-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiem mosii, ale to takie przykre. Gdzieś tu na Dogo spotkałam się z takim zdaniem: starość nie udała sie Panu Bogu. Ani ta ludzka ani ta psia .. duzo w tym prawdy -
[quote name='luka1']jak się nam trafi to go capniemy :eviltong:.[/QUOTE] no i co trafił się wam ???? capnięty czy dalej na parkingu ???
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mosii']Sara to staruszka, ma równiez niewydolonosc serca, przyjmuje codziennie enarenal, zaczyna sie wodobrzusze, i ciągłe problemy z oczami, na zdjeciach mozna to zauwazyc, ale Ona jest szczesliwa, chodzi chetnie na spacery, zasuwa jak mały samochodzik, ma swój ogródek do pilnowania i Stiwiego(małego slepego pieska) do kochania ;) http://img685.imageshack.us/i/img9728v.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3835/img9728v.jpg matko , tyle chorób na jedno biedne psisko. Dobrze chociaż, że nie siedzi w schronisku. Tam pewnie by została wpisana na listę psów, przed którymi jest już tylko podróż z biletem w jedną stronę. Czy można jakoś jej ulżyć ??? chodzi mi o jakieś dodatkowe leki, witaminy lub karmę ??? Chociaż to pewnie pytanie nie na miejscu, bo Magda o wszystko dba :-) Dziekujemy za zdjęcia i bieżące informacje o naszej Sarze. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
u mnie zdjęcie widać, ale te łapinki ma biedne. Mosii czy ona cierpi ból:-( Mosii , zobacz czy na dolnej listwie ekranu nie masz funkcji "dopasuj do szerokości" jesli tak to kliknij na ną. Nie wiem czy wszystkie przeglądarki mają te funkcję. Ja pracuję na "operze" i jak mi się robi to co opisałaś powyżej to właśnie korzystam z tej funkcji. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mosii']mi dogo wcale nie chodzi, ale widze ze teraz jest ok to próbuje cos wrzucic ale nie wiem z jakim skutkiem musi się udać,trzymamy kciuki -
ciągle gryziony Brucio - 13 lat i chore serduszko :( MA DOMEK !!! :))
marysia55 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Bardzo dziękujemy!!! [B]Patrz Brutusku jak o Tobie tu pamiętają! :lol:[/QUOTE][/B] [B]... i domku ciągle szukają !!![/B] -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
marysia55 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pustawo cos na wątku naszej księżniczki :loveu: Sara szczeknij głosno niech sie ciotki zlecą :evil_lol: -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
marysia55 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Sunie proszą o deklaracje na hotelik. Kto może jeszcze pomóc ???? -
[quote name='Bjuta']Dżinko... Już jest spokojnie, nie boli nie straszy... Proszę Was żeby z tego doświadczenia wyrosło coś dobrego. Asia zmusiła nas, żebyśmy wyciągnęły Dżinę z miejsce w którym była nieszczęśliwa. Lena dała Dżinie uwagę i miłość. Dżina zasnęła wiedząc, że jest dla kogoś ważna. Zrobiliśmy wszyscy dużo dobrego. A przy następnych akcjach, będziemy pilnować księgowości na pierwszej stronie - ku dobrej pamięci naszej Dżiny. Piszę i płaczę, ale myślę, że powinniśmy być dumni z Leny i Asi i z siebie też trochę, bo Dżina odeszła jako Dżina a nie numerek 5217. w tym momencie mam takie same mysli:-(. Czasami pomimo dobrych chęci i pozytywnej energii nie możemy wiele zdziałać:shake: Każda śmierć przychodzi za wcześnie i nie jeteśmy na nią przygotowane:-( Dżina odeszła tam gdzie jest pięknie, ciepło i nie czuje się bólu. Asia, wielkie dzięki że z takim samozaparcie postawiłaś sobie za cel wyciągnięcie Dżiny ze schronu i dokonałaś tego. Lena , wielki szacunek za tak wspaniałą opiekę nad Dżiną i pokazanie jej że nie jest sama, że jest czyjaś. Cioteczki, Wam tez należą się słowa uznania za to że byłyście na tym wątku i każda pomagała tak jak umiała. Dżina ja nigdy nie zapominam o psach , które odeszły a w których losy emocjonalnie sie zaangażowałam. Będę o tobie pamiętać
-
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
marysia55 replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Olga7 tak jak pisze Jagienka i Karusiap , Apollo jest bezpieczny tylko okrutnie samotny. Najlepszy hotelik nie zastąpi własnego domu. Pomóż nam w szukaniu domu dla niego, pomóz w ogłoszeniach ... -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
marysia55 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze wygląda ten nasz Albercik i pomysleć, że mógł juz być za TM po eksperymentach schroniskowego weta. Pamietacie początek wątku ?? Ta walka o jego wyjście miała sens. Te zdjęcia to potwierdzają. Ciepło sie robi jak człowiek na nie patrzy:p -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Miki, jak piszesz posta kliknij na dole po prawej stronie na "opcje zaawasowane" , otworzą Ci sie emotikonki w takiej starej wersji do której jestesmy przyzwyczajone i dalej juz po staremu, klikaj na ten , który Ci pasuje :diabloti::diabloti::diabloti: -
na Świat patrzę sercem, a Ty? Piękny niewidomy Beri czeka :( Zabrze.
marysia55 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Jakoś czuję, że z Berim musi się udać. Ładny jest skubaniec![/QUOTE] Bjuta, mam podobne odczucia :lol: ładny, inteligentny, dobrze wychowany. kochaniutki :loveu: tylko trzeba jednego czlowieka. Musimy go znaleźć i przedstawic Beriemu, jesli go zaakceptuje ... to może przekażemy w dobre ręce i ciepłe serce :loveu: -
Wracam jeszcze raz na wątek :cool3:po przeanalizowaniu postu pierwszego czyli rozliczeń finansowych mój obecny post proszę traktować jako zboczenie zawodowe :evil_lol: w pierwsszym poście powinny być wyszczególnione kwotowo : - wpłaty jednorazowe (dokonane) - dodane do deklaracji stałych ( zapłaconych) - wpisane wydatki na Dżinę z uwzględnieniem opłaty za hotel + wydatki dodatkowe na leki i wet. - wpłaty wszystkie - wydatki powinny dac saldo stanu gotówki jakim dysponujemy na aktualny dzień to umozliwiłoby nam ustalenie faktycznego stanu gotówki oraz ewentualnie ile nam brakuje na utrzymanie Dżiny. "minusowy" stan konta finansów Dziny uruchomiłby "czerowne światło", że jest źle i trzeba podjąć jakieś działania. Brak tych danych prowadzi do takiej sytuacji jak na dzień dzisiejszy, że ciotki robią wielkie oczy, że coś jest "nie tak" Sorry, swoim postem nie chcę nikogo urazić , ale doprowadzić do sytuacji żeby finanse Dżiny były jasne :p
-
[quote name='darunia-puma']cioteczki czemu mi nikt info nie wysyła czy już minął miesiąc i mam kaskę szykować ? darunia-punia nikt na to nie ma czasu, jeśli ktos sie zobowiązał płacic na psiaka to już w pewnym sensie jego problem aby sie z tego wywiązał. Ja swoje deklaracje mam zapisane w excelu i nie trzeba mi o nich przypominać. Dopiero dzisiaj dotarłam na wątek Dżiny, przeczytałam zaległe strony i trochę jestem zdziwiona powstałą sytuacją. Mimo wszystko stanę po stronie Leny13. Trudno wymagać od osoby prowadzącej hotelik aby jeszcze pilnowała finansów każdego psa tzn. prowwdziła ewidencje pojedynczych wpłat od nas i sprawdzała kto zapłacił , a kto tego nie uczynił.Ile juz dostała , a ile jej brakuje. To my jestesmy odpowiedzialne za to aby Lena dostawała tyle ile było ustalone na utrzymanie psa ( w tym momencie nie analizuję daty tych przelewów, chociaż słuszne sie wydaje aby przelew szedł na początku miesiąca). Skoro jednak leczenie Dżiny wymaga więcej nakładów finansowych niż żeśmy sie spodziewały to w tym miejscu prośba do cioteczek biegłych w bazarkach aby je w jakims stopniu uruchomić. Może spróbować jeszcze raz z allegrem cegiełkowym , tylko bardziej uczulic w nim na sytuację Dżiny i jej chorób.Jeżeli padnie padnie tutaj taka decyzja spróbuje ten tekst dla Dżiny jeszcze przerobić. Ciotki , proszę ruszcie głowami, podajcie jakies propozycje zyskania dodatkowych funduszy dla Dżiny, w jedności siła. Na pewno każdy ma inny pomysł na wyjście z sytuacji. Przeciez na początku było duzo gorzej , a dałyśmy radę. Nie wierzę aby teraz niepodołać nowym problemom. Dżina jest nasza i musimy o nią zadbać.
-
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
marysia55 replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
[quote name='LILUtosi']Ludziska wracać mi tu proszę na wątek !!!![/QUOTE] LILUtosi, ludziska pomału wracają, ale ich zniknięcie to była tzw. "siła wyższa":evil_lol: -
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
marysia55 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Od wczorajszego dnia odnajduje swoje wątki. W końcu trafiłam i tutaj :razz:. Largo, psiesku musimy ci szybko znaleźć domek. Co takiego zrobił ci człowiek, że tak bardzo się go boisz??? Uwierz nam, człowiek potrafi być dobry tylko ty nie miałeś szcęścia w życiu sie o tym przekonać. Przed tobą jeszcze sporo dobrych dni i poczujesz ciepły dotyk , który nie krzywdzi i usłyszysz dobre słowo, które daje tę magiczną moc że chce sie na nowo żyć. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']MarysiA, nie zrzędź, tylko sie ciesz, ze możesz sie uaktywniać![/QUOTE] o żeszzzzzzz Ty orzeszku,"leciwą " kobietę chcesz naprowadzć na słuszną w Twoim mniemaniu drogę:mad: O co to , to nie :evil_lol: słuszny wiek, ma swoje słuszne prawa i będę z nich korzystać :diabloti::diabloti: -
Fizycznie mam nadzieje, że ivette3 czuje sie dobrze, ale psychicznie podejrzewam , że jej sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Nie ma chyba nic bardziej upokarzającego i dołującego jak widoczne oznaki lekceważenia człowieka, który zrobił wszystko, wszystko co dobre dla Partyzanta. W zamian otrzymując lekceważenie, ignorancję i totalny "tu mi wisizm". Sprawa ivette3 i Partyzanta wyraźnie nam pokazuje jakie emocje ( a właściwie ich brak) stoją pod sztandarowym hasłem Fundacji prozwierzęcych ( myslę tutaj oczywiście o FFA O/Częśtochowa) " pomoc dla naszych mniejszych braci". Partyzant nie był psem medialnym, ivette3 jest tylko jedną z nas , więc właśiwie po co FFA O/Częstochawa miałaby sie nimi przejmować . Nie przewidzieli tylko jednego, że my tu jesteśmy i nie odpuścimy!!!