-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agaga21
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Ostatni raz zaglądałam tu gdy Agaga wpisała coś na temat zaraźliwości ciąży.....pomyślałam sobie, zmykam stąd....ale już za późno :) [/QUOTE] hahaha! lepiej tu nie zaglądać :D :D ja już też nie myślałam o 2 dziecku. w końcu mój kamilek już prawie samodzielny, miałam inne plany. gdy dowiedziałam się o ciąży, najpierw się wściekłam, poryczałam ale minęło kilka dni i gdy oswoiłam sie z tą myślą, zaczęłam się cieszyć z takiej niespodzianki :) test robiłam 3 razy, bo nie wierzyłam w wynik:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: aniu, gratuluję :) mam nadzieję, że dziecko mimo wszystko da wam dużo szczęścia.
-
na zdjęciach wygląda kiepsko, ale i tak jest prześliczna. tytuł denerwuje, paoii, napisz do moda, by przepisał wątek na ciebie. napisz do szamanki lub maupy4 albo do pianki. któraś na pewno pomoże.
-
[quote name='agnieszka24']Agatko nic się nie przejmuj. Babka z cukierni zawsze się udaje ;) Ja kupiłam pysznego makowca i keks :cool3: Nie mam ostatnio czasu ani siły na stanie w garach i pieczenie. O 19 padam i budzę się dopiero rano Dam ci przepis na żurek/barszcz biały, który zawsze wychodzi: białą kiełbasę ugotować z wodzie z solą, zielem i listkiem laurowym, dodać kilka suszonych grzybków, zaprawić barszczem białym "Winiary" albo jakimś innym z torebki :evil_lol:, majeranek i chrzan do smaku + jajko gotowane na twardo. Tak zawsze smakowało śniadanie wielkanocne w moim rodzinnym domu - tato rano gotował barszczyk, a my wstawałyśmy na gotowe :p Nie przemęczaj się zbytnio, musisz dbać o sobie teraz! [SIZE=1]Gratulacje z powodu spodziewanego potomka![/SIZE] :loveu: [SIZE=1] [SIZE=2] Buziaczki w nochalek Morriskowy - bardzo dzielny z niego pieseczek! :kiss_2: [/SIZE][/SIZE][/QUOTE]hehe, dzięki za przepis ale akurat żurek to jest coś, co zawsze mi się udaje. dziś od rana gotowałam i wyszedł wspaniały:multi: babki z cukierni karol przywiózł:diabloti: nie mam zamiaru się denerwować kolejnym zakalcem. [SIZE=1]dziękuję ci za gratulacje, jestem dopiero na początku ciąży a już nie mogę się maluszka doczekać:loveu:[/SIZE] morrisek cmoknięty w nochalek:lol: [quote name='furciaczek']Ciesze sie ze Morisek w tak dobrej formie po zabiegu:loveu: A Swietami i chwilowa "nieudolnoscia" sie nie przejmuj, w tym roku masz prawo robic wszystko nie tak...wiec kozystaj i nie zawracaj sobie tym glowy;) Wesolych Swiat!![/QUOTE]dziś sie natyrałam ale od jutra odpoczywam. dzięki gosiu:lol: [quote name='agnieszka32']Agata, ja Ciebie rozumiem doskonale ;) Dopiero tydzień temu zaczęłam się jako tako czuć (mniejsze mdłości i mniej wymiotów), a już doszły kolejne dolegliwości - puchnięcie nóg i bóle krzyża, o wieeeelkim brzuchu już nie wspomnę :roll::diabloti: Zazdroszczę Ci tego, że nie pracujesz, bo po 10 godzinach w pracy dosłownie padam na mordę. Chyba od przyszłego miesiąca wezmę już zwolnienie na ostatni trymestr, świat się chyba nie zawali :evil_lol: A co do świąt, to szkoda, że się nie ustawiłaś tak jak ja :diabloti: - śniadanko u mamusi, a potem jedzonko uszykowane przez mamę zapakowane do domku :diabloti::diabloti::diabloti: Zawsze możesz jeszcze podzwonić po rodzince i wydać wytyczne kto i co przygotowuje i przywozi :evil_lol: Trzymaj się! :loveu:[/QUOTE] kochana, do twoich dolegliwości to mi daleko! TY JESTEŚ EWENEMENTEM:evil_lol: pewnie wzięłaś na siebie również te dolegliwości, które mi przysługiwały:diabloti: niestety ja się nie mogłam tak ustawić jak ty. do mamy za daleko(300km):placz:, teściowa nie żyje, a szwagierka jakoś sie nie paliła z zaproszeniem, pewnie dlatego, że zapraszała na wigilię ostatnio, i teraz jest nasza "kolej":roll:. no trudno, jakoś przeżyję, umówiłyśmy się, że przyjadą tylko na kawe i kolacje a w poniedziałek pewnie tylko teść nas odwiedzi na obiad. w każdym razie dziś wysprzątałam cały dom, łącznie z garderobą, do której już od pół roku nie dało się wejść:oops::evil_lol: umordowałam się jak głupia, zostało mi jeszcze kilka drobiazgów do zrobienia ale to już chyba na rano sobie zostawię. [SIZE=4][B]ŻYCZĘ WSZYSTKIM WESOŁYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT[/B][/SIZE]:loveu:
-
[quote name='justysiek']myślałam, ale jak obejrze zdjęcia lub ten film to wszystko wraca, chce mi się płakać, chcem, żeby wrócił.... nie myślałam że to może tak bardzo boleć, że nic nie pomaga, nawet na chwile, tyle bym dała,,,,[/QUOTE] od śmierci mojego misia minął ponad rok. 4 maja będzie już 14 miesięcy i ja nadal wyję jak bóbr, gdy oglądam zdjęcia, filmiki, gdy wspominam:( . myślę, że zawsze tak będzie, jednak powiem ci, że adopcja drugiego psiaka pomaga. trzeba się skupić na nowym zwierzaku, co nie zmienia faktu, że ten utracony na zawsze pozostanie wyjątkowy, ukochany. ból pewnie nigdy nie zniknie... ja adoptowałam morrisa 8 tygodni po śmierci mojego najukochańszego przyjaciela. to była dobra decyzja, nigdy tego nie żałowałam. żal po utracie psiaka nie zniknie ale serce ludzkie jest "pojemne". zawsze znajdzie się w nim miejsce na kolejnego zwierzaka. nie namawiam jeśli nie jesteś gotowa ale choć przemyśl to.
-
[quote name='justysiek']nie dam rady bez Ciebie.....[/QUOTE] dasz radę justyśku...musisz, choć to strasznie trudne :( może jakaś nowa mordeczka pomogłaby ci przetrwać...?
-
[B](*)[/B] [B](*) (*)[/B]
-
aniu, wiedziałam że ci się kolorek spodoba! :D :D morrisek jest w całkiem dobrej formie jak po takiej operacji. kica sobie na 3 łapkach, czasem ma tylko problem, jak mu się bardzo chce usiąść lub położyć na prawym boku. próbuje się jakoś usadowić ale nie daje rady, widać, że wtedy go boli. oszczędza łapę, wcale jej nie używa ale tak właśnie ma na razie być. większość dnia opala się w ogródku jest bardzo grzeczny, nie rusza szwów, nie musi nosić kołnierza. na razie nadal dostaje antybiotyk, po świętach zdejmujemy szwy. ja mam nadzieję, że powoli budzę się z "letargu" w jaki wpadłam. już od 2 dni nie przespałam większości doby:evil_lol::evil_lol: więc mam nadzieję, że w końcu wrócę do świata żywych ;) mam wielkie plany na "po świętach". ciekawa jestem co uda mi się zrealizować. mam zamiar zasypać nasze paskudne oczko wodne i założyć na nowo trawnik. tymczasowo będzie ogrodzony zwykłą, plastikową siatką, liczę na to, że psy oduczą się w tym miejscu załatwiać. chciałabym też zająć się częścią ogrodu przed domem ale tam jest tyyyyyle pracy, że nie wiem czy podołam. teraz jednak, w pierwszej kolejności muszę przetrwać święta:roll:. na szczęście wszyscy wiedzą, że jestem w kiepskiej formie, więc mam nadzieję, że też mniejsze mają wymagania:diabloti:. póki co babka mi nie wyszła:placz: a bakaliowe wafelki wyglądają mało apetycznie:mad:. ugotowałam szynkę, nie podoba mi się jej zapach (chyba za dużo ziół dodałam). jutro będę gotowała żurek i upiekę jakieś mięso a po nową babkę chyba wyślę karola do cukierni. strasznie mi te święta w tym roku nie na rękę. nic mi się nie udaje, na nic nie mam ochoty a mam jeszcze tyle sprzątania:shake: no. to sobie ponarzekałam:diabloti::diabloti:
-
Fafel CC już w nowym domu. Dziękuję Furciaczek :)
agaga21 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
łał! jakie tu fajne wiadomości!!! :) trzymam kciuki za fafelka:loveu: oby poszło gładko zapoznawanie z nową rodzinką! -
*Cane Corso* szczeniorka znalazla swoje miejsce na ziemi :)
agaga21 replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
biedna dziecinka :( ile ona może mieć? z 5-6 miechów? -
[LEFT]gamoniek opala łysą dupkę na tym, co pozostało po trawniku ;) [/LEFT] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_VPe6cRk4Gwo/TbG3Cx1yLmI/AAAAAAAAA30/gZHurR9a-PU/DSCN3614a.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_VPe6cRk4Gwo/TbG3Hsvg87I/AAAAAAAAA4I/D0sWFZqNTuE/DSCN3624.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_VPe6cRk4Gwo/TbG3Di12VzI/AAAAAAAAA34/dm4g2ZasJF8/DSCN3614.jpg[/IMG] [CENTER][LEFT][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_VPe6cRk4Gwo/TbG3IQ5qL5I/AAAAAAAAA4M/Ni2q4HLZ5xM/DSCN3627.jpg[/IMG] [/LEFT] [/CENTER]
-
[quote name='Lacia']hej u nas w schronisku w Lesznie (wielkopolska) pojawiły się dwa amstaffy pies i suka. Na razie niezbyt duzo o nich wiem, jedyne to ze nie są za młode.. [URL]http://cms.halpress.eu/news_view.php?tpl=128&nid=68766[/URL] Ich zdjęcia są na samym dole, nie umiem ich wkleić.. :([/QUOTE] pozwól że ci pomogę. wiadomo o nich coś więcej? czy one razem się pojawiły? [IMG]http://cms.halpress.eu/files2/68766/amstaffy__22.04.2011_005.jpg[/IMG] [IMG]http://cms.halpress.eu/files2/68766/amstaffy__22.04.2011_001.jpg[/IMG]
-
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
agaga21 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']G1/G2....mam nadzieję, ze nie będzie przerzutów ani odnowy... [/QUOTE]domyślam się, że to oznacza niezłośliwą mastocytome :) a jak się czuje zgredzio? -
a może ktoś by bajeczkę znów mógł pomóc ogłaszać? kurcze, nie wiem co się dzieje, że ta mała nie ma jeszcze domku :(
-
Sunia bulterierka Bulinka wróciła do właściciela
agaga21 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
cieszę się, że fundacja ją weźmie :) -
*cane corso" - 4 letnia blekitna szuka nowego domku
agaga21 replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
jaka piękna! -
ale świetne szaleństwo! :D foteczki na tle kamiennej ściany i wodne rewelka!:cool2:
-
dolcio wygląda świetnie, uśmiecha się :) [COLOR=black]koszty leczenia, kastracji, czipa, zabiegu entropium wyniosły 801,55[/COLOR]zł
-
*Cane Corso* - 5 letni...skazany na smierc??
agaga21 replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
znów psia tragedia :( -
Brydzia - sunia pitbull red nose wocila do wlasciciela
agaga21 replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
brydzia jest w swoim domu. [B]wpłaty jakie na nią dostałam: 5zł Gryf80 -Brydzia 35zł Kana -Brydzia 25zł Enigma79 -Brydzia[/B] określcie się proszę, czy wam je zwracać, czy zostawić na koncie naszych psiaków