Jump to content
Dogomania

marysia55

Members
  • Posts

    9747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marysia55

  1. czyli robisz dwa okrążenia :evil_lol::evil_lol: nie zgub pałeczki :diabloti: a pozostałe cioteczki wiedzą co mają robić :thumbs::thumbs::thumbs:
  2. zuzlikowa ja już pierwsze okrążenie zrobiłam :p:p:p, teraz podaję pałeczkę dalej czyli przejmujesz sztafetę i robisz allegro :evil_lol: , ciotki mogą przejąć trzeci etap czyli zrzutkę na allegro :roll::roll: no i na koniec sztafety trzymamy wszyscy kciukasy:loveu::loveu:
  3. [SIZE="3"]Jeśli kiedyś duma z człowieczeństwa w tobie zagości, pójdź do Schroniska nie chcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości. Bezdomność to słowo, które kojarzy się z brakiem dachu nad głową, brakiem własnej rodziny, brakiem drugiej osoby do której można się przytulić i usłyszeń jak bije jej serce. Są ludzie, którzy z różnych powodów zostali skazani na bezdomność . To samo dotyczy zwierząt. Różnica polega na tym ,że ludzie mają świadomości dlaczego zostali bezdomnymi , psy tej wiedzy nie posiadają. Czują, że zostali porzuceni, czują instynktownie , że nikt ich nie chce ale nie wiedzą czym zawiniły, co uczyniły że właśnie taki los ich spotkał. Przykładem tego może być 8-mio letni Charls, pies średniej wielkości w typie owczarka niemieckiego, który kolejny rok spędza w schronisku. Przeraźliwie smutny jest los porzuconego psa, który spędził kilka lat życia w swojej własnej rodzinie u boku swojego pana, którego uważał za swojego Boga. Jakaż ironia losu sprawiła, że właśnie ten Bóg skazał swojego przyjaciela na życie bez nadziei, beż miłości, bez poczucia bezpieczeństwa, na życie pełne cierpienia, bólu i tęsknoty. Charls jak każdy wychowany w domu pies bardzo długo nie mógł dostosować się do warunków panujących w schronisku. Przerażony ilością psów zgromadzonych na małym obszarze betonowego boksu, walczących o wszystko, o jedzenie, o budę, o kawałek podłogi, walczących o każdą minutę spędzoną z człowiekiem. Ten dumny, stateczny, postawny pies, patrzący na człowieka oczami w których można zobaczyć zarówno mądrość jak i wielki bagaż doświadczeń życiowych początkowo zaczął się wycofywać , chciał być niezauważalny, chciał zniknąć. Leżał wciśnięty w kąt bojąc się ruszyć, nie chciał wychodzić, a jeżeli już musiał to chodził skurczony, przerażony, z głową nisko spuszczoną przy ziemi starając się omijać pozostałych współtowarzyszy niedoli, długoletnich rezydentów więzienia zwanego przez ludzi schroniskiem. Charls nie wiedział jeszcze wtedy, że jemu również los wyznaczył miejsce rezydenta, że wypatrywany pan nie wróci po nie go, że odstawił go do schroniska jak niepotrzebny, bezużyteczny przedmiot który już się do niczego nie nadaje. Charls jak każdy schroniskowy pies pragnie mieć swojego pana, pragnie mieć dom i swoją rodzinę. Przez długie lata wpatrywał się w każdego człowieka zbliżającego się do krat boksu pragnąc dostrzec tę odrobinę zainteresowania swoją osobą, która dawałaby nadzieję, że jeszcze nic straconego. Każde zbliżenie się człowieka budziło nowe emocje i nadzieje , każde odejście człowieka zostawiało po sobie jeszcze większą rozpacz i żal, a patrzące za nim bursztynowe oczy mówiły „dlatego mnie nie zabrałeś, dlaczego muszę tu dalej zostać, co ja takiego zrobiłem , że nikt mnie nie chce, przecież ja tak bardzo pragnę być twoi psem, twoim przyjacielem na którym nigdy ale przenigdy się nie zawiedziesz”. Mijały lata i Charls zrozumiał, że mija też szansa na to upragnione życie przy boku człowieka, że pozostanie tam gdzie czasami na moment zapaliła się dla niego iskierka na lepsze życie …… i zgasła. Odchodził zrezygnowany od krat, obdarty z resztek nadziei że coś jeszcze się w jego życiu może zmienić. Przestał wypatrywać za każdym człowiekiem, który stawał przy kratach - życie nauczyło go, że dla niego nic to nie oznacza. Ot, kolejny mieszaniec owczarka jakich pełno w schronisku, do tego z krótkim ogonem, niezbyt duży, niezbyt urodziwy i już niemłody. Nikt nie zauważył w nim przez te lata wspaniałe serce, mądre oczy, cudowny charakter po prostu fajnego psa: ułożonego, odchowanego, pięknie chodzącego na smyczy. Charls jest wykastrowany, posłuszny, uwielbia spacery i jak każdy pies po przejściach doceni ciepło i towarzystwo człowieka, którego tak bardzo mu brak. Prosimy udowodnijcie temu psu, że życie nie jest ciągłym łańcuchem nieszczęść, że są w życiu też dobre chwile, które on może przy was jeszcze doświadczyć , że piękno i olśniewająca uroda to nie są najważniejsze sprawy w życiu. Ponad to jest jeszcze coś co ludzie nazywają wartością nadrzędną czyli miłość, zrozumienie i wzajemny szacunek. Ten pies może wam to wszystko dać od siebie bezinteresownie……. On w zamian pragnie tylko jednego „być blisko nas”. Spróbujcie nie zmarnować tej szansy, którą dał Charlsowi i wam los poprzez możliwość spotkania się na tej stronie ….. pomyślcie przez chwilę, zastanówcie się i okażcie mu serce ….. on jest tego wart jak mało kto na tym świecie. [SIZE="3"]Uratuj życie choć jednemu skazańcowi i otwórz przed nim bramę schroniska, przechowalni niepotrzebnych miłości…
  4. piekne zdjęcia tego urodziwego członka rodziny mafijnej :p:p:p Dogorra pozdrawia Miśkę :lol::lol::lol:
  5. [quote name='Toska']:hmmmm: , skoro to tylko malutki patyczek jest , to zaryzykuję :evil_lol: i naszego małego pupilka na spacerek zabiorę :painting: na pierwszą stronę [B]Weksiku[/B] :loveu: idziemy !!! niech cię wszyscy oglądają i domku dla ciebie szukają !!![/QUOTE] Toska, ten malutki patyczek to tylko tak żeby Weksik miał co aportować na spacerkach :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  6. [quote name='Ada-jeje']Dogo to mozesz pojechac i sprawdzic, ja zaufalam i napewno z niego skorzystam jak nie w tej chwili to wyyciagniemy nastepna bide z OL i tam zawieziemy.[/QUOTE] Ada-jeje czy ten hotelik prowadzi Pani Ania ??? :p
  7. Witaj Charlisko :loveu: jakos tu pustawo u ciebie :cool3: na przywitanie krótki spacerek z ciotką :lol:
  8. [quote name='agamika']:loveu:będę naprawdę bardzo bardzo wdzięczna[/QUOTE] ponieważ mój post przeskoczył mogłaś go nie zauważyć, potrzebuje tylko potwierdzenia że tak jak w przypadku Rendi to jest 12,- na konto A.G. :evil_lol:
  9. [quote name='Asior']jutro go odwiedzę.. spróbuje tez wejść do niego jak mi pozwolą...[/QUOTE] trzymamy za słowo :happy1::happy1:
  10. [quote name='Asior']Maryś.. proszę nie krzyczeć na dziewczyny bo nam sie zamkną w sobie :mad:[/QUOTE] :crazyeye: Asior ja nie krzyczę , ja tylko grzecznie proszę :diabloti: przecież widzisz, że nie wyciągnęłam jakiegoś kałacha tylko malutkim patyczkiem wymachuje :evil_lol::evil_lol:. Cioteczki nie bać sie tylko zaglądać i Wekselka podnosić :loveu::loveu:
  11. [quote name='monika083']do gory malutki![/QUOTE] tak w duecie to za bardzo nie damy radę , myslałam że tu zobaczę kilka ciotek z wątku :cool3: a tu puściusieńko :shake:
  12. [quote name='Romi']Ależ Irenko i Neigh, ja akceptuje kobiety za kierownicą ale tylko Melex-a :evil_lol: A że Melexy zazwyczaj jeżdżą jako wózki golfowe, to panie kierowniczki (damska odmiana kierowcy) mają dużo przestrzeni i nikomu nie wjadą w d... :diabloti:[/QUOTE] melexy jeżdżą tez po Krakowie wożąc turystów, więc uważaj Romi bo na ulicach Krakowa ktoś przez przypadek :diabloti: może jednak wjechać ci w d**ę :eviltong::eviltong:
  13. pieniążków niby duzo , ale masz racje leczenie Pachyderka dopiero nabiera rozpędu nie wiadomo jakie jeszcze badanie będą musiały byc zrobione i ile będą kosztować. Na dzień dzisiejszy trzeba zabezpieczyć najpierw Pachyderka :p:p:p
  14. może by pomysleć o jakimś allegro?????
  15. [quote name='Dogo07']Ihabe - tak, dostałam wiadomość w sprawie Bambiego i już odpisałam. Zobaczymy co będzie dalej. Ada-jeje - a te hoteliki kolo Krakowa to nie przypadkiem Lednica i Niepołomice ? Bo o nich jakoś nie pomyślałam.[/QUOTE] no własnie, które domki krakowskie wchodzą w rachubę????
  16. [quote name='Neczka']Axelek spodobał się jednej Pani, wypatrzyła go tu - na dogo. Ale co z tego, skoro Pani mieszka w kamienicy i ma kota... ? :-(:shake:[/QUOTE] problem nie w tym , że Pani mieszka w kamienicy , ale w tym że ma kota. Ale skąd mamy pewność , że Axel lubi pożerać wszystkie futrzaki.... może tylko konkretne kolory albo rasy :evil_lol: może warto by spróbować :diabloti:
  17. [quote name='agamika']eee tam : 1. Ty masz tekst marysi, wiec podwójne allegro zwiększy szanse Kory bo nie wiadomo co bardziej zadziała [/QUOTE] agamika, Asior ma taki sam tekst jak ty użyłaś w allegro ponieważ ten tekst z pierwszej strony jest właśnie moim tekstem . Więc może się zdarzyć ,że wyłapią na allegro dwa jednakowe ogłoszenia dla tego samego psa. Nie znam sie na tym za dobrze i nie wiem czy tak może być. Wydaje mi sie ,że lepiej poczekać aż sie skończy Twoje i dopiero wtedy ruszać z drugim :roll:
  18. [quote name='Ola la']A ja dziś byłam u Misi:evil_lol: To jest bestia nie pies...... ustawiała inne psy w boksie jak chciała:evil_lol:nawet jednego giganta:evil_lol: cos slyszalam na ten temat ale nie sadzilam ,że az taka szefowa z niej:diabloti: no zaradna suczynka i dominująca:diabloti:kto by pomyslal[/QUOTE] no przeciez wiadomo,że mafia tylko swoich ludzi faworyzuje :diabloti::diabloti::diabloti: nie bez przczyny mafia sie nią zainteresowała, to swój człowiek jest :evil_lol::evil_lol:
  19. Gonia często jest tak, że nigdy nie wiemy i nie mamy pewności czy naszymi decyzjami nie przyczynimy się do jakiegos nieszczęścia. Mimo, że kierujemy sie dobrem nadrzędnym. Nie możesz sobie z tego powodu robić jakichkolwiek wyrzutów. Życe i tak po swojemu weryfikuje nasze poczynania i nie mamy na to żadnego wpływu. Ja dzisiaj tez z kilku próśb o teksty dla potrzebujących psiaków, wybrałam i napisałam tylko dla dwóch z nich i też bije sie z myślami czy to był dobry wybór i czy one właśnie najbardziej potrzebowały pomocy. Jeśli za parę dni dowiem się , że któremuś z tych pozostałych stała sie jakaś krzywda będę miała niesamowite wyrzuty sumienia i kłopoty ze spaniem. Nie umiem przechodzić obojętnie nad takimi sprawami, a żyć trzeba dalej i będę miała takie same dylematy jak Ty. Ale co mogę zrobić więcej????
  20. Asiorek , za takie wiadomości mogę cie całować do końca świata i jeden dzień dłużej :buzi::buzi::buzi:( oczywiście nie tak jak Kacperski sobie na to pozwala :diabloti:) zawsze jak jest adopcja przez schron mam jakies takie mieszane uczucia i ciągle myślę o psie, to chyba jakieś zboczenie :cool3:. teraz będę spokojna o los naszego Kraterka :p:p:p
  21. [quote name='Asior']Aga, piękne allegro, ale ja bym nie pisała w tytule amstaff..... Miłośnicy rasy w niej nie dostrzegą amstafa a inni będą odstraszeni tytułem.... Ja bym napisała mix owczarek i tyle... ew w treści aukcji można coś wspomnieć, ale tak jak mówię, ona z amstafa ma tylko chyba umaszczenie....[/QUOTE] wydaje mi sie , że Asior ma rację słowo [B]amstaff[/B] może odstraszać ludzi, a przeciez jaki tam z niej amstaf to po prostu suńka słodziucha :loveu:
  22. Dżejdi ... i znowu głucha cisza u ciebie :crazyeye: lecimy piesku na pierwszą stronę :multi:
  23. [quote name='majku33krakow']ciocia marysia 55 ja sie z toba tylko tak bawie,ale ogolnie to podnosimy niunir jak mamy czas ,spokojnie.niunia na pierwsza prosze.[/QUOTE] majku33, no przeciez wiem :evil_lol::evil_lol: dzisiaj moja kolej :loveu: hopamy psinko na pierwsza stronę :multi:
  24. Chojrak , a u ciebie znowu puściutko :placz: chodx psiko na pierwszą stronę :roll:
  25. kto pokocha takiego kieszonkowego psiaka ???? no kto !!!!
×
×
  • Create New...