nie wiadomo co z tym zrobić,bo tylko poszczególne osoby i rodzice mają nad tym kontrole,zresztą nawet jak ten przepis wejdzie, to i tak będą ludzie, którzy będą mieli to gdzieś, niestety zdarzyło mi się już omijać chodnik i iść przez parking, bo pod klatką stał chłopiec z owczarkiem niemieckim, obok którego przechodziła para z wózkiem i ten chłopiec nie umiał nad nim zapanować,tak że pies prawie skoczył na wózek, też był przypadek psa, który szczekał na wszystkie duże psy i natrafił na amstafa, oczywiście takich blokersów, którzy od początku nim szpanowali i wkurzali się,że jako szczeniak lubi inne psy (to chyba ten sam) no i pies został pogryziony, też wyszłam ze swoją sunią,miała cieczkę, wzięłam ją na ręce,bo leciały do mnie dwa duże psy,skakały tak,że ledwo stałam,a właściciele zebrali się na pogawędce, niestety grupka nastolatków idzie na ploty a udają,że z psem oczywiście nie twierdze,że nie ma młodych osób, które wychodzą w pełni odpowiedzialnie z psem, bo są, ale gdzie są rodzice, że dużo jest przypadków tego typu, bo skądś się ten zakaz wziął, coś musiało spowodować,że taki zakaz wymyślili, bo gdyby nie było potrzeby, to i nie byłoby pomysłu
  25. z jednej strony fajnie, że ktoś męczy tych pseudohodowców,ale może warto zastanowić się,co przez umieszczanie tu linków się uzyska,bo dla niektórych to poprostu pomoc w wyborze psa,bo ludzie będą mieli gdzieś sens w jakim to jest napisane i po prostu skorzystają z pomocy, taka darmowa reklama pseudo
×
×
  • Create New...