Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='magdabroy']Chętnie bym zaadoptowała, ale nie mogę :(:(:( Więc chociaż je nakarmić mogę ;)[/QUOTE]co racja to racja :)
  2. hłehłehłe! pokazałam to zdjęcie mojemu mężowi [url]http://img9.imageshack.us/img9/2345/p1011290resize.jpg[/url] i się go pytam, czy ładne zdjęcie zrobiłam gamoniowi a on mówi, że tak!!!!!!!:diabloti::diabloti::diabloti:
  3. już wszystko wiem i nie mogę się doczekać naszego wspólnego spotkania, tylko szkoda, że więcej zdjęć nie będzie jak góry padną ;)
  4. karma ważna bardzo, by kociaki nie głodowały ale to taka doraźna pomoc a tu trzeba adopcji :( kasiu, czy na miau koty mają swój wątek?
  5. engelina, gratuluję córci! jejku, jakie noworodki są słodkie! kiedyś uważałam, że są brzydkie a teraz bardzo mnie rozczulają :) wstaw fotkę gdzie widać buźkę malutkiej, bo wielgaśny smoczek ją zasłonił ;)
  6. [quote name='chita'] Kochana, nie wiem czy zauwazylas na fb ale masz sie tam z nami spotkac jesienia :razz::cool3: [/QUOTE] kurde, nic nie widziałam na fb i teraz patrzyłam i nie wiem co mogłam przeoczyć...... ale chętnie się spotkam gdziekolwiek :loveu:
  7. [quote name='Helga&Ares']Faktycznie, barzo podobna do Twojej Lucynki :) Może nazwiemy ją tak samo?[/QUOTE]co do imienia, jestem za:loveu::loveu: (tylko u nas imię lucynka to zdrobnienie od lucyfera:diabloti:) czy mała już w dt? czy czegoś jej potrzeba(prócz domku ma się rozumieć)?
  8. [quote name='dzodzo']ja wprost przeciwnie,przez pierwsze jakies 2 tygodnie kazde przystawienie do piersi to byl dla mnie ogien i wylam z bolu.Pewnie dlatego ze przy pierwszej probie karmienia mala zmaskrowala mi brodawki i duzo czasu uplynelo zanim karmienie przestalo byc bolesne.A nie jestem osobą ktora sie ze sobą piesci,po prostu lzy same stawaly mi w oczach.Nawal w 3 dobie to juz wogole hardcore...nawet nie chce tego pamietac:) wiec jak ktos/cos np reklama sugeruje ze karmienie piersią to sam miod i rozkosz mam ochote rzucac butami:cool3:[/QUOTE] no widzisz, to każda ma inaczej. dla mnie nawał to był koszmar, karmienie mało przyjemne na początku ale bez bólu (jak już opanowałam nawał oczywiście). aniu, to wasz szpital jakiś chyba był zacofany jak nie znali tych podkładów! w naszym za to z wielką łaską dali mi ich podkład, bo nie wiedziałam że trzeba tam mieć swoje i zostały w domu. oczywiście mąż mi przywiózł i oddałam im ten ich "pożyczony". masakra...nawet papier toaletowy trzeba było mieć swój a tam gdzie rodziłam pierwsze dziecko było wszystko dla kobiet: podkłady, podpaski, mydło do higieny intymnej w dozownikach, pampersy dla dzieci, chusteczki nawilżone. co szpital to inne warunki i zwyczaje. bartuś smakiem marchewki zadziwiony :) lenie próbowałam dziś dać kaszkę łyżeczką. oczywiście nic z tego nie wyszło ale nie poddajemy się i codziennie coś daję jej spróbować. winogrona jej smakują bo chętnie memla połówkę jak jej trzymam przy dzióbku :)
  9. [quote name='laula']Boston nadal szuka domu a na wątku cisza ! trzeba z tym ruszyć ! :)[/QUOTE]ostatnie zdjęcia są z przed lat. wieści też nie było ponad rok. widzę, że od 17 stycznie [B]2011 roku[/B] nie było ładnej pogody i możliwości zrobienia zdjęć...:shake: BRAK WIEŚCI, BRAK ZDJĘĆ, BRAK WOLONTARIUSZY KTÓRZY Z PSEM SIĘ SPOTYKAJĄ...wątek umarł "śmiercią naturalną". szkoda psa :(
  10. [quote name='Sybel']Co do podkładów, w szkole rodzenia nam polecono Seni 60x90 cm [URL]http://www.aptekadomowa.com/senisoftpodkladyhigieniczne90x605szt-p-2950.html[/URL] Podobno w moim szpitalu te się najbardziej sprawdzały, bo mają dobry, nieprzemakalny spód. Ojoj... Ile jeszcze jest do kupienia... Uhhh... A dzis trenowałam obsługę wózka, żeby nie być zupełną ciemną masą, jak się Młody urodzi :D Ale fajny jest :D Edit: agaga, ile tych podpasek ewentualnie zamówić? 10? 20?[/QUOTE] te podkłady są właśnie na łóżko(są rewelacyjne. to co mi zostało posłużyło jako mata na przewijak w domu), dodatkowo trzeba mieć te o których pisałam wyżej. myśle że z 30 sztuk wystarczy na pewno. mi została prawie cała druga paka bo 2 kupiłam.
  11. sybel, nie wiem jakie masz skłonności genetyczne ale na wszelki wypadek weź laktator, choćby najprostszy, bo jeśli będziesz miała nawał pokarmu to wtedy trzeba ściągać bo strasznie boli i w ogóle ponoć mogą się różne okropne rzeczy dziać z piersiami. jeśli nawału nie będzie to karmienie piersią nie jest bolesne (przynajmniej ja mam takie doświadczenia)
  12. [quote name='magdabroy']No ja szukam właśnie takich mega podpasek na ebay'u i jak dotąd znalazlam 32x17cm, chłonność 400ml, sztuk 120. Czy aż tyle byłoby potrzebne?[/QUOTE]myślę że nie. potem w domu już aż tak bardzo mocno się nie krwawi co przez pierwsze 2-3 dni i właśnie wtedy lepiej mieć poporodowe(miękkie i chłonne)podpaski ale już mniejsze. poszukaj jeszcze, może znajdziesz te wielkie co ja miałam 45cmx18cm. naprawdę dają duży komfort psychiczny, że możesz się wyspać i nie obudzisz się w brudnej pościeli. tu są: [url]http://www.ambulans.com.pl/product_info.php?products_id=22660&ambulans=Wklad_anatomiczny_poporodowy_Abri-Let_Midi_[/url]
  13. [quote name='Ania+Milva i Ulver']dokładnie, ja jeszcze wziełam takie ceratki nieprzemakalne na łóżko- jak dla szczeniaków , połozyłam na przescieradło- az położna była tym zafascynowana! ....się dziwić, że szpitale zatrzymały się daleko w tyle.... [/QUOTE]w naszym szpitalu było trzeba mieć swoje podkłady takie na łóżko. warto je mieć, nawet jeśli tego nie wymagają. ale ceratka chyba nie jest zbyt przyjemna w dotyku? lepsze te chłonące podkłady do kupienia w aptece. [quote name='magdabroy'][B]agaga [/B]a pamiętasz ile było sztuk w takiej paczce i koszt?[/QUOTE]28 sztuk. ceny nie pamiętam ale warte każdej ceny(pewnie z 35-45zł za pakę). ja kupiłam na allegro razem z innymi produktami u jednego sprzedawcy. warto właśnie też kupić takie niestandardowe podpaski na okres połogu, których normalnie w sklepie nie sprzedają. ja jeszcze oprócz tych mega-gigantycznych podpasek kupiłam te do połogu w 2 rozmiarach, paczke podkładów na łóżko i jakieś drobiazgi i zapłaciłam za 1 przesyłkę, więc myślę że warto. [quote name='bira']Tez polecam te mega popdachy. Ja mialam z belli i byly ok. Do tego jednorazowe majtki i od razu czlowiek czuje sie przyzwoicie. Koszt chyba ok 5 zl za paczke. [/QUOTE] ale te z belli są właśnie ze 3 razy mniejsze niż te które ja polecam ;) właśnie inne dziewczyny miały z belli i nie nadążały ze zmianami, bo nie oszukujmy się-po porodzie leje się z kobiety jak z kranu... majtki koniecznie, najlepiej kupić sobie minimum 10 sztuk i wkładki laktacyjne koniecznie(polecam te, sama ich używam: [url]http://allegro.pl/johnson-s-baby-wkladki-laktacyjne-2x50szt-100sztuk-i2255638256.html[/url] są świetne. nie przemakają i mają mięciutkie brzegi a widzę że cena też jest ok, bo łącznie z przesyłką wychodzi mniej więcej tyle co w sklepie)
  14. dla przyszłych mam bardzo polecam wieeeeeelgachne podkłady poporodowe/podpaski. te standardowe są beznadziejne, natychmiast przemakają. ja sie zaopatrzyłam na allegro w takie 2 wielkie paki naprawde big podpasek i jako jedyna nie leżałam w kałuży po porodzie. sprawdze jakie to były i napiszę. naprawde warto. niby wszystkie kobiety mocno po porodzie krwawią ale uwierzcie, to wielki komfort jak wstajesz z łóżka i nie leci nic po nogach... edit: sprawdziłam. nazywają się [B]ABRI LET MIDI[/B] i mają wymiary 45cm[B](!!!)[/B] x 18cm i chłonność 800ml.
  15. jeszcze raz napiszę(i mam nadzieję, że dogo nie skasuje znowu postów!) że niesamowicie piękne widoki, malownicze miasteczko, fantastyczna pogoda i w tym wszystkim śliczna arinka :loveu: a u nas dzisiaj też było słońce i chociaż zdycham przez ból żołądka to posiedziałam sobie trochę na leżaczku i było całkiem przyjemnie.
  16. [quote name='Donvitow']Kurcze koło schroniska tez mieszkają sarny i bażanty. mam mieszane uczucia jak spuszczam psy.:([/QUOTE]gdzieś te bidy muszą pobiegać, co więcej mają? te spacery to jedyne na co czekają :( a z resztą te wasze schroniskowe bardziej najedzone niż wiejskie kundle, które muszą sobie radzić same.
  17. [quote name='bira']Koło mojego bloku na łąkach psy zagryzły dorosłą sarnę. Poszłam tam nieświadoma z Birrą i Ambą i jak zobaczyłam Birre wlekącą w pysku poszarpanego zwierzaka to mało z tego świata nie zeszłam, ta szła radośnie do mnie ze swoim znaleziskiem a mi gwiazdki przed oczami zaczęły migać ;-) Do tego Amba biegała jak wściekła dookoła... Najgorsze, że ona z tym się rozstać nie chciała............... Ale wiem czyje psy to zrobiły, bo wiecznie po tych łąkach samopas latały i atakowały innych... A facet uznaje się za miłośnika zwierząt...[/QUOTE] coś okropnego...
  18. [quote name='magdabroy'] Ale jeśli o taką zwykłą pod głowę, to wiem, że się nie daje maluszkowi.[/QUOTE] i masz rację :)
  19. [quote name='sowillo'] Ale mnie kurde dzisiaj przestraszył, wojnę stoczył z winniczkiem ( taki wielki ślimak ) i ten skubany go chyba ugryzł. Zaczął trzepać głową jak opętany z pyska pełno piany...no masakra. To ja go szybko do domu a ten spieniony cały czas jakby się proszku do prania nażarł, dałam mu mleka bo to podobno bardzo neutraluzuje trucizny, kwasy itp itd i faktycznie pomogło praktycznie od ręki. Ale stracha mi narobił niezłego głupek jeden :roll:[/QUOTE]eeeeee, chyba go po prostu śluz ślimaka obrzydził:evil_lol: winniczki nie są jadowite, są ponoć nawet jadalne! chyba że to winniczek nie był, tylko jakiś inny ale ja obstawiam, że mu się do języka śluz przykleił i po prostu biedny piesek spanikował ;)
  20. [quote name='magdabroy']Fajnie zaszaleliście :) Ale z tego co się orientuję, dziecku się nie daje poduszki :shake:[/QUOTE]a powiem ci, że taka podłużna poduszka(bo pewnie taką kupili, bo są zwykle w kompletach z kołderką) bardzo się przydaje przy noworodku, bo bierzesz sobie takiego noworodka i całego kładziesz na tej poduszce i jest go wygodniej trzymać i karmić ;)
  21. [quote name='malawaszka']to co? jakieś psy ją zabiły? kurcze jak mnie to denerwuje, że psy samopas biegają :shake: [/QUOTE]może psy albo lisy. nie wiem...u nas sporo psów biega samopas, więc całkiem możliwe, że polują, bo pewnie jeść dostają tylko czasami i to pewnie jakieś resztki. karol powiedział, że jutro ją zakopie ale ja myślę że do jutra zostaną same kości. [QUOTE] my też nie mamy kanalizacji ;)[/QUOTE] :turn-l::turn-l:wieśniaki
  22. [quote name='malawaszka']noo raczej :D[/QUOTE]tak myślałam ;) [quote name='chita']to jeszcze dziewczyny musicie jakiegos wiatraka postawic co pradu naprodukuje i bedzie git majonez:evil_lol:[/QUOTE]ooo! to jest myśl! [quote name='Donvitow']Wiatrak ? mowy nie ma. Ptaki po ziemi nie chodzą. Oczyweiście podlewanie wodą z własnej studni jest wiele tańsze. Niestety w cenie wody wodociągowej połowa to automatycznie policzona cena ścieków.[/QUOTE]"nasze" chodzą....i szukają wody tam gdzie było oczko :( trochę mam wyrzuty sumienia z tego powodu ale liczę na to, że nauczą się pić z miski. u nas na wsi nie ma jeszcze kanalizy, jest szambo, więc woda tania, bo własnie nie ma tych opłat za ścieki. luiczymy na to, że w końcu zrobią kanalizę bo do wsi obok już doszła ale czy do nas dojdzie (i kiedy, jeśli w ogóle) to nie wiadomo. tak, tak...mieszkamy w zapyziałej dziurze bez kanalizy:oops::evil_lol: właśnie karol wrócił, był na naszym polu i znalazł małą sarenkę na pół zjedzoną, jeszcze "świeżą" :( :( w sobotę jej nie było, bo cały dzień kosiła trawę.
  23. [quote name='dronka']Ona jest jeszcze w Swarzędzu, ale mamy dla niej tymczas, kombinujemy transport.[/QUOTE]a dokąd ten transport?
  24. powiedzcie, co z tą sunią? [URL]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=429536440406134&set=a.200206906672423.62852.193949287298185&type=1&theater[/URL] czy ona trafi do schroniska czy macie jakiś dt dla niej? kurcze, ona wygląda IDENTYCZNIE jak moja lucynka!!! :( edit: właśnie ta z postu wyżej. chyba pisałyśmy jednocześnie.
  25. [quote name='Donvitow']Kora będzie miała Dom pod Wrocławiem. Warunki lokalowe,podejście do adopcji, świadomość, opieka nad poprzednim ciężko chorym psem, orientacja w temacie " dysplazja", świadomość konieczności sterylizacji i dalszej fachowej opieki weterynaryjnej z koniecznością ew zabiegu ,zgoda na kontakt z koordynatorem adopcji z gaju pozwoliło z radością przyjąć propozycję Państwa przygarnięcia Kory. Dzisiaj po godz 18 będziemy jeszce " dogrywać" kwestie transportu. Kora była " na kontroli" u Prowadzącego ją lekarza. Miała usunięte szwy. Pan Dr jest zadowolony z pełnej ruchomości stawów, brakiem ograniczenia ruchu w nich i chodem Kory. Jestem też mile zaskoczony natychmiastowym efektem zabiegu. Mam nadzieję że efekt ten będzie trwały. Kora spędzi z Państwem wiele lat w dobrej kondycji fizycznej co będzie dla nich nagrodą za dobre serce i adopcję " psa specjalnej troski" . Teraz już tylko trzymam kciuki by wszystko " zagrało" :)[/QUOTE]łał! wszystko brzmi fantastycznie! trzymam kciuki :)
×
×
  • Create New...