-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by irysek
-
cukier skacze, narazie przez 3 dni mam dawac 10 jednostek inusliny. zobaczymy co dalej. a na operacje juz z 1000zl jest pieniadze ciagle zbieramy wiec trudno to tak oszacowac. mamy specjalne pudelko po ferrero rocher ;) i tam odkladamy to co dostajemy do reki, au mnie na kocie jest rowne 200zl. musze w koncu wybrac je i tez przelozyc do pudelka. tak wyglada sprawa. musze zainwestowac w jakas obrozke i smyczke. bo chyba bercia juz u nas zostanie na zawsze. nikt nie jest nia zainteresowany. miski kupilismy jej juz z chlopakiem pierwsza klasa. ze stali nierdzewnej na gumie zeby sie nie slizgaly. teraz kolej przyszla na smycz i obrozke. chociaz nie spieszy mi sie tak z tym bo na spacer chodzi luzem. ale na to i tak dam ze swojej kieszeni a nie z bazarkowej. to na tyle.
-
no wiec sa dwie wiadomosci jak to np na filmach :) dobra i zla: 1. Bere mozna zoperowac 2. jedno oko kosztuje 1000zł
-
to moze ja wkleje swoje bazarki ;) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=64707&highlight=irysek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65477&highlight=irysek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=64722&highlight=irysek i ostatni, ktory gdzies zniknal. nie wiem co jest? wystawilam jeszcze takiego slicznego jamniczka porcelanowego. i ni ma. a jednak znalazlam jamnika slicznego, oto on: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65506&highlight=porcelanowy+jamnik
-
jak trzeba to trzeba, zalezy mi zeby w koncu ponownie ujrzala swiat, wiec bez paseczkow ani rusz.
-
paski ida w ruch o nietypowych godzinach wiec przechodniow nie ma zbyt duzo. na dodatek ludzie z sasiedztwa juz wiedza ze bercia ma cukrzyce wiec pewnie mysla sobie tylko ze to jakis etap leczenia. nikt sie narazie nie smial :)
-
a wiec Bercia wybiera sie do weta na ogledziny w poniedzialek na 15.15. wtedy napisze wiecej na temat operacji jej kosztow terminu itd. dziekuje wszystkim za zainteresowanie.
-
a o berci duzo by pisac, biega skacze ociera sie o nasze nogi, jak chlopak wraca z pracy szczeka pod drzwiamia potem domaga sie glaskania, regularnie zaglada do chomikow (bo mamy dzungara i syryjskiego). na szczescie ma za krotka szyje wiec nie ma jak zadnego zlapac. bo ja jej podstawiam pod mordke ktoregos z nich to capie zebami. je az za dobrze pije w zaleznosci od poziomu cukru, nie siusia juz prawie w domu. ostatnio w tym tygodniu zdarzylo jej sie raz przylgnac do dywanu w sypialni. co do badania siuskow paskami to nei takie proste, nie mowiac juz o lapaniu w pojemnicze. ona tak rozchyla nozki ze prawie siada na ziemi przy siusianiu. wiec jest to nie lada wyczyn zeby ten pasek jej podetknac a jak tylko go poczuje to sie tak smiesznie do tylu oglada co jej tam sie dzieje z tylu :) ogolnie jest przeslodka i przekomiczna. zeby tak jeszcze widziala, bo ta cukrzyca mi nie przeszkadza a widzenie przydaloby sie jej. zeby chociaz zobaczyla swoja ukochana pancie ktora ja znalazla. to na tyle chyba.
-
ale cos nie moge sie do weta dodzwonic
-
bohaterka bercia? bo widze ze mama tu wjechala z kicia... Bercia dobrze cukier jej skacze troche, a na poneidzialek postaram sie umowic do weta na obejrzenie tych jej galek i komentarz ogolny do operacji.
-
hop hop, czy nikt nie zagląda do mojej Beruni? Tak sie wszyscy dopominali o zdjecia a tu cisza...;-(
-
dzięki Kam. no udało jej się. miło by bylo jakby jeszcze znalazla jakis domek z ogrodem. no i zeby ta operacje oczu w koncu zrobic. wtedy bym sie cieszyla.
-
No i końcówka: Wszystkie 3 w ogródku na słoneczku Przywitanie Berci (i reszty) i pańcią Z tego co mama mówiła to nie. Czuła się jak u siebie w domu, czyli jak u mnie :) polubiły sie między sobą psy z Berą i z kotem. Ogólnie wszystkie sie polubiły w skrócie pisząc.
-
Ciąg dalszy: Z Dolarem w kojcu Pokerka (I) Z Dolarem w kojcu Pokerka (II) W toalecie Podczas spaceru po trawce (I) Podczas spaceru po trawce (II)
-
Mama nic mi nie zdążyła powiedzieć o zdjęcicach. Dobrze, że sama na to wpadłam. A więc wklejam kilka najciekawszych moim zdaniem: Wszystkie 3 przy korytkach Berusia w całej okazałości Bercia podczas snu (wygląda przesłodko)
-
Muni(Ostrów Maz.)wypłynęło oko. Razem z synkiem w nowych domach:)
irysek replied to ronja's topic in Już w nowym domu
takie wszystkie jestescie przerazone ze nie widzi na jedno oczko, ja tydzien temu przygarnelam sunie 9 lub 10 letnia z cukrzyca i na dodatek calkiem slepa... blakala sie po miescie to ja wzielam. rzadna katastrofa to ze jest slepa. zbieram wlasnie na operacje. i powiem tyle ze jesli ta moja mozna zoperowac tak ze bedzie widziala to i Muńce też się da odnowic oczko. nie ma co panikowac. no i zycze dalej powodzenia. piszcice na bieząco co z nią i czy juz sie wyrwala ze schronu! -
a kózka nie ma skarpety w afn, bo jest u mnie i pieniądze idą od razu na moje konto. tak jest wydaje mi się prościej. a rzadna złotówka nie zginie co osobiście obiecuję. z moich aukcji pieniądze idą na moje konto. z mamy na mamy a potem mama tyle ile dostała z bazarku da mi na operację oczek bery.
-
narazie nie. je ryz z mieskiem i marcheweczka.
-
nie umiem! kózka juz po badaniach. ma cukrzyce. wyniki krwi musze dzis odebrac i zobaczymy jak tam nerki. oczka mozna zoperowac i bedzie widziala ale to zalezy od stanu nerek. mama moja peniw napisze dokladniej bo bardziej sie orientuje i zna na tych sprawach. a wiórek to mały drań i szatan. mimo tych nóżek schorowanych dał nogę. oby sie znalazl.
-
a jesli chodzi o wiorka to mama wyrwala go ze schroniska, byl z tydzien u bianki. znalazl dom kolo glucholaz i wczoraj im uciekl. no i jest rozpacz bo bardzo go pokochali. oby sie znalazl.
-
właśnie się dowiedziałam od mamy że usg dobrze. czyli nie ma ropomacicza ani innych takih starsznych chorób. teraz czekaja na badanie krwi w stronę nerek i cukrzycy. bo maluch bardzo duzo pije i siusia. zobaczymy. a domu trzeba jej cały czas szukac i o to nadal wszystkich proszę.
-
Wszystko ruszy w poniedziałek. wtedy napiszę skąd taki brzusio duży ma. A teraz zabieram się za zrobienie bazarku dla niej. zapraszam.